evel Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Moim zdaniem kompletnie od czapy jest wmawianie komuś, że się rezerwuje dla niego psa, gdy w rzeczywistości jest to niemożliwe z kliku powodów, np. takich, że pies ma już zdeklarowany, sprawdzony DS, że w chwili obecnej pies jest po operacji i wszyscy czekamy, aż jej stan zdrowia pozwoli na opuszczenie schroniska, a także z uwagi na fakt, iż jest on pod ścisłą opieką wolontariuszek i bez ich wiedzy i zgody nie zostanie wydany nikomu, choćby przyleciał prosto z księżyca i pokazał zaświadczenie od papieża. Jest to nie fair w stosunku do potencjalnego adoptującego, do ludzi zaangażowanych w pomoc temu konkretnemu psu oraz choćby do pracowników schroniska, których się stawia w niezręcznej sytuacji. Quote
olly Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Dziewczyny, Pan z Lubartowa nie przechodził żadnej procedury adopcyjnej, to Pan, który trzymał swojego poprzedniego boksera przy budzie, już kilka razy próbował adoptować od nas psa dziwnymi sposobami... Dlaczego mając numery telefonów do nas (są dostępne na stronie www) nie zadzwonicie i nie dopytacie się wszystkiego. Tequila nie jest pod naszą opieką i nigdy nie była, zostaliśmy poproszeni o pomoc, oferowałyśmy DT dla niej, zdecydowałyście, że zostaje u Was, dzięki temu mogliśmy wyciągnąć kolejnego boksia. Byłam w kontakcie z Pirahnią i wszystko było ustalone. Gdy napisałyście na wątku, że został sprawdzony potencjalny DS i jest OK, każdemu chętnemu mówiłyśmy o tym. Po co te afery? nie można spokojnie tego wszystkiego wytłumaczyć?? Quote
AgnieszkaO Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 ladySwallow napisał(a): Skoro przedstawiciele fundacji są na dogo, na wątku, to co przepraszam bardzo stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić odpowiednie zmiany na stronie? To tylko nauczka, żeby wszystko robić samemu, bez "pomocy" fundacji. Poza tym - rozmawiałam dziś z osobą, która ogłaszała na SIEBIE Tequillę, obiecała sukę ze strony usunąć - no to kto tam w końcu działa? Na kogo są ogłaszane psy? Nawet jeśli są, to przecież nie wchodzą na każdy wątek, a jaka różnica w napisaniu do nich maila, który na pewno zostanie odczytany, a pisania tu? Dla Ciebie żadnej i tak stukasz w klawiaturę. A sprawa na pewno nie pozostanie bez odzewu jeśli wyślesz maila. Co do robienia wszystkiego jak sama napisałaś "bez pomocy fundacji", to część osób znalazła Lusiaka właśnie na ich stronie. Mało tego to fundacja podsunęła nam DS, bo wcześniej starał się o adopcję innego psa. Więc myślę, że warto się do nich zgłaszać. Tylko tak jak wcześniej powiedziałam, jasno zasady określasz. Przecież tam też pracują ludzie i można się dogadać. Z Lusią było tak, że sama ją ogłaszałam na siebie, na stronie fundacji jest nadal, bo różne rzeczy mogą się wydarzyć i uważam, że to normalne że tam jest numer do kogoś z fundacji. ladySwallow, wyślij maila/ zadzwoń do fundacji jutro i będzie wszystko wyjaśnione:) Quote
LadyS Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 (edited) olly napisał(a):Dziewczyny, Pan z Lubartowa nie przechodził żadnej procedury adopcyjnej, to Pan, który trzymał swojego poprzedniego boksera przy budzie, już kilka razy próbował adoptować od nas psa dziwnymi sposobami... Dlaczego mając numery telefonów do nas (są dostępne na stronie www) nie zadzwonicie i nie dopytacie się wszystkiego. Tequila nie jest pod naszą opieką i nigdy nie była, zostaliśmy poproszeni o pomoc, oferowałyśmy DT dla niej, zdecydowałyście, że zostaje u Was, dzięki temu mogliśmy wyciągnąć kolejnego boksia. Byłam w kontakcie z Pirahnią i wszystko było ustalone. Gdy napisałyście na wątku, że został sprawdzony potencjalny DS i jest OK, każdemu chętnemu mówiłyśmy o tym. Po co te afery? nie można spokojnie tego wszystkiego wytłumaczyć?? Jak widać - nie można. Informacja na stronie jest myląca (skoro wiecie, że suka ma DS, to może po prostu ją zdejmijcie?), w kontakcie z fundacją ktoś mówi, że suka jest w schronie, bo jest na kwarantannie (?!) i jeszcze odmowa zdjęcia ze strony - mimo, że suka nie jest pod Waszą opieką. Jeśli fundacja nie ma sobie nic do zarzucenia, to reaguje tak, jak Wy? Zarzucając, że robimy awanturę? Czy Wy nie widzicie, że taka pomoc - w tym przypadku - po prostu szkodzi? Jeśli ktoś chce wyjasniać osobiście, zapraszam do kontaktu telefonicznego, mój psi nr: 519 851 337. Tutaj nie ma o czym dyskutować, sprawa jest jasna. Suka jedzie do DS w najbliższych dniach, od razu po wyjęciu szwów po sterylce. Jest zarezerwowana na wolontariuszy, mam więc nadzieję, że nikt więcej jej nie proponował do adopcji i szukał już transportu :roll: Nad resztą dyskutujcie sobie i rozmyślajcie, ile chcecie - ja i inne osoby mamy już wyrobione zdanie. AgnieszkaO napisał(a):Nawet jeśli są, to przecież nie wchodzą na każdy wątek, a jaka różnica w napisaniu do nich maila, który na pewno zostanie odczytany, a pisania tu? Dla Ciebie żadnej i tak stukasz w klawiaturę. A sprawa na pewno nie pozostanie bez odzewu jeśli wyślesz maila. Co do robienia wszystkiego jak sama napisałaś "bez pomocy fundacji", to część osób znalazła Lusiaka właśnie na ich stronie. Mało tego to fundacja podsunęła nam DS, bo wcześniej starał się o adopcję innego psa. Więc myślę, że warto się do nich zgłaszać. Tylko tak jak wcześniej powiedziałam, jasno zasady określasz. Przecież tam też pracują ludzie i można się dogadać. Z Lusią było tak, że sama ją ogłaszałam na siebie, na stronie fundacji jest nadal, bo różne rzeczy mogą się wydarzyć i uważam, że to normalne że tam jest numer do kogoś z fundacji. ladySwallow, wyślij maila/ zadzwoń do fundacji jutro i będzie wszystko wyjaśnione:) Agnieszko, szczerze mówiąc - rozumiem, że chcesz załagodzić sytuację na wątku, ale to niepotrzebne. Tydzień temu było wiadomo, że suka idzie do DS, z czego cieszyły się osoby z fundacji. W tym osoba, na którą suka jest ogłoszona na stronie fundacji. Wnioskuję więc, że pisanie maili/dzwonienie jest niepotrzebne, bo osoby te już wiedzą, że suka ma DS. Dodatkowo dziś piranha rozmawiała z olly, a to ona zgłaszała sukę - i wie, że sucz ma DS. Czekam więc na usunięcie jej ze strony, żeby nie było nastepnych chętnych na jej adopcję i odesłanych w próżnię. Tequilla nie znalazła DS przez fundację, tylko przez nasze ogłoszenia. Co do korzystania z czyjejś pomocy, znów potwierdza się powiedzenie: umiesz liczyć? Licz na siebie. Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to w ogóle nie zgłaszałabym suki do fundacji. Edited January 10, 2012 by LadyS Quote
olly Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 to z Waszej strony była prośba, żeby wstawić ją na naszą stronę. Z tego co wiem suka nie jest jeszcze w DS, za chwilkę ktoś zadzwoni, że zdjęliśmy psa i wstawiliśmy ją w DS, a tam nie jest. Następnym razem jak prosicie o pomoc, to wypada informować co się dzieje z psem lub po prostu nie prosić nas o wstawienie jej na www. Nie mam czasu na ciągłe klikanie w klawiaturę, w ten sposób nie da się pomóc psom, jak masz ochotę to zadzwoń: 794505400 (OLA) lub podaj nr na pw to ja zadzwonię i pogadamy. PS- Wedle Waszej prośby suka zniknęła ze strony, przepraszamy, że chcieliśmy pomóc Dobranoc Quote
LadyS Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 olly napisał(a):to z Waszej strony była prośba, żeby wstawić ją na naszą stronę. Z tego co wiem suka nie jest jeszcze w DS, za chwilkę ktoś zadzwoni, że zdjęliśmy psa i wstawiliśmy ją w DS, a tam nie jest. Następnym razem jak prosicie o pomoc, to wypada informować co się dzieje z psem lub po prostu nie prosić nas o wstawienie jej na www. Nie mam czasu na ciągłe klikanie w klawiaturę, w ten sposób nie da się pomóc psom, jak masz ochotę to zadzwoń: 794505400 (OLA) lub podaj nr na pw to ja zadzwonię i pogadamy. PS- Wedle Waszej prośby suka zniknęła ze strony, przepraszamy, że chcieliśmy pomóc Dobranoc Proszę Cię, sama gratulowałaś, że jest dla niej DS - suka miała tam trafić już kilka dni temu a nie trafiła tylko ze względu na szwy. Nie pisz mi więc, że wypada informować, skoro na bieżąco jesteś na wątku. Mój nr psi podałam post wyżej. Taka pomoc to raczej niedźwiedzia przysługa. Quote
olly Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 ladySwallow napisał(a):Proszę Cię, sama gratulowałaś, że jest dla niej DS - suka miała tam trafić już kilka dni temu a nie trafiła tylko ze względu na szwy. Nie pisz mi więc, że wypada informować, skoro na bieżąco jesteś na wątku. Mój nr psi podałam post wyżej. Taka pomoc to raczej niedźwiedzia przysługa. No widzisz, same musimy interesować się psami, które nie są pod naszą opieką. Cieszę się, że Tequilka będzie miała fajny domek :) i o to właśnie chyba nam wszystkim chodzi :) Quote
sacred PIRANHA Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 AgnieszkaO napisał(a):edit: Sprawa wyjaśniona. Dopóki Teqiula nie będzie w DS (a dowiedziałam się, że jeszcze nie jest), nie może być usunięta ze strony nie odwracajmy kota ogonem...problem nie był w tym, że suka nadal była na stronie www, tylko w tym jakich informacji udzielano ewentualnym chętnym... ladySwallow napisał(a):Zaraz się okaże, że kilka osob z adopcji zrezygnuje, bo fundacja ogłasza nie swoje psy na siebie... no jeżeli człowiek dzwoni na ogłoszenia NIBY fundacyjne i ktoś niby z fundacji udziela informacji, ze suka jest tu i tu i nie jest pod niczyją opieką i nadal szuka domu...a pozniej się okazuje ze suka od tygodnia ma zaklepany dom i jest pod opieka wolontariuszy, to rzeczywiście mozna się zniechęcić jesli chodzi o opieranie się na informacjach przekazywanych przez kontakt z ogłoszenia fundacji... Germaine napisał(a): My im udzielamy podstawowych informacji i kiedy juz konkretnie zainteresują się juz jednym psem przekierowujemy do opiekuna. Czy to jest aż tak skomplikowane i trudne do zrozumienia? Nie, to jest proste jak budowa cepa. Pytanie co uważasz za podstawowe informacje? Bo np. dla mnie podstawową informacja jest to, czy pies jest nadal do adopcji, czy nie i pod czyją jest opieką (z kim można się kontaktować w sprawie szczegółów ewentualnej adopcji). ladySwallow napisał(a):Temu, że dziś rozmawiałam z osobą, która nie miała zupełnie wiedzy o psie, a stwierdziła, że suka jest ZAREZERWOWANA, bo wczoraj/dziś zgłosił się dom stały chętny na sukę. Ba, osoba ta stwierdziła, że suka nie jest pod niczyją opieką (tylko przebywa sama sobie w schronisku), a tymczasem jest zarezerwowana na nas i bez nas wydana nie zostanie. I o to, że inny DS też chciał Tequillę - i nawet był wstępnie organizowany transport I to jest sedno problemu. Nie to, że suka mimo tego, ze od tygodnia wiadomo ze ma ds i Wy o tym wiedziałyscie nadal była na stronie (bo to jest gowno nie problem)a to jakich informacji udziela osoba, na którą wystawiłyscie (czy ktoś wystawił ale w Waszym fundacyjnym imieniu) ogłoszenia. olly napisał(a): Gdy napisałyście na wątku, że został sprawdzony potencjalny DS i jest OK, każdemu chętnemu mówiłyśmy o tym. ladySwallow dziś odezwała się na Wasze ogłoszenie i nie usłyszała tego od tego kogos, na kogo było ogłoszenie wystawione przez uzytkownika SOS bokserom... Pan, ktory dzis do mnie dzwonił też, ten ktos kto organizował juz wstepnie transport tez... olly napisał(a):No widzisz, same musimy interesować się psami, które nie są pod naszą opieką. wszyscy wyciagniemy na przyszłość wnioski z tej zupełnie niepotrzebnej nikomu afery... Wy może po prostu nie wypowiadajcie się tak szczegółowo na tematy psów, które nie są pod Wasza opieką, albo kontrolujcie bardziej wystawiających ogłoszenia co tam odpisują...pomocą byłoby wstawienie suni na strone z namiarami na mnie -inne fundacje robią tak i nie mają problemów,ze ktos musiałby wykonac X telefonow- szczerze mowiąc, byłam pewna że tak to zostanie przeprowadzone. Chya się źle zrozumiałyśmy, albo ja byłam niedoinformowana...Wielokrotnie korzystałam z takiej pomocy przeróżnych fundacji, ktore umieszczały na swojej stronie "moje" psiaki, ba! nawet robiły pakiety ogłoszeń dla nich (z moimi danymi właśnie), dzieki takiemu rozwiązaniu można uniknąć własnie takich akcji... Quote
Alicja Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 (edited) Myślę , że nie powinno się niefundacyjnych psów na stronach wystawiać z nr fundacyjnym . Dobrze że są na stronkach fundacji ale nr powinien być do osoby władnej i będącej na bieżąco. Po pierwsze by było sprawniej po 2gie dziewczyny z fundacji nie miały by kłopotów potem ja powyższy. Edited January 11, 2012 by Alicja Quote
LadyS Posted January 11, 2012 Author Posted January 11, 2012 Ciekawe, jak tam usuwanie nielegalnego (jak się dowiedziałam) profilu ogłoszeniowego fundacji na tablica.pl Quote
Kapsel Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Ręce opadają na te wypociny!!!!!!!!!!!!! Ciekawe co by było jakby to staruszeczka bezzębna była, ciekawe czy takie buńczuczne byście były!!!!!!!!!!!!!!! Cholera człowiek chce psu pomóc, a tutaj pretensje!!! Często są na mnie psy, które są w schronach i w życiu nikt pretensji nie miał o to, wręcz dziękowano mi za to że: wysyłam ankietę przedadopcyjną mimo że pies schroniskowy, załatwiamy wizytę przedadopcyjną i dopiero po tym dajemy informację gdzie pies przebywa w jakim schronie i kontakt do osoby opiekującej sie psem w schronie, po uprzedzeniu opiekuna psa i poinformowaniu, że to dobry dom!!!!! Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. My musimy kawał roboty odwalać a tutaj pretensje!!!!!!!!!! Ręce opadają i zniechęcają do jakiejkolwiek pomocy. Quote
LadyS Posted January 11, 2012 Author Posted January 11, 2012 [quote name='Kapsel']Ręce opadają na te wypociny!!!!!!!!!!!!! Ciekawe co by było jakby to staruszeczka bezzębna była, ciekawe czy takie buńczuczne byście były!!!!!!!!!!!!!!! Cholera człowiek chce psu pomóc, a tutaj pretensje!!! Często są na mnie psy, które są w schronach i w życiu nikt pretensji nie miał o to, wręcz dziękowano mi za to że: wysyłam ankietę przedadopcyjną mimo że pies schroniskowy, załatwiamy wizytę przedadopcyjną i dopiero po tym dajemy informację gdzie pies przebywa w jakim schronie i kontakt do osoby opiekującej sie psem w schronie, po uprzedzeniu opiekuna psa i poinformowaniu, że to dobry dom!!!!! Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. My musimy kawał roboty odwalać a tutaj pretensje!!!!!!!!!! Ręce opadają i zniechęcają do jakiejkolwiek pomocy.[/QUOTE] Kapsel, przeczytaj najpierw, o co chodzi, a potem się ekscytuj. Rozmawiałam wczoraj z olly i zostało wyjaśnione: nie chodzi o to, ze suka STRONIE FUNDACJI jest na Was. Chodzi o to, że została ogłoszona z informacją w OGŁOSZENIU, gdzie się znajduje i obcy facet pojechał się wykłócać, że chcą ją natychmiast, bo przeszedł procedury adopcyjne. Jak powiedziała olly, o ogłoszeniach nie wiedziała, choć suka była ogłoszona - jak wczoraj jeszcze 40 innych bokserów - na koncie Fundacja SOS Bokserom na tablica.pl. A w jej sprawie odzywała się nie olly, na którą była suka ogłoszona na Waszej stronie, tylko jakaś obca dziewczyna, kompletnie nic nie wiedząca w jej sprawie i okłamująca chętnych. Czas chyba zrobić porządek w szeregach "pomocnych" wolontariuszy. Więc albo wypowiadasz się nie wiedząc, o co chodzi, albo to, co piszesz - że nie mówicie, w którym schronie jest pies i podajecie dane dopiero po wizycie - nie jest prawdą. Po rozmowie z olly skłaniam się do tego pierwszego - czy słusznie? Quote
sacred PIRANHA Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 [quote name='Kapsel'] dopiero po tym dajemy informację gdzie pies przebywa w jakim schronie i kontakt do osoby opiekującej sie psem w schronie, po uprzedzeniu opiekuna psa i poinformowaniu, że to dobry dom!!!!![/QUOTE] własnie cały problem w tym, że w tym przypadku tak nie było - cięzko to zrozumiec? Ten ktos na kogo SOS BOKSEROM wystawiło ogłoszenia na tablica.pl po pierwsze podawał informacje gdzie dokladnie suka jest (przyszedl facet do schroniska i sie awanturował i sciemniał ze SOS bokserom mu pozwolilo psa wziac ze schroniska!), po drugie mimo ze wiedzieliscie ze suka dom juz ma informował ze suka jest nadal do adopcji i przyjmowal kolejne zgloszenia chetnych osob... Więc albo ten ktoś na kogo wasze ogłoszenia są wystawiane jest niekompetentny, albo macie problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo nadal nie rozumiecie o co my mamy pretensje... Ja nie jestem laikiem, ktory pierwszy raz w życiu chce jakiemus psu pomoc. Nie jestescie pierwszą fundacją z ktora mam do czynienia i nie wy pierwsi umieszczaliscie "mojego" psa na swojej stronie, ale musicie byc swiadomi, ze robiac ogloszenia tak jak robicie i podajac zglaszajacym sie ludziom takie informacje jakie podawaliscie na temat Tequili (dokladne miejsce jej pobytu) narobiliscie wolontariuszom w zamojskim schronisku problemów, a ludzie ktorzy nastawiają się na jakiegos psa a pozniej sie dowiedza ze pies od tygodnia ma dom moga zwyczajnie do adopcji w ogole sie zniechecic...tyle... ja już nie wiem czy profil SOS BOKSEROM na portalu tablica.pl jest w waszych rekach czy w jakich, ale o to ogłoszenie i osobe na ktora w tym ogłoszeniu sunia była wystawiana ja mam pretensje... nie o waszą strone fundacyjna! Quote
LadyS Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 Tequilla w czwartek miała zdjęte szwy, a w piątek rano pojechała do domu stałego - państwo po nią przyjechali. Obecnie jest ok, rana w porządku, sucz czuje się dobrze, niechętnie jedynie wychodzi na spacery, ale powoli się przekonuje. Quote
sacred PIRANHA Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 ja jeszcze tylko dodam, że tak jak podejrzewałyśmy potraktowała papugi dokładnie tak samo jak gołebie...kompletnie jej nie interesują;-) Teqisia była też super grzeczna przy kąpaniu i ogólnie cały czas gra aniołka;-) Quote
sacred PIRANHA Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 będzie dobrze;-) mam stały kontakt z domkiem (pogadałysmy sobie dziś z pania o wszystkim, kupkach itp hihi), no a w razie czego na miejscu jest cioteczka evel, dobry behawiorysta w Lublinie tez jest także cóż moge powiedziec....szczęscia suniu!!!! Łezka w oku się zakręciła;-) Quote
LadyS Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 Serdecznie prosimy o oddanie głosu na schronisko w Zamościu, w konkursie TESCO: http://www.facebook.com/Eksperci.Tesco?sk=app_293130837399609 W tamtym roku schronisko zajęło trzecie miejsce, dzięki czemu zwierzęta dostały karmę oraz nowe budy, stworzone dzięki funduszom z akcji. Wspomóżcie schronisko, z którego pochodzi nasz podopieczny z tego wątku! Quote
LadyS Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 [quote name='Agnezia']Zagłosowałam :)[/QUOTE] Super, dzięki :) Quote
LadyS Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 Wieści z domku Teq: Tequilka powoli przekonuje się do spacerów, schody nie sprawiają jej już problemów. Wczoraj pierwszy raz przejawiła chęć do zabawy, była wesolutka. Zaczyna też reagować na dźwięk domofonu, cieszy się z powrotu domowników. Powoli odkrywa, że spanie na łóżku jest wygodniejsze od spania na swoim posłaniu ;D Niestety zdarza jej się jeszcze siusiać w domu, ale pracujemy nad tym ;) Quote
Alicja Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 kochana :loveu: https://lh6.googleusercontent.com/-eo7-hcVTVXE/TxSBRTPsA1I/AAAAAAAACEc/R0TURPo-qDA/s640/DSC06671.JPG Quote
Yana Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 może warto podpowiedzieć domkowi, żeby zamiast łańcuszka dostała zwykłą obrożę z adresówką. Z własnego doświadczenia wiem, że bokser potrafi uwolnić się z takiego lańcuszka nawet jak jest w opcji zacisk. Quote
LadyS Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Wieści od Teq: Można powiedzieć, że Tekila na dobre zaklimatyzowała się w naszym domu. Jest szczęśliwa kiedy wszyscy jesteśmy razem. Przestała jeść łapczywie, już wie, że pełna miska nie zniknie. Uczy się do czego służą zabawki. Uwielbia spacery, jednak odnosze wrażenie, że cały czas szuka poprzednich właścicieli, uważnie obserwuje przechodzących ludzi. Oczywiście jest pozytywnie nastawiona do wszystkich. Teki jest żywiołowym psem, na spacerach szaleje, próbuje uwolnić się ze smyczy, jednak uważam, że jeszcze nie jest gotowa na spuszczenie jej ze smyczy, chociażby ze względu na lęk przed większymi psami. Wieczorami czeka na powrót pana, wie, że czeka ją szalona zabawa, wtedy szczeka, wyje i skacze na kanapie - to typowy boksio kanapowiec. Quote
sacred PIRANHA Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 uśmiechnięta ostatnia fota jest najlepsza! Aż się chce pomagac nastepnyn!!! oby wiecej takich dsów;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.