Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
...no wlasnie sama niewiem co z tym witaniem mnie... bo prawie mnie wywraca... :)

...

Hmmm, nie wiesz? Przecież to widać wyraźnie jak nisko Twój pies Cię ustawił w waszym stadzie :roll: Kupa pracy przed Tobą :fadein:

Moja ogórkowa...nie śmie mnie witać, chyba, że sama ją zawołam i pozwolę się powitać, ale i wtedy nigdy nie próbuje na mnie np skakać.

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
[to nie polecasz szkolenia zwiazkowego?? z tego cowiem to chyba jest tansze nieco... ale jak tak sie nie stosuje metody wzmocnienia pozytywnego to chyb anie szkodzi tylko wazne zeby bylo bezstresowe dla psa . czy zle zrozumialam??

:P

Jestes z Wroclawia? Bo z tego co wiem, to Wroclaw ma rewelacyjne szkolenia. Zdecydowanie oparte na wzmacnianiu pozytywnym. Jeszcze jedna zaleta tych szkolen jest to, ze nie dziela psow na rasy trudne i latwe do szkolenia. Jak chcvesz to moge sie dowiedziec, gdzie we Wroclawiu jest jakas fajna psia szkola.

Posted
Moja ogórkowa...nie śmie mnie witać, chyba, że sama ją zawołam i pozwolę się powitać.

no tak ale problem tkwi w tym ze ja sama ja wolam juz od wejscia a ona wtedy zaczyna skakac. i nawet jak pisala Rotti odwracanie sie od psa nic nie daje poniewaz nawet jak stoje tylem to ona skacze...

Hania dziekuje:) wiesz juz szukalam szkolek ale zazwyczaj sa daleko a bede musiala z psem jezdzic tramwajami wiec myslalam wlasnie albo o szkoleniu w zwiazku albo na Stadionie Olimpijskim ( tyle ze niewiem nic o tej szkole poza tym co jest napisane na ich stronie internetowej, tzn nie znam nigogo kto by mi mogl powiedzec cokolwiek na jej temat). do obu tych szkolek mam niezbyt daleko. wiec jakbys mogla czegos sie dowiedziec o tej szkolce to bylabym wdzieczna. szkolka nazywa sie artemis ( to nie jest reklama) :)

Posted

Jak ja wolasz - to trudno.

Ja oduczam moje psy skakania przez ignorowanie ich gdy skacza. Gdy przestaja - wtedy dopiero sie witamy. Na poczatku bylo trudno - bo jak zdjac buty, czy kurtke jak psy mi wskakuja na plecy - ale udalo sie :-)

Z tego co wiem to artemis jest o.k. Poza posluszenstwem maja tez agility - mozna sie z psem wyszalec ;-)

o zwiazkowe sie dowiem.

Pozdrawiam

Posted
no tak ale problem tkwi w tym ze ja sama ja wolam juz od wejscia a ona wtedy zaczyna skakac. i nawet jak pisala Rotti odwracanie sie od psa nic nie daje poniewaz nawet jak stoje tylem to ona skacze...

No to jutro jej nie zawołaj jak zwykle...i napisz co będzie 8)

A jak skacze, to idź z obojętną miną/ignorując i nie patrząc na psa...na nią tak całym ciałem/jakby pies był powietrzem. I odwracaj się od psa; a jak skacze Ci na plecy zrób nagły zwrot frontem i znowu idź na nią.

Sorki (odbiorę Ci frajdę :roll: ), ale...masz przestać witać się z psem po Twojej nieobecności. Ty=Alfa wróciła/pełna ignorancja przez np 5/10 minut. Pies=powietrze. Po tym czasie, ukucnij i WTEDY zawołaj psa do siebie na pieszczotki powitalne/smakołyki.

Ty określasz czas i miejsce powitania/oraz wszystkiego innego.

Przeczytałaś Fishera/ zacznij wreszcie pracować ze swoim psem/czas najwyższy :-?

Posted
Najgorsza jest ludzka nieświadomość. Wszyscy uważają, że jak rasa myśliwska to nie nadaje się do domu jako pies rodzinny. Poza tym z historią też u nas na bakier. Jeden facet mi kiedyś powiedział, że skoro nie ma dworów szlacheckich to i nie ma ogarów...

Ten to się pomylił: jest szlachta, są dwory i są ogary :)

Możecie mi wierzyć :)

Posted

shangri

Jeżeli we Wrocku strosuje się metody wzmocnienia pozytywnego na szkoleniach związkowych to OK. U nas tak nie jest, dlatego odradzałam. Czesto na szkoleniach związkowych stosuje się tzw. metody owczarkowe, a to nie jest za dobre, bo to stara szkoła. Jeżeli chodzi o Wrocek, to dobra szkoła jest przy torze wyścigów konnych. Jedna z instruktorek jest moją znajomą i wiadziałam efekt jej pracy na swoim briardzie i innych psach. Polecam :)

Posted

Rotti

dowiem sie jeszcze co i jak ale Partynice czyli tam gdzie te konie to jest dokladnie drugi koniec miasta wiec okolo1,5 godziny w jedna strone jak dobrze pojdzie korki i przesiadki... wiec tam chyba nie pojde tym bardziej ze szkolenie trwa dlugo i czesto to raczej nei bede mogla tam jezdzic bo wtedy za duzo czasu mi to zajmie a tyle to raczej nie bede miec chyba jednak poczekam az Hania mi cos powie na temat szkolenia zwiazkowego albo tego na Stadionie Olimpijskim :)

dziekuje za zainteresowanie :):):)

Posted
...Ten to się pomylił: jest szlachta, są dwory i są ogary :)

Możecie mi wierzyć :)

Gościu siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie...

Witamy pięknie, w gościnę prosim.... :D

Posted

"(...) Czasem tylko w pogoni zaciekłe OGARY,

Wpadłszy niebacznie między bagna, mchy i jary,

Wnętrznej ich okropności rażone widokiem,

Uciekają skowycząc, z obłąkanym wzrokiem;

I długo potem, ręką pana już głaskane,

Drżą jeszcze u nóg jego, strachem opętane (...)"

Adam Mickiewicz

"Pan Tadeusz, Księga I Matecznik"

1834r.

_223766_n.jpg

Posted

jakie fajne wierszyki ogarowe :)

aaa chcialam sie pochwalic ostatnio nie reaguje na psa jak wchodze i musze przyznac ze po chwili nie reagowania przestaje skakac tzn po kilku juz moich takich przyjsciach bez reakcji jest juz lepiej :)

wogole to wymyslilam sobie ze moze jak bede sie z kims umawiac na spacer bo bedzie mi latwiej upilnowac sunie z drugim psem tzn jak ktos zawola swojego psa to moj tez przybiegnie,

ale i tak bez cwiczen z linka sie nie obejdzie :)

Posted

Dzięki kochana za pomoc przy zdjęciach;)))) Co mi nasuneło pomysł pewien w ogórkowym temacie. Na tyłach domu mam dziki psi ogród do dyspozycji/duży=pieski moga swobodnie pobiegać. Ogrodzenie sprawdzone, ogród bezpieczny. Może by tak na późną wiosnę/tzn gdy będzie ciepełko na świecie; zorganizować spotkanie ogarów? Takie z grillem i z rodzinami.. :lol: Ja jak wiesz, jestem hodowlanie samotna :( ...ale Ty masz przecież kontakt z innymi ogórkami prawda? Napisz co myślisz o tym?

Posted
wogole to wymyslilam sobie ze moze jak bede sie z kims umawiac na spacer bo bedzie mi latwiej upilnowac sunie z drugim psem tzn jak ktos zawola swojego psa to moj tez przybiegnie,

ale i tak bez ćwiczeń z linką się nie obejdzie :)

Ja na Twoim miejscu za bardzo bym na to nie liczyła.

Poświata potrafiła robić takie numery, że jak biegała z jakimś kumplem i on został zawołany to ona leciała owszem, ale do tamtego właściciela. Grzecznie wykonywała przed nim siad i czekała na nagrodę.

No chyba, że masz kogoś znajomego z super wyszkolonym psem, który pomógłby wam w treningach. Wtedy Ira może zacząć papugować po drugim psie, ale zaznaczam że to musi być super wyszkolony pies. Inaczej niestety zacznie papugować złe nawyki.

A szkolenie Cię nie ominie. To naprawdę wspaniałe, bezstresowe uczucie mieć dobrze wychowanego psiaka.

Trzymamy kciuki.

pozdrawiamy

Posted
Dzięki kochana za pomoc przy zdjęciach;)))) Co mi nasuneło pomysł pewien w ogórkowym temacie. Na tyłach domu mam dziki psi ogród do dyspozycji/duży=pieski moga swobodnie pobiegać. Ogrodzenie sprawdzone, ogród bezpieczny. Może by tak na późną wiosnę/tzn gdy będzie ciepełko na świecie; zorganizować spotkanie ogarów? Takie z grillem i z rodzinami.. :lol: Ja jak wiesz, jestem hodowlanie samotna :( ...ale Ty masz przecież kontakt z innymi ogórkami prawda? Napisz co myślisz o tym?

A wiesz, że to super pomysł. Ja ze swoją złają piszę się wszystkimi rączkami i łapami. Co do reszty to nic nie gwarantuję, jakoś kontakty się nieco rozluźniły (mam wrażenie, że od momentu bywania na wystawach - niestety). W sezonie jesienno-zimowym ani razu nie byliśmy na Agrykoli. Za to dzięki Hani Poświata zaczęła nowy etap w swoim życiu - pierwsze kroki jako pies tropiący. Zobaczymy jak będzie na wystawie w Warszawie. Poza tym jako jednostki zmotoryzowane można też urządzać pikniki za miastem, tylko trzeba wyczaić jakieś fajne miejsce.

Ale całym sercem jestem za pomysłem integracji, trzeba będzie zacząć a reszta sama jakoś się rozwiąże.

gorące buziaczki

  • 3 months later...
Posted
Witam ogórkowo :angel: Nie napisałaś, że to najpiękniejsze pieski w swojej rasie ( to moja opinia, bez urazy :D ), no, wręcz elita...bo wszystko co najpiękniejsze wg mnie jest po Dusiole :D

bez urazy ale drażnią mnie takie wypowiedzi Dusiołek nie jest jedynym reproduktorem , niestety jest konkurencja u nas w karkowie jest saksofon i miałam okazję widziec juz jego trzy mioty, psy sa piękne i warto przyjrzec sie umerowi a mysle ze jego siostra jest wybitna konkurencja i wabi sie udra:)

Posted

Dusiołek nie jest jedynym reproduktorem, ale po nim jest najwięcej miotów. Bea100 wyraziła swoją opinię i nie musisz się aż tak oburzać.

Saksofon jest wspaniałym psem i jest synem Dusiołka.

Wasza matka, Chimera, też jest po Dusiołku, więc o co chodzi?

Zaprzeczasz sama sobie?

Posted
Po pierwsze nie burzę się Pani Beato,tak jak inne osoby na tym forum wyrażam swoja opinię

O gustach się nie dyskutuje 8)

Dusioł jest ZJAWISKOWY (taki pies się trafia w rasie raz na pokolenia), ma to coś nieuchwytnego i charyzmatycznego co powoduje, że (jeszcze raz napiszę: według mnie... 8) ) jest nie do pobicia mimo, że ma swoje lata i posiwiały pysk... :P

A ja ...napisałam prawdę (psy które wymieniłaś to dzieci lub wnuki Dusiołka :P ).

Posted

[

Nieważne kto po kim , powinno byc równouprawnienie. Pies to pies. ogar to ogar.ale U nas w Warszawie panuje niestety taki zwyczaj rozgraniczania na wstępie: to po Dusiołku, to od Hani i reszta.

Dla mnie wszystkie ogary są piękne i nie rozgraniczam o ten jest fajny "bo po Dusiołku".

Osobiście mieliśmy możliwość wzięcia szczeniaka po Cytrze i Dusiołku ale tego nie zrobiliśmy. Nie znaliśmy jeszcze tej Warszawskiej hierarchii.

Ale teaz bardzo się cieszę że wzięliśmy szczeniaka po córce Dusiołka- a co kto sobie mówi to jego sprawa, bo niestety spotkaliśmy się z zarzutem jak można wziąć szczeniaka z takiej hodowli?Ze mały,że zabiedzony ,że to i tamto.

Każga hodowla to inne psy- i nie należy brać za wzorzec tylko Dusiołka, bo dookoła jest bardzo duzo pięknych psów.

Posted
Dusiołek nie jest jedynym reproduktorem, ale po nim jest najwięcej miotów. Bea100 wyraziła swoją opinię i nie musisz się aż tak oburzać.

Saksofon jest wspaniałym psem i jest synem Dusiołka.

Wasza matka, Chimera, też jest po Dusiołku, więc o co chodzi?

Zaprzeczasz sama sobie?

Trudno zeby nie bylo po nim wiele miotów jak pies jest najstarszy i kryje caly czas, na tym przeciez polega hodowla zeby dobierac wybitne osobniki. Saksofon byl wystawiany poźniej wiec narazie doczekał sie malego dorobku.Doskonale wiem po kim był Saksio i Chimera i dzięki za mała lekcję z historii. Po drugie chciałam zauważyć że niestety nic co nie jest bezpośrednio po Dusiołku sie nie liczy ( i nie mam tu na mysli Puzona), jak czytam to forum wiele razy spotykam sie z tym podkresleniem.
(Cytat z odpowiedź na pw).

To może niezbyt dokładnie czytałaś.

Bo nie przypominam sobie żebym albo ja albo Bea100 przez te pół roku naszego bycia na forum wyrażały się nie pozytywnie o jakimkolwiek innym ogarze. Jeśli tak było to zacytuj te podkreślenia. A chwalenie swojego własnego psa jeszcze nie świadczy o nieliczeniu się z innymi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...