Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 438
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przeczytałam :crazyeye::angryy:

Przed chwilą dzwoniłam do nich. Z tego co zrozumiałam - wczoraj była jakaś chwila załamania, dzisiaj była rozmowa i Figa zostaje (?). Pogubiłam się :shake:. P. Wojtek powiedział, że są bardzo związani emocjonalnie z Figą. Sami nie bardzo wiedzą, co robić (?) i nie podjęli żadnej decyzji. Nie wiem, jak to rozumieć:shake:. Nie wiem, na ile było to "łagodzenie" sytuacji a na ile prawda.

To, co obiecał na 100% - nigdzie Figi sami nie oddadzą; porozmawiają wszyscy poważnie (?).

Jestem w szoku:angryy:, Karola - bardzo mi przykro... Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy...

Posted

Salibinko ja też niedawno do nich dzwoniłam i ustaliliśmy, że w ciągu dwóch tygodni Figa wraca. Dokładny dzień podadzą jak będzie wiadomo kiedy syn ma urlop by mógł z nią przyjechać. Są zdecydowani ją oddać. Skoro już teraz zaczęła przeszkadzać to potem może być gorzej. Ona zasługuje na dom, gdzie będzie kochana.

Posted

Karola, masz rację, Figa zasługuje na najlepszy dom, ten się okazał...:angryy:. Sami nie wiedzą, czego chcą.

Chodzi mi w sumie o dwie rzeczy
1. Skoro sunia była zadbana (a nie ma gdzie jej umieścić) może mogłaby tam zostać jednak do czasu aż coś wymyślimy.
2. Z drugiej strony martwię się, że skoro nie potrafią się jednoznacznie określić, może być tak, że znajdziemy dom, a oni będą robić problemy. W końcu są właścicielami.

Zastanawiam się, co lepsze dla Figi...

Posted

Uważam, że skoro postanowili ją oddać to lepiej ją odebrać. Oni chca ją oddać jak najszybciej, bo synowa jest w ciąży i się wyspać nie może, bo pies szczeka. :cool1: To co będzie jak się dziecko urodzi? Jak będą tak ciągle zmieniać zdanie to będzie coraz gorzej dla Figi. Teraz zostanie a za miesiąc czy dwa znowu będą chcieli się jej pozbyć. Przy takim podejściu lepiej ją zabrać już teraz. Tylko problemem jest to, gdzie ją umieścić. Gdyby Sarenka znalazła dom to by nie było problemu. To też taka fajna sunia, a już tak długo czeka na dom...

Posted

Kar0la napisał(a):
Uważam, że skoro postanowili ją oddać to lepiej ją odebrać. Oni chca ją oddać jak najszybciej, bo synowa jest w ciąży i się wyspać nie może, bo pies szczeka. :cool1: To co będzie jak się dziecko urodzi? Jak będą tak ciągle zmieniać zdanie to będzie coraz gorzej dla Figi. Teraz zostanie a za miesiąc czy dwa znowu będą chcieli się jej pozbyć. Przy takim podejściu lepiej ją zabrać już teraz. Tylko problemem jest to, gdzie ją umieścić. Gdyby Sarenka znalazła dom to by nie było problemu. To też taka fajna sunia, a już tak długo czeka na dom...


Rzeczywiście, chyba nie ma sensu przedłużać jej pobytu tam :-(:shake:.

Posted

Gosiapk napisał(a):
Karola ma rację, trzeba ją odebrać. Może u Murki mogła by przycupnąć?


Niestety nie stać mnie na hotel, :shake: zresztą szkoda mi jej dawać do boksu. Wiem, że u Murki by miala świetną opiekę, ale ta sunia już tyle razy traciła Pana, że zamknięcie w boksie byłoby dla niej wielką krzywdą.
Nie wiem co robić. :niewiem:

Posted

Państwo mają jeszcze raz wszystko przemyśleć. Nawet jeśli Figa wróci to może nie będzie to już w tej chwili. Będzie trochę czasu na szukanie domu lub może przez ten czas Sarenka znajdzie dom i Figa na spokojnie przyjedzie do mnie. Zobaczymy. Martwię sę tylko czy nie będa często zmieniać zdania.

Posted

KarOla, przed chwilą miałam telefon z Tarnowa (pewnie zaraz do Ciebie zadzwonią). Oni z własnej inicjatywy (po to dzwonili) deklarują opiekę nad Figą do końca roku (potem, jak zrozumiałam, ma się ponoć diametralnie zmienić im sytuacja rodzinna - nie wnikam:shake:). Ponieważ o nią bardzo dbali (i przypuszczam, że dbają - z resztą to da się sprawdzić) - dla suńki byłoby to lepsze niż hotel - ma tam dom, ogród, ludzi, których zna i kocha (niech ich :angryy:...) Będziemy w tym czasie szukać najlepszego domu - Figa nie musiałaby się tułać. Nie wiem. Ażeby mieć pewność, że nie robiliby potem np. problemów z wydaniem, już teraz mogliby się zrzec prawa własności (formalne) albo jakoś tak (?)

Mogłabym tam pojechać, sprawdzić, jak się Figa ma, porobić aktualne zdjęcia - zrobimy chwytające za serce allegro (napiszę coś, jak byś chciała), inne ogłoszenia.

Nie wiem, trudna sytuacja. Nie namawiam, ale wydaje mi się, że jest to możliwość do rozważenia (?)

Kojec/hotel dla psiaka, który miał mnóstwo przestrzeni, trawy, duży dom, spał "na kapciach" swojej pani... przez ponad rok... to tragedia...

O rany, ale się porobiło:-(...

Posted

Kar0la napisał(a):
Państwo mają jeszcze raz wszystko przemyśleć. Nawet jeśli Figa wróci to może nie będzie to już w tej chwili. Będzie trochę czasu na szukanie domu lub może przez ten czas Sarenka znajdzie dom i Figa na spokojnie przyjedzie do mnie. Zobaczymy. Martwię sę tylko czy nie będa często zmieniać zdania.


Pisałyśmy jednocześnie:roll:. Widzę, że już dzwonili. Czyli rozumiem, że na razie zostaje u nich?

Posted

Wygląda na to, że to, co było wielkim atutem Figi w tej "adopcji" stało się jednak przekleństwem. Ci państwo chcieli właśnie niedużą szczekliwą sunię z zapałem do stróżowania. Pamiętam (byli moimi sąsiadami przez jakiś czas), jak się cieszyli i jak chwalili Figę za tę cechę właśnie między innymi. To starsi ludzie - chcieli mieć taki "bio alarm" do kochania. Tak to wtedy wyglądało. Warunki świetne, Figa zakochana w pani - z widoczną wzajemnością (?) - a tu taki odwrót po roku:shake:!!. Ktoś z rodziny się wprowadza, ma ponoć urodzić się dziecko, brak determinacji i pewności co do psiaka... może jakiś nacisk i poszło. Ale tak naprawdę trudno oceniać jednoznacznie, bo różnie w życiu bywa. Jest sporo czasu, żeby podziałać.

Posted

mysle ,ze nalezy jak najszybciej znalezc pieskowi dom,gdyz jezeli ci ludzie pragna czlonka rodziny wydac ,a tylko przetrzymuja ,wrozy to dla psa nic dobrego.Moze byc w domu "piatym kolem u wozu"
Nie ma wytlumaczenia ,ze po roku wydaje sie psa:shake:,a dziecko w domu ,to co tylko oni maja,czy beda mieli dzieci?:angryy::mad:

Posted

xxxx52 napisał(a):
mysle ,ze nalezy jak najszybciej znalezc pieskowi dom,gdyz jezeli ci ludzie pragna czlonka rodziny wydac ,a tylko przetrzymuja ,wrozy to dla psa nic dobrego.Moze byc w domu "piatym kolem u wozu"
Nie ma wytlumaczenia ,ze po roku wydaje sie psa:shake:,a dziecko w domu ,to co tylko oni maja,czy beda mieli dzieci?:angryy::mad:

wydaje mi sie ze salbinka tylko duma co moze byc tak naprawde przyczyna wydania psa.. jednak jest to dosc smieszne jesli praswdziwe, ja tez dzis dostalam maila o pomoc w znalezieniu domu dla psa bo rodzice planuja dziecko.. mam nadzieje ze ich od tego odwiode.. :roll:

Posted

Tak, jest to w pewnym sensie tylko dumanie - z tego, co przeczytałam i usłyszałam przez telefon. Z resztą to już chyba nieistotne :-( - ważne jest, że brak tu determinacji i los Figi na dłuższą metę staje pod znakiem zapytania.

Ponawiam propozycję pojechania tam i zrobienia aktualnych zdjęć do ogłoszeń - jeśli będzie taka konieczność.

Posted

Problemem jest to, że w jednym domu żyje rodzina wielopokoleniowa i jak się okazało, nie każdy z domowników jednakowo popiera pobyt Figi w domu. Teraz ktoś się wprowadza, ktoś wyprowadza i tak naprawdę nie wiadomo jak na tym wyjdzie Figa. Żeby się nie okazało, że zostanie z osobami, które jej nie akceptują. Moim zdaniem lepiej będzie ją zabrać. Będzie jej na pewno ciężko, bo ona bardzo kocha swoją Panią, ale Pani chyba nie kocha jej już tak mocno. Jak teraz zostanie to za rok, dwa czy trzy może się okazać, że i tak trzeba ją zabierać, a wtedy będzie trudniej o dom. Teraz Figunia jest jeszcze młoda, a wiadomo, że młodszym psom łatwiej o dom. Poza tym szybciej się przyzwyczai do nowego domu.
Salibinko umówiłam się z Panem Wojtkiem, że za kilka dni da odpowiedź. Przedyskutuje to jeszcze raz z rodziną. Zobaczymy.:roll:

Posted

W takim razie poczekajmy te kilka dni.

Kurczę, ja ich poznałam jako porządnych ludzi - p. Wojtek jest bardzo słownym, uczciwym człowiekiem (i raczej, tak mi się wydaje, nie o Niego tu chodzi). Pani W. to (fakt) emocjonalna bardzo osoba, o dobrym sercu, ale... o właśnie - ale... To Jej psiak, a rodzina bardzo duża i może coś tam muszą sobie ułożyć, zdecydować.

Posted

Salibinko co do Pana Wojtka to zgadzam się z Tobą. Gdyby Figa została pod jego opieką byłabym spokojna, ale może być tak, że on nie będzie miał na to wpływu. Możliwe, że wcale nie będzie tam już mieszkał, a inicjatywa oddania psa wyszła od rodziców (co mnie bardzo zdziwiło), a więc prawnych opiekunów psa. Oni chcą oddać sunię jak najszybciej.

Posted

Karola, nie do końca rozumiem. P. Wojtek powiedział mi przez telefon, że (bez względu na chęć oddania) na 100% zapewnią Fidze opiekę do końca roku. To miała być wspólna rodzinna decyzja. Zmieniło się? Piszesz, że chcą się suni pozbyć jak najszybciej(?)

Posted

Właśnie dzwonił Pan Wojtek. Podjęli decyzję, że Figa zostaje. Prawdę mówiąc ja nie jestem do końca przekonana czy to dobry pomysł. Boję się tej ciągłej zmiany zdania. Wcześniej rodzice byli bardzo na nie. Dawali jej 1-2 tygodnie czasu. Potem po rodzinnej naradzie do końca roku, a teraz jednak ma zostać na stałe.
Umówiliśmy się na talefon za jakiś czas i wtedy zobaczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...