Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 438
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Figa bardzo przywiązała się do nowej Pani. Resztę domowników traktuje z rezerwą.

Tak jak mówiłam to lew w małym ciele. Pilnuje swojego terenu na całego. :evil_lol:

Posted

[quote name='katya']Ale śliczna!
I ma adresówkę :)[/QUOTE]

Adresówka jest jeszcze ode mnie. Prosiłam by jej nie zdejmowali.

Mam nadzieję, że niebawem będzie jeszcze jakaś foteczka.

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Wszystko dobrze i właściwie nic nowego u mojej sąsiadki. Wygląda to na życie szczęśliwego psa. Jest tłuściutka i zadbana, biega sobie po ogrodzie - chociaż teraz więcej w domu, bo zimno. Bardzo przejmuje się rolą stróża. zawsze, kiedy rano przechodzimy obok w drodze do przedszkola, Figa ma dla nas kilka słów na dzień dobry w stylu "szybko przechodźcie, bo ja tu pilnuję";). Wysłałabym więcej zdjęć, ale Modelka nie lubi aparatu i jak tylko wychylę się z okna, zwiewa za dom. Popróbuję, chociaż możliwości mam ograniczone, bo "poluję" z jednego punktu (okno) - z dołu się nie da, bo przy ogrodzeniu rosną tuje i zasłaniają.
Pozdrawiam serdecznie
Ania

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Witaj, Karola :)
Jest ok. Wygląda ładnie, szczeka, jak zazwyczaj, biega sobie... Jest pewna siebie :) Pani W. była chora, dużo leżała (teraz już dobrze), ale widzę, że w życiu Figi nic to nie zmieniło, bo tam jest dużo osób, więc i jest opieka. Martwię się troszkę, czy Figa nie za bardzo tyje... Adresówki brak nadal, ale to jedyne minusy z mojego punktu widzenia.
Fajnie, że pamiętasz i troszczysz się o byłą podopieczną :)
Pozdrawiam serdecznie
Ania

Posted

Figunia to dla mnie pies szczególny, bo i jest wyjątkowa. Jestem z nią związana najbardziej ze wszystkich psów, które wyadoptowałam. Nawet moi rodzice często pytają co u niej słychać. Cieszę się, że wszystko OK. Oby tylko nie utuczyli jej zbytnio. Zmartwiła mnie choroba Pani W. Figa bardzo się przywiązuje do właściciela, a Panią W. pokochała najbardziej. Dobrze, że już jest lepiej.
Dużo zdrowia dla Pani i dla Figuni.
Pozdrawiam również

Posted

Rozumiem, Karola:). Jej - Wasza historia mówi sama za siebie.
Pani W. to starsza osoba - problemy ze zdrowiem są i pewnie będą się pojawiać. To naturalne :(. Ale jej mąż i synowie to raczej porządni ludzie. Szczególnie jeden z synów - pani W. mówiła, że on kocha zwierzęta i ja to (w pewnym sensie) widzę. Z racji swej niepełnosprawności jest i pewnie zostanie przy domu. Opiekuje się zwierzętami (kury i jeszcze jeden pies, też przygarnięty z ulicy) starannie, tak jak potrafi. Całe lato, każdego dnia, wyprowadzał stadko kurczaków (potem kur) na "spacer". Karmi i wyprowadza podwórzowego Miśka. Nie pozwolił go oddać, choć, jak wiesz, początkowo były tam takie pomysły (ach, ludzka nieświadomość). Ostatnio, kiedy nasza Mila postanowiła samodzielnie "odebrać" mojego synka z przedszkola :diabloti:, zaalarmował swojego wujka (ze względu na ogromną nieśmiałość nie miał odwagi nam powiedzieć osobiście, ale chciał coś zrobić, pomóc), wujek nas i dzieki temu mogliśmy szybko zareagować. Nie wiem, każdy ma własną definicję, próg tej "miłości" , ale oni się starają. Jeśli chodzi o Figę, nie mam zastrzeżeń.
My niedługo przeprowadzamy się do Krakowa, więc z info bedzie gorzej, ale te kilka miesięcy pokazało, że raczej nie ma powodu do obaw.
Pozdrawiam serdecznie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...