Kar0la Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Agusiu może zakończ lub podmień na innego psiaka. Dziękuję Ci za pomoc. Ja na wszelki wypadek zostawię jeszcze inne ogłoszenia. Quote
Kar0la Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 agusiazet napisał(a):Czy Figa już w swoim domu, na stałe? Tak. Zawiozłam dzisiaj Figunię do nowego domu. Myślę, że będzie miała tam dobrze. Duży dom, ogród, sad. Trafiła do bardzo symatycznych i ciepłych ludzi. Pani była zachwycona Figunią, a ja oczywście ryczę jak bóbr. Jak odjeżdżaliśmy też się poryczałam, a ona tak na mnie patrzyła jak odjeżdżaliśmy, myślałam, ze mi serce pęknie...:placz: :placz: :placz: Salibinko dziękuję. Quote
Neris Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 To wielka miłość - pożegnać się i ofiarować im dobre życie... Quote
Kar0la Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Neris napisał(a):To wielka miłość - pożegnać się i ofiarować im dobre życie... Tylko czemu to jest takie trudne??? Czuję się okropnie, jakbym oddała własnego psa... Nigdy nie zapomnę tych jej oczu wpatrzonych we mnie... Figuniu bądź szczęśliwa w nowym domu. Quote
Neris Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Historia Figuni jest wyjątkowa, więc i emocje ogromne. Ja za każdym razem strasznie płaczę, potrzebuję wsparcia znajomych bo chyba bym nie pooddawała... Quote
akucha Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Kar0la, biedactwo Ty nasze :calus: :buzi: Nie umiem Cię pocieszyć... To zawsze boli. Ale wierzmy, że będzie dobrze!!! Quote
agusiazet Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Figa, to szczęściara - uratowała ją Karola i jeszcze domek znalazła. Tyle piesków czeka i nic! Quote
Kar0la Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 Rano dzwoniła Pani Figuni. Sunia jest grzeczna, na razie cichutka, chowa się po kątach, ale upatrzyła sobie Panią i za nią powoli chodzi. Reszty domowiników unika. Dała się jeszcze pogłaskać mężowi Pani. Wczoraj nic nie chciała jeść, ani pić. Dzisiaj już trochę zjadła. Na spacerki chodzi na smyczy. Pani jest nią zachwycona, mówi, że Figa sama wiedziała, do której bramy skręcić i prowadziła prosto do domu. Będzie dobrze. A u nas smutny dzień. Cicho, pusto. Muszę sprzątnąć puste posłanko. Gabi chodzi smutna, nie chce jeść, na spacerze nawet nie szczekała. Żaden mokry nochal mnie dzisiaj rano nie obudził. Jest dziwnie... Quote
akucha Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Gabi tęskni, pokochała Figę, miała z kim dokazywać. Sie narobiło. Kilka dni i będzie jak dawniej, nie martw się. Najważniejsze, że Figunia w dobrych rękach, że Pani zakochana i pod wrażeniem. Sama zadzwoniła, to dobrze rokuje. Quote
Kar0la Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 Tak, będzie dobrze. Tylko potrzeba czasu. Ja mówiłam, że dzisiaj zadzwonię,ale Pani była szybsza.:lol: Muszę się zająć jakąś robotą, bo zwariuję. :sadCyber: Krzyś pyta "Gdzie nasza Figunia kochana?", a Adaś mówi "chodź jedziemy po Figi".:placz::placz: Quote
diana79 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Figunia będzie szczęśliwa na pewno pokocha nową pani tak jak Ciebie Karola :lol: i tak nie mogę opanowac łez :placz: :placz: :placz: Quote
Kar0la Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Neris napisał(a):I tylko TZ pewnie nie płacze, co? TZ nie płacze, ale też mu było przykro. Tak zachwalał Figunię, sypał opowiściami o życiu Figuni jak z rękawa. Powiedział, że szkoda ją oddawać, bo to NASZ :crazyeye: najfajniejszy pies. No i gderał całą drogę, że zamiast posiedzieć przy sobocie z piwkiem przed telewizorem to musi jeździć po Polsce 600 km z psem, w taki upał. No, ale cóż przecież nie przyzna się do tego, że było mu przykro z powodu psa... Quote
katya Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Neris napisał(a):To wielka miłość - pożegnać się i ofiarować im dobre życie... Amen. To jest właśnie miłość. KarOla - dzięki Tobie ona żyje i będzie jeszcze żyła długo i szczęśliwie. Quote
Kar0la Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Rozmawiałam z Panią Figuni. Sunia nie chce jeść ani pić. Podobno chodzi za Panią, w nocy śpi przy jej łóżku, zaczęła nawet poszczekiwać, ale martwi mnie to, że nie chce pić. Chodzi smutna z kąta w kąt. Na pewno tęskni, do tego te upały, więc rozumiem, że może nie mieć apetytu, ale żeby nie chciała pić?? Martwię się. Quote
katya Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Spokojnie Kar0la, Figunia na pewno jeszcze nie jest pewna co z nią będzie, ale z dnia na dzień powinno być lepiej. Wczoraj w ten upał, Sam też nie chciał pić, a ziajał jak nie wiem. Quote
Kar0la Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Obyś miała rację. Moje suczydła też nie mają ostatnio apetytu. Gabi też jest smutniejsza, nie chce się bawić, mało je co u niej jest baaaaardzo dziewne, ale to wszystko zrozumiałe - upały, też tęskni. Tylko to picie, a raczej nie picie, żeby się tylko Figunia nie odwodniła. Quote
Kar0la Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 Figa ma się lepiej. Okazało się, że brak apetytu to po piersze upały, a po drugie synowie Pani by przkonać Figę do siebie karmili ja smakołykami, a potem ryżyk nie smakował. Figunia już pilnuje posesji, przywiązała się już do Pani, na synów jeszcze szczeka. Potrzebuje jeszcze czasu, ale powinno byc dobrze. Quote
iwonamaj Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 KarOla- jest na pewno wszystko w porządku. Daj jej trochę czasu na zaaklimatyzowanie się w nowym domku. Moja Emilia miała stres adaptacyjny, jeżdziłam z nia nawet do weta, tak ciężko przezywała zmianę domu. Trzymaj się będzie ok, już jest. Quote
akucha Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Kochana Figunia :loveu: No niech dziewczynka się przyzwyczai, to zobaczycie jakie radosne wiesci z nowego domu bedą! Wszystkie smutki pójdą precz ;) Quote
diana79 Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 i jak sunia w nowym domku? już się pewnie zaklimatyzowała? Quote
Neris Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Mam nadzieję, że Figunia czuje się juz u siebie pełną gębą... Quote
Kar0la Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Prawdę mówiąc nie mam nowych wieści. Salibinki chyba nie ma, a ja nie chcę nękać Pani telefonami co kilka dni, ale jutro chyba zadzwonię. Podejrzewam, że jakby się działo coś złego to Pani by zadzwoniła. Mam nadzieję, że Figunia już się zadomowiła... A ja nadal za nią tęsknię. Gabi się nudzi, Tola nie chce się z nią bawić to zaczepia mnie... Quote
Kar0la Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Tęsknię za Figunią, ale cieszę się, że pokochała nową Panią i to z wzajmenością. Salibinko będzie obiecane zdjęcie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.