Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 438
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agusiazet napisał(a):
Czy Figa już w swoim domu, na stałe?


Tak.

Zawiozłam dzisiaj Figunię do nowego domu. Myślę, że będzie miała tam dobrze. Duży dom, ogród, sad. Trafiła do bardzo symatycznych i ciepłych ludzi. Pani była zachwycona Figunią, a ja oczywście ryczę jak bóbr. Jak odjeżdżaliśmy też się poryczałam, a ona tak na mnie patrzyła jak odjeżdżaliśmy, myślałam, ze mi serce pęknie...:placz: :placz: :placz:

Salibinko dziękuję.

Posted

Neris napisał(a):
To wielka miłość - pożegnać się i ofiarować im dobre życie...


Tylko czemu to jest takie trudne???
Czuję się okropnie, jakbym oddała własnego psa...
Nigdy nie zapomnę tych jej oczu wpatrzonych we mnie...

Figuniu bądź szczęśliwa w nowym domu.

Posted

Historia Figuni jest wyjątkowa, więc i emocje ogromne. Ja za każdym razem strasznie płaczę, potrzebuję wsparcia znajomych bo chyba bym nie pooddawała...

Posted

Rano dzwoniła Pani Figuni. Sunia jest grzeczna, na razie cichutka, chowa się po kątach, ale upatrzyła sobie Panią i za nią powoli chodzi. Reszty domowiników unika. Dała się jeszcze pogłaskać mężowi Pani. Wczoraj nic nie chciała jeść, ani pić. Dzisiaj już trochę zjadła. Na spacerki chodzi na smyczy. Pani jest nią zachwycona, mówi, że Figa sama wiedziała, do której bramy skręcić i prowadziła prosto do domu. Będzie dobrze.

A u nas smutny dzień. Cicho, pusto. Muszę sprzątnąć puste posłanko.
Gabi chodzi smutna, nie chce jeść, na spacerze nawet nie szczekała. Żaden mokry nochal mnie dzisiaj rano nie obudził. Jest dziwnie...

Posted

Gabi tęskni, pokochała Figę, miała z kim dokazywać. Sie narobiło.
Kilka dni i będzie jak dawniej, nie martw się.
Najważniejsze, że Figunia w dobrych rękach, że Pani zakochana i pod wrażeniem. Sama zadzwoniła, to dobrze rokuje.

Posted

Tak, będzie dobrze. Tylko potrzeba czasu. Ja mówiłam, że dzisiaj zadzwonię,ale Pani była szybsza.:lol: Muszę się zająć jakąś robotą, bo zwariuję. :sadCyber:

Krzyś pyta "Gdzie nasza Figunia kochana?", a Adaś mówi "chodź jedziemy po Figi".:placz::placz:

Posted

Neris napisał(a):
I tylko TZ pewnie nie płacze, co?


TZ nie płacze, ale też mu było przykro. Tak zachwalał Figunię, sypał opowiściami o życiu Figuni jak z rękawa. Powiedział, że szkoda ją oddawać, bo to NASZ :crazyeye: najfajniejszy pies. No i gderał całą drogę, że zamiast posiedzieć przy sobocie z piwkiem przed telewizorem to musi jeździć po Polsce 600 km z psem, w taki upał. No, ale cóż przecież nie przyzna się do tego, że było mu przykro z powodu psa...

Posted

Neris napisał(a):
To wielka miłość - pożegnać się i ofiarować im dobre życie...


Amen. To jest właśnie miłość.

KarOla - dzięki Tobie ona żyje i będzie jeszcze żyła długo i szczęśliwie.

Posted

Rozmawiałam z Panią Figuni. Sunia nie chce jeść ani pić. Podobno chodzi za Panią, w nocy śpi przy jej łóżku, zaczęła nawet poszczekiwać, ale martwi mnie to, że nie chce pić. Chodzi smutna z kąta w kąt. Na pewno tęskni, do tego te upały, więc rozumiem, że może nie mieć apetytu, ale żeby nie chciała pić?? Martwię się.

Posted

Spokojnie Kar0la, Figunia na pewno jeszcze nie jest pewna co z nią będzie, ale z dnia na dzień powinno być lepiej.
Wczoraj w ten upał, Sam też nie chciał pić, a ziajał jak nie wiem.

Posted

Obyś miała rację. Moje suczydła też nie mają ostatnio apetytu. Gabi też jest smutniejsza, nie chce się bawić, mało je co u niej jest baaaaardzo dziewne, ale to wszystko zrozumiałe - upały, też tęskni. Tylko to picie, a raczej nie picie, żeby się tylko Figunia nie odwodniła.

Posted

Figa ma się lepiej. Okazało się, że brak apetytu to po piersze upały, a po drugie synowie Pani by przkonać Figę do siebie karmili ja smakołykami, a potem ryżyk nie smakował. Figunia już pilnuje posesji, przywiązała się już do Pani, na synów jeszcze szczeka. Potrzebuje jeszcze czasu, ale powinno byc dobrze.

Posted

KarOla- jest na pewno wszystko w porządku. Daj jej trochę czasu na zaaklimatyzowanie się w nowym domku. Moja Emilia miała stres adaptacyjny, jeżdziłam z nia nawet do weta, tak ciężko przezywała zmianę domu. Trzymaj się będzie ok, już jest.

Posted

Prawdę mówiąc nie mam nowych wieści. Salibinki chyba nie ma, a ja nie chcę nękać Pani telefonami co kilka dni, ale jutro chyba zadzwonię. Podejrzewam, że jakby się działo coś złego to Pani by zadzwoniła.
Mam nadzieję, że Figunia już się zadomowiła... A ja nadal za nią tęsknię. Gabi się nudzi, Tola nie chce się z nią bawić to zaczepia mnie...

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...