Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O Figunię nadal nikt nie pyta. Ja za niecale dwa tygodnie wyjeżdżam i nie mam co z nią zrobić... Załamka...:-(

Tak ładnie się uśmiecha.

Całuski.





  • Replies 438
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agusiazet napisał(a):
To, co będzie z biedną Figunią jak się nikt nią nie zainteresuje?


Nie wiem... jestem zalamana,:-( jeśli nie wyjadę teraz to w wakacje nie wyjadę wcale... Mam dwa własne psy, papaugi, je też muszę, gdzieś ulokować, a też zbytnio nie mam gdzie... Jednego psa mogę zabrać, ale nie 3...:shake:

Posted

Wiadomo, mój też idzie do hoteliku na wakacje, na miesiąc, bo jedziemy do Anglii i tam straszne rygory są z wwiezieniem psa. Jeśli nic nie znajdziesz zapłacę Fidze hotelik, choć wiem, że to nie dla niej, ale siła wyższa! Tylko, żebyś ją odebrała!!! Bo do mnie to za daleko przywozić i nie wiem, czy dogadała by się z moim brytanem i córki by mnie chyba zjadły!!!

Posted

Agusiu dziękuję, ale hotel to duży koszt. Jest jeszcze parę dni, cały czas szukam jakiegoś rozwiązania, ale to nie takie proste. Ona jest bardzo nieufna i hałaśliwa, a dla takiego psa jeszcze ciężej coś znaleźć.

Posted

Karola, odezwij się, co z Figunią? Nikt nie pyta, nie dzwoni? A czy oddałabyś Figę do adopcji zagranicznej? Jeśli tak, skontaktuj się na PW z pajunią. Ona bardzo mi pomogła, kiedy nie mogłam znaleźć w Polsce domu dla mojej tymczasowej Jetki. Mam nadzieję, że się nie pogniewa, że ją tak reklamuję!:diabloti:

Posted

Jestem. Przepraszam, ale przed wyjazdem mam sporo spraw do załatwienia.
Figa ma się dobrze. Niestety nadal nikt o nią nie pyta.:shake: Nie było ani jednego maila, telefonu. Kompletna cisza.:roll:

Agusiu do adopcji zagranicznej to prawdę mówiąc wolałabym jej nie dawać. :oops: Przynajmniej na razie. Wiem ile dobrego robi Pajunia. Jednak cały czas mam nadzieję, że znajdzie się dla Figi domek, gdzieś tutaj blisko. Ona może u mnie być do czasu znalezienia nowego domu. Problemem jest tylko pozostawienie jej gdzieś na czas wyjazdu. :roll:

Figa jest grzeczną suczką. Jednak teraz kiedy czuje się już pewnie, zaczyna obcych łapać za nogawki. :roll: Z początku chowała się w kąt i obszczekiwała gości. Teraz też tak robi, ale jak ktoś nie patrzy i przechodzi blisko niej to potrafi wyskoczyć, uszczypnąć w łydkę i schować się na miejsce. Jak przychodzi do mnie ktoś kogo ona nie zna muszę ją zamykać w łazience lub zakładać jej kaganiec. To może być problemem przy adopcji. Ona idealnie czułaby się w domu z ogrodem, gdzie mogłaby poszczekać i pilnować posesji. Nie przepuści nikomu, jest bardzo czujna. Jednak jeśli wpuszcza się kogoś na podwórko czy do mnieszkania to trzeba jej pilnować, bo może dziabnąć.

Ona nie zna zabawek, dopiero uczy się, że coś takiego istnieje. Nauczyła się też bawić z moją Gabi, bo jeszcze nie dawno nie wiedziała, czego Gabi od niej chce. Teraz wariują na całego. Świetnie się dobrały. Obie uwielbiają szczekać, są prawie identycznej wielkości, w podobnym wieku. Szaleją na całego. Jak wyleca na podwórko to odstawiają takie gonitwy, że można pęknąć ze śmiechu. Jedna goni drugą, uszczypnie ją w tyłek i zamiana, skok przez konwalie, fikołek na trawie i dalej galop.:Dog_run::Dog_run:
Dwa tornada. Mogą zrobić tak ze 20 kółek po całej działce.:evil_lol::evil_lol: Czasami jeszcze dołączy się do nich moja Tola.

Rozglądam się za hotelem tutaj w Łodzi. Może jakby Figa poszła do hotelu razem z moją Gabi to byłoby im raźniej. Tola pojechałaby razem ze mną. Zobaczymy. Jak coś ustalę to napiszę.

Posted

Figunia pojedzie na czas mojego wyjazdu do hotelu. Kochana ciocia Wellington obiecała opłacić pobyt.
Figa będzie w boksie razem z moją Gabi. Będzie im choć troszkę raźniej, ale ja się chyba popłaczę jak je będę musiała zostawić... :placz::placz:

Posted

Już jestem cioteczki.
Figunia ma się dobrze, jest znowu u mnie. Rozrabia na całego. Jak po nią pojechałam do hotelu to w pierwszej chwili mnie nie poznała, dopiero jak ukucnęłam i ją zawołałam powoli podeszła, a potem to już była sama radość. Podskoki, caluski, wchodzenie na kolana. Jak ją przywiozłam do domu to oszalała z radości. Wszędzie jej było pełno, latała jak torpeda, wszystko obejrzała, obszczekała, a teraz nie odstępuje mnie na krok. Jutro wstawię trochę zdjęć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...