diana79 Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 napewno znajdzie się finansowa pomoc :loveu: Quote
Kar0la Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Klatka się robi. Będzie miała wymiary 50x50x120. Nie wiem jak ja ją wpakuję do samochodu. :-? Oby tylko Figa tam weszła. Quote
agusiazet Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Właśnie, tyle zachodu, a może się okazać, że Figa tam nie wejdzie. Żeby nie zapeszyć trzymam kciuki!!! Quote
Kar0la Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Robiliśmy próbę na moich suniach. Złapały się obie. Mam nadzieję, że Figa tez się skusi. Ludzie z palmami do Kościoła, a ja z klatką ma wieś.:roll: Jadę, oby tym razem się udało. Quote
diana79 Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 trzymamy kciuki aby się udało :modla: :modla: :modla: Quote
agusiazet Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Myślę, że Panu Bogu ten dobry uczynek się podoba, ja też trzymam kciuki, żeby się wreszcie udało. Quote
Kar0la Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 No i niestety. Znowu klapa. Figa ma....cieczkę. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: W takim układzie nie wiem dlaczego sąsiadka 1,5 miesiąca temu mówiła, że sunia ma cieczkę. Wczoraj widziałam na własne oczy jak dwa psy uczepione jej ogona, latały za nią wszędzie i próbowały na nią włazić. Jeden na stałe zamieszkał pod płotem i czekał, aż Figa wróci. Dwa kolejne, dochodzące sprawdzają czy już wróciła. Figa może i by weszła do klatki, ale jakby była sama. Znowu siedzieliśmy pół dnia czekając na sunię i klops. Figa kręciła się wokół szopy (tam była schowana klatka), ale psy biegające za nią bardzo ją denerwowały. Baliśmy się, że albo złapie się inny pies, albo wejdą dwa i jeden zablokuje klapkę. Jeśli Figa przestraszy się opadających drzwiczek to już w życiu do żadnej klatki nie wejdzie. Ona jest baaaardzo mądra. Jak zobaczyła nas z daleka to w nogi i przez następne 3 godziny się już nie pokazała. My już dłużej czekać nie mogliśmy, czekaliśmu do godz. 22. Z drugiej strony wiadomość o cieczce nie jest taka zła. Przynajmniej wiadomo, że nie jest w ciąży i jest trochę czasu na sterylizację. Pojedziemy tam znowu chyba za dwa tygodnie. Wcześniej nie dam rady, za tydzień święta. Zresztą każdy taki wyjazd to kolejne 30 zł. W ciągu 1,5 miesiąca byłam tam 3 razy. Nie mogę tam jeżdzić częściej, bo po prostu mnie na to nie stać. Dodatkowo klatka kosztowała mnie sporo pieniędzy. Figa za 2-3 tygodnie prawdopodobnie będzie miała końcówkę cieczki, więc może łatwiej będzie ją złapać. A tak wygląda klatka. Jest duża ma wymiary 120x50x50. Pies musi pociągnąć za przynętę uwiązaną na haczyku w jednym końcu klatki, wtedy w drugim końcu opada tylna klapka. Quote
diana79 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 przykro mi, że znów się nie udalo :-( ale następnym razem musi się udać :lol: Quote
diana79 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 szkoda, że do dej pory nikt jej na wsi nie zaadoptował :-( cały czas miałam taką nadzieję, że ktoś się nią zaopiekuje tam na miejscu :-( przecież większośc ludzi ją zna... Quote
Kar0la Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 Napisałam posta i go wcięło.:-o W chwili obecnej Figa nie da się nikomu zaadoptować. Ona nie podejdzie do NIKOGO bliżej niż na 20-30 metrów. Do sąsiadki, która ja dokarmia tez nie. :shake: Wiele osób na wsi, wie, że próbujemy ją złapać. Jeśli komuś udałoby sie ją schwytać to nas zawiadomią, ale by ją złapać chyba trzeba cudu.:roll: Każdy kto nas zobaczy mówi ze śmiechem: U pani nie złapiecie jej, to taka cwana suka. Zresztą w pierwszej kolejności potrzebna jest sterylka, a co potem to zależy od postepów w socjalizacji. Quote
diana79 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 ciekawe co u Figi?:-( dobrze, że już przynajmniej ciepło się zrobiło :lol: Quote
agusiazet Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Karola, co z Figą? Pewnie nieudało się jej złapać, bo napisałabyś i tym!!! Quote
Kar0la Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 U Figi na razie bez zmian. Jeszcze tam nie byłam. Mam problem z samochodem. Poza tym jest jeszcze u mnie na tymczasie staruszka Era. Dzisiaj chyba pojedzie więc na dniach pojadę łapać Figę. Quote
Kar0la Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Cioteczki Figa złapana!!!! :cunao::cunao: Kolejne dwa dni czekania, nerów, jeżdżenia, ale udało się. Figunia siedzi w klatce w łazience. Jest przerażona całą sytuacją. Dopiero dzisiaj rano zjadała i napiła się wody. Nie wydała z siebie żadnego dźwięku, tylko patrzy przerażona. Biedna nie wie co się stało. Trzęsie się jak galereta jak się do niej podchodzi, ale zjadła smakołyczek z ręki. :sweetCyb: Najpierw pojechaliśmy w sobotę zastawiliśmy klatkę i czekaliśmy. Figunia przyszła obejrzała klatkę, zbadała teren, wyjadła smakołyki z klatki w zasięgu pół metra im poszła spać. Dalej nie weszła. Czekaliśmy do 22.30. Zostawiliśmy zastawioną klatkę i wrócilismy do Łodzi. Wczoraj po śniadaniu pojechaliśmy znowu. Figa "opalała" się na trawce na podwórku, do klatki nie weszła. Wreszcie znudzona poszła na obchód po wsi. Posprawdzaliśmy wszystko, umówliśmy się z sąsiadką, że jak sunia sie złapie to zadzwoni. Wczoraj o godz. 22 telefon: "Zdobycz złapana". :evil_lol:. No i kolejna wyprawa po nocy. Teraz bidulka siedzi zamknięta, ale bezpieczna. Quote
diana79 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 ale się cieszę :multi: nareszcie się udalo :sweetCyb: gratuluje udanej akcji :multi: Quote
Kar0la Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Załatwiam sterylkę. A wszystko co dalej zależy od zachowania Figi...:cool3: Quote
diana79 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 to trzymam kciuki aby była grzeczna i przystosowała się do nowego środowiska :loveu: Quote
Kar0la Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Idę spróbować założyć jej obrożę. Mam nadzieję, że mnie nie ugryzie... Quote
Neris Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 KarOla, gratulacje!!!!! Figulec nareszcie bezpieczny... Quote
nata od jadzi Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 KarOla to super ;) ale czy ja dobrze rozumiem? jak Figa będzie grzeczna, to może u Ciebie zostać? :cool3: Quote
agusiazet Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Karola jesteś wielka!!! Napisz, co zamierzasz dalej z Figą, bo może jakieś bazarki wystawię, żeby zebrać pieniążki! Figa, a Ty się nie bój, trafiłaś całkiem dobrze i nikt Cię nie skrzywdzi!!!:loveu: Quote
Kar0la Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 nata od jadzi napisał(a):KarOla to super ;) ale czy ja dobrze rozumiem? jak Figa będzie grzeczna, to może u Ciebie zostać? :cool3: Chciałabym ją oswoić, wysterylizować i poszukać nowego domu. Nie chcę jej odwozić na tą okropną wieś, ale u mnie na stałe zostać nie może. Mam już dwie suki, 4 papugi, no i dwoje małych dzieci. Tylko, że TZ jeszcze nie wie o moich planach.:roll: Teoretcznie plan był taki, że po przyjeździe zawozimy ją do lecznicy ze szpitalem. :roll: Tam sterylka i miała zostać kilka dni do czasu zagojenia rany, a potem to zależy.... No, ale teraz ja nie ma serca jest wysłać do klatki w szpitalu...:oops: Wprawdzie u mnie dzisiaj też siedzi w kalatce, ale moge ją pogłaskać, przyzwyczajać do spaceków, mam ogródek... Zawsze mówiłam, że nie nadaję się na tymczasy. Jestem za miękka...:shake: Sunia jest kochana, ale boi się wszystkiego. Głosu, ręki, tupnięcia.... Czołga się po ziemi, nie potrafi chodzić po schodach, noszę ją na rękach, w ogródku lezy, albo przemyka blisko siatki, oczywiście na smyczy... Niby sie boi, ale jak ukucnę to i ją zawołam to czołga się w moją stronę. Położyła sie kołami do góry i zamknęła oczy. Jak się ją weźmie na ręce to sztywnieje ze strachu. To cała jedna wystraszona galeretka. Chociaż przez chwilę było jej dobrze... Quote
Kar0la Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Teraz kilka zdjęć. Kiepskie, bo z komórki, ale zawsze coś widać. To po załapaniu w klatce-łapce. A to już w łazience, w innej klatce. Mam jeszcze kilka zdjęć jeszcze ze wsi i dzisiejsze z ogródka, ale wstawię wieczorem, jak wróci TZ, bo mam kłopty z IRDĄ. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.