agusiazet Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Karola to ja jeszcze coś wpłacę, jak bedę przelewy na AFN robić za rzeczy z bazarku!!! Quote
Kar0la Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Cioteczki trzymajcie kciuki. Jutro drugie podejście. Jadę łapać Figunię. Oby się udało. Quote
agusiazet Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Trzymamy kciuki i już tylko jedną parę łapek za powodzenia całej akcji!!! Quote
Kar0la Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 No i znowu klapa. Jestem załamana, nie wiem co robić. Spędziliśmy na wsi 8 godzin. Figa wogóle prawie nie wchodziła na podwórko. Przez 4 godziny czekaliśmy aż się pojawi. Ona lata po całej wsi i bardzo mało czasu spędza na własnym podwórku. Sąsiadka mówi, że widuje ją zazwyczaj rano jak przychodzi ją karmić i czasami przez chwilę w ciągu dnia. Jednak przez większość dnia suni nie ma. Figa przez moment nas widziała, zaraz jak przyjechaliśmy, ale jak nas tylko zobaczyła zwiała i nie było jej przez 4 godziny. Ona wogóle nie chciała wejść na podwórko. Chyba zapamiętała nas z poprzedniej akcji. My w tym czasie pojechaliśmy pozałatwiać inne spawy i czasami podglądaliśmy czy przypadkiem nie wróciła. Wiem, że jej przez ten czas nie było, bo sunia była głodna a w misce zostały nietkniętne smakołyki. Potem zostawiam pasztetową z sedalinem i schowaliśmy się w domu. Siedzieliśmy przez 3 godziny w chałupie w zimnie, po ciemku w kompletnej ciszy, wpatrując się z ukrycia w miskę na podwórku. Obawiałam się czy jakiś inny zwierzak nie podkradnie jej jedzenia i w sumie miałam rację zakradł się jakiś pies, chętny na kolację. Figa wreszcie zjawiła się, zjadła ze smakiem jedzonko i ....zwiała. W okolicy było już ciemno i ciężko było coś wypatrzeć. Po godzinie usłyszeliśmy szczekanie Figi od strony pola. Po jakimś czasie mój TZ wraz z tatą poszli z latarką szukać suni, niestety nigdzie jej nie znaleźli. Obawiam się, ze ona poszła w jakieś inne miejsce i tam zasnęła. Teraz dostała dużą dawkę, raczej niemożliwe, żeby nie podziałała. Niestety nie zdąrzyłam się jej przyjrzeć. Wyraźnie widziałam ją tylko przez kilka sekund. Potem widziałam tylko zarys w mroku. Nie wiem czy jest bardzo gruba. Nie ma pojęcia co zrobić. Jak ją złapać. Sedalin w jej przypadku nie zdaje egzaminu. Ona po zjedzeniu ucieka z podwórka, niezależnie czy tam jesteśmy czy nie. Przedtem to chociaż podchodziłą chociaż na odległość kilku metrów, a teraz wogóle nie chce wejść na podwórko. Nawet jedzenie, mimo głodu zbytnio jej nie interesowało. Nawet jak odjechaliśmy na obiad i podwórko było puste, ona tam nie wróciła. W piątek kontaktowałam się z profesjonalnym łapaczem zwierząt. Ten pomysł też nie wypalił. Co zrobić??? Ktoś ma jakiś pomysł?? Ona niedługo może urodzić. Ja już nie mam pomysłu jak ją złapać. Quote
diana79 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 tak mi przykro:placz: a może ją ktoś też dokarmia, ktos sie nią opiekuje i dlatego tak znika, może ona powoli szuka sobie innej rodziny i już ma kogos na oku? Quote
Kar0la Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Sąsiadka mówiła, że ona podobno chodzi na drugi koniec wsi do jakiegoś sąsiada i tam podjada z miski jego psa. Poza tym podobno wykrada temu sąsiadowi jajka z kurnika. Na wsi ją prawie wszyscy znają i każdy mówi, że jest bardzo nieufna. Babka z baru mówiła, że rzuciła jej kiedyś sporą kość. Figa stała kilka metrów z boku i mimo, że było widać, że ma na nią ogromną ochotę podeszła dopiero jak kobieta schowała się do baru. Ta sąsiadka co ja karmi mówi, że Figa już jej nie goni po podwórku i tak potwornie na nią nie szczeka, ale podejść do siebie nie pozwoli. Quote
agusiazet Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Kurczę i ta jej dzikość będzie się pogłębiać coraz bardziej, bo nie ma swojego Pana. A czy profesjonalny łapacz czyli brzydko mówiąc rakarz nie złapałby jej? Quote
Kar0la Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Agusia ja już kontaktowałam się też z łapaczem, ale póki co nic z tego nie wyszło. Chcę jeszcze spróbować z klatką-łapką, ale nie wiem czy ona tam wejdzie. Jeśli mojemu mężowi uda się załatwić dzień wolny to pojedziemy tam jutro lub w piątek. Quote
Kar0la Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 W ciąży jest raczej na pewno, ale nie jest jeszcze gruba. Byłam tam wczoraj znowu. Pożyczyłam ze schroniska klatkę-łapkę. Niestety klatka okazała się za mała. Próbowaliśmy ponownie z sedalinem. Tym razem pojechaliśmy tam po południu i siedzieliśmy do północy. Myślałam, że łatwiej będzie ją złapać wieczorem jak wróci na noc do domu. Cała wieś wie, że próbujemy ją złapać. Od Pana w sklepie ze zniczami dowiedzieliśmy się, że godzine wcześniej widział ją jak szła na cmentarz i rzeczywiście sunia cały czas tam była. Kręciła się koło grobu Pana, ona tam nadal spędza dużo czasu. Potem przyszła na podwórko, była nawet zainteresowana tym co jej przyniosłam do jedzenia, ale nadal nie podchodziła bliżej niż na 20 m. Przez oko widziałam, że podeszła do samych drzwi domu, zjadła to co tam było naszykowane, ale potem znowu poszła w teren. Na noc sunia wróciła do swojej szopy. Po trzech godzinach po podaniu leku Figa nadal była skoczna i żwawa. Zero reakcji. Przez ten czas cały czas była spokojna i wyciszona, ale widzeliśmy przez okno jak biega. Czekaliśmy następne 1,5 godziny, ale sunia już się nie pojawiła. Pewnie znowu poszła spać w inne miejsce. My dłużej tam siedzieć nie mogliśmy. Po powrocie do domu miałam jeszcze awanturę z sąsiadem, że moje suki pod naszą nieobecnośc cały czas szczekały. Same problemy. Ja już nie ma pomysłu na jej załapanie... Quote
agusiazet Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Ja też nie widzę specjalnie jakiegoś wyjścia. Mozna tylko czekać, ale sama nie wiem na co, bo świetlanej przyszłości to Figa nie ma!!! Quote
Kar0la Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 Ostatnio ciągle dzwonię i pytam, ale jakoś nikt nie ma realnego pomysłu na jej złapanie. Myślę, że jedyną szansą byłaby większa klatka-łapka. Czy ktoś z Łodzi lub okolic ma taką klatkę? Boje się o Figę, a czasu coraz mniej... Niedługo na sterylkę może być za późno... Quote
Kar0la Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 Czy ktoś z Łodzi lub okolic posiada klatkę-łapkę? Quote
agusiazet Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Może zapytaj na wątku ogólnym AFN-u, tam sporo ludzi zaglada!!! Quote
Kar0la Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Chciałam tam dzisiaj lub jutro jechać, ale bez klatki jej nie złapię. Quote
Kar0la Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Dzwoniłam do ZOO i Leśnictwa w Łodzi. Mają klatki-łapki. Może i Figa by się tam zmieściła, ale obie klatki są wypożyczone do łapania lisów. Klatki od dziewczyn z miau są zbyt małe. Myślę o tym czy by nie zrobić klatki samemu tzn. zlecić zrobienie, ale to kolejne koszty i czas. Myślałam, że w czasie tego weekendu uda mi się sunię złapać. No,a le niestety... Czy ktoś ma jeszcze jakiś pomysł? Quote
Kar0la Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 A tutaj znowu zero zainteresowania....:sadCyber: No trudno. Quote
diana79 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 zainteresowanie pewnie jest ale niestety brak pomysłów :-( Quote
Kar0la Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 No cóż chyba jestem zmuszona zrobić klatkę-łapkę. Te nowe są bardzo drogie. Rozmawiałam ze znajomym, może dla mnie zrobić taką klatkę. Oczywiście nie będzie ona taka elegancka jak te gotowe, ale powinna być skuteczna. Jeśli ktoś z dogo byłby chętny, żeby dołożyć się do kosztów to klatka potem mogłaby zostać na potrzeby dogo. Jeśli nie to po złapaniu Figi (o ile sie uda) :niewiem: będę zmuszona ją sprzedać, niestety nie stać mnie na taki wydatek. Quote
agusiazet Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Karola, napisz o tym na wątku AFN, może dziewczyny zgodzą się dofinansować to przedsięwzięcie!!! Quote
Kar0la Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 agusiazet napisał(a):Karola, napisz o tym na wątku AFN, może dziewczyny zgodzą się dofinansować to przedsięwzięcie!!! Agusiu napiszę, ale czekam na dokładniejsze informacje co do kosztów. Wieczorem powinnam wiedzieć więcej. W sobotę chciałabym jechać z klatką po Figę. Boję się o nią. Co to będzie jak ona się tam oszczeni???:-( Quote
Neris Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 KarOla, miałam mały urlop od Dogo... nie wiem co będzie, jak ją odłowić... jak bedziesz wiedzieć ile kosztuje ta klatka to zaczniemy kombinowac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.