Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 438
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani wiem wiem ale może. W łodzi jest hotelik, jak był tam kudłaś to koszt 15 zł dziennie. Poszukam numeru i adresu, może akurat choc po sterylce na kilka dni. Pamiętam też że Ci państwo oswoili bardzo dzikiego Kudłasia:)
Ja deklaruję na początek na dwie doby. Kto sie przyłączy? Dajcie znać jaka decyzja.
Biedna malutka opuszczona suczka:(

Posted

Edi bardzo dziękuję. Dowiedz się jak możesz o który hotelik chodziło. Ten na Kosodrzewiny? Ja także czekam na odpowiedź czy w jednej z lecznic przyjmą sunię. Rozglądam się dalej, ale nie w każdej lecznicy chcą przyjąć taką dzikuskę.
Bardzo możliwe, że na obcym terenie suczka nie będzie taka agresywna. Ona po wyjściu za własne podwórko już tak nie szleje, nie da się dotknąć, ale nie rzuca się na ludzi. Tylko na właśnym podwórku wstępuje w nią bestia. Trudno mi powiedzieć jak sunia będzie się zachowywała, ale na pewno oswojenie trochę potrwa.

Posted

Po zastanowieniu doszłam do wniosku, że do hotelu suni nie przyjmą. Ona nie ma żadnych szczepień. Nie wiem nawet czy była szczepiona na wściekliznę. Nie ma na to żadnego dokumentu.

Posted

Wystawiłam kilka rzeczy na bazarku, ale to wszystko mało. Gdyby ktoś chciał pomóc w sprawie sterylki Figi, :oops: proszę o wpłaty na AFN z dopiskiem Figa od Kar0li.:modla::modla:

Posted

zaba14 napisał(a):
ja moge tylko podnieść... :-(

Dziękuję. To też czasami pomaga.

Tata był dzisiaj na wsi. Figa nadal na posterunku. Pilnuje pustego godpodarstwa...:-( Szczeka i czeka na Pana, który już nie wróci...:placz:

A tam taka zima...

Posted

BasiaD napisał(a):
POdnoszę psicę do góry i spróbuję Cię podratować kaską - mogę zadeklarować 100,00 na sterylkę - czy wysłać na AFN ?? Z jakim dopiskiem??


O rany :crazyeye: dziękuję. Tak może być na AFN z dopiskiem "Figa od Kar0li".

Brat mi powiedził, że Figa chodziła dzisiaj za nim krok w krok. Poszła za nim do sklepu i na cmentarz. Szła 2 metry za nim. On stanął ona też, ruszył ona za nim, ale pogłaskać się nie dała. I szczeka, szczeka, szczeka. Na szczęście cieczki jeszcze nie ma.

Posted

Bardzo dziękuję. Planuję sterylkę na początku lutego. Jak mi się uda to pojadę po nią w niedzielę 4 lutego, bo w inny dzień TZ nie może. najpierw chciałam jechać w tą niedzielę, ale nie dam rady. Nie mam z czego zapłacić za sterylke w styczniu ani nie mam jeszcze terminu w lecznicy.

Posted

KaRola, jutro zrobię wpłatę na AFN dla Figuni! Myślę, że warto uratować Sunieczkę,ona jest taka biedna teraz! Trzymam kciuki żeby odnalazła swoje miejsce ( i jutro wysyłam kaskę ;) )

Posted

Basiu bardzo dziekuję. :Rose: To naprawdę fajna suczka. Może z wyglądu jest zwykła, ale jest mądra i wierna, potrzebuje czasu i swojego człowieka... tylko skąd go wziąźć???

Posted

Pieniążki wysłałam, dzisiaj powinny być na koncie AFN z dopiskiem FIGA KarOli, tak jak chciałaś. Bardzo mi szkoda tej psinki,masz rację takie niepozorne potrafią kochać najbardziej (zresztą widać jak się zachowuje! )
Bardzo bym chciała żeby znalazła dla siebie dobry domek (albo jeszcze lepiej - domek ja wypatrzył!).Ta sunia juz tak wiele przeszła i teraz na zimę została sama na pustym podwórku!
Domku znajdź się pliss...:modla: :modla: :modla: :modla: :modla:

Posted

Basiu pieniądze wpłyneły. Dziękuję. :Rose:
Martwię się o sunię. Taka zima a ona tam sama. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to w niedzielę po nią jadę. Oby tylko nie dostała cieczki. :roll:

Posted

Agusiu dziekuję. :Rose:
Jutro jadę po Figę i zawożę ją do lecznicy. Sterylka będzie w poniedziałek. Po sterylce zostanie w szpitalu przez kilka dni, a potem niestety chyba będzie musiała wrócić na wieś... Mam nadzieję, ze zdarzy się cud i znajdzie się dla niej dom...
Trzymajcie jutro kciuki, żeby udało sie ją złapać i żeby nie miała cieczki...
Jeszcze dzisiaj muszę kupić Sedalin.

Chciałam też bardzo podziękować cioteczce Morii za ogromną pomoc. :Rose:

Posted

No i totalna klapa. Prawie 5 godzin latania za sunią i klapa. Figa nie dała się złapać. Ani do klatki, ani nie dała się zamknąć w oborze, ani nawet Sedalin na nią nie podziałał. Może dlatego, że rano sąsiadka dała jej jeść i nie była głodna. Owszem smakołyki zajadała, ale nie na tyle łakomo żeby dać się zamknąć. Potem zjadła Sedalin i... zwiała. Mój mąż z moim tatą latali przez 1,5 godziny po całej wsi za suką, bo baliśmy się, że uśnie gdzieś po drodze. Wreszcie wróciła na podwórko i siedziła za płotem, dopóki nie odjechaliśmy. W dodatku zaczął padać deszcz i zrobiło się ciemno, a tam nie ma oświetlenia na podwórku.

Nie wiem dlaczego Sedalin nie zadziałał. Nie była nawet trochę oszołomiona. Wystarczyłoby jakby nie mogła uciekać, a ona żwawa jak żabka. Nie wiem czy wetka dała za małą dawkę, czy dlatego, że sunia była najedzona.
W każdym bądź razie sunia jest bardzo sprytna. Jak bała się jeść przy nas to wzięła miskę w zęby i wyniosła za ogrodzenie. Na koniec przyszła sąsiadka, bo jej wcześniej nie było i powiedziała, że od kilku dni do suni schodzą się psy, a więc dostała cieczkę. Teraz pozostaje za kilka tygodni sterylka aborcyjna. Jestem zła, że się nie udało, ale cóż począć. Muszę na następny raz uprzedzić sąsiadkę żeby jej nie karmiła tego dnia i może zwiększyć dawkę Sedalinu lub podać inny środek.
A to Figa. Zdjęcia kiepski, bo z daleka i robione komórką.


Do klatki wkładała tylko głowę. Dostawała szyję jak żuraw i zjadała tylko to co złapała.


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...