Noelle Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 (edited) Britt jest 2 letnim, jamnikowatym, ślicznym stworzonkiem, którego w schronisku spotykam już po raz drugi. Mam do niego ogromny sentyment, bo przeżyłam z nim kiedyś 'przygodę', z której Britt ledwo uszedł z życiem. Bardzo się wtedy zżyłam z tym wspaniałym psiakiem i nie jest mi obojętny jego los... Britt po raz pierwszy trafił do schroniska chyba na wiosnę 2011r. Od razu po kwarantannie znalazł się w boksie, który wychodził ze mną na regularne spacery. Był psem pewnym siebie, odważnym, w schronisku trochę niezależnym, niezbyt pragnącym kontaktu z człowiekiem, żyjącym trochę we własnym świecie. Britt bardzo szybko znalazł nowy dom, co do którego mam bardzo mieszane uczucia. Kiedyś spotkałam jego właścicieli z nim, gdy czekali w kolejce do weterynarza. Ogólnie byli z niego zadowoleni, jednak mówili, że pies rzucił się kilka razy na swojego pana. W stosunku do pani agresji nie wykazywał (co jest dla mnie bardzo zastanawiające). Nie zapowiadało się jednak, że Britt wróci do schroniska. Ku mojemu zdziwieniu, po ponad pół roku, psiak wrócił. Wylądował prosto na obserwacji, zwrócony z powodu agresji. Ale nie jest to już pies, jakiego pamiętam. Teraz jest przestraszony, boi się ludzi, wycofany, smutny... Nie mogę patrzeć w jego oczy, pełne żalu. Ludzie zawiedli go po raz kolejny.... Po kilku spacerach trochę odżył. Jest lepiej, na spacerze cieszy się i wita ludzi radosnym machaniem ogona (a raczej jego kawałkiem). Jest uroczym psiakiem, który zasługuje na najlepszy dom na świecie. Dom, w którym jasno określi się zasady panujące w nim, ale też troskliwych i kochających właścicieli, którzy ktorzy otoczą Britta miłością już na zawsze... On nie powinien spędzić zimy w schroniskowym boksie! Oto Britt (zdjęcie jest z jego pierwszego pobytu w schronisku): Kontakt w sprawie Britta: natalia.paluch@o2.pl tel. 668 289 029 Edited March 20, 2012 by Noelle Quote
Rumi. Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 jestem u psiaka, biedny, teraz to wrak psa... co mu ludzie zrobili to musiało być niewyobrażalne Quote
paoiii Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Britta nie znałam, ale po zdjęciach widzę ze jest śliczny! Wygląda jak mini psiak o umaszczeniu berneńczyka :D a co do ludzi to pomijam ten fakt coby się za bardzo nie denerwować..jedyne co cisnie mi sie na usta to JAK ZWYKLE ludzie zawiedli... Quote
Avaloth Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Melduję się u Britta. Miałam okazję poznać go przy pierwszym jego pobycie w schronisku, może niezbyt kontaktowy ale uroczy psiak. Nóż się w kieszeni otwiera, jak słyszę w jakim teraz jest stanie :shake: Miejmy nadzieję że szybko wydobrzeje chłopak.. Przy okazji zapraszam do maluchów z D6 http://www.dogomania.pl/threads/219762 Quote
krakowianka.fr Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 ech, kolejna smutna historia, ludzie tak potrafia zniszczyc psa.... zamiast z nim popracowac, to sie go pozbyli.... Quote
Noelle Posted December 25, 2011 Author Posted December 25, 2011 Brittuś, życzę Ci, abyś w Nowym Roku, jak najszybciej znalazł najlepszy dom pod Słońcem i ludzi, którzy będą Cię kochać i opiekować się Tobą i już nigdy Cię nie zostawią. Aby nie wybrali Cię spośród innych zwierząt tylko ze względu na Twoją urodę, a ze względu na charakter. :D Quote
Noelle Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 a biedny Britt nadal w schronisku... na szczęście już jest o wiele lepiej, psiak cieszy się na widok człowieka, skacze, cieszy się gdy ma iść na spacer- chociaż tyle... ale domku mu potrzeba :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.