Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moniasek napisał(a):


Waży 23 kg.


...to wreszcie mi się matematycznie wszystko ułożyło :splat:

Ja ją osobiście ważyłam u weta :oops:, z tego stresu logistycznego zapamiętałąm jedynie końcówkę wagi: ...6 kg, a ponieważ mam na DT zagłodzoną ONeczkę, która waży 21 kg - pamiętam, ze pomyślałam wtedy, że dobrze byłoby, aby moja Libra ważyła tyle.

No i z tego wszystkiego wykalkulowałam sobie, ze ONeczka powinna ważyć 36 kg - i tak dziwiłam się , ze wszystkie dziewczyny dziwią się , kiedy podaję wagę wyżliczki - 36 kg :-o.
Ze niby taaaka wielka to się nie trafia...

Zaprowadziłam ją w piątek do lecznicy strasznie grubą - okazało się, że tak była nażarta jakimś schroniskowym świństwem - że w sobotę rano, gdy ją odbierałam, wet powiedział, że zrobiła chyba z 3 kg kupy, składającej się z jakiejś świńskiej paszy, czy czegoś w tym rodzaju... cała kennelka była w tych hurtowych ilościach goowna...

No i wszysto gra: 26 kg wyżlicy minus 3 kg kupy postschroniskowej równa się 23 kg wyżlicy w stanie normalnym :evil_lol:

Posted

kinga napisał(a):
Zaprowadziłam ją w piątek do lecznicy strasznie grubą - okazało się, że tak była nażarta jakimś schroniskowym świństwem - że w sobotę rano, gdy ją odbierałam, wet powiedział, że zrobiła chyba z 3 kg kupy, składającej się z jakiejś świńskiej paszy, czy czegoś w tym rodzaju... cała kennelka była w tych hurtowych ilościach goowna...


U mnie też sporo jeszcze tego zgubiła ;) Całe szczęście już robi normalną, po porządnej karmie :) I co najważniejsze - na zewnątrz :)

Posted

Monia,jak będzie Ci się chciało przyjechać do Słupska, mogę załatwić sporo tańszą sterylkę. Dowiem się dokładnie o ile... ale wydaje mi się, że nawet doliczając koszty paliwa, możemy mieć jakieś 150 zł w kieszeni :)

Posted

Strasznie długo ostatnio mi sie ładuje dogo. Kilka razy próbowałam dziś odpisywać i mi się zawieszało.

Więc tak:
Dzięki wielkie za transporter :) Miałam nie lada problem z wsadzeniem go do swojego małego autka :D
Suka dziś sama tam się schowała przed natrętnym Snoopkiem (dziadek ma prawie 15 lat, nowotwór jąder ale wciąż za laskami lata;).
Pablo powoli przestaje się nią interesować, więc zastrzyk już działa.

Koty jak już pisałam goni. Jak kot ucieka to próbuje za nim gonić, mocno się nimi nakręca. Mój kot bywa w domu tylko na noc i wtedy siedzi na szafie i śpi i je ;) Więc jak kot jest w domu to często chodzi do tego pokoju z kotem i wystawia go. Raz próbowała wejść na szafę ale jak jej powiedziałam żeby stamtąd spadała to juz tam nie wchodzi. Ale ogólnie kot = coś co się goni.

Posted

tanitka napisał(a):
MOniasku przekonuj ją jakoś do tolerancji kota, bo mamy potencjalny dom dla niej , ale są dwa norweskie w domu ;)

Dzisiaj zrobię próbę z kotem w keneliku. Zobaczymy jak będzie jak kicia nie będzie uciekała.

Posted

nie wiem czemu dopiero dziś, ale zawitałam witam piękną wyżełkę rodem znad polskiego morza, spod ręki Kingi jak wiadomo same fajne wyżły wychodzą :)
super że młoda już w domowych pieleszach, będę dopingować

Posted

Zrobiłam próbę z kotem w keneliku. Kotem interesowała się, jak zaczęła za bardzo się nim ekscytować i pacać łapą (wyglądało jak zaproszenia do zabawy), powiedziałam jej mocniejszym tonem "zostaw" i zostawiła i przyszła do mnie się płaszczyć. Jutro spróbuję jeszcze z kotem luzem na ziemi ale kot i tak szybko śmignie na szafe jak pies do niego będzie się zbliżał, więc nie mam jak sprawdzić dokładnie czy będzie próbowała zębami do kota. Ani sprawdzić jak się zachowa jak będzie miała okazję pogonić uciekającego, czy go dopadnie czy zostawi jak przestanie uciekać. Jak na razie wygląda to jak duże zainteresowanie i chęć zabawy.

Z tym, że jest z nią taki szkopuł, że ona okropnie jest uległa i wogóle ostrzejsze tony (to nie było krzyknięcie "zostaw" tylko takie bardziej dobitne powiedzenie tego słowa) sprawiają, że zaczyna się płaszczyć. Wije się pod nogami. Z jednej strony to jest fajne - bo jest przez to posłuszniejsza ale z drugiej wygląda jak bity pies (a przecież jej nie biję, nie reaguje też strachem na ruchy ręką). Miałam też takie sytuacje, że np w kuchni coś mi spadło, albo na korytarzu wieszak się wywrócił i głośno pod nosem przeklęłam to ona śmignęła do "swojego" kenela i tam siedziała aż zobaczyłam co się dzieje i ją wesoło do siebie zawołałam to od razu przybiegła. Nie wystraczyły ją spadające rzeczy, bo już wiele razy sprawdzałam czego się boi, i to na niej nie robi wrażenia, tylko właśnie mówienie do niej nieodpowiednim tonem.
Zaczęłam ją uczyć podstawowych komend i przywołania. Nie należy do bystrzaków, ale jest żarta ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...