Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Za tydzien juz mozemy bezpiecznie wyjsc na spacerek. Natychmiast nasunely mi sie pytania do Was, jako do bardziej doswiadczonych.
1. Obrozka czy szeleczki? Jakos mi sie bezpieczniejsze wydaja szeleczki, a jakie sa Wasze doswiadczenia?
2. Czy szczeniak zima marznie?- Zauwazylam, jak wychodzilismy z Sammi do lekarza czy w innym celu z domu(na raczkach rzecz jasna) , ze malej jest chyba zimno, bo poprostu sie trzesie. Rowniez na balkonie sprawia wrazenie, ze marznie. Co w zwiazku z tym? Ubranko?
3. Czy nalezaloby stopniowo wydluzac czas spacerku, znaczy zaczac od jakies malej chwileczki?
4. Czy taki maluch(komplet szczepien) moze kontaktowac sie z kazdym psem?

Z gory dziekuje za porady i pozdrawiam

Posted

[SIZE="1"]Wypowiem się tylko odnośnie szelek, poniekąd powodują zaburzenia w wzroście, czy coś podobnego, więc proponuję wstrzymanie się z nimi do 1-szego roku życia.

Posted

Obrozka czy szelki.. kazdy bedzie sie upieral przy swoim :lol: Ja polecam szeleczki.
Musze Ci powiedziec szczerze, ze pierwsze spacerki zimą wychodzilam z Megi bez ubranka i nie zachorowała. Duzo sie z nia bawilam na sniegu, wiec nie bylo jej az tak zimno. Teraz ją ubieram jesli temperatura jest nizsza niz 0 stopni. A decyzja nalezy do Ciebie ;) Jesli widzisz ze jej naprawde zimno - to czemu nie.

Posted

My mamy też szelki. Shaggy strasznie sie krztusił jak nosił obróżke - tzn. jak wyrywał się do innego psiaka. Rozrabiak z niego i czesto ciągnie smycz, więc stwierdziłam,że to bezpieczniejsze!!

Posted

Na początku może być tak, że maluch bedzie na tyle przestraszony wielkim światem, że siłą rzeczy Wasze spacery będą dość krótkie.
Staraj się dawać mu dużo wsparcia (kucaj nad nim, przemawiaj do neigo miłym, spokojnym, ale nie placzliwym tonem). Karm go smakołykami (maleńkie kawałki żółtego serka, pasztetu).

Jeśli w Twoim domu jest bardzo ciepło, możesz sprobować ubranka, ale pierwsze spacery plus walka z czymś dziwnym na grzbiecie może spowodować dodatkowy stres - więc jeśli już uprzesz się przy ubraniu, to parę dni poprzyzwyczajaj pieska do jego noszenia. Na początek wybierz coś niekłopotliwego, bez nogawek, troczkow i suwaków.

Szelki to narzędzie do ktorego przypinasz smycz i idziesz za pieskiem ;) .

Na obroży możesz z nim pracować.

Pies powinien być totalnie przyzwyczajony do obroży tak, zeby nie sprawiała mu dyskomfortu. Polecam najtańsze, cieniutkie obrózki z tasmy, bez żadnych bajerów (kosztują coś ok. 4 zł) ktore można dowolnie skracać nozyczkami do żądanego obwodu.

Większość obroży przeznaczonych dla malych pieskow jest okropna - są sztywne, za szerokie, za cięzkie.

Smycz - nie widuję na rynku smyczy ktora by się nadawała dla yorków.
Wszystkie mają zbyt duże i cięzkie karabińczyki, są za krótkie oraz najczęściej zbyt sztywne. Smyczki flexi uczą zaś psa raz na całe życie... ustawicznego ciągnięcia. :razz:

Osobiście radzę sobie tak, że kupuję w Leroy Merlin cienką linkę (na metry) i przyczepiam do niej maleńki karabińczyk - do kupienia w większości pasmanterii.

Piesek powinien przećwiczyć w domu chodzenie z przypiętą smyczą.

Posted

[quote name='Chanelle']Wypowiem się tylko odnośnie szelek, poniekąd powodują zaburzenia w wzroście, czy coś podobnego, więc proponuję wstrzymanie się z nimi do 1-szego roku życia.

Szelki powodują zaburzenia we wzroście????!!!! Jedyne co zauważyłam, to fakt, że szelki potrafia nieźle skołtunić włos. Jesli jednak po spacerze włos zostanie rozczesany- nie ma problemu. Poza tym, ile czasu trwają te spacerki w szelkach?
Z obrożą też są pewne problemy (oczywiście zakładaną wyłącznie na czas spacerów). Moje suczydło, jak na yorka przystało gdy była mała wszędzie biegała zamiast iść. Na smyczy zarówno w szelkach potrafiła się o dziwo zachować od poczatku, nie ciągnęła. W obroży? Przyspieszała a potem następowało gwałtowne pociągnięcie za szyjkę. Wyglądało to okropnie i zostałyśmy przy szelkach. A jak idziemy na długi spacer do parku, to ściągamy puszorek i jest wooolnaaa

Posted

jeśli chodzi o smycze, polecam te dla kotów maja malutkie karabińczyki, my szelki też mamy kocie:) cieniutkie, delikatne i co najważniejsze nie są sztywne! pozdrawiam

Posted

lusia22 napisał(a):
jeśli chodzi o smycze, polecam te dla kotów maja malutkie karabińczyki, my szelki też mamy kocie:) cieniutkie, delikatne i co najważniejsze nie są sztywne! pozdrawiam


My też szeleczki mamy kocie ;)

Posted

Ja nam szelki firmy rogz, dwie "obręcze" (na szyjkę i brzuszek, a właściwie klateczkę) połączone są ze sobą u góry i na dole. I one nie powodują ucisku krtani, w momencie gdy pies ciągnie do przodu. Zanim znalazłam ww. też miałam sporo problemu ze znalezieniem odpowiedniego modelu i rozmiaru.

Posted

Dzis zadebiutowalismy na spacerku. Milo bylo. Balam sie, ze Sammi bedzie mocniej buntowala sie "zniewoleniu" wynikajacemu ze smyczy. Ale jakos poszlo. Poczatkowo trudniej, ale na koniec spacerku radosnie biegala z synem na smyczce. Byla strasznie wszystkim zaciekawiona i wygladala na radosna. Szkoda tylko, ze moglam uczestniczyc tym wydarzeniu "przez szybe", ale niewiedziec kiedy i jak przeziebilam sie tak, ze mam zapalenie pluc. Ah..."kochane zdrowie, nikt sie nie dowie, jako smakujesz, az sie zepsujesz".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...