Saksana Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Właśnie w tej chwili ksiązę jest kąpany pod natryskiem, ponieważ dopiero teraz dotarł "fachowiec", który już kiedyś miał do czynienia z takim gatunkiem jak boksie, bo dwie baby nie dały wcześniej rady opornemu psiarniętemu Quote
Saksana Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Melduję że boksiu zostaje przy imieniu Natan. Wieczorem po kapieli i osuszeniu, pojechał do nowego domku. W nocy parokrotnie musiał z Państwem wychodzić, ponieważ nadal ma "lakse" i w momencie gdy była zdawana relacja właśnie bawił sie butelką Quote
GoniaP Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Saksana napisał(a):Melduję że boksiu zostaje przy imieniu Natan. Wieczorem po kapieli i osuszeniu, pojechał do nowego domku. W nocy parokrotnie musiał z Państwem wychodzić, ponieważ nadal ma "lakse" i w momencie gdy była zdawana relacja właśnie bawił sie butelką A to sie Ciotka Supergoga ucieszy :)) A ta biegunka mnie bardzo martwi. Czy nadal jest krwista? Quote
Saksana Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Cytuję smsa: "sraczka gęstsza ostatnio o 10 bez krwi, natan umie aportować, lekarstwo mamy przygotowane w kiełbasie" ;) Quote
MonikaP Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='mm.templum']Tyle się, działo w wątku Natanka i Sonii, że przez weekend mam sporo wieści do nadrobienia!!! Cieszę się bardzo, że U boksia już lepiej i wszystko idzie w dobrym kierunku ze zdrówkiem! Radości z adopcji Sonii, która w schronie była od 1997( mam nadzieje,że czegoś nie pomyliłem) nie da się opisać!!! Oby takich ludzi jak Saksana było jak najwiecej!!! Nie do końca tak ;-). Sonia przyszła do schroniska jako młodziutka sunia, została tam wysterylizowana i oddana do adopcji. Dobrze jej się żyło w nowej rodzinie, jednak po wielu latach, po śmierci swojego Pana znów trafiła do schroniska - było to w kwietniu zeszłego roku. Marku, a ja bardzo bym chciała wiedzieć (w wątku Tonia), czy udało Ci się nawiązać z nim jakieś porozumienie... Quote
mm.templum Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 MonikaP napisał(a):Nie do końca tak ;-). Sonia przyszła do schroniska jako młodziutka sunia, została tam wysterylizowana i oddana do adopcji. Dobrze jej się żyło w nowej rodzinie, jednak po wielu latach, po śmierci swojego Pana znów trafiła do schroniska - było to w kwietniu zeszłego roku. Marku, a ja bardzo bym chciała wiedzieć (w wątku Tonia), czy udało Ci się nawiązać z nim jakieś porozumienie... napisałem własnie o moich wizytach w jego wątku.... Quote
supergoga Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Jestem jednak chrzestną Natanka hurra :multi: - chyba sie podmówię o odwiedziny i lampke wina toastowego. I czyzbym okazała sie jakimś wielkim "mieszaczem" dogomanii - jeśli tak, będe mieszać nadal. To lubię. A Saksanę sklonujemy i jeszcze jakas bieda znajdzie dom u klona!!! :evil_lol: Quote
Saksana Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Słuchaj ty "klonomanko", napisałam właśnie na wątku Soni, że ta modelka jak jest sama, cały czas szczeka pod drzwiami. A co do matki chrzestnej to zapraszam na to olewanie nie tylko Ciebie, ale ty chyba wiesz że to się wiąże z kosztami, bo chyba prezentem tylko dla Natanka, nie zrobisz przykrości Sonieczce: jakieś legowisko co to można wyprać w pralce, bon na karmę na cały rok, no bo przecież nie bedę od Ciebie wymagać wczasów odchudzających dla Soni :evil_lol: A Natanek rozpieszczany przez mamę właściciela, i żeby nikogo nie obrazić, że obiad je tu a tam nie, czy odwrotnie, to będzie musiał chyba jeść dwa obiady kruszynka ;) Quote
GoniaP Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Saksana napisał(a): A Natanek rozpieszczany przez mamę właściciela, i żeby nikogo nie obrazić, że obiad je tu a tam nie, czy odwrotnie, to będzie musiał chyba jeść dwa obiady kruszynka ;) No tak, a mnie to już nikt na oblewanie nie zaprosi:roll: Jedzenie jedzeniem, rozpieszczanie rozpieszczaniem - o te sprawy jestem spokojna i nie pytam, natomiast mnie najbardziej interesują te jego qoopy i ich konsystencja.... No więc? Quote
Saksana Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Przecież napisałam, że nie tylko Supergogę, a kupy, o.k., ale nadal luźne Quote
supergoga Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Gonia - zabieramy Monike i hajda - z załacznikami na oblewanko do stworków. Przy okazji może to kloniki odwalimy - jak myślisz Saksanko? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Saksana Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 SMS: "Do zainteresowanych, pierwsza stała kupa zrobiona" :multi: Quote
GoniaP Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Saksana napisał(a):SMS: "Do zainteresowanych, pierwsza stała kupa zrobiona" :multi: Stała kupa, piękna kupa, Natankowa kupa :multi::multi::multi::evil_lol: Quote
halbina Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 To kiedy to oblewanko pierwszej stałej kupy? Cioteczka halbina też przyjedzie! :evil_lol: Quote
supergoga Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Tak, tak, i cioteczka Halbinka przyjedzie hurra. I ja poznamy - super :multi: :multi: :multi: Quote
halbina Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 No fajnie, tylko co na to gospodarze, Supergogo?... a tak poważnie... to żartowałam, że się wybieram na to oblewanko... :roll: Quote
Saksana Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 A ja nie żartowałam z tym zaproszeniem, już sprzątnęłam choinki i wrzuciłam obrus do prania, bo przyjechał młodziak i trzy godziny były same ... Sciągnął słodzycze z talerza, który stał na stole a na podłodze leżały papierki po tych słodkościach "z dwóch stron wylizane" (to z relacji telefonicznej), i inne rzeczy (też onuplana kasa na weta, bo szły dzisiaj do kontroli), obrus jeszcze był na stole ale usmarowany czekoladą ale o dziwo, wazon stał cały. Natan dziwnie się trząsł i schodził z drogi (a przecież nie miał być uczony jedzenia słodzyczy), a księżniczka miała taką minę (chociaż do wylizania tych papierków na pewno się przyczyniła) jakby mówiła: "przyjechał taki i narobił bajzlu", słodziak jeden. Zapraszam, nawet z psiarniętymi. Quote
supergoga Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Halbino, nie podpuszczaj :mad: daleko nie masz!!! Saksana czekamy z utęsknieniem na Monikę i jej egzaminy a potem nie ma zmiłuj się Quote
GoniaP Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Saksana napisał(a):A Sciągnął słodzycze z talerza, który stał na stole a na podłodze leżały papierki po tych słodkościach "z dwóch stron wylizane" (to z relacji telefonicznej), i inne rzeczy (też onuplana kasa na weta, bo szły dzisiaj do kontroli), obrus jeszcze był na stole ale usmarowany czekoladą ale o dziwo, wazon stał cały. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No to macie fajnie :evil_lol: A Natanek wygląda coraz lepiej! Pięknie błyszczy mu sierść, boczki się troszkę już zaokrągliły, oczka rozbrykane - sama słodycz:loveu: Quote
Saksana Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Słuchajcie cioteczki, Natanek dzisiaj widział się z Natalką, potem pędził do wetków jak na spacer i oczywiście szalał ze smyczą w gabinecie, ale gdy Sonieczka miała czyszczone ząbki, bardzo grzecznie siedział na poczekalni. Aha najważniejsze przybrał około 2 kilogramy :multi: Quote
MonikaP Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Saksana napisał(a):Słuchajcie cioteczki, Natanek dzisiaj widział się z Natalką, potem pędził do wetków jak na spacer i oczywiście szalał ze smyczą w gabinecie, ale gdy Sonieczka miała czyszczone ząbki, bardzo grzecznie siedział na poczekalni. Aha najważniejsze przybrał około 2 kilogramy :multi: No, to z Natanka robi się boksio pełną gębą :lol: ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.