AgaiTheta Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 rxt cierpliwości, zapraszamy do zapoznania się z forum, z działem psy w potrzebie, zrozumiesz. Quote
GoniaP Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 la_pegaza napisał(a):tak, tylko w schronisku nie ma rezerwacji i kto przyjdzie i go zechce, temu pewnie wydadzą :shake: więc my możemy sobie szukac super domku a psa już nie byc :-? rxt to dlatego trzeba uprawiac partyzantkę... Bo nikt Ci psa nie zarezerwuje, żeby przypadkiem sie nie okazało, że pies nie zostanie odebrany zgodnie z umową. Tak się w przeszłości zdarzało, stąd w schronisku panuje reguła "kto pierwszy ten lepszy" I dobrze!;) Quote
GoniaP Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Mam bardzo dobre wieści:lol: Mianowicie, boksio znalazł dom STAŁY u mojej kuzynki!!!! Po odbiorze nie będzie się nigdzie tułać, tylko grzać dupkę w kochającym domku! Wszystko uzgodnione i nagrane!:multi::multi::multi: Jak tylko będzie gotowy do odbioru, jedziemy po niego! Natanku, szczęście już jest gotowe na Twoje przyjęcie:loveu: Quote
Paola06 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 :multi::multi::multi::multi: :Rose::Rose::Rose: :laola::laola::laola::laola::laola::laola::laola: Quote
Iza i Avanti Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Bardzo, bArdzo, bardzo się cieszymy... I z niecierpliwością czekamy na wieści z nowego domku. Quote
miśiaga Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Natanku więc byle do wtorku i zaczynasz nowe życie... Świetna wiadomość!!! Quote
GoniaP Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Byle wytrzymał !! A ja mam dla Was kolejne zadanie, a mianowicie ta boksia: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38594 bardzo pilnie szuka domku!!!!!!!!!!!!!!!! Pomożecie??? Quote
Agniest Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 wytrzyma ! teraz będzie tylko lepiej :loveu: wszystkiego naj w nowym domku :multi: :multi: :multi: Quote
Jupi Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Hura cud chłopak znalazł domek!:multi: bardzo się cieszę:loveu: Quote
MonikaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Hoho, Natanek jest już w nowym domu!!!!! :multi: Nie dał się wykąpać, ale został przetarty wilgotnym ręcznikiem :diabloti: . Jak zostanie ucywilizowany, odkarmiony i wypieszczony, to będzie z niego boksio na schwał! Quote
Kate I Luka Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 :multi: :multi: :multi: :multi: SUPER WIADOMOŚĆ :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
mariee Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Czekamy na fotki. Zyczymy duzo zdrowka boxiowi! Quote
MonikaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Na razie dajmy Natankowi i jego opiekunom odetchnąć, na fotki przyjdzie czas. Niestety Natan swoje nowe życie zacznie od wizyty u weta, bo ma problemy z przewodem pokarmowym.... Quote
Saksana Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Templum, Gonia i wszystkim, wszystkim podziękowania od Beaty. Ze stoickim spokojem u weta, Natanek znosił wszyskie zabiegi, nawet nie drgnął przy zastrzyku a za swój azyl i legowisko upatrzył sobie lekarską wagę, teraz pokrążył trochę po mieszkaniu i wreszcie zasnął chudo charci bokserek. Quote
MonikaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Saksana napisał(a):Templum, Gonia i wszystkim, wszystkim podziękowania od Beaty. Ze stoickim spokojem u weta, Natanek znosił wszyskie zabiegi, nawet nie drgnął przy zastrzyku a za swój azyl i legowisko upatrzył sobie lekarską wagę, teraz pokrążył trochę po mieszkaniu i wreszcie zasnął chudo charci bokserek. Saksano, Tobie to się wszystko z jednym kojarzy :evil_lol: ...a chartami znaczy się :evil_lol: . Napisz, co z Natankiem? Jaka diagnoza? Quote
Saksana Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Moniczko Natanek ma coś z jelitami, dostaje antybiotyk i w środę do kontroli, łapki też ma otarte i nie leży na boczku jak śpi, czyli cały czas jest na "czuwaniu" Quote
MonikaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Saksana napisał(a):Moniczko Natanek ma coś z jelitami, dostaje antybiotyk i w środę do kontroli, łapki też ma otarte i nie leży na boczku jak śpi, czyli cały czas jest na "czuwaniu" Czy wetka określiła to jako nieżyt, jakieś zapalenie? W jakim sensie łapki? Poduszeczki? Bo on w schronisku trochę dziwnie na nich stąpał, ale kładłam to na karb stresu... Czy ten boczek ma bolesny? Czy nie chce spać na jednym boku, czy na tym drugim też? Quote
Saksana Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Chodzi o to, że on cały czas jeśli spał, to tak na siedząco czyli w zasadzie czuwał, o ale teraz właśnie sie rozciągnął cały na boczku, może stres juz minął (chociaż co jakiś czas trochę posikuje w domu). A z łapkami, między poduszeczkami ma zaczerwienione, a gdzie niegdzie nawet rany, ale już bawił się zabawkami i plastikową butelką Quote
GoniaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Kochani, takiego psa to ja jeszcze nie miałam przyjemności poznać.... Natan, który jest boksiem, a ja przecież waściwie boję się boksiów:oops:, który śmierdzi niemożebnie, który jest tak chudy, że nie ma żadnej przyjemności w jego dotykaniu, który ma oślinione fafle i groźźźźźźne spojrzenie, który sapie i puszcza bąki publicznie....... podbił moje serce i przepadłam:loveu: Oprócz tego, że skręca sie w śmieszne ósemki z radości, wpycha ten swój wielki łeb w dlonie i posikuje :evil_lol: to jest to bardzo zmęczony pies, który chce tylko w tej chwili spać. Spał zaraz po przyjściu do domu, spał u weta, podejrzewam, że w samochodzie też:lol::lol::lol: (i tu dziękujemy mm.templum za asystę, duchowe wsparcie i lksusowy transport do domku bez względu na roztaczające się wokół wonie schroniskowe!!!) Nigdy też nie widziałam, by pies tak spokojnie zchowywał sie lekarza, by z taką gracją znosił wszystkie z gruntu nieprzyjemne zabiegi i dawał się kłuć bez wzdrygnięcia. Nigdy też nie widziałam psa, który by spał na wadze:evil_lol: (24kg śpiącego pięknego boksia to jest to:eviltong:) Pani doktor podejrzewa zapalenie jelita grubego, stąd ta luźna qooopa z krwią.:-( Nie wiem skąd też u niego te popękane bąble na lapkach - kto to wie co on zdążył już przeżyć. No i ta niedowaga:-( Pięknie też odnosił sie w stosunku do "babci" Sonii, która razem z nim dziś opuściła schronisko by dołączyć do wspaniałej rodziny:loveu: Wszystkiego dobrego na nowej drodz życia, jestem pewna, że Natana niedługo już nie poznamy:loveu: Quote
MonikaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Więc chciałam powiedzieć, że tak: Nie wiem, gdzie Gonia widzi u Natanka groźne spojrzenie, bo moim zdaniem on ma spojrzenie słodkiej ciapy - to po pierwsze. Po drugie, teraz już wiem, dlaczego ciocia Gonia z taką rezerwą podchodzi do Tośki, która także skręca się w ósemki i precelki, a w dodatku się nie ślini - bo ciocia Gonia boi się bokserów! Ha!:diabloti: Po trzecie moja Tośka też jest bardzo grzeczna u pana Doktora, daje się kłuć i mierzyć sobie temperaturę bez żadnych protestów, a na wadze również lubi sobie leżeć - pod warunkiem, że nikt jej nie chce zważyć. Bo jak ważą, to się wierci i ucieka, a jak już dadzą spokój, to się na wadze kładzie i zaczyna podsypiać :evil_lol: . Trzymam kciuki za Natanka :multi: . Quote
Saksana Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Dziękuję po wielokroć, za podpowiedzi, nakierowanie, pomoc i nie wiem co jeszcze. Właśnie chuda jak chart bestia pochłoęła swoję porcję kurczaka z ryżem i jakiś czas stała pod pralką, dlaczego ? Otóż, mając dwa lub więcej psów mam taki swój sposób, na to, żę gdy jeden wsunie michę, a drugi nie jest głodny, albo je mniej ale często, wtedy miskę z przydziałem niezjedzonego żarcia kładę na pralkę. I gdy podchodzi wtedy ten niejadek, lub idzie pod pralkę i piszczy lub stoi pod nią, stawiam mu miskę na podłogę i ze spokojem sam sobie swoje resztki pojada. Może to niekonsekwentne i niepedagogiczne, ale niech tam ;) P.S. Teraz mi się przypomniało, że boksiu po wyjscia zza ogrodzenia z kwarantanną, zachowywał się jak wypuszczony z buszu, odstawiał takie kręcioły, że smycz stawała sie za krótka, i nie chce nic mówić, ale Supergoga jednak namieszała, oj namieszała (oczywiście w pozytywnym tego slowa znaczeniu) Quote
andzia69 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 czy to rude stworzonko z dużymi uszami zostaje razem z Natankiem na stałe u Saksanki????? Quote
MonikaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 andzia69 napisał(a):czy to rude stworzonko z dużymi uszami zostaje razem z Natankiem na stałe u Saksanki????? Oj, ale się namieszało :evil_lol: . Sonia została dziś adoptowana przez Saksanę i z nią zostaje :-). Quote
GoniaP Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 andzia69 napisał(a):czy to rude stworzonko z dużymi uszami zostaje razem z Natankiem na stałe u Saksanki????? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: U Saksanki zostaje na stałe rude stworzonko z wielkimi uszami:loveu: a Natanek będzie często przychodzil do Pań w odwiedziny:loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.