maciaszek Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Chyba nie miał, ale już ma, dzięki :) Quote
ewu Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Ale on pięknieje:loveu:Majmonku wracaj do zdrowia!!! Jesteś dzielny! Ale jedno mnie dziwi, że po tym wszystkim on dalej tak bardzo garnie się do ludzi. Kochany, biedny piesek! Jakie to szczęście,że wreszcie trafił na tak dobrych ludzi! Quote
spinka83 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 ewu napisał(a):Ale on pięknieje:loveu:Majmonku wracaj do zdrowia!!! Jesteś dzielny! Ale jedno mnie dziwi, że po tym wszystkim on dalej tak bardzo garnie się do ludzi. Kochany, biedny piesek! Jakie to szczęście,że wreszcie trafił na tak dobrych ludzi! Nasz Mojmun ma w sobie TO COŚ....czego w większości, nam,ludziom brakuje:MIŁOŚĆ!!!!!!!Bezwarunkową....... Quote
Umka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Ma-ja sliczny ten banerek :loveu: ja nie moge niestety w podpisie zapisać bo mam...serce moje, ale zachecam innych! wiem że Folen ma taki mini baner na 1/4 Olga jestes wielka! Spinka masz ogromna racje!!! on kocha nas bez wzgledu na to kim jestesmy i my winni jestesmy mu ta miłosc odpłacic! nie wiem jakie siły rzadza tymi aukcjami na Majmona ale to nie sa zwykłe siły... Majo Zdobywca Serc Quote
Malibu Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Z pieniedzy zebranych na moim koncie do dnia 02.02.07 wpłacono na Majo w kasie kliniki SGGW 1250 zł. Quote
spinka83 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 umka powiem jedno:Ty masz też dobre serducho!;) Nie tylko dla naszych przyjaciół Quote
Umka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 a więc własnie dostałam informacje z Białej Podlaskiej. 31 stycznia w Liceum Ogolnoksztalcącym im. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej zorganizowano dyskoteke (chyba juz o tym wspomniałam gdzieś). Na której cześć z biletów przeznaczona była na wsparcie dla MAJMONA uzbierali 100złoty! serdecznie dziekujemy:loveu: p.s. pieniadze przeleja na konto Emir normalnie super - bo to co zrobili ma wiecej niz wyraz materialny troski o Majmona, chodzi tez o swiadomosc młodych ludzi i szerzenie akcji na rzecz zwierzat a nie przeciw nim! Quote
Olga132 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 blue.berry napisał(a):Olga - wybierasz sie do Majo w weekend? Wybieram się w niedziele ok 18. Przyjdziesz? Quote
blue.berry Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 przyjde. po pierwsze chetnie Cie poznam, po drugie porobilabym zdjecia o ktore prosilas. po trzecie dzisiaj nijak nie dam rady. takze jutro o 18.00 melduje sie w klinice. Quote
Olga132 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 blue.berry napisał(a):przyjde. po pierwsze chetnie Cie poznam, po drugie porobilabym zdjecia o ktore prosilas. po trzecie dzisiaj nijak nie dam rady. takze jutro o 18.00 melduje sie w klinice. To widzimy się w niedziele !!! Quote
emir Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 jolavanzeebroeck napisał(a):[nNquote=spinka83;3049571]Czasem zastanawiam się czy ludzie z Brańska powinni mieć psy.... NA PEWNO NIE!!!!im nalezy sie edukacja co to jest pies czy kot.jakies zadupie z debilnymi ciemnotami.widac ze ich nie interesuje c bachory wrabiaja!przeciez musieli widziec ze majo jest tak maltretowany!zadennie pomogl ,bo by psinka tak nie wygladal!cholera jak mnie to dobija taka znieczulica! Ludzie z Brańska nie powinni mieć dzieci, bo wychowują przyszłych bandziorów. Zaś szkola w Brańsku i kościól są wspołwinni temu co się tam dzieje, a ich metody wychowawcze ponoszą totalna klęskę. O władzach miasta nie wspominam, bo nie wypełniają obowiązku zadbania o los psów bezdomnych ze swego terenu ,do czego są zobowiązani ustawowo.Jest więć podstawa do złożenia na burmistrza zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa łamania ustay o ochronie zwierząt. takie zawiadomienie zostanie zlożone w nadchodzącym tygodniu przez naszą fundację EMIR Quote
madziara1983 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Emir:loveu: :loveu: :loveu: Trzymamy kciuki, oby to zawiadomienie przyniosło jakis efekt,oczywiście dobry! Quote
lycynka342 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 nie mozna temu odpuścić, gdyby księża choć się zająknęli o tym że tak nie wolno ale gdzie tam, podejrzewam że wiekszość ich jest ze wsi i sami w wieku chłopięcym dręczyli zwierzęta i mechanizm psychologiczny nie pozwala im powiedzieć że to zło, trzeba im wreszcie to wytknąć Quote
madziara1983 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 lycynka342 napisał(a):nie mozna temu odpuścić, gdyby księża choć się zająknęli o tym że tak nie wolno ale gdzie tam, podejrzewam że wiekszość ich jest ze wsi i sami w wieku chłopięcym dręczyli zwierzęta i mechanizm psychologiczny nie pozwala im powiedzieć że to zło, trzeba im wreszcie to wytknąć Lycynka Ty mówisz o uswiadamianu ludzi na wsiach,a wiesz jaką żadkościa jest wizyta u weta na wsi. Wiesz,że ponad połowa psów zyjących na gospodarstwach,weta na oczy w życiu nie widziała...Jak pies jest stary i chory to się go poprostu zabija , dla tych ludzi to jest codziennośc. Jak byś się odezwała ,ze do dermtologa z psem idziesz lub do jakiego innego .....to by się w głowe popukali. Świadomości starszych ludzi w miejscach takich jak wieś nie ma szansy zmienic, pozostaje uświadamiac dzieci w szkole.Niestety ale na wsiach zwierze jest tylko ,,rzeczą,, Mam takiego kolege ,który wychował sie na wsi nie opodal mojego miasta i często jeździmy na tą wieś dokarmiać psy wyobraxcie sobie, że dokarmiamy psy ,które mają właśccieli i to dokarmiamyje po kryjomu bo by nas chyba zlinczowali Ci wieśniacy jak by to zobaczyli. Ale mój znajomy zawsze opowiada mi historyjki z dziećiństwa i mówi mi ,ż ejak sie rodziły zwierzątka, np barany ,czy kozy czy kaczki to jego babcia jak widziała,że troche podrosły i któreś na oko wygladało na słabsze to mowiła tak ,,zostaw je na podwórku ,moze dzieci zamęczą bo i tak słabe,, Normalnie ludzie to jest masakra. Ktoś powinien zrobic pewnego dnia coś w stylu wielkiej orkiestry pomocy dla zwierzaków..... Quote
madziara1983 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Cze sc ludki. Cioteczki byłysnie u Majo??Jak sie chłopak czuje?? Quote
Olga132 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Ja byłam - niestety biue.berry dziś sie kiepsko czuje (mam nadzieję, że już jej lepiej). Majo siedzi dziś z lekarzem dyzurnym. Tak więc nie czuje się samotny. Lekarz powiedział, że on jest tak spragniony obecności człowieka, żenie miał sumienia zamknąć go w boksie. Quote
madziara1983 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 NO to super wieści.Szczególnie to ,że może byc z kimś ;-) W takim razie Majo musi byc niesamowicie grzecznym psem skoro go z boxu zabrał dyżurny ;-) Super,super,super... Oj ja to pamietam jak mój prosiaczek po operacji musiał dostac osobny pokoik i musielismy zagłuszać go cholera bo urządał przedstawienia teatralne i ryki piekielne na widok psów... Quote
Malibu Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Majo do tej pory nie był w osobnym boksie.( do piatku ub. tygodnia ). Pies jest niesłychanie spokojny. Ja dotychcasz zawsze widziałam Majo w pokoju przylegajacym do lekarskiego i do którego były otwarte drzwi. Miał bezpośredni kontakt wzrokowy. Widział i słyszał osoby tam przebywajace . . Jest tak kochanym psiakiem i myśle że lekarz zafundował mu możliwość przebywania razem z nim w pokoju lekarskim. Takie kochane psisisko bardzo spragnione bliskości człowieka. Quote
blue.berry Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 blue.berry czuje sie jakotako - opuchnieta cała :huh: Olga - jeszcze raz przepraszam ze nawaliłam. poprawie sie:) w tygodniu i napewno beda obiecane zdjecia. wielkie uklony dla Ciebie ze dalas rade dzis dotrzec. strasznie sie ciesze ze Majo siedzi z lekarzem. wiecie co, to nieodmiennie jest dla mnie niesamowite. pies ktory tak wiele zlego doznal od ludzi tak sie do tych ludzi garnie. pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie Quote
Umka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 [quote name='Malibu']Pies jest niesłychanie spokojny ciesze sie ze nie jest to juz jego przeklenstwem a dobrą wrozbą... mam nadzieje ze bede miala ta przyjemnosc niedlugo przestac zazdroscic Wam i tez poczuje jego ciepłe serce przy sobie choc na chwile:loveu: blue.berry bierz przykład z Majmona i wracaj nam szybko do zdrowia:eviltong: Quote
Abwarka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Umeczko majo napewno Cię pamięta i mysli o Tobie ;) Quote
blue.berry Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 z newsow Emirowych wczorajszych: "4 luty 2007: Majo - dzis po raz pierwszy bez kroplówek i środków przeciwbolowych. Natarczywie domaga sie pieszczot i brania " na kolanka"; jesli nic sie nie wydarzy w piątek 9.02 Majo wraca do nas. " bardzo bardzo się cieszę z tych wiadomości. i mam następujące pytanie do Emir - czy szukamy domu dla Majo na "już" czy też chcecie żeby jeszcze zdrowiał u Was, a do adopcji będzie za jakiś czas? jeśli tak, to potencjalnie za jaki? no i jakie warunki powinna spełniac nowa rodzina Majo, jego nowy dom? pozdrawiam serdecznie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.