Jump to content
Dogomania

BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki za plakat :) Zaraz wydrukuję.

Malibu, jeśli już zaczęłaś o tym mówić, to powiedz na czym polegają te rozbieżności. Czy to są jakieś znaczące róznice? Twój tekst mnie zaniepokoił... Wyjaśnij zatem o co chodzi, skoro zasiałaś w nas ziarno niepokoju... :(

Posted

Malibu napisał(a):
Sorry. Zmieniłam troche tekst mojej wypowiedzi , co by nie wywołac " burzy w szklance wody".To nie o to chodzi.
Dotothy.Bardzoprosze zmień też u siebie.

Jeżeli pisza dwie osoby powinna być zgodność wypowiedzi.
Jeżeli jej nie ma , niech sie wypowiada jedna osoba.


Odnosnie wypowiedzi na temat zdrowia Majo:
Mysle ze z punktu widzenia sprawy nie jest wskazany "przeciek" informacji.
EMIR zlozyla doniesienie w prokuraturze na sprawcow, publiczne oglaszanie faktow moze spowodowac przygotowanie "obrony", wytraca to EMIR atut z reki.
Jesli ktos sie chce dowiedziec jaki jest stan psa, to pewnie moze zadzwonic do kliniki (choc podejrzewam ze obowiazuje tajemnica lekarska i tylko osoba ktora "jest wlascicielem" (tfu, jakie brzydkie slowo) powinna moc sie dowiedziec), ale napewno tych wiadomosci nie powinno sie "oglaszac" publicznie.
Wszelkie informacje sa umieszczane na stronie:
www.fundacja-emir.org/aktualnosci/majo.htm
(tam zreszta sa informacje o wszystkich "aktualnych" psach)

Zgadzam sie z AniaW - Majo musi odpoczac i sie wyspac. Poza tym - za pare tygodni Majo pojdzie w zapomnienie, bo bedzie bezpieczny, u EMIR, a kolejna nedza bedzie potrzebowala pomocy. I jak wtedy wytlumaczyc Majo, ze cioteczki ktore go tak odwiedzaly i holubily nagle nie maja dla niego czasu?
Mysle ze nie mozna rozpoczynac niczego, czego sie nie bedzie kontynuowalo.

Majo jest BEZPIECZNY. Ma wszystko czego potrzebuje. Nigdy nic zlego go juz nie spotka. Teraz sa potrzebne finanse na jego leczenie (na stronie EMIR, w dziale "nasi dobrodzieje" jest zestawienie kosztow i wplywow na poszczegolne psy), no i wyszukiwanie kolejnych ofiar nieszczescia :-(
Taka niestety jest rzeczywistosc :-(

Posted

Osiolek napisał(a):
Odnosnie wypowiedzi na temat zdrowia Majo:
Mysle ze z punktu widzenia sprawy nie jest wskazany "przeciek" informacji.
EMIR zlozyla doniesienie w prokuraturze na sprawcow, publiczne oglaszanie faktow moze spowodowac przygotowanie "obrony", wytraca to EMIR atut z reki.
Jesli ktos sie chce dowiedziec jaki jest stan psa, to pewnie moze zadzwonic do kliniki (choc podejrzewam ze obowiazuje tajemnica lekarska i tylko osoba ktora "jest wlascicielem" (tfu, jakie brzydkie slowo) powinna moc sie dowiedziec), ale napewno tych wiadomosci nie powinno sie "oglaszac" publicznie.
Wszelkie informacje sa umieszczane na stronie:
www.fundacja-emir.org/aktualnosci/majo.htm
(tam zreszta sa informacje o wszystkich "aktualnych" psach)

Ale przecież "obrona" może sobie wejść na stronę Emira i przeczytać najświeższe info o stanie zdrowia psa.... więc chyba nie ma to większego znaczenia czy podajemy je tu czy nie.
Poza tym Malibu pisała o jakichś rozbieżnościach w informacjach, a nie o ich podawaniu. Więc pytam raz jeszcze: na czym polegają te rozbieżności??

Posted

Umka napisał(a):
porazajacy ten plakat! dziekuje!
prosze by jakiekolwiek konflikty nie wplywały na pomoc jaka jesteśmy winne (jako ludzie) nieć temu psu!

Nie martw się Umka, pamiętamy o Majo na pewno będziemy nieść mu pomoc, niezależnie od wątków "pobocznych" :)

Posted

Byłam dzisiaj na SGGW i wpłaciłam 400 zł na pomoc w leczeniu Majo.
( osoba wpłacajaca chce pozostać anonimowa).

Napewno informacje które ja chciałam pisać, ani informacje które pisze Emir na swojej stronie nie sa informacjami które moga zaszkodzić Majo.

Emir który ratuje tak bardzo poszkodowane , czasami umierajace zwierzeta nie ma czasu dłużej opisywać przebiegu leczenia , choroby czy rekonwalescenji każdego z osobna . Ja zaczełam je opisywać dokładniej i bardziej emocjonujaco. Dlatego nasze onformacje nie zawsze sa jednakowe .

Majo cały czas jest pod troskliwa opieka lekarzy. Leży w ciepełku, na wygodnym mieciutkim posłanku . Bardzo chce być głaskany , przytulany. Jak sie do niego mówi sciszonym głosem kładzie głowe na kolanach , rekach i zasypia.Kiedy jest sie przy nim, pieszczhochania domaga sie cały czas. Dzisiaj czuł sie calkiem nieżle jak na tak chorego psiaka.

Koszty jego leczenia sa bardzo duże .

W imieniu Majo , swoim i Emira prosze o pomoc finansowa.

Posted

z wpłatą 500zł (na stronie daroczyncow Emir) i z tymi 400zł jest 900zł
ja na koncie swoim mam 40 zł z kynologii jak sie uzbiera jakaś wieksza suma prześle lub osobiście dam Emir
kropla w morzu potrzeb
mam nadzieje ze niedługo ruszymy z allegro
Emir potrzebuje naszej pomocy dziewczyny (chlopaki) żeby ratowac dalej Majmona!!! najgorsza rzecza jaka zrobimy bedzie pozostawienie długu w klinice na sggw a Ci wspaniali ludzie uratowali (ratuja) mu życie!

Posted

Olga132 ma wstawic Majmona na allegro. tylko jakie cegielki sprzedawac??
jeśli chodzi o pieniążki to wiemy że wpłyneł jeszcze 350 złotych od anonimowej dziewczyny no i napewno od Tosi 100. serdecznie dziekujemy w imieniu Majmona!

Posted

Umka napisał(a):
Olga132 ma wstawic Majmona na allegro. tylko jakie cegielki sprzedawac??
jeśli chodzi o pieniążki to wiemy że wpłyneł jeszcze 350 złotych od anonimowej dziewczyny no i napewno od Tosi 100. serdecznie dziekujemy w imieniu Majmona!



To prosiła bym bardzo Olge żeby przesłała mi link do aukcji jak wystawi ,a ja skopjuje i wystawie taką sama ,wkońcu nic się nie stanie jak wystawimy obie ,a chyba im wiecej w tym wypadku tym lepiej.

Posted

madziara1983 napisał(a):
To prosiła bym bardzo Olge żeby przesłała mi link do aukcji jak wystawi ,a ja skopjuje i wystawie taką sama ,wkońcu nic się nie stanie jak wystawimy obie ,a chyba im wiecej w tym wypadku tym lepiej.

ja aukcję na allegro będę wystawiała w weekend. cegiełki na allegro sa zabronione!!! przedmiotem aukcji będą zdjęcia Majo (też nie może być w opisie aukcji napisane, że będą przesyłane mailem bo to zabronione) - na ogół ludzie nie chcą aby wysyłać im zdjecia normalnie pocztą tylko proszą o przesłanie mailem
jesli chodzi o wystawienie dwóch identycznych aukcji w tym samym terminie to ja osobiscie nie mam nic przeciwko temu tylko sie zastanawiam czy to będzie wiarygode.
Jak myślicie?

Posted

Myślę, że lepiej będzie jak będzie wystawiona jedna aukcja. Dwie na raz, dotyczące tego samego, a wystawione przez 2 różne osoby moga sprawiać wrażenie, że ktoś się "podpina". Tak mi się wydaje. Ale może jestem w błędzie :)
Olga jak wystawisz, podaj link.

Posted

Z ulgą czytam o tym ,że Majmona nic złego nie spotka. Przedstawiłam jego historię na forum dla rodziców. Wszyscy byli zszokowani że tego dokonały dzieci :angryy:, mam nadzieję,że znajdzie się wśród nich ktoś kto wesprze finansowo :razz:.
Ja po niedzieli też coś dorzucę od siebie ;)

Posted

Dopiero wczoraj weszłam pierwszy raz na wątek Majmona i to co przeczytałam mnie poraziło.............. Nie umiem tego skomentować bo żadne słowa nie oddadzą ogromu cierpienia tego psa .............. to wie tylko on sam ..............
Boże ile ten biedny pies musiał wycierpieć bólu , nie chće nawet myśleć ..........:-(
Kochany Majmonu , masz teraz towarzystwo kochających i dobrych cioteczek , które już cię nie opuszczą , już jesteś bezpieczny:lol: !

Posted

Dopiero wczoraj przeczytaliśy historię tego psiaka.
Nawet nie potrafilibyśmy wyrazić ogromu żalu, który wywołany jest jego losem.
Dlaczego właśnie jego - kochanego, spokojnego, biednego zwierzaka musieli spotkać ci zwyrodnialcy?
Jedyne co cieszy, to to, że zaopiekowali się nim dobrzy ludzie i jest szansa, że jego cierpienie sie skończy.
No i to, że znalazły sie ręce, które głaszczą i że teraz powinno być już tylko lepiej...

Posted

ja nie wiem co u mojej Biedy. Tak sobie myśle ze to nadzwyczajny pies. nie przywiązałam sie do niego a strasznie tesknie za nim, za tym tulącym sie pyszczkiem pelnym bolu i cierpienia... jak go wiezlismy na sggw on mimo srodkow zmulajacych nie usna całą droge starał sie wstawać i z pyskiem w oknie ogladał swiat na około przez min a potem zamykały mu sie oczy i dalej tak stał... głaskałam go za uchem... a on taki piekny nie poddawał sie, wydaje mi sie że on za wszelką cene chciał udowodnic że przetrwa że przezyje żeby o nim nie zapominac bo on da rady stać (zyc) mimo bolu... kładł sie na chwile i znowu pysk przy oknie... dziewczyny ktore go dokarmiały mowiły że czesto tak własnie stawał przy drzewie czy ścianie opierał sie zamykał oczy ale dalej stał...

Posted

Umka napisał(a):
ja nie wiem co u mojej Biedy. Tak sobie myśle ze to nadzwyczajny pies. nie przywiązałam sie do niego a strasznie tesknie za nim, za tym tulącym sie pyszczkiem pelnym bolu i cierpienia... jak go wiezlismy na sggw on mimo srodkow zmulajacych nie usna całą droge starał sie wstawać i z pyskiem w oknie ogladał swiat na około przez min a potem zamykały mu sie oczy i dalej tak stał... głaskałam go za uchem... a on taki piekny nie poddawał sie, wydaje mi sie że on za wszelką cene chciał udowodnic że przetrwa że przezyje żeby o nim nie zapominac bo on da rady stać (zyc) mimo bolu... kładł sie na chwile i znowu pysk przy oknie... dziewczyny ktore go dokarmiały mowiły że czesto tak własnie stawał przy drzewie czy ścianie opierał sie zamykał oczy ale dalej stał...

O matko! Gdyby nie ta odległość przytuliłam bym go mocno do serca.............. Serce mi się kraje ...............

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...