Cez Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 jak juz pisalam, nie dam rady... strasznie mi przykro :( Quote
Cez Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 widzialam, ze Azunia dotarla do telewizji, i jak po programie ? jakies domki sie zglosily ? Quote
kiwi Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 niesttey domkow zadnych, jednak zglosili sie wlasiciele pan wyraznie nie byl swiadom zachowania pani, byli szukac 2 razy w schronisku, szukaja wszedzie pan nie byl agresywnym burokiem nie zwyzywal nikogo... tylko pokornie prosil zeby mu psa oddac... sposob wypuszczania suni na spacer mial niezbyt madry.. no ale rozni ludzie sa kasia ma zglosic sprawe do tozu, i za jego posrednictwem ew oddac psa oczywiscie musza pokryc koszty jakie poniosla kasia na usg, opieke i sterylizacje psa Quote
Kropcia Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Mam nadzieje ze wszystko dobrze sie zakonczy :) Trzymam :kciuki::kciuki: za sunieczke :) Azunia jest cudowna :loveu: :loveu: :loveu: Quote
AniaB Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 ale ja zrozumiałam, ze to jakaś patologiczna rodzina...? przynajmniej tak wynikało z wczesniejszych opisów..? czy to jest jakis inny pan, któremu suczka sie zgubiła i trafiła przypadkiem do tych ludzi? Quote
Kasie Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Niezupełnie tak. Pani była pod wpływem alkoholu gdy pies został odprowadzony. Nadużywanie alkoholu jest w jakis sposob normą w naszym społeczeństwie... Pan twierdził ze psiak uciekł a później ze żona nie poznała że to ich pise jak odprowadzili go do domu. Ale teraz wiedzą że to ich pies... Quote
Perfi Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Azunia jest duzo ladniejsza w realu niz na zdjeciach ;) dostana ja spowrotem? Quote
Kasie Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Jeszcze nic nie wiemy. Dzis wieczorem się okaże. Quote
Kropcia Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Ja tez bardzo mocno sciskam kciuki za malutka Azunie. :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Kasie Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Byliśmy wczoraj ale właścicieli nie było. Sąsiedzi twierdzą, że Aze dobrze traktowali ale często o niej po prostu zapominali. Zwłaszcza jak są pod wpływem alkoholu (a to zdaża sie nader często). Chcemy jeszcze z nimi osobiscie porozmawiać. I wtenczas przedstawiciel TOZ podejmie decyzję. Przynajmniej tyle wczoraj ustaliliśmy stojąc pod ich blokiem. A Aza jest nadal u mnie... Quote
Perfi Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 obawiam sie ze jesli nie aza to wezma inna i bedzie rodzic bez konca :shake: Quote
Cez Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 co slychac u Azy ? wrocila do dawnego domu ? Quote
Camara Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Aza nadal u Kasi. Rządzi wielkopsami. Zakochała się w Lincolnie :evil_lol: Quote
Kropcia Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Co tam u Azuni?? Czy wraca do starego domku?? Wiadomo juz cos?? Pozdrawiam ;) Quote
Hailwyn_Hailwey Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 No jutro sie wszystko okaze. Jeśli Aza do nich wróci to o tyle dobrze, ze ja bede ja widywać na spacerach i napenwo nie bedzie miała juz szczeniąt;) No zobaczymy, jutro się okaze... Quote
kiwi Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Pan, ktory chcial propozycje psiakow nie wybrał azy... Quote
AniaB Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Hailwyn_Hailwey napisał(a):No jutro sie wszystko okaze. Jeśli Aza do nich wróci to o tyle dobrze, ze ja bede ja widywać na spacerach i napenwo nie bedzie miała juz szczeniąt;) No zobaczymy, jutro się okaze... a gdzie oni mieszkaja? hailwyn ja to podejrzewam , ze ty z moich rejonów jesteś zna (chyba) ciebie taka dziewczyna z dalmatynką dianą mieszkajaca w wiezowcu... czy ty ja kojarzysz, czy myle ciebie z kims... Quote
kiwi Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 tak tak, Ania, to u Ciebie takie elementy mieszkaja co psy luzem puszczaja :loveu: sunia z podwawelskiego ;) Quote
Kasie Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Dzisiaj jeszcze raz idziemy do tych ludzi. Byłam przeciwna żeby im oddac psa. Ale... Bardzo sie starają. Właściciel był 2 albo 3 razy w TOZ. Złożył pisemne wyjaśnienie co do zaistaniałej sytuacji. Zapewniają że podobna sytuacja nie zaistnieje. Ten Pan brzmi bardzo rozsądnie. Podpisze zobowiązanie adopcyjne. Oni kiedyś znaleźli Azę na jakiejś wsi. Zabiedzoną. Przygarnęli ją. I teraz chcą ja z powrotem. Ja jestem przekonana, żeby ja oddać. Myślę, ze to była nauka z doswiadczeniem dla wszystkich. AniuB, to ta Elwira. Jakie to Wasze osiedle jest małe... Quote
Hailwyn_Hailwey Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 No czesto wychodzę na spacery z Beatą i Dianą;) No małe to osiedle, małe;p Quote
mar.gajko Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Kasie, tylko zwróćcie uwagę czy mała się ich nie boi; jak się ucieszy to ok. ale jak będzie unikać, ręki czy podejścia do siebie, to znaczy, że ją bardzo bili i to , raczej im nie minie. Quote
Kasie Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Aza wróciła do swoich poprzednich właścicieli. Przekonało nas to ze włożyli wiele wysiłku i starań aby psa odzyskac. Podpisali oczywiście zobowiazanie, że pies nie będzie pozostawiany bez opieki, ze podobne incydenty sie nie powtórzą itp. Jeśli nastąpią uchybienia to bedzie to podstawą do odebrania psa. Aza wpadła do domu, skoczyła na pana, wylizała go, zrobiła rundke po domu z zaliczeniem kuchni i łazienki, wpadła do pokoju, zaliczyła fotel, wersalkę, poźniej ponowna rundka po mieszkaniu i skończyło sie na panu. Poźniej ułożyła się w fotelu i tylko uszami strzygła. Uważam że dobrze zrobiliśmy. Po uzgodnieniu z Frotką nie prosiłam pana o zwrot kosztów sterylizacji ani leczenia. To skromni ludzie, skromnie mieszkają. W tym momencie muszą uregulować ponad 100 zł podatku za Azę z KTOnZ. Jak pan przyznał to duża kwota. Mam nadzieje, ze sie zgodzicie ze mną. Zwłaszcza Ola, która przekazała mi 100 zł na Azę i Pani Weterynarz która poniosła chyba największe koszty. A to co mnie ucieszyło, to że Aza jest wysterylizowana. Bo jak sam pan przyznał, chcieli aby miała szczeniaki. A teraz juz będzie sprawa jasna i oczywista ;) Wszystkim bardzo dziekuje za zaangażowanie i pomoc. Pani Weterynarz, Oli, Frotce i Marcinowi, Kasi za DT, Elwirze i jej mamie (Elwira, to był Twój pies :evil_lol: ), kiwi, tym którzy wozili Azę do Kundla, panu Feldmanowi, Camarze, wszystkim innym za rady i porady i wysłuchiwanie o Azie. Teraz pozostały już tylko kontrole. Quote
Cez Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 jak Aza jest szczesliwa to super :) no i zastala wysterylizowana... :) Quote
olaitomek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 no to mamy happy end!! :multi: Kasie, zgadzam się z Tobą w kwestii pieniędzy - przekazałam je na Azę i absolutnie nie domagam się ich zwrotu, przynajmniej tak mogłam pomóc... trzymam kciuki za Azę - żeby wszystko było dobrze :thumbs: a dla Wszystkich zaangażowanych :Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.