Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niesttey domkow zadnych, jednak zglosili sie wlasiciele
pan wyraznie nie byl swiadom zachowania pani, byli szukac 2 razy w schronisku, szukaja wszedzie
pan nie byl agresywnym burokiem nie zwyzywal nikogo...
tylko pokornie prosil zeby mu psa oddac...
sposob wypuszczania suni na spacer mial niezbyt madry..
no ale rozni ludzie sa
kasia ma zglosic sprawe do tozu, i za jego posrednictwem ew oddac
psa
oczywiscie musza pokryc koszty jakie poniosla kasia na usg, opieke i sterylizacje psa

Posted

ale ja zrozumiałam, ze to jakaś patologiczna rodzina...?
przynajmniej tak wynikało z wczesniejszych opisów..?

czy to jest jakis inny pan, któremu suczka sie zgubiła i trafiła przypadkiem do tych ludzi?

Posted

Niezupełnie tak. Pani była pod wpływem alkoholu gdy pies został odprowadzony. Nadużywanie alkoholu jest w jakis sposob normą w naszym społeczeństwie...
Pan twierdził ze psiak uciekł a później ze żona nie poznała że to ich pise jak odprowadzili go do domu. Ale teraz wiedzą że to ich pies...

Posted

Byliśmy wczoraj ale właścicieli nie było. Sąsiedzi twierdzą, że Aze dobrze traktowali ale często o niej po prostu zapominali. Zwłaszcza jak są pod wpływem alkoholu (a to zdaża sie nader często). Chcemy jeszcze z nimi osobiscie porozmawiać. I wtenczas przedstawiciel TOZ podejmie decyzję. Przynajmniej tyle wczoraj ustaliliśmy stojąc pod ich blokiem.
A Aza jest nadal u mnie...

Posted

Hailwyn_Hailwey napisał(a):
No jutro sie wszystko okaze. Jeśli Aza do nich wróci to o tyle dobrze, ze ja bede ja widywać na spacerach i napenwo nie bedzie miała juz szczeniąt;) No zobaczymy, jutro się okaze...


a gdzie oni mieszkaja?

hailwyn ja to podejrzewam , ze ty z moich rejonów jesteś
zna (chyba) ciebie taka dziewczyna z dalmatynką dianą mieszkajaca w wiezowcu...
czy ty ja kojarzysz, czy myle ciebie z kims...

Posted

Dzisiaj jeszcze raz idziemy do tych ludzi.
Byłam przeciwna żeby im oddac psa. Ale...
Bardzo sie starają. Właściciel był 2 albo 3 razy w TOZ. Złożył pisemne wyjaśnienie co do zaistaniałej sytuacji. Zapewniają że podobna sytuacja nie zaistnieje. Ten Pan brzmi bardzo rozsądnie. Podpisze zobowiązanie adopcyjne. Oni kiedyś znaleźli Azę na jakiejś wsi. Zabiedzoną. Przygarnęli ją. I teraz chcą ja z powrotem.
Ja jestem przekonana, żeby ja oddać. Myślę, ze to była nauka z doswiadczeniem dla wszystkich.

AniuB, to ta Elwira. Jakie to Wasze osiedle jest małe...

Posted

Kasie, tylko zwróćcie uwagę czy mała się ich nie boi; jak się ucieszy to ok. ale jak będzie unikać, ręki czy podejścia do siebie, to znaczy, że ją bardzo bili i to , raczej im nie minie.

Posted

Aza wróciła do swoich poprzednich właścicieli.
Przekonało nas to ze włożyli wiele wysiłku i starań aby psa odzyskac. Podpisali oczywiście zobowiazanie, że pies nie będzie pozostawiany bez opieki, ze podobne incydenty sie nie powtórzą itp. Jeśli nastąpią uchybienia to bedzie to podstawą do odebrania psa.

Aza wpadła do domu, skoczyła na pana, wylizała go, zrobiła rundke po domu z zaliczeniem kuchni i łazienki, wpadła do pokoju, zaliczyła fotel, wersalkę, poźniej ponowna rundka po mieszkaniu i skończyło sie na panu. Poźniej ułożyła się w fotelu i tylko uszami strzygła.
Uważam że dobrze zrobiliśmy.
Po uzgodnieniu z Frotką nie prosiłam pana o zwrot kosztów sterylizacji ani leczenia. To skromni ludzie, skromnie mieszkają. W tym momencie muszą uregulować ponad 100 zł podatku za Azę z KTOnZ. Jak pan przyznał to duża kwota. Mam nadzieje, ze sie zgodzicie ze mną. Zwłaszcza Ola, która przekazała mi 100 zł na Azę i Pani Weterynarz która poniosła chyba największe koszty.

A to co mnie ucieszyło, to że Aza jest wysterylizowana. Bo jak sam pan przyznał, chcieli aby miała szczeniaki. A teraz juz będzie sprawa jasna i oczywista ;)
Wszystkim bardzo dziekuje za zaangażowanie i pomoc.
Pani Weterynarz, Oli, Frotce i Marcinowi, Kasi za DT, Elwirze i jej mamie (Elwira, to był Twój pies :evil_lol: ), kiwi, tym którzy wozili Azę do Kundla, panu Feldmanowi, Camarze, wszystkim innym za rady i porady i wysłuchiwanie o Azie.
Teraz pozostały już tylko kontrole.

Posted

no to mamy happy end!! :multi:

Kasie, zgadzam się z Tobą w kwestii pieniędzy - przekazałam je na Azę i absolutnie nie domagam się ich zwrotu, przynajmniej tak mogłam pomóc...

trzymam kciuki za Azę - żeby wszystko było dobrze :thumbs:

a dla Wszystkich zaangażowanych :Rose:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...