Jelonek Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Filmiki świetne:) Oglądaliśmy i czytaliśmy wszystko w czasie sylwestra, ale natłok gości nie pozwolił nam odpisać. Już odpisałam Czekuni na PW, wszystko potwierdzam i w sobotę jedziemy po Sarenkę:) Quote
tanitka Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 obejrzałam filmiki- ale powerka z niej ;) Quote
Ati Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 no jednak w Slupskim schronie wielka zadyma wczoraj podawali info w Faktach szczescie ze Sarenka wyciagnieta innych psiaczkow wielki zal:( Quote
Ati Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 wet i kierownik maja sprawe za znecanie sie z zeznan pracownika , albo woluntariusza- nie pamietam kopali psy, cos tam jeszcze uzywali schron ma byc zamkniety jako miejski Quote
lilk_a Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Ati napisał(a):wet i kierownik maja sprawe za znecanie sie z zeznan pracownika , albo woluntariusza- nie pamietam kopali psy, cos tam jeszcze uzywali schron ma byc zamkniety jako miejski oglądałam... wg informacji od wolontariuszy psy były kopane , straszone głośnym krzykiem . bite schronisko ma być zamknięte i przekazane organizacji prozwierzęcej Quote
margaret Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 tutaj art: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,10907229,Slupsk__Pomocnik_katowal__a_weterynarz_zabijal_psy.html coś okropnego tyle psów straciło życie i to w miejscu gdzie miały dostac pomoc, jaką trzeba być kanalią? czy weta można pozbawić prawa wykonywania zawodu? Quote
basiunia131 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Fundacja Emir opisuje sytuację jaka dzieje sie w Słupsku na swojej stronie (Uwaga! drastyczne zdjęcia:() http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/SCHRONISKA/SCHRON/schronSlupsk.htm Tu naprawdę nie dzieje się dobrze, kierownikiem schroniska jest "człowiek Prezydenta", wcześniej prezes firmy kosmetycznej. Wstydze się tego, że takie rzeczy dzieją się w moim mieście:( Quote
farmerka63 Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Niesamowita jest ta akceptacja Sajana ... Wyżły zawsze są takie otwarte i tolerancyjne ? Przepraszam za naiwne pytanie - dotąd miewałam tylko JEDNEGO wyżła ;) Quote
kanna Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Ati napisał(a):sa Farmerko :) i to w każdej ilości .....niezwykle tolerancyjne dla nowych podopiecznych bez względu na rasę......no cudne mają charaktery...no i lepiej się chowają . :) Quote
Czekunia Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Ja mogę wypowiedzieć się tylko na przykładzie Sajka:), bo jest moim pierwszym wyżłowatym - akceptuje wszystko, co się rusza: koty, konie (bo jeżdżę konno, a on ze mną), do dzieci też jest super:lol:, taka psia niania. A w kontaktach z Sarenką działa na tej zasadzie: Quote
Czekunia Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Dziewczyny, czy to możliwe, że weterynarz nie usunął wszystkich szwów? I czy te szwy mogą być pod skórą? Jeden szew wyciągnęłam Sarence sama, bo wystawał kawałek "nitki", ale teraz na początku blizny, przy pępku zrobił się mały stan zapalny - przemywamy go. Przyjrzałam się dokładnie brzusiowi Sarny i w (bodajże) dwóch miejscach zauważyłam pod skórą takie czarne kropki, jakby właśnie szwy, więc chyba jak Sarna będzie już u Jelonków będzie musiał to obejrzeć weterynarz. Quote
Jelonek Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Hm, dziwne.. Ale pewnie, i tak pojedziemy:) Quote
Ati Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 mogl usunac nie dokladnie i zostaly kawalki nici nie dacie rady sami ich wyciagnac? Quote
Ati Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 Sareneczka od dwoch godzin w rekach swoich panstwa- czekamy na relacje z pierwszego dnia spotkania:) Quote
Czekunia Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Z pierwszej rozmowy z Jelonkami: Sarniątko grzeczne, zapoznało się już z domem, zwiedziło wszystkie kąty:). Z kotami też już się zapoznała, zwłaszcza z łapą jednego z nich:evil_lol:, a teraz są na spacerku. Jelonki narazie są zauroczeni małą damą, ale już Im powiedziałam, żeby nie dali się zwieść tym pięknym oczętom. Ewa obiecała wrzucić fotki z pierwszego dnia i zdać fotorelację, także czekamy... P.S. Cała nasza trójka bardzo przeżyła wyjazd Sarenki, ale wierzę, że będzie miała jak w niebie. P.S.2 Na wizytę poadopcyjną też już się wprosiliśmy:diabloti:, a może Jelonki nas również odwiedzą w Kaliszu. Czekamy niecierpliwie! Quote
Jelonek Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Tak tak, jesteśmy w domu, był już spacer i jedzonko. Tylko nadal się stresujemy kotami, one są bardzo zdenerwowane, Sarna podekscytowana, nie goni ich, ale jakby się czai... Parę razy pozwoliliśmy im podejść do siebie i Sarna skoczyła, chociaż raczej z zamiarem powąchania, bez zębów, no ale koty oczywiście uciekają niemalże po suficie. Tak że pozwólcie, że napiszę coś więcej jutro... Ale ogólnie Sarenka jest cudna i grzeczniutka:) Quote
Czekunia Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Sarenka na spacerku, ale po powrocie mamy obiecaną relację:)... Czekam z niecierpliwością... Quote
Jelonek Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Nawet już ją napisałam, po czym wszystko mi się skasowało, a później byliśmy wrzucić coś do puszki WOŚPu. Jutro spróbuję wrzucić zdjęcia, bo na razie coś mi nie idzie. Na razie pominę sprawę kocią, którą bardzo się stresuję, one też. Sarna nie przejawia agresji tylko baardzo duże zainteresowanie, wymaga to niezłej logistyki z naszej strony, żeby każde miało trochę spokoju i mogło normalnie zjeść:) Przekazanie i poznanie przebiegło bardzo spokojnie, od razu się z nami miło przywitała (również z Yorkiem mojej szwagierki). W domu wypuściliśmy ją do ogrodu, gdzie oszalała z radości:) Obiegła cały ogród, potem cały dom, nawet nie miała czasu napić się wody. Bawiliśmy się z nią w ogrodzie w rzucanie ringa, byliśmy wczoraj i dziś na długim spacerze, baaardzo jej się tu w okolicy podoba. Noc przespała spokojnie pod kominkiem, nie drapała do nas, więc super. Ogólnie od wczoraj odkrywamy jak dużo umie i jaka jest pojętna - zna dużo komend i już kilka nowych poznała. No i cały czas szuka kotów, chyba to jakieś mega fascynujące stwory. W razie czego - pytajcie - za dużo tu się dzieje, żebym wszystko naraz mogła ogarnąć:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.