Czekunia Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Ati napisał(a):Czekunia sie nie odzywa, czyzby jednak zakochali sie Asiowie w Sarence i przemysliwuja................. Zakochali się... Od pierwszego wejrzenia... Ale narazie nie możemy mieć drugiego psiaka na stałe... Dlatego serducha pękają nam z bólu, że będziemy musieli się rozstać... Dzisiaj pół nocy nie spaliśmy, tylko zajadaliśmy się kasztankami... Jednak wierzę, że Sarenka u Jelonków będzie miała jak w niebie... Gdyby (odpukać) coś poszło nie tak, to Sarna ma do kogo wracać... Quote
tanitka Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Jelonki to kiedy możecie Sarnę przyjąć do siebie, bo z transportem coś trzeba myśleć :) ? Quote
Ati Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 bede rozmawiac o transporcie w niedziele do Warszawy Jelonki musieliby podjechac na okreslona godzine-ok 21, w Warszawie na umowione miejsce pozniej w gre wchodzi kolejna niedziela chyba , ze Czekunia ma ta kumpele wczesniej, w lepszym czasie Quote
Jelonek Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Uff, to dobre wiadomości:) Jak najbardziej rozumiem, że trudno Wam ją będzie oddać, ale zapewniam, ze my już na nią czekamy tak samo zakochani:) Co do transportu w niedzielę, to nam pasuje jak najbardziej - to się dopiero nazywa dobry początek roku! Tylko będzie się u nas kręciło jeszcze parę osób po Sylwestrze - z jednej strony dobrze, bo by się socjalizowała, ale nie będzie się Sarna stresować pierwszej nocy z nimi? Ludzie są psolubni, wyjeżdżają w poniedziałek rano. Quote
Jelonek Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 A co do kotów: nasz dorosły kocur jest w domu bardzo spokojny, ale wychodzi na dwór i poluje+intensywnie broni swojego terenu. Drugą mamy młoda kotkę, ale to mała wariatka i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Na razie znają Yorka (wyrośniętego) mojej szwagierki i śpią w jego leżu:) Jak przyjechał kiedyś z Łodzi mój goldeno-podhalan, to po jakimś czasie wspólnego pobytu w ogrodzie już całkiem nieźle koegzystowały (ale ten pies się zawsze wychowywał z kotami). Tez myślę, że najgorszy będzie pierwszy moment i potem pierwsze dni. Najważniejsze, żeby dać im się w spokoju zapoznać i ustalić hierarchię:) Quote
Ati Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 kolejne w Wojtyszkach http://www.dogomania.pl/threads/220070-Wojtyszki-pod-Sieradzem-3-zwierza-w-typie-Wyzla-1-suczka-2-samce Quote
Ati Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 jutro rano napisze czy transport wypali w ta niedziele wtedy sie zdzwonimy Jelonki napisaly , ze termin im pasuje i podjazd po suczke do Warszawy Tanitka zalatwilabys sprawy papierkowe?- oczywiscie w terminie juz wam wspolnie odpowiadajacym Quote
Ati Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Jelonki, czy mozecie mi podeslac swoj nr tel , moze byc na pv, moze byc sms-em na moja komore 668 410 578 Quote
Czekunia Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Ati napisał(a):jutro rano napisze czy transport wypali w ta niedziele wtedy sie zdzwonimy Jelonki napisaly , ze termin im pasuje i podjazd po suczke do Warszawy Tanitka zalatwilabys sprawy papierkowe?- oczywiscie w terminie juz wam wspolnie odpowiadajacym Wrrr..całego posta mi zżarło:angryy:. Jeśli niedzielny transport nie wypali, to nasi znajomi jadą 7 stycznia do Warszawy na zajęcia - mogą Sarenkę podrzucić. U nas wszystko w porządku... Powoli oswajamy się z myślą o rozstaniu... Wszystkie rany praktycznie zagojone - ta na boku już prawie w całości zabliźniona na różowo, łapki zarośnięte, wagowo przybrane do 21kg... Natomiast Sarenka oprócz tego, że lubi osiedlowe McDonaldy, to jest małym gównozjadem:evil_lol:, więc nad tym trzeba będzie popracować. Na smyczy idzie nam coraz lepiej. Dzisiaj po spacerze w drodze powrotnej pojechaliśmy do schroniska z workiem wypełnionym kocami - Sarenka chyba wyczuła, gdzie jest, bo płakała jak szalona, a jak tylko wsiadłam do auta, przeskoczyła do nas do przodu, wryła się na kolana i siedziała aż dojechaliśmy do domu:-(. Quote
zula131 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Podczytuję wątek, bo Jestem zachwycona Sarenką :loveu: Na gównożerstwo mam sprawdzony sposób - żwacze wołowe. Psiaki za nimi przepadają (pewnie ten zapach :evil_lol: specyficzny), no i działa... Quote
Jelonek Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Ale się cieszę, to już coraz blizej:) Sama się bardzo denerwuję, czy Sarna nas polubi i czy się jej u nas spodoba:| Co do transportu, to tak jak pisałam, nie wiem czy ten 7 stycznia nie byłby nawet lepszy, nie denerwowałabym się, jak to będzie z tymi naszymi gośćmi, w końcu to dużo zamieszania jak na pierwszy dzień. Ale zobaczymy co się okaże jutro, jakby co to w niedzielę wieczorem lecimy do Wawy:) Do wszystkojedzącego psa jestem przyzwyczajona, ale wielkie dzięki za radę co do kup:D Quote
Czekunia Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Ja czytałam, że na gównozjadki dobre są wołowe żółądki nieoczyszczone - przedwczoraj obydwa psiaki je dostały na obiad (śmierdzą przerażająco - musiałam wietrzyć mieszkanie), ale na Sarenkę nie zadziałało:D, bo wczoraj na spacerze leśnym dorwała jakiegoś "papierzaka":evil_lol:. Quote
Wendolina Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Z własnego doświadczenia wiem, że niestety są gównojadki niereformowalne i nie działa na nie NIC! Jest to nawyk, a nie potrzeba uzupełnienia sobie niedoborów flory bakteryjnej. Też rujnowałam się na jakieś weterynaryjne specyfiki, żwacze i inne śmierdziuchy... najlepszy jest kaganiec na spacerze, gdzie takie przysmaki się spotyka. Może u Sarenki jest inaczej (oby!). Quote
farmerka63 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 To jeszcze podrzućcie patent na gównotarzacza lub padlinotarzacza ...bo część mojego stada ma takie właśnie upodobania :shake: Quote
Ati Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Jelonki mi tam wszystko jedno, jezeli chcecie 7 to moze byc tylko dajcie tu cynk Quote
Jelonek Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Jeżeli to niczego nie komplikuje i Czekunia nie nastawiła się już na pożegnanie w niedzielę, to 7 stycznia byłby fantastyczny, wtedy wszystko zrobimy na spokojnie. Quote
Czekunia Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 [quote name='Jelonek']Jeżeli to niczego nie komplikuje i Czekunia nie nastawiła się już na pożegnanie w niedzielę, to 7 stycznia byłby fantastyczny, wtedy wszystko zrobimy na spokojnie. Oczywiście, że nie komplikuje - napisałam już do koleżanki, żeby potwierdzić 7 stycznia, czekam na odpowiedź;). Pozdrawiamy po męczącym spacerze: Quote
basiunia131 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Jeej, toż oni się kochają! Cudowny widok :) Wendolina napisał(a):najlepszy jest kaganiec na spacerze, gdzie takie przysmaki się spotyka. U nas niestety nie działa, pies wrócił ze spaceru szczęśliwy z całym kagańcem wypchanym znaleziskiem. Nasza wyżlica niestety uwielbia zarówno jedzenie jak i tarzanie. Nic nie pomaga :( Quote
Czekunia Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Jelonki, znajomi mogą zabrać ze sobą Sarenkę 7 stycznia. Musielibyście ją odebrać z Pragi w godzinach rannych. Dzisiaj na spacerze nakręciłam dwa krótkie filmiki z zabawy Sajanowo-Sarniej:evil_lol:, ale nie mam pojęcia jak je tu wstawić. Quote
farmerka63 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Czekuniu - wgraj je na youtube.com i podaj tu link. Quote
Czekunia Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Próbujemy:lol:: http://www.youtube.com/watch?v=7DTcdOrI-C8&feature=youtu.be http://www.youtube.com/watch?v=KwhRG1W4H3g&feature=youtu.be Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.