margaret Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 weekend nadchodzi wielkimi krokami, ściskam kciuki i .... czekuniam :) jak mawia Farmerka:) Quote
tanitka Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 tak czy tak, mamy nadzieję że taka piękność szybko znajdzie dom stały :) Quote
juli88 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Z całego serca trzymam kciuki żeby się udało!!! I z niecierpliwością czekam na informację ;) Quote
Ati Posted December 17, 2011 Author Posted December 17, 2011 a ja zapraszam do jeszcze jednej naszej podopiecznej http://www.dogomania.pl/threads/219669-Anielsko-cudowna-wyżlica Quote
Ati Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Wszystkim zainteresowanym losem Sarny donosze, ze Dt u Czekuni czeka na wyzelke z otwartmi ramionami reszte pewnie wieczorem napisze Czekunia to trzeba dzialac z transportem:) Quote
Czekunia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 W zasadzie Ania napisała to, co najważniejsze:), czyli że czekamy na pannicę:). Będzie miała swój pokój (przynajmniej na początek), żeby mogła się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu, posłanie i miski już na nią czekają;) no i ogólnie jesteśmy w stresie, co to będzie:evil_lol:. Mam nadzieję, że nasz jedynak nie okaże się zbytnim egoistą i przyjmie dziewczynę jak na gentlemana przystało. Oczywiście w pierwszych dniach pod naszą nieobecność psiaki będą zamykane w osobnych częściach mieszkania - Sajan będzie miał duży pokój i sypialnię, a dziewczyna - kuchnię, mały pokój i korytarz - wszystkie pomieszczenia są pozbawione wykładzin i dywanów, więc w razie gdyby zdarzyło się jakieś siku itp. to będzie można posprzątać:diabloti: rach ciach... Pytań pewnie będę miała multum, jak już sunia do nas przyjedzie, ale tak na szybko - w Wigilię idziemy do moich i TZ-ta rodziców, ale sunia będzie musiała zostać w domu - nie chcę narażać jej na taki duży stres od razu (dużo ludzi, hałas, nowe miejsca), Sajan pójdzie z nami, inaczej rodzice do domów nas nie wpuszczą:lol:, czy ona może zostać sama?? Mam nadzieję, że w razie potrzeby będziecie pomagać, bo ja w sprawach związanych z DT jestem zielona jak trawka na wiosnę:evil_lol: i troszkę się obawiam. No i myślę nad imieniem dla dziewczynki, bo jak będę wołać: Sarna to ludzie mogą mnie wziąć za świra:eviltong:. Może Mila? Milka? Luna? To chyba tyle na ten moment:) uff... Podsumowując: czekamy - ja, Tz i Sajan Quote
Ati Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 moge byc raz w tygodniu w Kaliszu-sobota, ewentualnie niedziela jakby co w tym tygodniu w piatek do poludnia ale nie sadze, zebyscie nie dali rady Quote
Czekunia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Mam na miejscu znajomą, zaufaną behawiorystkę, która współpracuje z naszym schroniskiem, więc w razie czego na pewno u niej też będę szukać pomocy, ale tfu tfu, nie ma co gdybać. Myślę, że się dogadają. Quote
tanitka Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Dacie radę, ale jakby coś, to na wszelkie możliwe sposoby będziemy pomagać.:) W środę wieczorem mam umówioną wizytę PA w okolicach W-wy. Państwo są zainteresowani adopcją Sarenki....zobaczymy ;) Quote
farmerka63 Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Czekunia - ZADROSZCZĘ Ci normalnie, kobieto, tej Sarenki ... Nie wepchnę do domu nawet 1/2 tymczasa ... Wczoraj dzwoniła do mnie pańcia mojej ukochanej niegdysiejszej tymczasowiczki - ślicznej Loli - wyżełki czeskiej. Opowiadając o Loli napomknęła, że Lola właśnie siedzi przy niej podstawiając łepek do głaskania...Aż mi się gwałtownie zackniło :( Wyżły są boskie ! Quote
margaret Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 och i Lola sie pojawiła w opowieści, twoja ulubienica Farmerko :) to chyba tak sentymentalnie przed świętami?:) Czekunia trzymam kciuki za tymczasowiczkę i za całą ferajnę:) Quote
farmerka63 Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 A wiesz - pewnikiem tak :) Sentymenta... Łażę po wyżłowych wątkach i się piorę po łapach osobistych, co mi się same do wyżłów wyciągają. Tymczasem w domu rządzą sznaucery, koty ...i jeden pudel jamniczy - niespodziewany podarunek od losu :) Ale też jest wesoło :) Quote
Czekunia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Tanitka, trzymamy zatem kciuki za środową rozmowę PA, gdyby coś wypaliło, to moja psiapsiółka z mężem praktycznie co weekend jeździ do W-wy na zajęcia;)... Ale nie zapeszajmy... Obym tylko choć troszkę nacieszyła się tym(w)czasowiczką:evil_lol:. Quote
farmerka63 Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Wiem, wiem...Kompletnie nie na temat...ale może pochylicie się, ciotki drogie, nad umęczoną okrutnym nużeńcem śliczną Szirą . Ja to wiem - jak wyzdrowieje dzięki naszej pomocy - NA PEWNO BĘDZIE ŚLICZNA :smile: EXPRESOWY DESANT ANIOŁÓW !!! http://www.dogomania.pl/threads/2197...0#post18240780 Quote
Ati Posted December 20, 2011 Author Posted December 20, 2011 trzymajcie kciuki za dzisiejszo- jutrzejsza akcje wyciagniecia i przewozu jutro dzien z nerwami moze tez nie bedzie potrzeby nadawac jej imienia, jezeli Tatiana wroci z dobra wiadomoscia Quote
margaret Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 no to pewnie że trzymam kciukasy! mocno mocno! Quote
lika1771 Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 margaret napisał(a):no to pewnie że trzymam kciukasy! mocno mocno! Bardzo mocno trzymam kciuki Quote
Czekunia Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 Trzymam kciuki cały czas! Na niczym innym nie mogę się skupić... Ati, daj znać, jeśli coś już będzie wiadomo, bo rozumiem, że Sarenka już dziś powinna być wyciągnięta ze schronu? Quote
Ati Posted December 20, 2011 Author Posted December 20, 2011 Sarena jutro wsiada od razu ze schronu do samochodu dzis Gosia byla w schronie jeszcze ja spacernac i obejrzec oraz pouzgadniac sprawy papierowe Quote
tanitka Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 napiszcie jak jutro opuszczenie schroniska przebiegnie, podróż no i pierwsze chwile u Czekuni :) Quote
Wendolina Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Sarna już na wolności! :loveu: Właśnie śpi pod moim biurkiem w pracowni. Byłyśmy na spacerku w lesie, zaliczyłyśmy rzyganko w samochodzie (chyba dostała jeść jako pierwsza i ta na wylocie ;) bo byłam w schronie 7 min po otwarciu). Niemiłosiernie ciągnie na smyczy, ale jest mega przyjazna i radosna. Z moimi suczydłami, które też "pracują" zgoda. Był jakiś jeden wark, ale nie wiem z czyjej strony... nie zauważyłam. Teraz czekamy na transport. Quote
margaret Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 właśnie zaczął się nowy rozdział w jej życiu, ale super!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.