Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 211
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wszystkim zainteresowanym losem Sarny donosze, ze Dt u Czekuni czeka na wyzelke z otwartmi ramionami
reszte pewnie wieczorem napisze Czekunia
to trzeba dzialac z transportem:)

Posted

W zasadzie Ania napisała to, co najważniejsze:), czyli że czekamy na pannicę:).
Będzie miała swój pokój (przynajmniej na początek), żeby mogła się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu, posłanie i miski już na nią czekają;) no i ogólnie jesteśmy w stresie, co to będzie:evil_lol:.
Mam nadzieję, że nasz jedynak nie okaże się zbytnim egoistą i przyjmie dziewczynę jak na gentlemana przystało. Oczywiście w pierwszych dniach pod naszą nieobecność psiaki będą zamykane w osobnych częściach mieszkania - Sajan będzie miał duży pokój i sypialnię, a dziewczyna - kuchnię, mały pokój i korytarz - wszystkie pomieszczenia są pozbawione wykładzin i dywanów, więc w razie gdyby zdarzyło się jakieś siku itp. to będzie można posprzątać:diabloti: rach ciach...
Pytań pewnie będę miała multum, jak już sunia do nas przyjedzie, ale tak na szybko - w Wigilię idziemy do moich i TZ-ta rodziców, ale sunia będzie musiała zostać w domu - nie chcę narażać jej na taki duży stres od razu (dużo ludzi, hałas, nowe miejsca), Sajan pójdzie z nami, inaczej rodzice do domów nas nie wpuszczą:lol:, czy ona może zostać sama??

Mam nadzieję, że w razie potrzeby będziecie pomagać, bo ja w sprawach związanych z DT jestem zielona jak trawka na wiosnę:evil_lol: i troszkę się obawiam.

No i myślę nad imieniem dla dziewczynki, bo jak będę wołać: Sarna to ludzie mogą mnie wziąć za świra:eviltong:. Może Mila? Milka? Luna?

To chyba tyle na ten moment:) uff...

Podsumowując:
czekamy - ja, Tz i Sajan

Posted

moge byc raz w tygodniu w Kaliszu-sobota, ewentualnie niedziela jakby co
w tym tygodniu w piatek do poludnia
ale nie sadze, zebyscie nie dali rady

Posted

Mam na miejscu znajomą, zaufaną behawiorystkę, która współpracuje z naszym schroniskiem, więc w razie czego na pewno u niej też będę szukać pomocy, ale tfu tfu, nie ma co gdybać.
Myślę, że się dogadają.

Posted

Dacie radę, ale jakby coś, to na wszelkie możliwe sposoby będziemy pomagać.:)

W środę wieczorem mam umówioną wizytę PA w okolicach W-wy. Państwo są zainteresowani adopcją Sarenki....zobaczymy ;)

Posted

Czekunia - ZADROSZCZĘ Ci normalnie, kobieto, tej Sarenki ...

Nie wepchnę do domu nawet 1/2 tymczasa ... Wczoraj dzwoniła do mnie pańcia mojej ukochanej niegdysiejszej tymczasowiczki - ślicznej Loli - wyżełki czeskiej. Opowiadając o Loli napomknęła, że Lola właśnie siedzi przy niej podstawiając łepek do głaskania...Aż mi się gwałtownie zackniło :( Wyżły są boskie !

Posted

och i Lola sie pojawiła w opowieści, twoja ulubienica Farmerko :) to chyba tak sentymentalnie przed świętami?:)

Czekunia trzymam kciuki za tymczasowiczkę i za całą ferajnę:)

Posted

A wiesz - pewnikiem tak :) Sentymenta... Łażę po wyżłowych wątkach i się piorę po łapach osobistych, co mi się same do wyżłów wyciągają. Tymczasem w domu rządzą sznaucery, koty ...i jeden pudel jamniczy - niespodziewany podarunek od losu :) Ale też jest wesoło :)

Posted

Tanitka, trzymamy zatem kciuki za środową rozmowę PA, gdyby coś wypaliło, to moja psiapsiółka z mężem praktycznie co weekend jeździ do W-wy na zajęcia;)...
Ale nie zapeszajmy...
Obym tylko choć troszkę nacieszyła się tym(w)czasowiczką:evil_lol:.

Posted

trzymajcie kciuki za dzisiejszo- jutrzejsza akcje wyciagniecia i przewozu
jutro dzien z nerwami
moze tez nie bedzie potrzeby nadawac jej imienia, jezeli Tatiana wroci z dobra wiadomoscia

Posted

Trzymam kciuki cały czas!
Na niczym innym nie mogę się skupić...
Ati, daj znać, jeśli coś już będzie wiadomo, bo rozumiem, że Sarenka już dziś powinna być wyciągnięta ze schronu?

Posted

Sarena jutro wsiada od razu ze schronu do samochodu
dzis Gosia byla w schronie jeszcze ja spacernac i obejrzec
oraz pouzgadniac sprawy papierowe

Posted

Sarna już na wolności! :loveu:
Właśnie śpi pod moim biurkiem w pracowni. Byłyśmy na spacerku w lesie, zaliczyłyśmy rzyganko w samochodzie (chyba dostała jeść jako pierwsza i ta na wylocie ;) bo byłam w schronie 7 min po otwarciu). Niemiłosiernie ciągnie na smyczy, ale jest mega przyjazna i radosna. Z moimi suczydłami, które też "pracują" zgoda. Był jakiś jeden wark, ale nie wiem z czyjej strony... nie zauważyłam. Teraz czekamy na transport.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...