BM. Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Witam, mam spory problem. Nie wiem do kogo sie z tym zwrócić, wiec najpierw zapytam Was o porade :) Mój pies ma ok 10 lat i nie dawno wykrytu u niego w odbycie drugi "pierścień". Przez to pies może mieć kłopoty z wypróżnianiem. Chciałabym dobrać dietę tak, żeby nie miał z tym problemów (niestety trego nie da się zoperować :( ). W tej chwili dostaje gotowane mięso zagęszczane mąką kukurydzianą. Zauważylam, że on albo nie robi kupki albo robi rzadką, często zdarza mu się załatwić w domu, chociaż wcześniej tego nie robił. Wcześniej dostawał gotowane mięso zagęszczane kaszką manną, jednak weterynarz powiedział, że lepsza jest mąka. Nie dostaje kości, słodyczy i innych takich rzeczy... Codziennie wychodzę z nim na długie spacery, więc ma dużo ruchu. Weterynarz (ostatnio dowiedzaliśmy go dość często (chore korzonki + ropień) powiedział że jak na swój wiek jest w bardzo dobrej formie. Poradźcie mi co jest nie tak w tej diecie, co zmienić, co dodać, odjąć. Naprawdę nie wiem co robić, żeby znowu był zdrowy, wypróżniał się normalnie na tyle ile może... Quote
basia Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 A może siemię lniane? Próbowałaś? Ma właściwości zwiększające tzw. poślizg ułatwiający wypróżnianie się. Jeśli mu gotujesz, to możesz też zwiększyc ilość wody tak, aby jedzenie było bardziej wodniste. To co prawda rozpycha żołądek ale stolce też bywają rzadsze. Quote
ktrebor Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie do gotowanej karmy grubo tartych buraków. Zawierają one dużo włókna (nie trawionego przez psy) które pomagają w udrażnianiu psich jelit (u nas doskonale się sprawdzają) wcześniej psy dostawały sporo marchwi ale nie trawiły jej zbyt dobrze. W celu unikania bolesnych dla psa zatwardzeń pomaga też słonina. Quote
mila_2 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 naszej już śp. 13-letniej sznaucerce olbrzymce zakupiliśmy od znajomego wór śruty - traktowaliśmy ją jako wypełniacz. Pomagało jej to Quote
marmara_19 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 moze meic klopoty z wyproznianiem czy ma biegunki?? moj piesek Baks['] mial cos podobnego.. to byl jakis zachylek prostaty czy cos.. takie wglebienie gdzie zbieral sie kal... no i pieskowi trzebabylo pomagac ... jesli chodzi o biegunki to dobry ejst zwykly ryz rogotowany na ciapie z kurczaczkiem gotowanym i marchewka.. az sie zdziwilam jak szybko pomoglo.. bo mi koledzy mojego wozcarka w sylwestra nakarmili paczkami, jajkami i innymi dziwnymi rzeczami;/ Quote
BM. Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 Dzięki wielkie. Najpierw spróbuję z tym burakiem (mocz może być czerwonym?), a jak nie będzie widać efektów to z siemieniem lnianym (tak to się odmienia?). Pisałam również w dziale weterynaria jak był chory i poradzili mi też olej parafinowy lub zwykły, roślinny. marmara, on albo nie robi w ogóle kupy (próbuje, ale mu się nie udaje) albo ma biegunkę. Cieszę sie jak narobi na dywan, bo przynajmniej zrobi :( Właśnie tu nie jest problem z prostatą, tylko chyba z wadą budowy odbytu (to kundelek jest, wiec nie ma "czystych" genów). Weterynarz powiedział, że to jest jakby drugi odbyt w środku. Pierścień, który się zaciska. Tak to zrozumiałam. Prostata to nie jest, bo miał robione USG (najpierw ona była podejrzeniem cierpień) i wtedy się okazało, że jak na jego wiek jest wręcz niewielka. Co do ryżu, to nie ma szans...nie zje. Jak wychodzę z nim na długie spacery, to mam wrażenie, ze przez ostatnie dwa dni idzie niechętnie. Owszem, cieszy się jak wychodzi, ale przez połowy drogi biegnie z prawie spuszczonym ogonem (a to jest na tyle radosny pies, że zawsze ma podniesiony). Tak się tez zastanawiałam czy nie ma wzdętego brzuszka. Bo patrząc z góry takie sprawia wrażenie. Jako, że jest psem w dobrej formie fizycznej, to zawsze był szczuplutki. W połowie listopada zachorował, a w połowie grudnia w pełni wyzdrowiał, przez ten czas się prawie w ogóle nie ruszał, ponieważ tak go bolało (w gre wchodziła jeszcze jedna pomyłka weterynarza. Stwierdził powiększoną prostatę, a się okazało, że ma ...chore korzonki. Pamiatką po piewszym wecie był ogromny ropniak na cały jego bok :shake: On sam widział guz, ale od potwierdzenia ropniaka był daleko). Tak więc, chyba przytył z kg, to jest mały piesek (waży ok 9-10 kg), wiec ten jeden kg rzuca się w oczy. Teraz próbuję go odchudzić, ale nie wiem czy to mu przeszkadza w spacerach czy coś innego... a oto mój psiak kilka lat temu. Teraz wygląda tak samo, tylko trochę pysk mu posiwiał :) http://img154.imageshack.us/my.php?image=fafikgv8.jpg Quote
marmara_19 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 hmm czyli to jest taki drugi otwor gdzie zbiera sie kal i tym samym psiak ma klopoty z wyproznianiem?moj mial to samo.. ma to co 10 piesek mniejw iecej... mozna to zaszyc..... ale trzeba po zbaiegu pilnowac zbey peisek mial luzne kupki... zbey szwy sie nei zerwaly.. a pozneij ebdzie ok.. a jesli ma problem z wyproznianiem.. to hmm mojemu trzeba bylo reka po udzie pojezdzic tam kolo odbytu... tak w sumie to wygladalo jakby mu sie ten kal wyciskalo.. jak troche mu sie pomoglo to sam reszte wyproznial bez problemu.. moze tak sprobojcie?sama dieta tutaj az tak duzego wplywu nie ma.... pisze to z wlasnego dosiwadczenia... Quote
shami Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Włącz do codziennej diety siemię lniane, albo, co wygodniej podac olej lniany. Zresztą skonsultuj to wszystko z wetem. Może dobrze byłoby psu podawać tez codziennie rano jogurcik naturalny, albo jakąś karme wet? Nie znam się niestety na takich przypadłościach, ale konsultacje z kilkoma wetami i wyrobienie sobie na tej podstawie poglądu nie zaszkodzą :shake: Quote
ktrebor Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 BM. napisał(a):Dzięki wielkie. Najpierw spróbuję z tym burakiem (mocz może być czerwonym?) Chmm, powiem szcerze nie wiem - sikają na trawę i nie widzę:) kał może być czerwonawy. Efekty powinny być widoczne po około trzech posiłkach. Quote
marmara_19 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 moim zdaniem dieta zbyt duzo nie pomoze... bo po prostu kal czy tak czy siak.. bedzie sie zbieral w tym "otworze" i bedzie trzeba go z tamtad usuwac... robi to wet, albo tak jak pisalam.. mozna to zrobic samemu znajdujac to meijsce jakby pod skora... niestety takei cos bedzie wracac co jakis czas.... na sam "poslizg" moze byc olej parafinowy... ale to nei ejst zwykle zatwardzenie czy biegunka... Quote
Mokka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 BM. napisał(a):Dzięki wielkie. Najpierw spróbuję z tym burakiem (mocz może być czerwonym?) A jakże! :lol: Ja mojemu psu natychmiast zrobiłam badanie moczu, zanim sobie uświadomiłam, że to może być skutek podawania buraczków :evil_lol: . marmara_19 napisał(a):moim zdaniem dieta zbyt duzo nie pomoze... bo po prostu kal czy tak czy siak.. bedzie sie zbieral w tym "otworze" i bedzie trzeba go z tamtad usuwac... Obawiam się, że to prawda... Dodam jeszcze, że na rozluźnienie kupek (i częstsze wypróżnianie) dobrze działa w ogóle podawanie jakichkolwiek warzyw, niech tylko będą dobrze rozdrobnione. Quote
marmara_19 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 ale luzniejsze kupki tez beda "wpadac do otworu" chcoiaz moze to tez opoznic z leksza to "mechaniczne" oproznianie, przedewszystkim nie mozna doprowadzac do typwoch zatwardzen.. mzoe byc sucha karma.. naprawde typ jedzonka neiwiele zmieni... trzeba nauczyc sie samemu pomagac pieskowi.. zbey nei ejzdzic do weta aby on to robil;p aczkowliek pare razy mojemu Baksowi['] sama wizyta u weta tak podzialala, ze wet tylko posprzatal to co z pieska wylecialo w poczekalni jak ja sama bieglam z peiskiem na trawe;p hehe to naprawde nie ejst nic strasznego.... i wiele psow to ma.. tzn samcow.. suki sa od tego raczej wolne:) Quote
BM. Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 Co do tej choroby to złożyliśmy skargę do Izby Lekarsko-weterynaryjnej i właśnie przyszedł list, że jesteśmy wezwani na rozprawę :diabloti: Będe musiała pójść do mojego teraźniejszego weta po przebieg leczenie, wiec dopytam sie przy okazji o dietę. Na razie wolimy się nie pchać w operacje, bo nie jest to tak, że w ogóle nie może się wypróżnić. Tak na marginesie to strasznie się boję, że jednak operacja bedzie konieczna... marmara gdzie dokładniej jest to miejsce? Naciskać to wtedy kiedy pies robi kupę? Może tak na razie mu będę pomagać. Dzisiaj gotuję mu mięsko, dodam startego buraka i marchewke. Od siemienia lnianego on nie przytyje? CO prawda dbam o to, żeby miał ruch, wychodzę na długie spacery, ale teraz ma kg do zrzucenia. Boję się, żeby całkowicie nie utył, bo on wtedy by był po prostu nieszczęśliwy. Quote
basia Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Od siemienia lnianego on nie przytyje? CO prawda dbam o to, żeby miał ruch, wychodzę na długie spacery, ale teraz ma kg do zrzucenia. Boję się, żeby całkowicie nie utył, bo on wtedy by był po prostu nieszczęśliwy. Spokojnie, nie utyje ;) Siemienie podaje się około 1 łyżeczki na psa. Tutaj masz więcej na temat samego siemienia lnianego http://pl.wikipedia.org/wiki/Siemi%C4%99_lniane Quote
marmara_19 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 hmm to trzeba wyczuc.. moj mial to na udzie.. niedaleko odbytu.. czuc bylo jakies zgrubienie.. i tak masujac i uciskajac reka do gory sie to kierowalo.. i peisek sam sie oproznial pozniej.. ale to tylko wtedy gdy peisek ma jzu problem z wyproznieniem... Quote
BM. Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 On i ma problemy i nie ma...te rzadkie kupki robi dobrze. Czyli to mam wyczuć wtedy kiedy pies robi kupke? Jeszcze jedno: ile razy dziennie pies powinien dostawać jeść? TO do tego całego buraczka i marchewki dodam jeszcze siemie lniane :) Quote
marmara_19 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 karme peisek powinien dostawac 2 razy dziennie.... przed i po zadnego biegania mneij wiecej przezd godzinke.. hmm i jelsi boisz sie,ze utyje dawaj mu mniejsze dawki.. to napewno nei zaszkodzi:) Quote
Marta i Wika Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 BM. napisał(a):Dzięki wielkie. Najpierw spróbuję z tym burakiem (mocz może być czerwonym?) Tak, po buraku mocz może być czerwony. Kiedyś mało nie umarłam ze strachu z tego powodu :-) Quote
BM. Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Zrobiłam mu jedzenie. Jest tam gotowane mięso, siemie lniane (łyżeczka), starta marchewka z burakie i to wszystko zagęszczone mąką kukurydzianą. Nie wiem jeszcze czy to zje, bo dostanie po południu. Rano dostał kiełbaskę. marmara, myślę, że nie utyje, bo ma dużo ruchu. Pani w sklepie zoologicznym postraszyła mnie i dlatego wolałam zapytać. Quote
marmara_19 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 do zageszczania/wypelniania lepszy ejst rozgotowany ryz.. i nie karm psiaka kielbasa!! Quote
BM. Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 z tym, że on czegoś z ryżem w ogóle nie ruszy. Chyba, że dam trochę ryżu i reszte mąki...może to zje. Nie można dawać kiełbasy psu? Dlaczego? Quote
Marta i Wika Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 BM. napisał(a): Nie można dawać kiełbasy psu? Dlaczego? No trochę można, jako nagrody itp., ale generalnie to ma mnóstwo przypraw, które niekoniecznie służą psu. Quote
BM. Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 A przyprawy szkodzą? Słyszałam, że nie można psu przyprawiać mięsa, bo możesz stać się wybredny. Nie wiem czy chodzi o to czy nie. Kiełbaski mu czasami kupujemy na urozmaicenie diety. Czasami jeszcze (ale to jż bardzo rzadko) dostaje serca drobiowe, gotowane jak mięso. Co innego można mu zrobić, żeby nie jadł w kółko tego mięsa? Tak sobie pomyślałam, że do następnego garnka mięsa dodam (prócz marchewki i buraka) pietruszkę i seler. Jak na razie kręcił strasznie nosem na to co dostał. Co chwile próbował-odchodził. i tak w kółko. W końcu odważył się zjeść :D Każdy kawałek mięsa starał się otrzepać z tego "brzydkiego" jedzenia ;) Quote
marmara_19 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 hmm miel wszystkie skladniki po ugotowaniu... to nie ebdzie wybrzydzal.. a druga sprawa to taka,ze piesek wcale nie musi miec urozmaiconego pokarmu w sensie raz takie meisko raz takie itp itd... wystarczy akmric jednostajnie.. i nalezy pamietaz zeby podawac jakeis witaminy jesli karmisz psa zarciem gotowanym Quote
BM. Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 To już wolę, żeby zgłodniał aż zje niż dawać mu papkę ;) Jeszcze mam pytanie takie. Jako, że mam mielony len to mam mu podawać jedna łyżeczkę z czubem czy bez? I ta łyżeczka ma być na jedną porcję czy na cały garnek (2-2,5 l)? Czy mam to dodawać na początku gotowania czy pod koniec? a może od razu do miseczki i pomieszać? Na razie dałam jedną łyżeczkę z dużym czubem na cały garnek. Dodałam pod koniec gotowania. Dugi problem to czy mogę podawać mu wędzoną wątróbkę, taką ze sklepów zoo? Albo jakiś inny smakołyk raz na jakiś czas? Kiedyś dostawał kurze łapki, teraz co kilka/kilkanaście dni dostaje taki mały smakołyk naturalny z wołowiny i kurczaka. Ma on długość ok 1 cm, więc dostaje w nagrodę np po uczesaniu, po kąpieli itd. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.