Bonsai Posted January 2, 2012 Author Posted January 2, 2012 Uzupełnione. Na koncie psiaka jest 87, 14 zł plus to co przyszło na PayPal w euro, przekażę to dzisiaj na Twoje konto już po przewalutowaniu. Quote
Bonsai Posted January 2, 2012 Author Posted January 2, 2012 Poza tym jak ostatnio widziałam Dicka, to na jego grzbiecie było już widać rosnący czarny puch. :) Quote
joteska Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Bonsai napisał(a):Poza tym jak ostatnio widziałam Dicka, to na jego grzbiecie było już widać rosnący czarny puch. :) super wieści:multi::multi::multi: jutro skontaktuję sie z Panią dr jak odwiedzi schron, nie dostałam info czy jest kontynuacja leczenia uszków Quote
DONnka Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Bonsai napisał(a):Uzupełnione. Na koncie psiaka jest 87, 14 zł plus to co przyszło na PayPal w euro, przekażę to dzisiaj na Twoje konto już po przewalutowaniu. Bonsai napisał(a):Poza tym jak ostatnio widziałam Dicka, to na jego grzbiecie było już widać rosnący czarny puch. :) SUUUUPER WIEŚCI :multi: :multi: :multi: Podziękowałam już cioteczkom owczarkowym Ta ostatnia wpłata też jest z owczarek.pl Quote
joteska Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Pani dr vet nie podobają sie uszy Dicka, najprawdopodobniej będzie potrzebna kontynuacja leczenia uszu kroplami, a więc zakup następnego opakowania. Jeśli Dick nie będzie odpowiednio na te leczenie reagował do rozważenia jest wykonanie posiewu z uszu. Otrzymałam wpłatę Moniki J.( fb) 64.85zł na konto Dicka, serdecznie dziękujemy Pani Moniko !:loveu: przyszły faktury za badania biochemiczne i dotychczasowe leczenie Dicka na łączną kwotę 252zł rozliczenie 100 joteska 100 dariex ow 10 aannee99 ow 40 barabara ow 64.85 MonikaJ. fb razem 314,84zł - 252zł opłata za leczenie ( przelew 03.02.) stan konta +62,85zł :multi: bardzo dziękujemy za pomoc w ratowaniu tego pięknego zaniedbanego i skrzywdzonego onka :iloveyou: Quote
Bonsai Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Pierwszy post uzupełniony. :) Zdrowiej psiaku, zdrowiej kochanieńki. My znajdziemy Ci super domek. Quote
storozak Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Dickuniu, bądź dzielny!! Domek gdzieś na Ciebie czeka:) Quote
DONnka Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Aktualizuję wątek Dicka na owczarku Sporo osób dopytuje o Niego :) Są też kolejne deklaracje wpłaty :):):) Trzymam kciuki za powodzenie leczenia skóry i uszu Dicka :) Quote
hulan Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 a czy nie byl juz jakis chetny domek? ach ja bym go nikomu nie oddala, gdybym tylko mogla bylby moj maly ksiaze Quote
Bonsai Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Dziś zibisz ponownie rozmawiał z Anetą. Sprawdzał reakcję swojej suni na inne psy (w sylwestra opiekował sie psem znajomego). Prosił o przesłanie nr konta Dicka. Chyba jeszcze podejmuje decyzję co do adopcji. :) Quote
joteska Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 :crazyeye::multi: ale to super wiadomość- taka opcja, że domek już teraz przejmuje część sterów i walki w leczeniu jest wielką sprawą:multi: niestety leczenie uszków potrwa:shake: chyba będzie konieczność posiewu i wydatki jeszcze nas czekają by Dickusia doprowadzić do stanu zdrowego młodego chłopaczka wklejam maila od dr Anety Witam serdecznie! Jak jestem w schronisku to czyszcze Dickowi uszy. W uszach jest przewlekły stan zapalny: rumień, grudki. Nie ma w nich lejacej ropy, bardziej nadkażenia grzybicze. Ten stan zapalny może być wywołany alergią. Jak leczenie nie przyniesie efektu, zrobimy wymaz i badania labolatoryjne. Pozdrawiam serdecznie! Quote
Bonsai Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Słyszałam o uszkach. Żywiony on najlepiej nie był, zanim trafił do schroniska, co pewnie pogorszyło stan jego uszu. joteska, podeślesz na PW zibiszowi nr kotna Dicka? Quote
joteska Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 już się robi :) widzę, ze poście rozliczeniowym 130 ja już jestem na etapie lutego 2012 :evil_lol: - sorki za pomyłkę w dacie przelewu do gabinetu vet dziś przyszła wpłata cioteczki owczarkowej Baska91 30zł na konto pięknotki- bardzo Ci dziekujemy za wsparcie !:Rose::buzi: obecny stan konta Dicka +92,85:sweetCyb: Quote
Bonsai Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 A ja bezmyślnie przekleiłam. ;) Dane na pierwszej uzupełnione! :) Quote
hulan Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 a ja bym Dicka chenie zobaczyla- moze jakie zdjatka by sie znalazly?- tak pytam niesmialo.... Quote
Bonsai Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 Ja jestem w Warszawie już i nie dam rady zrobić nowszych zdjęć. Poproszę koleżankę, ale nic nie moge obiecać ;) Quote
zibisz Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Siemka All! posłałem co nieco dla Dicka ,chciałbym sie dowiedzieć jak wygląda sprawa (formalności adopcji,ewentualne koszty....na PW)w tym schronisku jak również godziny otwarcia i dokładny adres,jutro albo pojutrze chciałbym podjechac do Futra i zobaczyc jak zareaguje na nowego kumpla,.......(dzis w godzinach wieczornych pozwole sobie przedzwonic jeszcze do Pani Anety) Quote
joteska Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 [quote name='zibisz']Siemka All! posłałem co nieco dla Dicka ,chciałbym sie dowiedzieć jak wygląda sprawa (formalności adopcji,ewentualne koszty....na PW)w tym schronisku jak również godziny otwarcia i dokładny adres,jutro albo pojutrze chciałbym podjechac do Futra i zobaczyc jak zareaguje na nowego kumpla,.......(dzis w godzinach wieczornych pozwole sobie przedzwonic jeszcze do Pani Anety) może jest jakiś link na schron to będą informacje :) trzymamy kciuki za spotkanie i jesteśmy bardzo ciekawi relacji z niego Zibisz wczoraj przyszła od Ciebie wpłata na Dicka 100zł :multi: bardzo Ci Dick dziękuje!!!:loveu: i my też:lol::Rose: poniżej załączam faktury z gabinetów, one nie obejmują dermafitu, który wysłałam wcześniej rozliczenie na 05.01: 92,85 zł - 62.86 zwrot za Dermafit wysłany do Kalisza 05.01. zibisz 100zł:loveu: stan konta: +129.99 Quote
Guest monia3a Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Kilka dni mnie tu nie było a tu takie wieści :) Trzymam kciuki za DS :) Quote
Bonsai Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 Przed adopcją poprosimy wolontariusza z Gorzowa Wielkopolskiego o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej. :) Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to trzeba będzie myśleć nad transportem. Przy odbiorze psa osoba adoptująca podpisuje umowę adopcyjną. Jeszcze dziś do mnie dzwoniła Aneta, że rozmawiała z Panią doktor o szczepieniach i kastracji - póki co Dick ma leczone uszy i potrwa to jeszcze pewnie ok. 2 tygodnie, po tym czasie najwcześniej można go zaszczepić. Co do kastracji - z tego samego powodu również lepiej byłoby poczekać, bo jego organizm jest osłabiony przez te uszy, w dodatku schroniskowe warunki też stwarzają zagrożenie po kastracji, w szczególności osłabionego psa. Na upartego można go wykastrować, jeśli od tego zależy czy miałby iść do fajnego domu, ale pani dr radziłaby poczekać. Opcje są więc dwie: czekamy jeszcze ok. 2 tygodnie (ale to może się przedłużyć w zależności od postępów w leczeniu uszu) na kastrację albo pies mógłby pojechać wcześniej do domu i tam kontynuowałby leczenie, a po jego ukończeniu możliwa byłaby kastracja. Oczywiście w Kaliszu mógłby być wykastrowany za darmo w ramach schroniska, ale jakby miał jechać do domu do Gorzowa to mija się to z celem... Więc może ewentualne wpłaty na konto Dicka byśmy przeznaczyli na dofinansowanie jego kastracji w DS? To takie moje luźne propozycje... Oczywiście można jeszcze spróbować z kastracją w schronisku już teraz, ale niesie to ze sobą pewne ryzyko... Quote
zibisz Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Dzięki Bonsai za info....no cóż wybierałem sie właśnie jutro do Kalisza jednak w takiej sytuacji przełożę tą wizytę bądź co bądź to prawie 300km w jedną stronę a byłem zdecydowany zabrać go do siebie już jutro,najgorsze w tym wszystkim jest to że Dick nie ma szczepień a ja też nie mogę narażać zdrowia swoich domowników,sąsiadów itp..oczywiście jeżeli Dick jest osłabiony nie ma mowy o zabiegu ...i nie ma co przyspieszać na siłę ,poza tym sam problem kastracji wydaje mi sie tu raczej sprawą drugorzędną i w mojej opini nie powinien być warunkiem adopcji tym bardziej że każdy przypadek jest indywidualny(rozumiem że schroniska maja swoje zasady),moja sunia akurat jest 3 tyg po swojej 1 cieczce ,owszem wszystko niesie za soba określone koszty(Twój pomysl mi sie podoba) ale raczej sugerowałem się ogólnym stanem zdrowia Dicka,nikt mi nie powie że szybciej dojdzie do siebie w schronisku niz w domu (odpowiednia karma ,preparaty,ciepło sucho itp) tym bardziej że jeżli chodzi o opiekę weterynaryjną na naszym terenie zarówno małe jak i duże lecznice (w tym moją Panią Weterynarz)mogę śmiało stwierdzić że jest na wyjatkowo wysokim poziomie pamiętając cały czas o tym z jakich opresji wyciągneli moją sunię (nerki,trzustka,żołądek ,problemy trawienne a wcześniej taki stan zarobaczenia że sama Pani Weterynarz była w szoku zaraz po tym jak ja kupiłem od właśnie takiego "zajebistego"hodowcy),do dzis mam przed oczyma jak w przeciągu 5-8 godzin pies znalazl się w stanie agonalnym (.temp.ok 41st) i tak naprawdę do dziś nie wiem gdzie tak się załatwiła.Też muszę liczyć się z kosztami i biorę wszystkie czynniki pod uwagę.Będę śledził wątek Dicka , prosiłbym o wiadomości o postępach w leczeniu. Quote
DONnka Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Melduję, ze na owczarku pojawiła się kolejna deklaracja pomocy :multi: Wysłałam namiary do wpłaty na PW Jedna z ciotek udzieliła też rady w/s leczenia uszu Dicka. Może warto wziąć pod uwagę, zwłaszcza, że dotychczasowe leczenie nie daje rewelacyjnych rezultatów. Oto co napisała ciotka pumagr: Ja radziłabym dla Dicka zmienić lek do uszu jest cudowny środek nazywa się Oridermyl jest to lek weterynaryjny naprawde czyni cuda , u mojej Roxi był duży problem z uszami a po podaniu tego leku efekt był prawie natychmiastowy acha i bardziej opłaca się kupić duże opakowanie niż małe bo w efekcie taniej wynosi , koszt tego leku to około 68 zł za 30 gr. opakowanie które wystarcza na całe leczenie a nawet zostaje na zaś Joteska, co o tym myślisz ? Zibisz, to co piszesz brzmi rozsądnie :smile: A zatem czekamy na postępy w leczeniu i wizytę p/a Quote
Bonsai Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 Oczywiście szybciej dojdzie do siebie w nowym domu... Co do kastracji, to myślę, że jeśli zgodzicie się przeprowadzić ten zabieg u siebie to po prostu będzie można zawrzeć w umowie to, że Dick ma być wykastrowany do dnia.... i możliwe, że byłoby to najlepsze rozwiązanie. Byle teraz uporać się z tymi uszami jak najszybciej, wtedy będzie mógł być zaszczepiony i pojechać do nowego domku. Jeszcze tylko wizyta przedadopcyjna - czy mogę umówić wolontariusza, by Was odwiedził? DONka, może nich joteska skontaktuje się z wetką i zapyta o ten lek? Quote
joteska Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 (edited) kochani, to zibisz pisze z tym sie w 100% zgadzam, w warunkach domowych i pod opieką veta pies szybciej dojdzie do siebie- my możemy przecież domek wspomóc, tym bardziej że sytuacja jest złożona i włączyć sie w część diagnostyki przez zabraniem do domku. Oridermyl to kolejne testowanie- ma neomycynę, nie za duże spektrum działania, nie działa na pałęczkę ropy błękitnej- najgroźniejsza bakterie w uszach i ma ograniczone spektrum na działanie grzybów, Jest znacznie słabszy od Posatexu, ale w niektórych szczepach bakterii i grzybów- rewelacyjny, Czy powinniśmy leczyć w ciemno? Dick wg mnie jak nie przed leczeniem to już teraz powinien mieć pobrany wymaz z uszu zrobiony posiew i wtedy wiadomo z czym sie walczy- daje taki preparat, który ostatecznie uszy wyleczy. Uszy są podstawą, jeśli jest infekcja uszu to będzie źródło zakażenia i znów może dojść do nawrotów zmian skórnych.. trudno mi jednak z vetem polemizować na odległość, sugestie napisałam. Uważam, że za 2 tygodnie po zakończeniu leczenia posatexem i skóry można psa przeciw wściekliźnie zaszczepić. Leczenie skóry musi łacznie trwać 6-7 tygodni nieprzerwanie. Dick wymaga teraz bardzo dobrej karmy, która wykluczy też tło alergiczne np. royal canin sensivity control- i to od już. Właściciela w umowie adopcyjnej zobowiązać do wykonania kastracji w ciagu np. 3-4 miesięcy po adopcji pod rygorem rozwiązania umowy adopcyjnej- jak już Dick osiągnie pełna formę, dostanie szczepienia przeciwirusowe i nabierze odporności- to wszystko jest mało wykonalne w warunkach schroniskowych . Jeśli posiew nie będzie możliwy zamieniłabym Posatex w Easotic na 10 dni wysłała do domu z zaleceniem wykonania wymazów i z tego posiewów kontrolnych zarówno z uszu jak i ze skóry sugestie mogę tylko na własnym doświadczeniu oprzeć, mając już onka ze schronu z zaburzeniami krzepnięcia krwi adoptowałam sunię- miała uogólnioną nużycę i gronkowca, duże wyłysienia i krosty- w schronisku rozpoczęto leczenie, jeździłamją co tydzień dokarmiać i dawać witaminy przez 2 miesiące trakcie leczenia, ale zabrałam jak już nie było zakaźnych sączących się ranek( sączące ranki zarażają) i zaczęła zarastać, zrobiłam jej w domu kąpiele lecznicze w Malasebie, który zabija i bakterie i grzyby- to w schronie nie było możliwe by kąpac psa co tydzień, pociągnęłam do końca leczenie w domu z dobrym jedzeniem i sunia po 1,5mies śladu choroby nie miała :) Edited January 6, 2012 by joteska Quote
Bonsai Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 Zgadzam się z joteską - najlepiej zrobić posiew, niż leczyć w ciemno - wyleczy się uszy szybciej i pewnie taniej, niż gdybyśmy mieli eksperymentować z każdym lekiem. Ile kosztuje posiew? Jutro pogadam z kierowniczką, czy zgodzi się wydać Dicka po warunkiem kastracji w nowym domu. Nie sądzę, żeby były problemy, jak powiem, że domek jet sprawdzony. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.