Poker Posted September 2, 2013 Posted September 2, 2013 Jak dla mnie to jest duża odwaga puszczać psa tak szybko luzem na terenie nieogrodzonym. Jego reakcje na różne bodźce nie są jeszcze znane. Nie mówiąc o tym ,że nowi właściciele też jeszcze nie do końca są jego. Za dużo jest tragicznych zdarzeń z ucieczkami psów niedługo po adopcji. Quote
majku33krakow Posted September 2, 2013 Posted September 2, 2013 to niech go przestaną luzem puszczać. Quote
ona89 Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 Dzisiaj przeszedł ze mną pół miasta luzem (przypisałam go do smyczy, przy jezdniach, ludziach oraz innych zwierzętach) i jest ok :) Za każdym razem gdy go wołam to przychodzi i czeka, aż go przypnę do smyczy. Mało tego, za każdym razem, gdy biega luzem obraca się i sprawdza czy jestem, przychodzi bliżej, i później znowu sobie biegnie :) Z poprzednim pieskiem też chodziłam bez smyczy i było ok. Na smyczy chodzę tylko z amstafem, ale ze względu na to, że jest to roczny pies, który jak widzi psy lub ludzi, to chce się bawić, no i dlatego, że ludzie się boją amstafów :) Pluto pierwszy raz był puszczony na luzie na terenie ogrodzonym, sprawdziliśmy jak się zachowuje, czy reaguje na wołanie, i inne rzeczy i po prostu wiemy, że będzie ok :) Quote
Ingrid44 Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 Madry Plutek :) :) :) On juz wie ze to jego domek I nie zamierza nigdzie z niego uciekac :) Quote
monika083 Posted September 3, 2013 Author Posted September 3, 2013 Jaki on sliczny:) i to uszko klapniete ...moj kochany ciapek. Quote
mdk8 Posted September 4, 2013 Posted September 4, 2013 kochane cioteczki bardzo proszę zajrzyjcie do biednej Grafi , której los jest niepewny http://www.dogomania.pl/forum/threads/246516-Grafi-niewidoma-sunia-z-wielkim-pechem-szuka-chocia%C5%BC-DT%21?highlight=grafi Quote
animalon Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 [quote name='ona89']Cześć wszystkim z tej strony Klaudia. Jesteśmy wraz Wojtkiem nowymi właścicielami psa. Mam nadzieję ze niedługo dodam jakieś aktualne zdjęcie Pluta. Pies nie odstępuje nas na krok. Ruszymy się na kanapie, Pluto nas obserwuje, wstajemy, Pluto wstaje z nami. W nocy sprawdzał, czy śpimy, czy jesteśmy, nie odeszliśmy. Wczoraj, gdy tylko dojechaliśmy do Leszna został zapisany do weterynarza, sprawdzony czy wszystko ok (po poprzednim piesku, który miał przewlekłą niewydolność nerek i niestety odszedł musiałam sprawdzić, czy z Plutem nic nie jest). Wg. weterynarzy pies ma się świetnie, a nawet dawali mu mniej lat niż ma. Dzisiaj został wykąpany, trochę się bał, a nawet próbował uciec, ale udało nam się go uspokoić i dzielnie zniósł kąpiel. Pół dnia spędził z nami u Wojtka rodziców, ponieważ mają oni dom jednorodzinny i mógł cały czas biegać po dworze. Co najważniejsze cały czas macha ogonem, a wszyscy w rodzinie coś mu kupują, tak więc mamy całą siatę smakołyków i jeszcze zabawki się trafiły. Zamówiłam już mu karmę, legowisko, smycz wyciąganą, żeby miał więcej miejsca do biegania, duże miski na stojaku (stawy nie są obciążone), jak tylko zacznie się bawić zabawkami, to dokupię kolejne. Ze względu na to, iż prowadzę własną działalność gospodarczą, zmieniłam, tak grafik swojej pracy, że Pluto cały czas będzie, ze mną lub Wojtkiem, aż nam zaufa i zrozumie, że go nie zostawimy, ani nie oddamy nikomu innemu. W razie jakichkolwiek pytań proszę pytać. \..... takie szczęście , nie potrafię tego nawet opisać .... PLUTO w końcu w swoim wytęsknionym DS. Gratuluję wyboru i decyzji. ona89 wiem , że to jest miłość od pierwszego zdjęcia :)))) . Wiem , że PLUTa spuszczacie na spacerze luzem . Nie chcę ingerować i podważać tego odważnego kroku. Ja tylko chcę się podzielić tym co mi poradził kierownik TOZ w Koninie jak adoptowałam swoją DOLLY ( a przykleiła się do mnie od 1 minuty) , powiedział żeby zacząć ją spuszczać ze smyczy to po 4 m-cach. Jest to czas , w którym pies zna już okolicę i jest z wami już po prostu zżyty. Wie też , że nie jesteście kolejnym chwilowym przystankiem w jego życiu, po którym będzie kolejny i kolejny. To że o tym piszę, nie odbieraj , że podważam wasze decyzje . Nam tylko chodzi o bezpieczeństwo , jeszcze "naszego"-dogomaniowego PLUTA :))) Naprawdę się ogromnie cieszę. To kolejna opowieść ze szczęśliwym zakończeniem :)))) Będę wam kibicować :))) Quote
ona89 Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Dzięki za miłe słowa oraz radę, niczego źle nie odebrałam ;) Pozdrawiam :D Quote
animalon Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 p.s. czy mogłabyś mi przesłać na emaila (eljoto@op.pl) jakieś wesołe, zabawne zdjęcie szczęśliwego PLUTA? Zmieniłabym w tle na FB jego zdjęcie .... :))) Quote
halszka Posted September 10, 2013 Posted September 10, 2013 Troszkę mnie nie było,zaglądam a tu takie wieści :multi:cudownie :) Quote
ona89 Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 https://www.facebook.com/events/519769498103544/ jeśli można prosić o pomoc, byłabym wdzięczna :) Quote
Nadziejka Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 Pluciaczku trzymam kciuki:buzi::thumbs::thumbs: ciesze się ogromnie Quote
gosia7 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 :loveu:cieszę się z nowego domku,ale jednak błagam o nie spuszczanie ze smyczy... Quote
animalon Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Może jakieś focie podrzucisz? Wieści są niesamowite, prawie nierealne :))) aż serducho mi wali na samą myśl, że tak wszystko dobrze się układa..... :)))) Quote
Gosia. Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Zaglądam do Plutka :) i życzę tylko szczęśliwych dni w nowym domku :) Quote
Nadziejka Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 :bye::laugh2_2::sweetCyb::iloveyou::iloveyou:ale cudooooooooooooo , stokroć pozdrawiamy:loveu::loveu: Quote
Ingrid44 Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Super fotki. Widac jaki Plutek jest szczesliwy :) :) :) :) Quote
monika083 Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 Piékniś kochany:) A jaka mina powazna:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.