Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To drukuję drugą 20, czyli 40, to będzie ich razem 80.
To takie na pół strony A4.
Olena weź czerwony mazak, to się zakreśli słowo ZAGINĘŁA, bo ja nie mam kolorowej drukarki.
I te nożyczki, bo nie wiem czy zdążę ponacinać telefon.
I koniecznie taśmę, bo mam mało

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozumiem że stało się nieszczęście(historia z Rudym) i sunia uciekła ale żeby nie szukać to brak mi słów .Sprawcą tego nieszczęścia jest człowiek a nie pies!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kobito jeśli czytasz ten wątek to zastanów się co robisz ..... Zrób dobry uczynek i nigdy już nie adoptuj zwierzaków.

Posted

nika28 napisał(a):
O kurcze, trzeba to sprawdzić. Czy ktoś da radę ? Kiedy widziałaś tego psiaka ?

To mógł być wtorek, środa ale nie pamiętam dokładnie. Plakaty mogę rozwiesić , bo pracuję na J.Kazimierza tylko dajcie link do plakatu.:). Acha, pieska, którego widziałam to chyba raczej nie był beżowy. Jasny na mordce ale chyba szarawe futerko.Najbardziej zwróciłam uwagę czy jest sam czy ktoś wyprowadza i przez to nie powiem na 100% koloru psiaka.
Jeszcze sprawdziłabym miejsce parkingu o którym pisze zaradna. :) Ten mały Tofi z Palucha kręcił się po osiedlu i był widywany w kilku miejscach. Nawet rano o 6.00 widziała go sąsiadka Ewy pod jej klatką. Czyli mądrutki trafił do klatki choć był tam dopiero parę godzin. Tak samo może być z Bunią. Ona może kręci się w pobliżu. Ja chętnie pomogłabym, ale przez dwie noce chodzenia, a w ostatnią po deszczu i załatwiłam sobie zapal. oskrzeli. Ale plakaty na J.Kazimierza rozwieszę w poniedziałek.

Posted

[quote name='Awit']Przy drukowaniu ulotek okazuje się, że pół strony zostaje puste, a nie umiem tak zrobić by wypełniały całą stronę...
Mam ich 80sztuk.
Plakatów druknę ze 20.
Plakaty też są na połowie strony, poprzekładałam i mam 40 sztuk.

Guliwer, dziewczyny weźcie taśmę klejącą i nożyczki.
Przepraszam, że dopiero teraz, ale wczoraj nie działało wieczorem dogo :(
MAsz coś przestawione w ustawieniach drukarki. Jeżeli będziesz drukowała w następujący sposób, powinno być dobrze:
Otwierasz zdjęcie w przeglądarce pogląd obrazów i faksów systemu Windows (powinno być domyślne), tam wybierasz ikonę drukarki, włącza się Kreator drukowania zdjęć -> Dalej -> domyślnie masz zaznaczone zdjęcie które chcesz drukować -> Dalej -> Preferencje drukowania -> Codzienne drukowanie, jakość normalna -> OK-> Dalej -> Tu musisz zaznaczyć: wydruk faksu na całej stronie. Wyśrodkowane i obrócone do r..., Wstawiasz liczbę kopii ( te które wydrukujesz naraz, można spokojnie ciąć po kilka, drukowanie po jednym nie zawsze daje taką możliwość, tak mają drukarki domowe) -> dalej i już się drukuje.

[quote name='yunona'] Plakaty mogę rozwiesić , bo pracuję na J.Kazimierza tylko dajcie link do plakatu.:).

[quote name='Noemi1']Nowy plakat już jest nawet w 4 wersjach, już rozsyłam na maila :) Zaraz porobię jeszcze ulotki.
A tu do pobrania z imageShack:
wersja mniej obrazków, bez dopiski "aktualne dnia:" http://imageshack.us/f/405/buniaplakat03bezaktualn.jpg/
Wersja więcej obraków, bez dopiski "aktualne dnia:" http://imageshack.us/f/84/buniaplakat01kopia.jpg/
I na FB link do jej albumu, w którym są wszystkie wersje plakatu: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.220764924666386.54960.100001986392118&type=1
i tam na pewno dorzucę ulotki.

EDIT: Plakaty poszły na maila.

EDIT 2: I jeszcze wersja plakatu kompletnie minimalistyczna w kolorach: http://imageshack.us/f/13/buniaplakat05kopia.jpg/

Oraz ulotki dla Buni na ImageShack: http://imageshack.us/f/194/buniaulotki01kopia.jpg/

Posted

nam też się niestety nie udało rano ale będziemy około 15 jak by ktoś był o tej porze to proszę o info tel 605 09 10 15
zaraz napiszę do paru osób z okolic może będą mogły się przyłączyć :) rano pojeżdziłem troszkę po okolicy i nic niestety ale jeszcze ciemno było więc może malutka gdzieś spała mam nadzieję że się znajdzie szkoda żeby cierpiała przez nieodpowiedzialność ludzi :( mam nadzieję ze ta kobieta już nie skrzywdzi żadnego psiaka :(

Posted

Wrocilismy, bylam z Awit, jej mezem i Kasia nie z dogomanii. Rozdzielilismy sie, bylismy na Klemensiewicza, kolo kosciola, czumy, kossuta, powst slaskich, muszlowa itd, mysle ze juz nie ma co tam na razie jezdzic, bo plakatow jest duzo, ludzie wiedza, niektorzy brali ulotki, jeden pan i pani nawet pobrali ogloszenia i wywiesza u siebie, inny pan znowu powiedzial ze jak ja zoabczy od razu spusci swojego psa i ja zlapie na smycz, nie wiem czy sie to uda, ale jesli nawet to super. Ale pare osob nawet nie chcialo brac ulotek, ech, przeciez to nie reklama pizzerii. Nie wiem juz co myslec... Jeden pan powiedzial ze ja widzial jak wylatywala z bloku a za nia kobieta 3 dni temu, ale jak spytalam czy to ona nie wiedzial i tez juz nie wiedzial czy 3 dni czy tydzien, to mogla byc ona, a mogla byc i ona przygarnieta przez kogos innego, on nie byl pewnei, ale powiesilam tam ogloszenia i dalam mu ulotke. Czy myslicie ze ona moze byc na lazurowej i wysypisku?

Posted

Pomocy!!!!
Parę minut temu jak wróciłam właśnie, Olena zadzwoniła, że jakaś kobieta dzwoniła że suka jest między blokami!!!
Że jak ktoś się ruszy to ona ucieka.
Kto może jechać na Klemensiewicza????
Początki numerów.
Ja chyba zaraz tam jadę

Posted

Nie jechaliśmy, Olena pochodziła, nie było jej nigdzie.
Pani, która dziś ją widziała, widziała ją tydzień temu, dziś nie mogła poczekać jak Olena dojedzie....
Podobno Bunia jest chudsza:-(

Po tym wieszaniu plakatów powiedziałam Olenie, że wg mnie ona żyje, że gdzieś tam jest.
I potem zadzwoniła pani, że ją widziała. Podobno podeszła do jakiegoś pana, wąchała go, a jak strzepnął spodnie to uciekła.
Myślę, że ona przez tydzień mogła gdzieś w dzień koczować, jest w szoku, w tygodniu ludzie łażą do pracy do szkoły.
Teraz jest coraz bardziej głodna i może akurat zacznie wychodzić. Od dziś wisi już więcej plakatów, mam nadzieję, że będą sygnały też od innych osób. Jeśli tak, to mamy pewność, że żyje i potrzebuje pomocy.
Dzwoniłam do Agnieszki, jest załamana:-(
Bunia od szczeniaka była w przytulisku, nie zna innego życia.
Osiedle gdzie "niestety" trafiła jest fajne, jest zielono, ładne podwórka, w miarę ciche.
Myślę, że ona tam jest. Gdyby były telefony, to Agnieszka przyjedzie, gdyby przyjechała opiekunka z przytuliska z nią, Agnieszka mówi, że gdyby ją wołała a Bunia byłaby w pobliżu to na pewno by przyszła.
Poradziłam wzięcie rzeczy z zapachami, aby je pozostawiać i dobrze by było gdyby z jakimś znajomym Buni pieskiem przyjechały...
W ogóle ona jest kochaną sunią, jest delikatna, wrażliwa, lękowa, boi się nowych rzeczy. Znam ten typ, moje suki podskakują jak np torba nagle zaszeleści na dworze, albo na dźwięk wrzucanej torebki z kupą do pustego śmietnika.

Strasznie mi jej szkoda, Boże, biedna w stresie była a teraz sama została w obcym miejscu, jest tak zimno, ona głodna, zmarznięta:-(

Posted

Ja już chyba zaczynam tracić nadzieję :/
Nie mam już pomysłów gdzie jeszcze ona mogła się udać, gdzie jej szukać. Dobrze, że plakaty są porozwieszane i dużo osób się interesuje. Może ktoś ją zauważy, oby.


{Parę minut temu jak wróciłam właśnie, Olena zadzwoniła, że jakaś kobieta dzwoniła że suka jest między blokami!!!
Że jak ktoś się ruszy to ona ucieka.
Kto może jechać na Klemensiewicza????
Początki numerów.
Ja chyba zaraz tam jadę }
Awit i wiadomo coś? Daj znać jak najszybciej

Posted

Awit ale ta Pani jest pewna na 100% że to Bunia?
Jeśli tak to ona musiała gdzieś na tym osiedlu znaleźć sobie kryjówkę i błąka się gdzieś tam w okolicy. Na pewno jest głodna i podejdzie do człowieka choćby z głodu. Mam nadzieję, że nikt jej nie odstraszy, że ludzie zareagują i dadzą znać.
Oby tylko się odnalazła

Posted

Agnieszka do mnie dzwoniła, jak dla mnie to Bunia... Zachowuje się identycznie, i jest dużo chudsza :(

Awit, Olena, wielkie dzięki za zaangażowanie ! Ja mogę jedynie trzymać kciuki, nie dam rady przyjechać i pomóc :( Oby się udało ją złapać...

Posted

Najważniejsze to upewnić się, że jest tam na 100%.
Jest więcej plakatów, jak dziś wyszła to i wyjdzie jutro i pojutrze, jak ludzie będą ją widzieć, Agnieszka będzie miała telefony.
Jak będzie widziana w tych samych miejscach to uważam, że wspaniale by było gdyby przyjechały.
Wtedy na 99% Bunia do nich by wyszła. Wołanie, zapach i by wyszła.
Nam obcym może być trudno ją złapać, bo się może wystraszyć.
Nawet jakby z ręki coś zjadła, ale każdy dodatkowy gest może skończyć się ucieczką.

Posted

Czorcik, Guliwer, Olena wrócili i nic.

A niedawno kolejny telefon, jakiś facet ją widział.

Guliwer wrócił, jeśli ktoś czyta, niech trzyma kciuki.
Martwię się o nią, jest głodna, zziębnięta, a dziś tak strasznie zimno:-(
Boże Bunieczko daj sobie pomóc!!!!

Posted

Ten facet wyszedł z psem, jakiś pies do niech podszedł, potem facet poszedł do monopolowego i zobaczył ogłoszenie i zadzwonił...
Olena mówiła, że dziewczyny mają jutro przyjechać.
Jak Guliwer wrócił, faceta już nie było.

Ja już fantazjuję, jakby facet wziął drobno pokrojoną kiełbaskę, wychodzi z psem, Bunia podchodzi, on jej rzuca i pomału idzie do klatki, zostawia drzwi otwarte i idzie dalej, potem ktoś te drzwi zamyka i sunia bezpieczna....

Jestem zszarpana nerwowo dziś, a co przeżywają Agnieszka z P.Zosią...
A Bunia, jak ona musi się czuć:-(

Posted

no niestety jeszcze nie teraz ale nie ma co sie poddawać najważniejsze że jest w okolicy bede jutro mocno trzymał kciuki żeby się udało zajrzę tam jeszcze wieczorem mam nadzieję że może wtedy ....

Posted

Boże tak bardzo Wam dziękujemy, że pomagacie. My mamy związane ręce na odległość.
Najważniejsze, że jest na tym osiedlu i ją widać, wiemy, że żyje. Mam nadzieję, że namierzenie jej i złapanie to kwestia czasu i uda się

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...