Aqua13 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Typu maltańczyk york shih tzu pinczer itp. Czy sami ubieracie? Co o tym sądzicie? Ile płaciliście za ubrania? ile ich macie dla psiaków? Ja szyje u krawcowej ze starej kurtki z plaru i ortalionu:) Będzie tylko jedno na zime a zapłace gdzieś w granicach 30 zł. A wy? Jak będę szła z ubranym to bedzie mi strasznie głupio i obciachowo, ale chce wiedzieć co inni o tym myślą. Quote
sachma Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 ja jestem przeciwna ubieraniu w wymyślne stroje. Mój chodzi w derce (wygląda jak taka dla konia) jak robi się bardzo zimno, na co dzień nie potrzebuje, bo po to ma futro. Quote
filodendron Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Ja ubieram. W pewnych warunkach to konieczność (ochrona przez zimnem lub deszczem). Mam trzy ubranka - jedno typu derka, cieplejsze ale tylko na tułów i dwa kombinezony z nogawkami. Reakcje ludzi są na ogół miłe albo żadne. Od czasu do czasu trafi się ktoś, kto rzuci hasło typu "kur**, komandos" (to na widok pudla w kurtce moro :D) ale to się nie zdarza często. Już całkiem sporo psów chodzi w ubraniach. Z yorkami to norma, ale widuje się też większe psy w kubrakach. Quote
filodendron Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 sachma napisał(a):ja jestem przeciwna ubieraniu w wymyślne stroje. Mój chodzi w derce (wygląda jak taka dla konia) jak robi się bardzo zimno, na co dzień nie potrzebuje, bo po to ma futro. A ten żółty kubrak, w który Lenny hasał po plaży w Sobieszewie? :) Nie chronisz futra na łapach? Szczerze, to jak przychodzi zima i mokry śnieg, to już wolę ubrać kombinezon z nogawkami niż po każdym spacerze rozmaczać pod prysznicem śniegowe kulki, w które pies obrasta aż po pachy. Szczególnie, że ten śnieg oblepiający całe łapy utrudnia mu bieganie. Quote
mzetka37 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Ja też ubieram,to jest normalne u piesków które mają włosy a nie sierść.Widzę,że reakcje ludzi są pozytywne,chyba już przyzwyczaili się do takiego widoku.Maja ma dwa ubranka:ciepły płaszczyk który dostała w prezencie od mojej forumowej koleżanki oraz kurteczkę którą kupiłam w promocyjnej cenie w internetowym sklepie. Quote
Aqua13 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 Ja będę miała kutreczkę bez rękawów gdyż mój pies nie chodzi w sweterkach z rękawami o to nawet obrzydza mu spacery i sztucznie wysoko podnosi łapki więc mam kurteczkę z polaru i ortalionu lecz bez rękawów:) Moj pies to shih tzu i chodzi mi tylko żeby płuc nie przeziębiła Quote
pauli_lodz Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 ubieram psa, mam trzy kurtki, dwie kupne derki, jedna szyta w domu na mrozy specjalne typu minus miliard stopni ;) [podwójne flizelina i polar w środku :)]. derki za 65 zlotych i druga za 30 funtow :/ Quote
sachma Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 A ten żółty kubrak, w który Lenny hasał po plaży w Sobieszewie? :smile: to właśnie derka ;) ma tylko to :) Nie chronisz futra na łapach? nie, stosuję super ilości odżywki i tyle. Łapy oblepiam wazeliną ;) Quote
Aqua13 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 ja mam coś w tym stylu tylko całe siwe http://www.google.pl/imgres?q=bezr%C4%99kawniki+na+zime+dla+shih+tzu&um=1&hl=pl&sa=N&biw=987&bih=547&tbm=isch&tbnid=r2Rxqiz_gTxyDM:&imgrefurl=http://doggie.pl/index.php%3Fproducent%3D3%26cat_id%3D%26page%3D%26sort%3Dprod&docid=nxcw_TUeb5f0YM&itg=1&imgurl=http://doggie.pl/image_func.php%253Fimg%253Dgfx/dfee69b8b9f40d8154632576de1c39a6.jpg%2526maxwidth%253D130%2526lang%253Dpl&w=130&h=130&ei=L6jkTpXlOMqhOo6s_M0E&zoom=1&iact=hc&vpx=133&vpy=336&dur=587&hovh=104&hovw=104&tx=105&ty=98&sig=109811542022835228353&page=2&tbnh=104&tbnw=104&start=9&ndsp=9&ved=1t:429,r:0,s:9 Quote
filodendron Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 sachma napisał(a): nie, stosuję super ilości odżywki i tyle. Łapy oblepiam wazeliną ;) Qrczę, a u nas to nie działa. Jak jest mrozik i sypki śnieg, to owszem, ale przy mokrym wazelina wystarcza na jakieś 15-20 minut, poza tym trudno wysmarować całego psa wazeliną. Potem zaczyna się proces przemiany w bałwana. Jak pies wygląda tak: http://i33.tinypic.com/28be1bd.jpg to już trudno mu się swobodnie poruszać, bo te kulki śniegowe są też w pachwinach. Dlatego ja sobie bardzo chwalę kombinezony ze śliskiego ortalionu z nogawkami - szczególnie na dłuższe wyjścia, np. w górach. Bo taki pies, jak potem topnieje w schronisku, to nic ciekawego... Quote
sachma Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Lenny w takim stanie wraca z każdego spaceru XD My w zimę nie wychodzimy w góry, w ogóle rzadko wyjeżdżamy w okresie zimowym ;) krótkie spacerki i do domu - zabawy z piłką są w domu - bo w dużych zaspach to i piłkę ciężko odnaleźć ;) Quote
amanda-1a Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Ja czasami ubieram... Zawsze wtedy, gdy akurat wykapałam, wyczesałam psicę, albo przygotowałam do wystawy, a tu paskudna pogoda: błoto, leje deszcz, itp. Znajomi psiarze rozumieją, że łatwiej mi potem opłukać kombinezon niż od nowa kąpać całego psa (a tak do mycia mam tylko łapki). Mam taki zwykły czarny kombinezon ortalionowy z nogawkami plus snood na głowę, bez żadnych ozdób - on ma chronić futro mojego psa, a nie upiększać czy ogrzewać. Nie chciałam, by się rzucał mocno w oczy, bo jednak jakoś tak mi dziwnie wychodzić z dużym psem, który jest ubrany i ma do tego kitkę na głowie zawiązaną... Postronni ludzie myślą, że to moja fanaberia - komentarze: "ooo, pieseczka ubrała!" (plus złośliwe uśmieszki) są na porządku dziennym. Jestem pewna, że myślą, delikatnie mówiąc, iż jestem niespełna rozumu, że ubieram tak dużego kudłatego psa (bo ubrany np. grzywacz lub york nie budzi zastrzeżeń...). Niestety zauważyłam minus ubierania - kombinezon ociera o futro, więc praktycznie po każdym spacerze są kołtuny pod pachami, na szyi, w pachwinach... :( Quote
Victoria Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 yorka ubieram zawsze na dłuższe spacery, na siusiu wychodzi bez ciuchów. Mamy ręcznie robione sweterek, kombinezon ortalionowy (na snieżne szaleństwa) i polarek z nogawkami. Kundlica nie ma nic. Jak była mała to w sweterku latała, ale teraz już jej ine ubieram. Dosyć często Lusia w czerwieni i palemce z kokardką na głowie wzbudza pozytywne raekcje, chociaż zdarzają się też te mniej miłe, aczkolwiek sporadycznie Quote
Jean Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 My właśnie zakupiliśmy na allegro za 30 zł kurteczkę ortalionową podszytą polarem. Długo namawiałam męża na nią, bo zapierał się że nie bedzie wychodził z Luną w tym stroju. Kurteczka będzie we wzor moro :D Mąż zmienił zdanie, bo od wczoraj wychodzimy na dwór i mała się trzęsie jak galareta na wietrze :) Quote
danielw_2 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Witam, moja kuzynka ma Ratlerka i też go ubiera, bez polarku czy sweterka tak się trzęsie zimą jakby miała zaraz zamarznąć i nawet nei chce iść dalej. Polecam małym pieskom ubranka na zimę. Pozdrawiam, Daniel :cool3::cool3: http://naszezwierzakidomowe.blogspot.com/ Quote
omry Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 danielw_2 napisał(a):Witam, moja kuzynka ma Ratlerka i też go ubiera, bez polarku czy sweterka tak się trzęsie zimą jakby miała zaraz zamarznąć i nawet nei chce iść dalej. Polecam małym pieskom ubranka na zimę. Pozdrawiam, Daniel :cool3::cool3: http://naszezwierzakidomowe.blogspot.com/ A duże to nie marzną? Bo co? Bo są duże? Jak bym miała przykładowo ttb to nawet bym się nie zastanawiała.. Quote
filodendron Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 amanda-1a napisał(a): Niestety zauważyłam minus ubierania - kombinezon ociera o futro, więc praktycznie po każdym spacerze są kołtuny pod pachami, na szyi, w pachwinach... :( A to sprawdź, czy jest dobrze dopasowany. Może ma sztywne szwy? Zawsze zwracam na to uwagę, żeby nie było zbyt dużo gadżetów na kombinezonie, bo im więcej szwów, tym bardziej działa na futro. Choć z drugiej strony, jeśli psica jest w fazie wymiany sierści na dorosłą, to się będzie kołtunić nawet od kombinezonu uszytego z pajęczyny ;) Quote
Yorkomanka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 ja sama szyje mojemu psu ubranka za 22 zł ma już 4 ubranka a jeszcze spory kawałek polaru zalega w szafie:p Quote
amanda-1a Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 filodendron napisał(a):A to sprawdź, czy jest dobrze dopasowany. Może ma sztywne szwy? Zawsze zwracam na to uwagę, żeby nie było zbyt dużo gadżetów na kombinezonie, bo im więcej szwów, tym bardziej działa na futro. Nie ma żadnych ozdóbek, więc i szwów mało, ale... filodendron napisał(a):Choć z drugiej strony, jeśli psica jest w fazie wymiany sierści na dorosłą, to się będzie kołtunić nawet od kombinezonu uszytego z pajęczyny ;) ...jeszcze nam jakieś 4 miesiące tej męki zostało... :roll: I jak jeszcze dołączymy do kombinezonu zabawę ze znajomym pieskiem i wilgoć złapaną z powietrza w deszczowy dzień, to masssakra :diabloti: Quote
ajeczka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Jeszcze nie było bardzo zimno, ale jak patrzę na goły brzuch mojego mixa amstaffa to nie mam wątpliwości. Szukałam już czegoś dla niego ale ceny mnie powalają, trzeba będzie samemu się wysilić. Wbrew pozorom te psy są delikatne i marzną. Rudy na razie rozgrzewa się w biegu, ale jak temperatura spadnie dużo poniżej 0 to chyba mniej mu się to będzie podobać. Quote
Jean Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 ajeczka, a na allegro patrzałaś? Tam jest stosunkowo tanio moim zdaniem :) Quote
gryf80 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 ajeczka-ja dla swojego pita kupiłam w zoologicznym tzw.golf-czyli z otworami na przednie łapy i dodatkowo na allegro "kurtkę"czyli na polarze ortalion zapinane na rzepy-obie rzeczy wycięte oczywiście na "interes"samczy,no i gołe tylne łapy Quote
ajeczka Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Dzięki, poszukam czegoś. Na razie mój M stwierdził, że dostosuje dla Rino mój stary polar ;-) Quote
omry Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Jak wczoraj zobaczyłam starego pinczerka mini przywiązanego pod Tesco i trzęsącego się z zimna jak galareta, to stwierdziłam, że te psy są po prostu biedne. Wyszła po niego starsza pani opatulona od stóp do głów, a na moją uwagę powiedziała, że to przecież pies jest. Ale porozmawiałam z nią i może to przemyśli. Mam nadzieję.. Quote
xxxx52 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 moje pieski maja rozne ubranka nieprzemakalane na podszewce i sweterki .Niektore ubranka kupilam niektore dostalam w prezencie od sasiadki ,ktora uszyla wg.mustra.ostatnio zaplacilam za czerwone ubranko z fosforyzujaca lamowka 34 euro ,jest dlugosci 40cm.Pieskom jest cieplo i maja suche brzuszki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.