bezimienna Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Witam, W Zabłudowie błąka się młody sympatyczny piesek. Wzrostem sięga mniej więcej do kolan. Jest wesoły, póki co potrafi jeszcze w miarę szybko zaufać człowiekowi, choć pewnie życie już go mocno doświadczyło. Jest baaaaaaaaaaaardzo chudy, odznaczają się u niego żebra, kręgosłup, miednica. Wraz z koleżankami z pracy staramy się - w miarę naszych możliwości - go dokarmiać. Jednak bardzo chciałybyśmy znaleźć mu prawdziwy dom, zwłaszcza, że idzie zima, że w centrum miastecza, gdzie najczęściej jest widywany piesek jest duży ruch. Szukamy, pytamy i - jak do tej pory - bez skutku... :( Może więc tutaj znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zaofiarować pieskowi domek... Mam taką nadzieję. Zdjęcie pieska znajduje się tutaj:[URL]http://imageshack.us/f/21/zdjcie047y.jpg/[/URL] W przypadku jakichś dodatkowych pytań, służę pomocą. Pozdrawiam. Quote
gawronka Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Może tak bedzie lepiej Uploaded with ImageShack.us Quote
bezimienna Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Udało się nam zrobić więcej zdjęć: http://imageshack.us/photo/my-images/403/1082486.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/52/1082484.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/267/1082480.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/46/1082481.jpg/ Porozwieszałyśmy ogłoszenia, ale na razie cisza... Quote
gawronka Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Uploaded with ImageShack.us Strasznie pokiereszowany ten psiak ! Jakby w jakiś walkach brał udział czy co Quote
bezimienna Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 Te blizny to raczej ślady po atakach innych psów, bo piesek jest łagodny... Quote
kaszanka Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Kacper.M napisał(a):Psiak chyba w typie ast ?? nie, tylko łeb ma szeroki, ale do końca to on chyba nie jest taki zrównoważony jak o nim piszecie (że łagodny) mam jakieś przeczucia, że byłby strasznie terytorialny i względem innych psów agresywny, widać na fotce jak broni swoje jedzenie-aż wszystkie mięśnie napięte. Quote
zachary Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 To fakt, Zabłudów ma centrum obok przelotowej trasy na Bielsk Podlaski, Lublin itd....i niezbyt bezpieczne to jest dla bezdomnego, wałęsającego się psiaka. Chudy jest bardzo, więc pewnie od dawna bezdomny, albo od niedawna, ale z beznadziejnego domu...wywalony. Jedzenia broni...to chyba nie dziwi, a blizny może mieć z różnych powodów...Z pewnością nie był kanapowym psiuńciem, któremu każdy mógł w misce grzebać.... Quote
kaszanka Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 [quote name='bezimienna']Udało się nam zrobić więcej zdjęć: http://imageshack.us/photo/my-images/403/1082486.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/52/1082484.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/267/1082480.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/46/1082481.jpg/ Porozwieszałyśmy ogłoszenia, ale na razie cisza... wykupcie bazarek na ogłoszenia to tylko 10 zł, a psiak pójdzie w eter na całą Polskę. Quote
dreag Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Co z psiaczkiem? Widziałam biedulka na BO. Wyślijcie go do Porannego, w soboty ukazuje się dodatek "Pupile", to bezpłatne: pupile@poranny.pl Szkoda, że nie ma komu wziąć go chociaż na tymczas... Quote
jolasek Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Fajny. On równie dobrze może być przestraszony, a jak głodny to ni jak uciekać od jedzenia. Nie musi być agresywny. Quote
zachary Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Mroźno się zrobiło, a on krótkosierściowy, zmarznie bidulek....Szkoda,że w Zabłudowie nie ma kto mu dać schronienia.... Quote
bezimienna Posted December 22, 2011 Author Posted December 22, 2011 Piesek nadal nie ma stałego domku :( Znaleźliśmy mu tymczasowie schronienie, ale jak się okazało na baaaaardzo krótko... Liczyliśmy, że się da na dłużej, ale - niestety - opieka nad nim przerosła tymczasowych opiekunów (uciekał, a gdy był zamknięty gryzł wszystko co tylko miał w zasięgu pyszczka i szczekał, wył itp.). I nadal jesteśmu w punkcie wyjścia... :( Piesek jednak jest już zaszczepiony, odrobaczony, zabezpieczony od pcheł i kleszczy, więc może dzięki temu będzie łatwiej znaleźć mu jakąś choćby tymczasową przystań. Do ludzi, których zna jest bardzo łagodny, na obcych (gdy w pobliżu jest ktoś "swój") potrafi szczekać, poza tym jest bardzo wesoły i czasem energia go wprost rozpiera. Umie chodzić na smyczy, potrafi i chętnie jeździ samochodem. Ogólnie jest bardzo fajny, tylko szkoda, że nadal nie ma domku... :( Quote
dreag Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Skoro tak się zachowywał, to będzie bardzo trudno znaleźć mu na chwilę obecną kogoś "na stałe", kto za chwilę nie będzie miał dośc:(. Moim zdaniem, żeby jakaś adopcja się udala, on MUSI najpierw być w jakimś dt, gdzie się zadba o to, by nie uciekał, by nauczył się pewnych zachowań, dowiedział się, że w jednym miejscu, przy człowieku też jest dobrze;). Do tego trzeba jednak wieeeele cierpliwości:diabloti:. On jest po prostu nauczony łazęgowania, poczucia wolności, jak wiele bezdomniaków. Potem właśnie uciekają, demolują, a ludzie, którzy maja słabą wolę i tak naprawdę nie do końca naprawdę im zależy, reagują złością, niechęcią i mówią, że "z tym psem już się nie da nic zrobić":roll:. On potrzebuje kogoś, kto będzie z nim chodził na smyczy, uczył swojej obecności i nieobecności, a przede wszystkim zabezpieczył teren od ucieczek. Brzmi ciężko, ale się da:p. Na pewno. Nie wierzę, że są psy, które nie chą być z człowiekiem. One czasem tylko tego nie umieją albo zapomniały. Trzeba im pomóc to poznać i będą szczęśliwe:lol:. Ale się wymądrzyłam:oops:. Ale to po, to byście nie rezygnowały i się nie załamywały. Szukajcie dalej "fajnego ludzia", uda się, zobaczycie;). Quote
Maia Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 dreag napisał(a): Do tego trzeba jednak wieeeele cierpliwości:diabloti:. Wiem coś o tym :), ale na pewno da się takiego pieska przestroić i naprawdę warto spróbować :). Ja też zajęłam się 2 pieskami żyjącymi od małego na ulicy, poświęciłam im trochę czasu no i teraz mają już swoje domki stałe :-). A zanim je spotkałam były rozwłóczone i niezależne ;-). z kolei teraz to misiowate pieszczochy, zwłaszcza Azor i nawet na spacerach wolał przybiec do mnie na głaskanko niz gdzieś się szwędać :-). Może na początku znaleść mu jakiś kojec i codziennie zabierać na spacery i uczyć stałości i bliskości z człowiekiem, no i kastaracja chyba zmniejszyła by zapędy wędrownicze u pieska :-)... życzę wytrwałości i chęci :-) Quote
zachary Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Ooooo!!!! Właśnie! dreag i maia napisały kompendium wiedzy o postępowaniu z ....no właśnie, dlaczego piesio nie ma jeszcze imienia?....A może ma? Quote
bezimienna Posted December 23, 2011 Author Posted December 23, 2011 Tylko gdzie jest taki domek, który poświęciłby pieskowi czas, miał sporo cierpliwości i go pokochał?... :( A imię dla pieska... Był nazywany już m.in. Czarnulki, Czarny, Murzynek... Quote
kaszanka Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Dziewczyny pies z tamimi zachowaniami równie dobrze może znależć extra domek u ludzi z podwórkiem. Wówczas przebywałby z domownikami w domu i nie ma strat bo jak pańskie oko patrzy to pies nie rozrabia :) a potem hulanka na podwóreczku. Quote
bezimienna Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Już chyba nie ma szans na żaden domek :( Piesek pewnie już w najbliższym czasie, może nawet jutro trafi do schroniska :( Nie mamy żadnego domu, nawet tymczasowego :( Teraz koczuje pod blokiem i w bloku u koleżanki, szczeka na ludzi i tylko tworzą się pretensje...Nic nie możemy już chyba poradzić :(A może ktoś z Was posiada/wie o jakimś domu tymczasowy dla niego?? Jesteście ostatnią nadzieją... Quote
Maia Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 do jakiego schroniska on może trafić? Do Białegostoku, czy gdzieś niewiadomo gdzie? Kurczę szkoda psiaka :-( Quote
zachary Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Oj, .....Zabłudów to chyba ....Radysy.....Już będzie po nim.....zostanie tam do końca swych marnych dni, bo tam ponad tysiąc psów, a właścicielom nie zależy na adopcjach a na kasie za psy, więc są gromadzone.....Może wrzucić go na wątek białostocki, może ktoś ma pomysł na podwórko z ładną budką.... Quote
dreag Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Jeśli leży Wam na sercu los tego psiaka, to sprawdźcie koniecznie do jakiego schroniska miałby trafić:roll:. Trzeba zadzwonić do Urzędu Gminy i zapytać, gdzie trafiają odławaine przez nich zwierzęta. A może w ogóle nie mają z nikim podpisanej umowy, to nie zajmą się, albo sprawią, że zniknie problem...:shake: Ten psiaczek ma szramy od walk. Albo walczy z psami i zwycięża albo jego gryzą. W niekontrolowanym schronie zostanie zagryziony. Przykro to mówić, ale to niestety prawda. Jeśli nie macie miejsca, to może w grę wchodziłby hotel, dt płatny? Kosztuje to ok. 300 zł miesięcznie i wtedy szuka się na spokojnie domu. Wcześniej czy później się to udaje. Nie raz wielu z nas to przerabiało, ale trzeba naprawdę chcieć i być zdeterminowanym do pomocy. To podstawa. Zbiera się grono osób, które deklarują co miesiąc albo jednorazowo jakąś składkę i miarka do miarki... Jest wiele wątków psiaków, które dzięki takiemu działaniu grzeją już dupkę w swoim domku. Ogłoszenia, ogłoszenia, ogłoszenia... W innym przypadku już by nie żyły, albo wyglądały nadal zza schrniskowych krat. Wykorzystałyście u siebie już wszystkie możliwości?? Wszystkich znajomych i znajomych znajomych czyli nieznajomych;)? Napisz, co Ci powiedzieli o schronisku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.