Vicky62 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Tomo 2 napisał(a):Witajcie oczywiście pomożemy Mariusz dzięki. Dzięki też wszystkim zaangażowanym w próbę pomocy dla suni Kto będzie z nami tj.Stowarzyszeniem Beagle w Potrzebie będzie utrzymywał kontakt. Proszę o namiary . Myślę że taki ślad zostawia śrut Dzięki za szybki odzew ...co do tego śladu, to tak myślałam,ze to śrut Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Tomo 2, serdecznie dziękujemy za przybycie! Napisałam do Ciebie meila - więc już nieaktualny, skoro przyszedłeś nas wspierać. Myślę, że najodpowiedniejszą osobą do kontaktów ze Stowarzyszeniem byłaby MiYo,w końcu u niej sunia przebywa. Mogłabym i ja się kontaktować, ale wtedy nie były by to informacje z pierwszej ręki.. Quote
lilk_a Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 What May NN napisał(a):powinnyście zadzwonić do schronu i zgłosić, że macie psicę, może ktoś jej tam szuka i wtedy schron skontaktuje właścicieli z osobą, która ma psa. zadzwonienie do schronu nie jest jednoznaczne z oddaniem tam psa. zadzwońcie , zostawcie wiadomość z nr tel , mój znajdek , też beagle tak właśnie odnalazł właściciela Quote
wiol1982 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 jestem z zaproszenia.niestety nie bardzo moge pomóc choćby transportem bo sunia jest daleko.dobrze ktoś napisał żeby powiadomić schronisko bo normalny szukający swojego psa człowiek zapyta w schronisku,może komus zginęła,plakaty też by sie przydały,nawet w paru miejscach np urząd gminy,poczta,jakiś większy sklep itp. Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Niestety, prawda jest taka, że w Łomży nazwijmy to ludzie są troszkę "opóźnieni" w kwestii opieki nad zwierzętami. Oczywiście nie wszyscy, broń boże, ale niestety spora część posiadaczy zwierząt... I jeżeli psa zgubił jeden z nich, to uwierzcie, że nikt nie będzie jej szukał... a na pewno nie powiesi ogłoszeń... Wiem coś o tym :( Kiedyś znalazłam sunię, widać było, że już trochę się błąka, ulokowałam ją u znajomych, a po MIESIĄCU znalazł się właściciel. Przyznał, że sunia zwiała dwa miesiące wcześniej, ale myślał, że wróci sama. Całe szczęście, oddał ją nowym właścicielom. Quote
Vicky62 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Tym bardziej jak pisałyście,że sunia jest "zużyta"...czyli nie był to domek najlepszy Quote
lilk_a Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Vicky62 napisał(a):Tym bardziej jak pisałyście,że sunia jest "zużyta"...czyli nie był to domek najlepszy to nie do końca tak , gdybyscie zobaczyły moją sukę po ciąży urojonej to wydałybyście na mnie wyrok , jak to suke eksploatuje i rozmnażam nierodowodowca , a i teraz ma jeszcze wyciągnięte sutki jakby karmiła małe , więc może nie warto wydawać zbyt pochopnie wyroku na właściciela .... szkoda że nie ma zdjęcia brzuchola bigielki.... Quote
rosi79 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 A dlaczego chcecie szukac jej wlasciciela??????skoro jest w takim stanie to jak pisze Vicky, nie byl to najlepszy wlasciciel. Niech lepeij znajdzie sie jej lepszy dom niz ma wracac tam skad przyszla. Bez sensu sa ogloszenia w stylu ze moze komus sie zagubila.Takiego "pana" to nalezy sie ukarac za zle traktowanie zwierzecia a nie oddawac mu psa.Lepiej dajcie ogloszenie ze szuka nowego kochajacego wlasciciela.Suczka po przejsciach. Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Ja jednak, jeżeli to możliwe, chcialabym odnaleźć jej poprzedneigo właściciela, nawet chociażby po to, by powiedzieć mu kilka słów o tym, co zrobił temu biednemu psu! Ale jeżeli została wyrzucona lub "zgubiona umyślnie", to nikt się do tego nie przyzna. Teraz najważniejsze jest to, aby sunia doszła do siebie! Quote
Vicky62 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Przede wszystkim trzeba sprawdzić czy ma tatuaż lub czipa...jeśli nie ma to co to był za właściciel, który nie zaczipował psa.To teraz ma za swoje, takie jest moje zdanie.A ta skóra i sierść na niej chyba tez mówi samo za siebie.Dlaczego w takim złym stanie...nie leczył właściciel :roll: Ja tej suni nie widziałam ale posty wyraźnie piszą,że jest w złym stanie.Może niech opisze osoba u której jest obecnie sunia jak to wygląda. Quote
K&M Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Witam, Czy Perełka była u weta? gdzie teraz przebywa??? Oczka ma bardzo smutne i chciałabym pomóc, tylko przejdźmy jakoś do konkretów. Kto na wątku wziął odpowiedzialność za piesulka? Quote
MiYu Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Dodaję nowe zdjęcia Perełki. Sunia wciąż ma problemy z utrzymaniem sie na nogach, na tylnych staje bardzo delikatnie, na przedniej próbuje w ogóle się nie opierać. Wizyta u weta jest jak najbardziej potrzebna. Zasmakowała w Chappi cholera, RC nawet wąchać nie chce. Byłam u niej z moim psem (mniejszym od niej), warknęła na niego i biedak wystraszony uciekł. Sprawdzałam uszka, nie ma tatuażu, obroży chyba od dawna nie nosiła, bo nawet "wymiętolonej" sierści na karku nie ma. Mógłby ją ktoś przygarnąć, chociaż na DT? Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Na moje oko nie wygląda to dobrze:shake: Czy mi się wydaje, czy ona jest jakaś "wygięta"?? A czy te wyłysienia nie mogły powstać np. na skutek otarć od wypadku samochodowego? Quote
lilk_a Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 szkoda że Łomża tak daleko , wzięła bym ją na tymczas , koniecznie trzeba z nią iść do weterynarza K&M a może Ty , jesteś bliżej ... nie zajęła byś się nią ? Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 lilk_a, a gdyby udało się zorganizować transport?? To byłby płatny tymczas?? Quote
Bakteria Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Czy ona przypadkiem nie jest w ciąży??? Quote
lilk_a Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 aduska1212 napisał(a):lilk_a, a gdyby udało się zorganizować transport?? To byłby płatny tymczas?? w takim stanie wieźć ją przez całą polskę prawie ? jakoś tego nie widzę 6 godzin jazdy dla psa który być może jest po wypadku to trochę niebezpieczne Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 http://www.facebook.com/events/259222790803269/ <- wydarzenie małej na FB. lilk_a, masz rację, w ogóle nie pomyślałam o tym... Co robić, co robić:shake: Ja mogłabym dorzucić małej dyszkę na wizytę u weta, niestety więcej nie dam rady :( Ale dyszka do dyszki i uzbiera się na wizytę... Quote
What May NN Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 myślę, że trzeba ją zabrać do weta i to już jutro najlepiej. oczywiście tyle ile mogę się dołożę.. Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 MiYo, masz jakieś konto na które moglibyśmy wpłacić choć troszkę kasy na wizytę u weta? Dałabyś radę ją tam zabrać? Ja ze swojej strony polecam lecznicę bodajże na Krótkiej(czy w tych okolicach), znajoma miała tam pieska w szpitaliku i bardzo sobie chwaliła.. I z tego co mówiła, to nie zapłaciła drogo za leczenie psiaka... Quote
doris66 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Juz dawno pisałam że trzeba do weta natychmiast i powinniśmy sie zrzucić na weta skoro już jesteśmy na tym wątku. Na co czekać, skoro ma problemy z poruszaniem to wszystko może być, potrącenie, pobicie, wyniszczenie organizmu, 100 różnych chorób i zaburzenia neurologiczne tez. Ja deklaruje tez 10zł na weta. Dorzucajcie kto ile może , nawet złotówki sie liczą. Niech ktoś poda dane do wpłat i szybko zbierajmy na wizyte u weta. Takie jest moje zdanie. Ten obwisły brzuch też jest podejrzany. Quote
MiYu Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Mogę jutro podzwonić po lecznicach i popytać, czy ktoś by ją obejrzał "po kosztach". Myślę, że udało by mi się ją podrzucić, ale bardziej po południu. Konto bankowe mam, jeśli ktoś by chciał wspomóc Perełkę finansową byłabym bardzo wdzięczna. Perełka się tak "wygina" tylko podczas jedzenia, nie wiem czym to może być powodowane, a czy jest szczenna nie jestem w stanie stwierdzić, ale chyba raczej nie. Wydaje mi się ( w porównaniu do moich psów), że ona ma bardzo mało mięśni w tylnych nogach. Numer konta podam zainteresowanym na PW! Quote
aduska1212 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Więc może to jakiś stary uraz? I przez to mięśnie zanikły? Mi kiedyś ktoś podrzucił dwie sunie w stanie niemal agonalnym z głodu i one właśnie miały taki zanik mięśni na łapkach, z wygłodzenia. Po odkarmieniu wszystko wróciło do normy... Wrzuć tutaj proszę MiYo dane do wpłat, poproszę też Paulinkę żeby umieściła je w pierwszym poście i działamy cioteczki! 20 złotych już jest!! Quote
doris66 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Może miała uraz i mało sie poruszała i mięsnie zanikły. A wogóle to skąd ja wytrzasnęłyście? Jakoś nie doczytałam na watku. ? Quote
MiYu Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Nie mam pojęcia czy to nie stary uraz. Szczerze, to miałam jakoś szczęście i zawsze przybłąkiwały się do mnie zdrowe psiaki, które potem trafiały do schroniska. Jednak Perełka jakoś tak na mnie działa, że koniecznie chcę, aby trafiła do kochającego domku. Będę się nią zajmować jak najdłużej, mam nadzieję, że szybko znajdzie się ktoś, kto może ją wziąć, bo ja pod koniec miesiąca wyjeżdżam za granicę, a mamie nie zostawię kolejnego zwierzaka pod opieką, bo nie dość, że mamy dwa psy, to całą zgraję dzikich kotów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.