Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='paulinken']Maada, to ja Ci przeleję te 200 zł, tak?

Wiesz co, mi na razie te 170zł wystarczy, smycz i obrożę mam, pcheł nie zauważyłam, wiec oprócz karmy i kastracji nie będę miała większych wydatków na razie, może raczej pomóż na którymś wątku szczeniakowym, one znacznie bardziej potrzebują kasy :-(
http://www.facebook.com/events/243443175747140/?notif_t=event_name_change
http://www.facebook.com/events/323767791012772/
http://www.facebook.com/events/400063836677818/

Co do ogłaszania nie szalejcie z inwestowaniem, ja będę mu szukać domu lokalnie, do tej pory miałam szczęście, mam nadzieję, że Misiowi też coś znajdę w miarę szybko.

Posted

[quote name='Maada']Wiesz co, mi na razie te 170zł wystarczy, smycz i obrożę mam, pcheł nie zauważyłam, wiec oprócz karmy i kastracji nie będę miała większych wydatków na razie, może raczej pomóż na którymś wątku szczeniakowym, one znacznie bardziej potrzebują kasy :-(
http://www.facebook.com/events/243443175747140/?notif_t=event_name_change
http://www.facebook.com/events/323767791012772/
http://www.facebook.com/events/400063836677818/

Co do ogłaszania nie szalejcie z inwestowaniem, ja będę mu szukać domu lokalnie, do tej pory miałam szczęście, mam nadzieję, że Misiowi też coś znajdę w miarę szybko.

Maada dzięki za wszystko;)
Ale tak na wszelki wypadek odpchlij go sobie.2 psy które ostatnio wyciągałyśmy podobno rozniosły pchły na cały hotelik więc ostrożności nigdy za wiele.

Posted (edited)

[quote name='Avilia']Maada dzięki za wszystko;)
Ale tak na wszelki wypadek odpchlij go sobie.2 psy które ostatnio wyciągałyśmy podobno rozniosły pchły na cały hotelik więc ostrożności nigdy za wiele.

Na razie mam poważniejszy problem niż pchły :( Miś ma dalej temp prawie 40 stopni ;( Dałam mu na noc ten ex-pain i jutro jadę do wetki radzić co dalej. Mam nadzieję, że to nie jest jakieś zaraźliwe świństwo... Dziwne to, bo on nie ma żadnych objawów oprócz tego, że nie jadł i nie robił kupska od wczoraj od rana. Ale jak mu dałam tę tabletkę w szynce to oczywiście się na nią rzucił.. i generalnie oprócz tego że nie roznosi go energia nie widać, żeby mu coś było..
No nic, trzymajcie kciuki, żeby to była jakaś bzdura!

I jeszcze jedno: czy on był szczepiony przeciw wściekliźnie? Czy w ogóle na cokolwiek?

Edited by Maada
Posted

Maada napisał(a):
Na razie mam poważniejszy problem niż pchły :( Miś ma dalej temp prawie 40 stopni ;( Dałam mu na noc ten ex-pain i jutro jadę do wetki radzić co dalej. Mam nadzieję, że to nie jest jakieś zaraźliwe świństwo... Dziwne to, bo on nie ma żadnych objawów oprócz tego, że nie jadł i nie robił kupska od wczoraj od rana. Ale jak mu dałam tę tabletkę w szynce to oczywiście się na nią rzucił.. i generalnie oprócz tego że nie roznosi go energia nie widać, żeby mu coś było..
No nic, trzymajcie kciuki, żeby to była jakaś bzdura!

I jeszcze jedno: czy on był szczepiony przeciw wściekliźnie? Czy w ogóle na cokolwiek?


O kurcze strasznie dziwna sprawa;/ W schronie to był okaz zdrowia,skakał,szalał z dziadkiem Edkiem po wybiegu.Karmę którą mu przynosiłyśmy jadł-oczywiście wolał puszeczki.Nie wykazywał żadnych oznak choroby.Potwierdzi to AtaO i Rents którzy przy okazji dowiezienia nam karmy oglądali chłopaka.Nawet Rents zastanawiał się jak zabezpieczyć auto,żeby go nie rozniósł.To było dwa dni przed transportem do Ciebie.
Pisz co z nim w razie co.
Nie był szczepiony na nic niestety.

Posted

Avilia napisał(a):
O kurcze strasznie dziwna sprawa;/ W schronie to był okaz zdrowia,skakał,szalał z dziadkiem Edkiem po wybiegu.Karmę którą mu przynosiłyśmy jadł-oczywiście wolał puszeczki.Nie wykazywał żadnych oznak choroby.Potwierdzi to AtaO i Rents którzy przy okazji dowiezienia nam karmy oglądali chłopaka.Nawet Rents zastanawiał się jak zabezpieczyć auto,żeby go nie rozniósł.To było dwa dni przed transportem do Ciebie.
Pisz co z nim w razie co.
Nie był szczepiony na nic niestety.


Owszem w samochodzie był spokojny ale to chyba dlatego, że nie znał samochodu i był zestresowany. Jak wyszliśmy z samochodu zachowywał się normalnie. Biegał, wąchał . . . .

Posted

Bedny Balu :( U nas w samochodzie też zachowywał się OK, tzn. widać było, że był wystraszony, ale leżał spokojnie. Niepokoiło mnie tylko to, że strasznie dyszał (ja się na psach nie znam, więc nie wiedziałam, czy to ze stresu, gorąca, czy chce mu się pić itd.). Dałam mu trochę wody, ale to chyba nie powinno zaszkodzić...
Mam nadzieję, że wszystko z nim będzie w porządku. Trzymam kciuki!

Posted

Avilia napisał(a):
O kurcze strasznie dziwna sprawa;/ W schronie to był okaz zdrowia,skakał,szalał z dziadkiem Edkiem po wybiegu.Karmę którą mu przynosiłyśmy jadł-oczywiście wolał puszeczki.Nie wykazywał żadnych oznak choroby.Potwierdzi to AtaO i Rents którzy przy okazji dowiezienia nam karmy oglądali chłopaka.Nawet Rents zastanawiał się jak zabezpieczyć auto,żeby go nie rozniósł.To było dwa dni przed transportem do Ciebie.
Pisz co z nim w razie co.
Nie był szczepiony na nic niestety.


To rzeczywiście dziwna sytuacja. Potwierdzam, widziałam Go kilka razy zanim jeszcze przyjechaliśmy po Niego. Na wybiegu zachowywał
się zupełnie normalnie. Szalał z Edkiem, chętnie częstował się smakołykami. On był naprawdę okazem zdrowia.
Czy to, że ma gorączkę i nie chce teraz jeść - mogą to być objawy tęsknoty. Na pewno nie za miejscem, z którego Go zabraliśmy.
Jedynie może tęsknić za kompanem Edkiem. Nie wiem czy psiaki mogą w ten sposób reagować.
Jeżeli wet dzisiaj nic nie stwierdzi, to chyba powodem rzeczywiście będzie tęsknota. Byłby to chyba pierwszy taki przypadek.

Posted

Wczoraj nie miał temperatury, dziś jeszcze będę mierzyć...
Trudno mi go rozgryźć... pierwszy raz widzę psa, który by miał tak mało entuzjazmu w sobie :( może to rzeczywiście przyzwyczajenie do innych warunków i tęsknota.. no nic, poczekamy, zobaczymy..
Z jedzeniem dalej kicha.. nie wiem co mam robić szczerze mówiąc, próbowałam już suchego Britta premium (45% mięsa, nawet nie spojrzał), ryż z gotowanymi sercami kurczaka, pedigree z puszki, chappi z puszki, surowe serca.. kupiłam dziś te serca i położyłam w przedpokoju zdejmując im obroże po spacerze. Misiek rzucił się Nukę, która się do nich zbliżyła, musiałam je rozdzielać :( A potem ledwo na te serca spojrzał, zjadł kilka i do widzenia...
Moja poprzednia tymczasowiczka od rana do wieczora nie przestawała merdac ogonem, a z Nuką się bawiły, tuliły i lizały jak zakochane.. A teraz jestem w kropce :( Może kastracja coś pomoże.. jak tylko zacznie jeść i nie będzie miał gorączki przez weekend to na początku tygodnia umawiam zabieg.. Kupię mu dziś ćwiartkę kurczaka, może to go skusi..
Widzę, że ludzie zwracają na niego uwagę, że taki ładny, to dobrze wróży na szukanie domu :)
Aha.. jeszcze jedna zagadka... Misiek ożywia się niesamowicie przy jednej z moich uczennic - dokładnie tej samej, która jako jedyna wzbudzała agresję u mojej poprzedniej, super łagodnej tymczasowiczki.. niezłe, nie?
Może uda mi się namówić ją, żeby go przygarnęła, ludzie na poziomie, a nie mają jeszcze psa ;)
To tyle na razie, wracam do roboty.

Posted

W końcu mam same dobre wieści :)
Miś zakończył strajk głodowy wcinając wielkie udo z kurczaka (teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że uda się go stopniowo przestawić na trochę tańszą dietę ;)) i przestał strugać wariata tzn w końcu zachowuje się jak normalny pies :) Do tego stopnia, że już wczoraj i dziś zaryzykowałam spuszczenie go na na chwilę spacerze (na razie z wlokącą się za nim smyczą, żeby było go łatwiej złapać, jakby mu coś wpadło głupiego do łba) i zachowuje się jak aniołek, grzecznie truchta obok i wraca na wołanie :)
Umawiam na początek tygodnia kastrację i rozwieszam ogłoszenia.
Już czuję, że ciężko się będzie z nim pożegnać..eeh

Więcej zdjęć:
http://www.facebook.com/events/353295174715451/
Jak ktoś umie to niech przerzuci tutaj, pliz.

Posted

U nas chłopak nie był jakimś żarłokiem,ale jadł...
Maada przepraszam,że nie odpisałam na Twojego esa o tym co jadł tutaj - ale zgubiłam telefon i dopiero wczoraj go znalazłam.
Tu nie jadł rarytasów - nie mógł wybrzydzać między kurczaczkiem,a serduszkami :)
Nas stać (i to ledwo ledwo) na jakieś puszki + sucha.
Rzadziej uda się coś ugotować - ale jak był gotowany ryż,makaron z mięskiem i marchewką - jadł bardzo chętnie...

Posted

Avilia napisał(a):
Wesoło tam masz Maada;D

Mam coraz weselej :D
Nuka nauczyła już Misia wszystkich psich zabaw i roznoszą mi dom ;)
Miś jest przekochany i podbija serca wszystkich moich uczniów i gości, coś mi się zdaje, że dom mu się sam znajdzie bez kiwnięcia palcem z mojej strony ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...