Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

piescofajnyjest napisał(a):
czy Balus juz spakowany????-szczoteczka do zebow i kapielowki, bo lato idzie;)))


No oczywiście, że spakowany:)

Baluś był bardzo grzeczny, widać, że zestresowany całą sytuacją.
Teraz jest w drodze do Krakowa.
Trzymamy kciuki za szczęśliwą podróż psiaka.

Posted

AtaO napisał(a):
No oczywiście, że spakowany:)

Baluś był bardzo grzeczny, widać, że zestresowany całą sytuacją.
Teraz jest w drodze do Krakowa.
Trzymamy kciuki za szczęśliwą podróż psiaka.


trzymamy oczywiscie!

Posted

Potwierdzam, Baluś już w DT. W drodze był bardzo grzeczny i ciągle się do mnie przytulał :)
Cieszę się, że mogłam pomóc :) Kraków-Katowice-Kraków to moja stała trasa, więc gdyby jeszcze kiedyś był potrzebny transport jakiegoś zwierzaka, to dajcie znać :)

Posted

Hej, przepraszam, że dopiero teraz, ale ogarniałam obiad i parę innych rzeczy..
Balu przechrzciłyśmy na Miśka, mało wymyślne, ale nam pasuje więc od teraz będę tak o nim pisać.
Generalnie wszystko jest ok :) Jest spokojny i już się zaczyna łasić. Moja suka jest trochę zazdrosna, ale jakoś sobie poradzimy.
Na smyczy chodzi całkiem nieźle (przynajmniej na automacie mojej suki) i wszystko bardzo dokładnie obwąchuje :)
Właśnie zjadł, nieco wybrzydzając ;) i idzie zaraz na drugi spacer, a potem czeka go kąpiel, żebyśmy mogły go już spokojnie uczłowieczać :)
Jak się pojawi jakiś news to napiszę.

Posted (edited)

Maada napisał(a):
Hej, przepraszam, że dopiero teraz, ale ogarniałam obiad i parę innych rzeczy..
Balu przechrzciłyśmy na Miśka, mało wymyślne, ale nam pasuje więc od teraz będę tak o nim pisać.


No z tym Miśkiem to też nie jest jeszcze pewne.. moja córka kombinuje... szuka natchnienia w Harrym Potterze.. już się boję ;)

Zaczęły się pierwsze schody.. dosłownie i w przenośni ;) Misiek nie chce wchodzić po schodach, boi się okropnie. Wnoszenie go na 2 piętro to niezła gimnastyka, waży na pewno ponad 15 kg. no nic.. będę go namawiać ;)

Druga sprawa - obsikuje trochę kąty. Czy ktoś ma z tym jakieś doświadczenia? Czy kastracja to rozwiąże?

Edited by Maada
Posted

Maada napisał(a):

Na smyczy chodzi całkiem nieźle



Jestem tego samego zdania.

Fajnie, że udało się Go wyrwać z tego koszmaru.

Czekamy na fotki :)

Posted

Super :) Cieszę się, ze się udało :)

Co do tego obsikiwania kątów, to już gdzieś czytałam o takim przypadku, gdy pies był długo w schronisku. Pewnie to taka oznaka dla Twojej suni, że i on tu mieszka (choć to mało pocieszające) Ale chyba da się oduczyć - psy są mądre :)
U kotów kastracja rozwiązuje ten problem ale u psów to nie wiem :(

Posted

Maada napisał(a):
No z tym Miśkiem to też nie jest jeszcze pewne.. moja córka kombinuje... szuka natchnienia w Harrym Potterze.. już się boję ;)

Zaczęły się pierwsze schody.. dosłownie i w przenośni ;) Misiek nie chce wchodzić po schodach, boi się okropnie. Wnoszenie go na 2 piętro to niezła gimnastyka, waży na pewno ponad 15 kg. no nic.. będę go namawiać ;)

Druga sprawa - obsikuje trochę kąty. Czy ktoś ma z tym jakieś doświadczenia? Czy kastracja to rozwiąże?


Z tymi schodami to ciekawe. Może ich po prostu nie zna ? Albo ktoś go z nich zrzucił ?
Co do obsikiwania - my mieliśmy podobny problem. Też mamy psiaka ze schronu. Pierwszy moment, to znakowanie
nowego terenu. Tak na wszelki wypadek spryskaliśmy miejsca, które piesek znaczył.
Po tygodniu przestał. Preparat nazywa się Repelex Plus - Laboratorium dr Seidla. Nie jest drogi a bardzo skuteczny.
Zapach cytrynowy, nie szkodliwy dla dzieci, dorosłych i zwierząt.

Posted

Też mamy w domu Sunie ( też ze schronu ) , więc bardzo podobna sytuacja.
Nasz piesek przed przyjściem do nas był już wykastrowany, więc to raczej nie pomaga.

Posted

Jeszcze napiszcie mi proszę co on jadł w schronisku? Karmę suchą czy mokrą?
Amidog mi się właśnie skończył, muszę kupić coś w zastępstwie na parę dni...

Biedny jest mocno zagubiony... ale to dopiero pierwszy dzień. Będę informować o postępach.

Posted

Maada napisał(a):
Jeszcze napiszcie mi proszę co on jadł w schronisku? Karmę suchą czy mokrą?
Amidog mi się właśnie skończył, muszę kupić coś w zastępstwie na parę dni...

Biedny jest mocno zagubiony... ale to dopiero pierwszy dzień. Będę informować o postępach.


Co było.Jadł i suche i gotowane...schroniskowe rarytasy;/

Posted

Swoją drogą niezły z niego grubas.. widać, że wcinał głównie węglowodany i nie miał zbyt wiele ruchu. Musimy popracować nad jego sportową sylwetką ;)
Aha.. schody zostały pokonane na własnych łapach :) Tempo nie było oszałamiające ale pierwsze koty za płoty ;)

Posted

Hej, wrzuciłam zdjęcie na fb: http://www.facebook.com/events/353295174715451/
na razie nie mam więcej
Byłam z Miśkiem dziś u weta, niestety miał prawie 40 stopni i ciężko powiedzieć czy to jakieś choróbsko czy po prostu stres..
Autobus go przeraża, za schodami już radzi sobie nieźle, z drzwiami do klatki jeszcze tak sobie.
Ale już dziś wieczorem poszalał trochę z moją suńką i bardzo zaprzyjaźnił się z moimi uczennicami :)
Jutro kupię porządny termometr i zmierzę mu znowu temperaturę. Dostałam od weta dwie tablety Ex-pain, na wypadek gdyby mu się pogorszyło.. pierwszy wydatek 12zł. Na razie mu nie daję.
Oczy mu trochę ropieją i nie bardzo chce jeść :( I nie wiem czy to wina złego samopoczucia czy karmy..
Poprosiłam znajomego, żeby mi kupił Brita bo moja karma wege jest teraz niedostępna :( a on kupił dla małych ras przez nieuwagę.. i cholera tknąć nie chcą tych maciupkich kuleczek, moja suńka też podchodzi do nich jak do jeża :(
Mam nadzieję, że jutro będę miała lepsze wieści.

Posted

O kurcze - może to tylko stres... Jego życie zupełnej zmianie uległo...
Mam nadzieję,że będzie tylko lepiej...
W schronie jadł papki (albo raczej nie jadł) i suchą karmę - nie żadną markową,bo na takie niestety nie ma pieniążków - zwykłe karmy.
Dobrze,że schody pokonał.
A jak z córką się dogaduje?:)

Posted

Hej, on się generalnie zachowuje ok i nie wygląda na chorego, tylko jest bardzo spokojny (ale to może ja jestem przyzwyczajona do mojej suki, która potrafi przez 5 min galopować w kółko z prędkością światła ;))
Ta karma mnie martwi :( Wydałam 70zł na 8kg worek bo nie było mniejszych, chyba spróbuję komuś odsprzedać, jeśli dziś tego nie zaczną jeść.
Otrzymałam przelewy od:
J. Serwatko -150zł
J. Wesołowska- 20zł
Wydałam na razie:
12zł - tabletki
35zł - karma (liczę połowę, bo mam nadzieję, że znajdzie domek zanim zje więcej ;) o ile w ogóle to zacznie jeść)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...