Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Budrys jest taki fajny, że aż ciężko znaleźć słowa, żeby go opisać.
Bo jak w kilku zdaniach zgrabnie zmieścić te wszystkie "ochy" i "achy", jakie wydają z siebie wolontariusze, gdy mowa jest o Budrysie?
To przepiękny, duży, masywny pies o figlarnym spojrzeniu. Jest wspaniały, co do tego wszyscy się zgadzają.

Wygląda groźnie, ale tak naprawdę nie ma się czego obawiać, bo Budrys jest wcieleniem łagodności.
To dobry, przyjazny pies, który bardzo stara się być grzeczny i robić to, czego się od niego oczekuje.
Jest pojętny i otwarty na współpracę z człowiekiem, szybko uczy się nowych rzeczy. Wprawdzie zapomina czasem,
że nie jest już maleńkim szczeniaczkiem, bywa troszkę rozbrykany, ale da się ten żywioł ujarzmić - trzeba tylko zdecydowania i konsekwencji.
Jest zrównoważony i stabilny emocjonalnie, tylko troszkę niewychowany - widać zabrakło czasu i konsekwencji ze strony byłych opiekunów.

Budrys to prawdziwy skarb! Łagodny, przyjazny i pełen radości życia.
Doskonale odnajdzie się w roli psa rodzinnego.
Swym wyglądem budzi respekt u obcych, ale nie skrzywdzi nawet muchy. No i jest się do czego przytulić!
Bardzo pozytywnie reaguje na ludzki dotyk, daje sobie zrobić praktycznie wszystko, zabiegi pielęgnacyjne nie będą żadnym problemem.
Można z nim pójść praktycznie wszędzie - samochody, rowery i wózki nie robią na nim wrażenia,
na zainteresowanie ze strony ludzi odpowiada radosnym merdaniem ogona.
Nie przepada za innymi panami psami, po kastracji powinien się uspokoić.

Jest żywy i energiczny, potrzebuje dużo ruchu, od czasu do czasu trzeba go porządnie zmęczyć. Najlepiej będzie się czuł u boku aktywnego człowieka.
Potrzebuje zdecydowanego, konsekwentnego opiekuna o silnej osobowości.
Budrys chętnie przyłączy się do biegacza czy rowerzysty, z entuajazmem przyjmie każdą inną propozycję aktywnego spędzania czasu.
_______________________
A nad tytułem jeszcze pomyślimy.

  • Replies 651
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tym Rodezjanem to hmmm - to wogóle inny pies głowa, budowa, włos. Nie jest w stanie ignorować psów idących luzem lub mijanych na smyczy, tylko te za ogrodzeniem. Rowerzystę u boku na dzień dzisiejszy to by wpędził do rowu albo na każdy napotkany słup, który chce podsikać -:) Na rolki do ciągnięcia na szelkach to co innego, tu bym zaryzykował, tylko pozostaje kwestia utrzymania go jak zobaczy innego pieska :-). Działajcie Wy z tą adopcją - wszystko napisałem, ale jak ktoś będzie chciał się coś o psie więcej dowiedzieć to moze do mnie dzwonić bez problemu. Becia ma mój nr tel.

Posted

Ok, skorygowałam te psy. Rower zostawiam, bo wiadomo, że trzeba sobie najpierw psa tego nauczyć, nie piszemy przecież, że świetnie biega przy rowerze, tylko, że z pewnością chętnie by pobiegał :diabloti: To można Twój numer podać w ogłoszeniach, na allegro itd? Bo chyba najsensowniej, zdecydowanie masz najwięcej do powiedzenia na temat psa.

Posted

Robi postępy - świetny kontaktowy pies - reaguje już na komendy i uczy się. Przytulanka straszna - lubi być przy człowieku. Jak się kucnie to podchodzi przytula się, wylizałby człowieka, siada obok i czeka na głaskanie. Nie rusza się z miejsca dopóki się nie wstanie i nie ruszy dalej na spacer. Nie widziałem też, żeby rozrabiał już w kojcu - uspokoił się strasznie i jest po prostu zaj..sty. Miałem dzisiaj z nim trochę km zrobić (nawet mu i Soni smycz rozwijalną przyniosłem, żeby miały trochę więcej swobody na spacerachi sięwybiegały), ale pewne nieprzyjemne zdarzenie w przytulisku zepsuło mi humor i cały plan popołudnia :-( Myślę, że ten rower to jednak nie tak daleka przyszłość - pies jest super. Możecie mój nr podawać to udzielę informacji ale domu to Wy mu szukajcie.

Posted

rozio napisał(a):
ale pewne nieprzyjemne zdarzenie w przytulisku zepsuło mi humor i cały plan popołudnia :-(


Co się takiego stało ?

Posted

Kaja rzuciła się na Sonię, zakotłowały się obie i Kaja była szyta. Jest teraz w baraczku...:shake:
Kiedyś ją w końcu jakiś pies zagryzie jak tak będzie startować do wszystkich.

Posted

Jeden szew i w miarę dobrze się czuje, ale ja pluć sobie w brodę bedę jeszcze długo :-( Mam nadzieję, że mój brak obycia z psiakami w wrunkach schroniskowych nie skończy się jakimś nieszczęściem. Na Budrysa trzeba będzie tez mieć oko, jak sobie przypomnę akcję z Koksikiem i jego nastawienie do innych psów i do Pako.

Posted

karolciasz28 napisał(a):
O nie biedna Kaja:-( dobrze że jej się nic nie stało ciężkiego.
A o Budrysa dostałam 2 maile, ale nic ciekawego.
Rozio to nie Twoja wina!

O Karolcia dostałaś maila, no to już coś, bo znaczy że zainteresowanie jest!!! Fajnie!!! :) no ale oczywiście beznadziejne maile omijamy wielkim łukiem :)

Posted

Tak myślę że jak to ogłoszenia będą już takie dość nieświeże to zrobię nowe z tekstem Małgosi, z adopcjami dużych psów jest ciężko to nie to samo co mikrusy ( np. Lili jak jej się trafiło) a ja właśnie kocham takie "byczki":evil_lol::evil_lol:

Posted

Mamie P. Konrada (od Koksika) tez Budrys się podobał i coś wspominała, że ze znajomymi na niego zwrócili uwagę, ale nie dopytałem o co chodziło bo zamieszanie było z dowodem, umowami, telefonem od Magdy itp., w każdym razie wychwaliłem Budryska, ze jest cudowny :-). Idę go teraz przespacerować i nakarmić.

Posted

rozio napisał(a):
Mamie P. Konrada (od Koksika) tez Budrys się podobał ..... w każdym razie wychwaliłem Budryska, ze jest cudowny :-). Idę go teraz przespacerować i nakarmić.


Rozio Ty jesteś niezmordowany. :crazyeye:

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Rozio, a Ty mieszkasz tak blisko przytuliska?


Tak - ze 300-400m. Z psem tam chodziłem i chodzę często jak nie wieje (bo pola dookoła, a dzisiaj to łeb chciało urwać i tylko Budrysa wyspacerowałem bo siedział cały dzień w kojcu. Z Kajką tylko popracowałem ze smaokołykami, bo nie chciałem jej targać na smyczy. Sonia z Pakiem biegały cały dzień, ale na noc je zamknąłem bo Pako z Budrysem zadziera, a Sonia dalej z Kają. Do tego Kaja jest w takim kojcu który ma zamknięcie z takim dużym uchem, i jak Sonia skacze to może niechcący otworzyć, tym bardziej, że to chyba jedyny kojec który się bardzo lekko otwiera, więc dmucham na zimne. Muszę jutro Magdzie powiedzieć. Drugą trasę mam na działkę, którą mam koło lasu w odległości kilku km i do rodziców trochę bliżej . Na razie na działce przerwa w przygotowaniach do budowy z którą ruszam od wiosny, wiec czas teraz mam. Na wiosnę i w lecie będzie dużo gorzej.

A co do Budrysa - to reaguje na komendę "masz" i przychodzi - ktoś go jej wcześniej nauczył. Uczy się. co chwilę zwraca uwagę na opiekuna. Pies jest jak najbardziej do ułożenia. Nie skacze już wogóle, przynajmniej dzisiaj ani razu i przez bramkę ładnie przepuszcza. Do baraku jak jestem to przy otwartych drzwiach nawet się nie pcha bo mu nie pozwalam. Innym też, po tym jak zobaczyłem jak Pako się w środku odlewa. Na początku jeszcze delikatnie czasem pociągnie na smyczy do momentu wypróżnienia się, a potem już luzik. Miał dzisiaj spotkanie z psem, który burczał na niego (i którego ani ja ani mój pies nie lubimy, bo na nas też burczy). Oczywiście pies luzem, Budrys na dzień dobry wystartował i mówię do właścicielki (którą dobrze znam, a stała i się Budryskiem zachwycała), że Budrys może go pogryźć, tym bardziej, że na Budrysa burczy. A ona, że to dobrze i że może wtedy przestanie. Więc ja luzik, przestałem go stopować i luz na smyczy - sobie myślę zobaczymy, jak się rzuci od razu to go przystopuję na smyczy. Ale spokój. Podszedł wolno zjeżony, zmierzył siły, zawołałem "chodź masz", lekkie zasugerowanie smyczą, odpuścił i przyszedł. Byłem z niego dumny. Ale problem z psami trzeba będzie jakoś rozwiązać, tylko nie wiem jak.

Posted

Jeszcze nie, bo pisałem tego tasiemca powyżej :-) Aha - nawet jak Budrysowi michę niosłem to nie skakał tylko ładnie szedł i dopóki mu nie dałem i powiedziałem masz to się nie odważył sięgać. Robi straszne postępy i lubię tego psa. Jak z nim też wychodziłem z przytuliska, to dzisiaj ładnie przy mnie stał przy bramce jak ją zamykałem, a nie od razu "strzała" gdzie go tylko oczy poniosą.

Posted

rozio napisał(a):
Robi straszne postępy i lubię tego psa.

to jak już ten swój dom wybudujesz pod lasem to sobie go zabierzesz, jesli jeszcze bedzie ,,zalegał '' w przytulisku...:diabloti:

Posted

Becia66 napisał(a):
to jak już ten swój dom wybudujesz pod lasem to sobie go zabierzesz, jesli jeszcze bedzie ,,zalegał '' w przytulisku...:diabloti:


Beciu ,Budrys chyba tak dlugo w Przytulisku nie będzie ...zrobimy mu ogloszenia z tekstem Figi ...

A wiesz, że Sunia zrobila nowy bazarek?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...