ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Aniu i co u babuni? Uspokoiła się? Nie ;)! Szalała całą noc. Dyszała, suchy nos, kręciła się w kółko, baliśmy się, że zacznie rodzić. No to w samochód i do nocnej kliniki. W drodze zakrwawiła koc, przed kliniką zrobiła przeogromną kałużę z dodatkiem krwi, myślałam, że to wody. Ale nie, siuśki +... cieczka! Na kocu był taki jakby miękki skrzep, wet stwierdził, że to "zatkało" ujście dlatego miała taki wielki brzuszek. Na początku leciało dość mocno, ale po dwóch godzinach już były tylko kropki. Wyruszyły ze Skarpetką o 7, wtedy udało mi się przespać do 10. Co pół godziny wyła, 10 minut uspokajałam ją, pół godziny spała i od nowa.... Skarpetka właśnie napisała, że bardzo ładnie im całą drogę śpiewała :roll: Quote
elik Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 O rany, a to cyrk :shake: Współczuję. Choć tyle dobrze, że się wyjaśniło, że nie zaciążona. Quote
ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Też odetchnęłam! Za to co z wielkich plusów- ma świetny słuch, najpiękniejszym odgłosem jest oczywiście uderzanie widelcem o miskę i otwieranie lodówki :). Fizycznie jest bardzo sprawna, łapki, wszystko ok, szybciutko "łapie" jak współpracować z osobą prowadzącą, pierwsze wejście do klatki- obijała się jak pijany zając, każde kolejne- rewelacja, nauczyła się w ciągu trzech spacerów. Quote
karmelcia Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 hej hej CHOCO jest juz u mnie,Moja sucza ja dziabnela na powitanie az sie krew polala,ale spokojnie,bedziemy powolutku oswajac zeby dziewczyny nie narazac na dodatkowy stres,obmacalam ja wg zalecen Ginger JEST TLUSCIUTKA ale kropkuje po domu,jakby cieczka,jutro postaram sie ja wkrecic na wizyte do weta i zobaczymy co w CHOCO PISZCZY.....jesc nie chciala,czy dawalyscie jej sucha normalnie czy rozmoczone w czyms????/za to duzo wypila i duzo wysiurala,bylysmy na spacerku,schody to dla niej spora przeszkoda ale ciotka Karmelcia juz przez Wiesie wyszkolona w noszeniu wiec wrazie co....z wchodzeniem jest duzo lepiej,wiec spokojnie bedziemy powolutku ja uczyc i schodow i mieszkania.hmmm narazie tyle ,jak sie jeszzce dzis wydarzy cos interesujacego to napisze,a jak nie to jutro rano,teraz spadam do niej bo bardzo chce zwiedzac i obija sie po scianach.....buziole ps.dziewczyny jakies wdzianko by trzeba bylo,bo opitolona jest mocno i zeby mi sie nie przeziebila..... Quote
elik Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Biedna Choco, już na wstępie dowiedziała się, gdzie jej miejsce, ale miejmy nadzieję, że dziewuszko dojdą do porozumienia :) A ubranko na pewno by sie przydało. Podaj wymiary, bo bez tego ani rusz. Potrzebna długość od karku do nasady ogonka i obwód klatki z piersiami zaraz za przednimi łapkami. Quote
ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Witaj, Karmelciu :). Ja z Choco wypracowałam taki system, że przed wchodzeniem na schody leciutko napinałam smycz do góry, za trzecim razem od razu wiedziała, że idziemy do góry. Nie schodziła, bała się, więc ją znosiłam. Dałam jej: suchą karmę (nie tknęła), puszkę (wrąbała migusiem), parówkę (prawie że łykała), żółty serek (z palcami :)). Wydaje mi się, że może mieć zapalenie pęcherza, zimno, cieczka, co więcej potrzeba... ten wet w nocy był wybitnie antypatyczny, niezadowolony, że go obudziliśmy, nie lubię w ogóle tej kliniki, ale na pewno przydałoby się, żeby ją normalny obejrzał. Ciotki, tak w ogóle cały czas myślę od wczoraj, ze chyba warto byłoby zrobić jej ogloszenia na portalach psów zaginionych.... Wiem, jasne, mogła zostać wywalona w ramach porządków przedświątecznych, wymieniona na słodziaka z kokardką, ale.... to jest naprawdę rozpieszczona suczynka! Zadbana, wie co jest w lodówce, grubiutka, nie wiedząca co to posłanko, a na milion procent domowa (śpiąca w łóżku..?). Co o tym sądzicie? Quote
elik Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Na pewno nie zaszkodzi, a pomóc może. Trzeba będzie ogłaszać ją równocześnie na portalach do oddania i w zakładkach - zagubione, znalezione. Quote
emilia2280 Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 karmelcia napisał(a):hej hej CHOCO jest juz u mnie,Moja sucza ja dziabnela na powitanie az sie krew polala,ale spokojnie,bedziemy powolutku oswajac zeby dziewczyny nie narazac na dodatkowy stres,obmacalam ja wg zalecen Ginger JEST TLUSCIUTKA ale kropkuje po domu,jakby cieczka,jutro postaram sie ja wkrecic na wizyte do weta i zobaczymy co w CHOCO PISZCZY.....jesc nie chciala,czy dawalyscie jej sucha normalnie czy rozmoczone w czyms????/za to duzo wypila i duzo wysiurala,bylysmy na spacerku,schody to dla niej spora przeszkoda ale ciotka Karmelcia juz przez Wiesie wyszkolona w noszeniu wiec wrazie co....z wchodzeniem jest duzo lepiej,wiec spokojnie bedziemy powolutku ja uczyc i schodow i mieszkania.hmmm narazie tyle ,jak sie jeszzce dzis wydarzy cos interesujacego to napisze,a jak nie to jutro rano,teraz spadam do niej bo bardzo chce zwiedzac i obija sie po scianach.....buziole ps.dziewczyny jakies wdzianko by trzeba bylo,bo opitolona jest mocno i zeby mi sie nie przeziebila..... Kochana Karmelciu, dziéki ogromne ze zgodzilas sié wziác kolejná babuliné. Po smierci Wiesiuni moglas miec dosc ogládania starosci i nie dziwilabym Ci sié nawet. Sunié pewnie trzeba bédzie i tak wysterylizowac z uwagi na zagrozenie ropomaciczem? hihi, zmierz já Karmelciu, kupimy jej golfik czerwony, jak na spanielké przystalo. i szkocki beret do kompletu :) EDIT: Masz racjé Aniu, taka sunia wygláda na zadbaná a w domu ktos moze miec ogromná rozpacz. Quote
ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Emilia, ona też rozpacza! W nocy kilka razy obudziła się i zawyła, tak żałośnie, ona tęskni jak dzika! To jest zadbana i rozpieszczona sunia. Jak uwielbia dotyk, widać, że była często pieszczona. Dotyk niezależnie w którą część ciała od razu wyzwala radość i merdanie kiteczką. Niewidomy pies może iść też bardzo daleko przed siebie, leżała przy drodze bo nie miały siły iść dalej, a kondycję ma dobrą. Quote
karmelcia Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 jutro ja zmierze bo teraz chrapie na poslanku boksiowym,jak wstanie to sprobuje dac jej jedzonko z puszki,i parowki,to akurat mam,a co do staruszkow...fakt ze po Wiesi beczalam jak durna i ciezko mi bylo sie ogarnac ale ja najbardziej kocham te starzynki ,ktorych juz nikt nie kocha i jak Asia do mnie napisala ze jest taka bidka to ani chwili sie nie zastanawialam.z tym schodzeniem to faktycznie jest ciezko wiec na luzie moge ja nosic,a wchodzenie pocwicze wg zalecenia ,dzieki bardzo.u mnie tez zawyla kilka razy faktycznie zalosnie....rozpaczliwie ale zaraz zostala przytulona ,poglaskana i sie uspokoila ,zawinela w klebuszek i zasnela...ja to zrzucam na karb zmian ,nowego miejsca ,zapachow,czuje sie bidula zagubiona, Quote
ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Buda w przytulisku jest na takim lekkim (5cm) podwyższeniu, z niej bała się wyjść, kilka razy badała łapką, krawężnik to samo. Też ją w nocy tuliłam, chrumkała wtedy jak świnka, wzdychała.... Quote
emilia2280 Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Boshh, serce sié kraje na ten jej placz :( A utulona w lózku nadal plakala? EDIT: troché mi lepiej ze já potlulilyscie dziewczyny na zawolanie :) ale w tej budzie to ona biedna mogla umrzec, moglo byc za pózno. Quote
ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Do łóżka wzięłam ją już nad ranem, a po dwóch godzinach Skarpetka nas obudziła. Ona płakała przez sen, tak jakby coś złego jej się śniło, albo ukochany pan..... Taki płacz nie z bólu tylko z żalu, takiego jeszcze nigdy nie słyszałam :(! Quote
Asia & Ginger Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 marmosia napisał(a):Jak dobrze, że jest Karmelcia... Marmosiu święte słowa! Karmelcia jest niezastąpiona! :loveu: Dziewczyny w sprawie kubraczka napiszę do Cockermanki, ona szyje na zamówienie śliczne derki i kombinezoniki. Jak będą wymiary, to napiszę do niej. Również uważam, że sunia mogła się zgubić, więc trzeba będzie ją intensywnie poogłaszać, szczególnie gdzieś w okolicy znalezienia. Mam nadzieję, że to plamienie, to rzeczywiście cieczka, a nie ropomacicze. I niech wet powie co można zrobić z jej ząbkami, bo są w tragicznym stanie... :-? Quote
ania z poznania Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Asiu, cieczka, ropomacicze znam, inny wyciek, inny zapach, tu była czysta krew. Quote
Asia & Ginger Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 ania z poznania napisał(a):Asiu, cieczka, ropomacicze znam, inny wyciek, inny zapach, tu była czysta krew. Ufff... kamień z serca. :p Quote
elik Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 Asia & Ginger napisał(a):... Dziewczyny w sprawie kubraczka napiszę do Cockermanki, ona szyje na zamówienie śliczne derki i kombinezoniki. Jak będą wymiary, to napiszę do niej. ... Łoooł ja już napisałam w tej sprawie do arjuni, mam podać wymiary Quote
karmelcia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 WYMIARY 54 DLUGOSC ,60CM SZEROKOSC ,miezylam od obrozy,czyli na karku do konca ogonka.wieczorem po spacerze dalam jej parowke ,faktycznie wchlonela ja blyskawicznie,ale nie chcialam jej dawac na PUSTY ZOLADEK ZA DUZO zeby jej sie rewolucja nie zrobila,cala noc spala,spokojnie pod kocykiem sama,dopiero jak wstalam o 6 rano i zaczelam halasowac to zaczela wyc,ale utulilam ,pomizialam i zasnela,wiec szybko odprowadzilam mlode dziecie na busa ,wyprowadzilam swoja bande i potem z nia wyszlam na chwile,siknela sobie,i wrocilysmy ,tak rano jest bardzo zimno wiec lepiej ja wyprowadzac kilka razy na chwilke niz dreptac...zeby sie nie zaziebila,dalam jej na sniadanko royalke taka drobniutka ktora jeszcze zostala po Wiwsi z mieskiem z puszki,wymieszane i wcinala az jej sie uszy trzesly,popila woda ,na jutro mamy wizyte u weta umowiona wiec dam wieczorkiem znac co powiedzial.ona jest bardzo kontaktowa ,jak sie ja glaska to kladzie lapke na dloni i sie tuli...od czasu do czasu popiskuje,ale jak sie poprzytula to sie uspokaja Quote
karmelcia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 aaaa ta krew ktora ona kropkuje pachnie wlasnie bardziej jak cieczka,jeszzce pamietam ten zapach i jest koloru cieczkowego.zreszta obmacalam ja cala i zadnych bolesnosci nie ma ,za to znalazlam na na srodku listwy mlecznej jakiegos guzka,malego niejednolitego ,tylko grudkowatego....wiec to wet tez musi faChowym okiem ZMACAC..... Quote
ania z poznania Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Tak, przy drugim sutku od dołu, prawda? To jeszcze jest malutkie, ale COŚ jest! Ta krew była czysta, mam jasną podłogę w kuchni, była sama krew i metaliczny zapach, ropy w tym nie ma. Jest bardzo kontaktowa, ona chce do ludzia, lubi ludzia, chce się głaskać. Karmelko, a co sądzisz o jej wieku? Bo (pomijając to, że nie widzi) mi się ona nie wydaje bardzo stara? Dużo energii ma w sobie, łapki sprawne..... Quote
karmelcia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 NO TAK,SPRAWNA JEST ALE ZEBY.....czesc dosc biala bez kamienia co oznaczaloby ze jest dosc mloda ale czesc to zgnilki....wiec truno wyczuc dlaczego te trzonowce takie sa zepsute,w zasadzie do usuniecia bo moze sie z tego jakies cos zrobic,no zobaczymy jutro co wet powie.... Quote
elik Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 WYMIARY 54 DLUGOSC ,60CM SZEROKOSC ,miezylam od obrozy,czyli na karku do konca ogonka Szerokość, to rozumiem objętość mierzona zaraz za przednimi łapkami ? Kubraczki już są uszyte, więc byłby prędko. Proszę o adres do wysyłki na PW. Quote
karmelcia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 dokladnie tak,zaraz za przednimi lapkami,takie dostalam wczoraj wytyczne do mierzenia.juz pisze Ci adres.DZIEKUJEMY Quote
elik Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 Adres doszedł, już przekazuję gdzie trzeba. A my szukamy sponsora ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.