Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Jestesmy , witamy i sciskamy :evil_lol:
Wczoraj wieczorem Laurka miala gosci bo przeciez -mecz w tv :lol:I to doslownie. Laura urzedowala w domu. Brylant wniosl mala na gore , bo stwierdzil..." do ogladania tak waznego meczu sklad musi byc pelny" , czyli ludzko-psi ....tak zrozumialam :lol: Tym razem ja wyszlam z Viki z domu ,wiec brylant skorzystal i przytargal mala na salony :eviltong:
"Mecz wysoko wygrany- wszyscy szczesliwi, Laura kibicowala calym ogonkiem :loveu: i w ogole fajnie bylo"....takie wiadomosci otrzymalam :evil_lol:
Agatko , to prawda radosc wielka :-)

Joteska - Kochanie ...nie odpowiedzialam na Twoje pytanie poprzednio, odnoscie RTG lapek Laurki. Robimy w piatek-19.

Kika , na 100% jeszcze nie wiemy....dr zobaczy RTG i oceni czy kosc zrosla sie wystarczajaco dobrze, by juz wyjac plytke ...czy moze nalezy poczekac jeszcze pare dni. Kosc musi sie dobrze "skleic " bo jak juz plytki nie bedzie- moze peknac :shake:

Karolinko , nic sie nie martw :-) Laurce nic sie nie stalo przez to potkniecie ...dalej probuje szalec. Juz dzisiaj spacerek przedluzony byl do 20min, by ja zmeczyc :-) chyba sie udalo , bo teraz lezy grzeczniutko i "robi za aniolka"....uwierzyl by kto :eviltong:

Edited by Kajka_72
Posted

zaglądam do Kajkowo- Brylantowej Laury- kangurka słodkiego, kibica małego ;) tak sie cieszę , że Laura już na salonach bywa i coraz bardziej się z Wami zżywa :)
a Ty Kajko z domu w czasie meczów uciekasz?:evil_lol:

Posted

Jolu :evil_lol: nie uciekam specjalnie z domu w trakcie meczow :evil_lol:. Sama bardzo lubie pilke reczna ale wczoraj moja viki i majka ( sunia mojej kolezanki) mialy spotkanie z dziecmi, ktore boja sie psow. Z roznych powodow maja te leki. Laczy je jednak ogromny strach przed psami. Takie terapeutyczne spotkanie :-)
Tez bylo bardzo milo, a sunie spisaly sie na medal...viki przybijala piatki, chodzila przy nodze , warowala, szukala dzieci jak sie przed nia chowaly, calowala na prosbe -"buzi" :eviltong: , przynosila zabawki , przytulala sie do dzieci :loveu: naprawde ...byla bardzo ale to bardzo grzeczna :) spotkanie terapeutyczne bylo bardzo udane.

Posted

Puk, puk - to my Kika i Czaki, zaglądamy do Laurki, salonowo-sportowej dziewczynki :).
Dzień bez wieści o ślicznym czarnym pycholku, to dzień stracony. Zawsze z uwagą i przyjemnością czytam wszystko i wołam jeszcze....;).
Ciekawe jak zrastają się kostki Laurki i czy pan dr z Wrocka pozwoli Wam już przyjechać.
Póki co ogromniaste mizianko dla ślicznotki i całego Stadka Kajki &Brylanta.
Pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

Kajka w Laurkowym wątku nadrobiła zaległości;):eviltong:Strajk odwołany:evil_lol:Poczytałem co się działo i dzieje i na razie jestem usatysfakcjonowany:cool3:Buziaczki dla Czworołapych i dwunogich Istot;)Jako,że jestem mężczyzną buziaki dla Brylanta od moich piesków:evil_lol::evil_lol::evil_lol:;)

Posted

Kika dziekuje za cudne slowa :loveu: Jutro RTG i zobaczymy ...tzn my sami nic nie zobaczymy ;-) wyslemy dr i On zobaczy ;-)
Wolf buziaki i przyjete i rozdane ;):evil_lol: dziekujemy
Kasiu dziekujemy pieknie :loveu:

Kochani ja dzisiaj zbyt "rozmowna" nie jestem . Chyba mnie jakas grypa rozklada :shake: Glowa boli , z nosa leci, kicham co 3sek ...ogolnie marnie :shake: Mysle, ze aspiryna , goraca herbatka z imbirem i pojde juz do lozeczka...Dobranoc i dziekujemy , ze jestescie :loveu:

Dzisiaj doszly pieniazki z bazarku od cioci beli51-50zl :loveu: bardzo pieknie dziekujemy i dokladamy do operacyjnej "kupki" :lol:

Posted

Witamy w ten paskudny,mokry dzionek:loveu:Współczuję Ci Kajka przeziębienia,bo sam dopiero co to przechodziłem.Na zmianę z moją żonką:shake: Taka paskudna wirusowa pogoda:angryy: Ale co tam to jest pikuś,pan pikuś:lol:Ciekawe co Sz.Wet. powie o zdjęciu i jaka będzie decyzja/3-mam kciuki za Laurę,kangurka słodkiego.Nie dziwię się,że tak szybko zawojowała serce Pana Domu;)kochana dziewczynka:loveu:Oglądałem na Tubce filmy które zamieściłaś Kajka i czuję niedosyt .Mogłabyś kiedyś zrobić filmik ze wszystkimi zwierzakami w komplecie jak już się wszystkie "dogadają" a kotka jako rodzynka między futrzakami;)Może latem będzie już taka sposobność?;)Ja co trochę kręcę filmiki,dzięki temu mam pamiątkę po moich kochanych poprzednich psiakach,choć rzadko te filmy oglądam,bo potem wracają wspomnienia i robi się mimo wszystko smutno,że już Ich nie ma.Za dużo się rozpisałem/sorry za offtop na wątku Laury-dużo zdrówka;)

Posted

Zaglądam do Laureczki . Jak czytam o tych meczach i jak to Laurka kibicuje ,to aż sie prosi żeby zdjecie zrobic. Och jakbym poogladała takiego psiowego kibica. Mizianka dla malutkiej.

Przy okazji zapraszam na bazarek dla B D T. w sygnaturce.

Posted

Witamy Kochani :-) dziekuje za zyczenia zdrowka :-) ...troszke lepiej dzisiaj :-)

My juz w domu po RTG. Opisu chirurga nie bralismy bo i tak nasz dr to skonsultuje. Lapka moim zdaniem wyglada niezle ale czy wystarczojaco dobrze by zdjac plytke ....pojecia nie mam :roll: Zaraz wysle DICOM dr i zobaczymy co powie :-)

Z Laurka przy fotkach latwo nie bylo :cool3: nie chcialam jej premedykowac do RTG bo i tak sporo tych znieczulen juz miala. W zwiazku z tym , ulozenie takiego zywiolu bez ruchu trwalo i trwalo :lol: No ale ....jak tu lezec spokojnie jak tyle buziakow trzeba rozdac , z tyloma osobami trzeba bylo sie przywitac? :eviltong: Studentki towarzyszace i pomagajace przy niuni , szczebiotaly jak skowronki to i sunieczka oszczebiotywala :loveu: Mowie Wam ...cyrk na kiju i nawet wlasne malpki byly ;) W kocu udalo sie...do tej pory nie wiem jak :evil_lol:
Laura z Kliniki wyszla prowadzac jamnika na smyczy :multi::evil_lol::evil_lol: Nam to sie zawsze musi cos przytrafic :-o
Korytarz do wyjscia dlugi , po obu stronach gabinety lekarskie, przy gabinetach pacjenci :) Przy jednym z nich pani z jamniczkiem , straszym -widac, ktory lezal spokojnie ze smyczka przyczepiona do obrozki ale lezaca obok pieska . Widac chlopczyk grzeczny :loveu: My , czekajac na plyte z przeswietlenia przystanelysmy przy Pani od jamnika, ktora zainteresowala sie Laurka...wypytala mnie skad te polamane lapki itd. Wyszla vetka ...oddala mi plytke z RTG, pozegnalam sie z Pania...zostawiajac ja rozmawiajaca z lekarka. Pociagnelam lekko Laure i poszlysmy. Po kilku metrach patrze, a moja lobuziara cos zawsze w pyszczku miec musi, wiec i tym razem ma :crazyeye:smycz , a na niej jamniczek ....chlopczyk -pociagniety lekko wstal i dreptal grzecznie za nami ...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pani nawet tego nie zauwazlya ;-)
Piesek wrocil do wlascicielki, a Laura dostala od Pani w prezencie sznureczek-smyczke jamnisia.... do zabawy, bo oddac go wcale nie chciala ...tzn psa oddala ale sznurek byl tak fajny, ze zazyczyla sobie go miec :evil_lol: Wszyscy sie dobrze bawili,a ja bylam szczesliwa, ze w koncu jedziemy do domu ...;-)
Wolf , nie jest latwo zrobic calej czworce, a raczej piatce rodzinna fotke. Laura nie jest jeszcze na tyle sprawna by wejsc w stado czterech pozostalych pieskow. To zapewne w koncu nastapi i latwiej wtedy nakrecic cos, niz zebrac wszystkie czterolapy do kupy w jednym miejscu :-)
Zreszta najczesciej wychodzimy parami, poniewaz nie czesto bywa , ze jestesmy na spacerach we dwoje z brylantem....raczej pojedynczo...wtedy tylko dwa kazde z nas bierze.
Javenka , fotke z kibicowania trzeba zrobic, sama bym chetnie zobaczyla jak to wyglada ...poki co mam realcje od brylanta :-)

Posted

Agatko :evil_lol:dokladnie , staruszka trzeba bylo jakos rozruszac :eviltong:
Javenko, no wiesz ....raczej podprowadzila jamnika, a nie prowadzila ;) To byl kawaleczek , moze ze 2-3metry ale fakt ....wygladalo to smiesznie :evil_lol:,Ona nawet nie wiedziala, ze piesek za nia idzie:cool3: Interesowal ja tylko sznureczek-smycz ;).... a wszystko dlatego, ze Laurka ciagle musi miec cos w pyszczku...wlasna smyczke tez czesto "prowadzi", nawet potrafi "prowadzic" sznureczek, ktory zwisa z mojej kurtki :eviltong:...generalnie lubi wciaz cos podgryzac, a sznureczki wszelakiej masci sa the best:-)

Mysle, ze Wy tez macie takie przesmieszne historie z Waszymi pieskami....roznica jest taka, ze ja je opisuje ale tez chetnie poczytalabym o Waszych pieskach :eviltong:
U nas zawsze ktores cos "wymysli", np dzisiaj prezes wlazl do budy ramzesa , zakopal sie w slomie i slodko spal ...ile ja sie go nawolalam i naszukalam :mad: nie wpadlabym na pomysl, ze tam jest. Zauwazylam tylko Ramzesa, ktory probowal wejsc do budy i zapewne dostawal z liscia ,bo sie wycofywal ....wredny blondyn :mad::evil_lol: Teraz zamienil bude na lozko ;)

Posted

Hejka dziewczyny, co u Was? Jak sie czujesz Kajko? Co z łapeczką , tzn. RTG - ciekawe, czy wyruszycie w daleką drogę do Wrocka? Pogoda raczej taka mało przyjemna na podróż...
Twoje opowieści o Laurce i reszcie stada są przesympatyczne, czyta się je z ogromną przyjemnością:):):). Dzięki !!!
Widać, że poczciwy Ramzes nie tylko podziwia Laurkę, ale grzecznie odstąpił miejsce w swojej budzie prezesowi => prawdziwa harmonia w stadzie.
Tradycyjnie przesyłamy moc pieszczotek dla wszystkich futerek i cieplutko pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

Ale z Laurki aparatka. Psiaki są mądre i pomysłowe. Wiem to po mojej 2.

Moje łobuzy w wieku 6 miesięcy o mały włos nie utopiły w sadzawce cielaka sąsiadów. Cielak, to już prawie konkret krowa. Ponad 100 kg już miał.

Posted

:evil_lol: przesmieszna ta Laura:lol: ale, że jamniś małolatce poddał i po prostu wyszedł na spacerek to musiało wyglądać przekomicznie, dobrze, że sie Kajeczko zorientowaliście przed lecznicą a nie po powrocie:evil_lol:
u nas tez codzienne przezabawne histerie ze szczylką przygarnieta mamy, umiłowanie do szureczków także, do tego do moich rajstopek i staniczków:evil_lol: małej jak niechcący rozjadą sie nóżki w okolicach pyska dostojnego poważnego Azara, ku jego zdziwieniu nagle na nosie cały brzuchol małej leży potem przewrotka na plecy- smiechu co nie miara ile dojrzały onek może ścierpieć dla małolaty wydając przy tym ciche jojczenia:evil_lol:

trzymam kciuki aby na zdjęciach był zrost kosteczek u Laury:thumbs:
ślemy Wam moc buziaków i miziaków:loveu:

Posted

Chyba te nasze psiaki tak mają, że nas zaskakują i rozbawiają :) nieustanne poprawiacze nastroju :) ja najbardziej lubię chwile kiedy wychodzę na 10 min a moja sunia wita mnie jakbyśmy co najmniej 100 lat się nie widziały :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...