zoosia21 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Przedstawiam Wam trzech panów z przytuliska w Dopiewie w typie ONka (jeden bardziej podobny, drugi mniej a trzeci może wcale, ale my nazywamy je naszymi owczarkami ;) ): Dziadzio Brutus i Czarek Myślę, że wystarczy spojrzeć na zdjęcia i już nie muszę nic więcej pisać. Każdy z nich codziennie ma tylko taki widok- przez kraty, a przecież mają jeszcze tyle energii i czasu żeby cieszyć się życiem... trzeba im tylko pomóc... DZIADZIO- ok.13 lat Nasz pełen energii dziadek jest w schronisku od ok. 5 miesięcy. Psiak wyraźnie skrzywdzony przez człowieka... Widać, że chciałby mieć kontakt z człowiekiem, jednak gdzieś tam w podświadomości panuje strach, który każe mu uciekać. Z Dziadziem widzimy się co sobotę i na nasz widok skacze w boksie i merda ogonkiem, a kiedy jeszcze wejdziemy do jego boksu z puchą jedzenia to jego radość jest ogromna :) Niestety na tym kończy się nasz kontakt z Dziadkiem. Każdy nasz dotyk czy widok obroży budzi w nim taki strach, że Dziadzio natychmiast ucieka do budy albo pokazuje swoje paskudnie wyniszczone zębiska. Jakieś 2 tygodnie temu Dziadzio odwiedził weterynarza- nie była to łatwa wyprawa, ale bardzo nas martwił pogarszający się stan Dziadzia. Zima coraz bliżej a Dziadzio mimo codziennej miski jedzenia coraz chudszy. Pani weterynarz stwierdziła, że mogą być to małe problemy z trzustką oraz że Dziadek po prostu starzeje się na tzw. suchą śliwkę. Tak więc obecnie Dziadzio jest na specjalnej karmie, która ma go podtuczyć. Psiak niestety bardzo męczy się psychicznie w schronisku- rzuca metalową miską po całym boksie i piszczy. Dziadzio jest w nieciekawej kondycji. BRUTUS- ok.5 lat Brutus został odebrany właścicielom ze względu na złe warunki i od tego czasu mieszka w schronisku. Brutus jest zdrowym, wielkim i puszystym psim misiem o zdecydowanym charakterze. Czarek- ok.2 lata Czarek jest "obiektem" jeszcze bliżej niezidentyfikowanym. Trafił do przytuliska jakiś miesiąc temu. Jest młodym, pełnym energii psiakiem. No i jest piękny :) Quote
dronka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Ej, a mógłby zmienić imię Nero na jakieś którego jeszcze nie ma w fundacji ;-) . Jeden z dzieciaczków Nuki ma na imię Nero. Wiem, ze to pierdoła, ale chcę go na stronę wrzucić, i boję się, że przy nazywaniu podstron i plików zrobi się chaos ;-) Quote
Helga&Ares Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='dronka']Ej, a mógłby zmienić imię Nero na jakieś którego jeszcze nie ma w fundacji ;-) . Jeden z dzieciaczków Nuki ma na imię Nero. Wiem, ze to pierdoła, ale chcę go na stronę wrzucić, i boję się, że przy nazywaniu podstron i plików zrobi się chaos ;-) to może Nemo albo Ritmo Quote
dronka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Nemo i Nono i Nuki też były od Nuki ;-) A jaki on jest z charakteru? Może coś dopasować do jego temperamentu? Quote
Helga&Ares Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 No włąśnie sobie uświadomiłam i zedytowałam post wyże j :P Quote
conceited Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Ok, to sugeruję Owczarek Czarek ;) Dzięki Zosiu za założenie wątku naszym prawie rasowym owczarkom :) Dodaj tylko proszę gdzieś info, że są w Dopiewie. Dodam kilka informacji od siebie o naszych psiakach. Mamy z nimi nie lada zagwostkę, bo tak na prawdę, wszystkich trzech się w pewien sposób boimy i ZADEN z nich nie wychodzi na spacery. Kazdy przypadek omówię poniżej. BRUTUS bardzo fajny, ale dominujacy pies. Nie nadaje się do dzieci, do słabych kobietek, do ludzi bojaźliwych. To zdrowy, bardzo silny, wielki, odważny pies. Wszystko jest fajnie dopóki jest tak jak on chce, ale jak juz się chce go do czegos zmusić... Kiedyś, w transporcie, z naszej głupoty (nie założyłyśmy kagańca), mocno ugryzł koleżankę, nie było żartów, cud, że tak się skończyło. Niestety, od tej pory boimy się Brutusa i niestety, nigdy go nie wyprowadzamy. Raz poprosiłam tresera psów by przyjechał do Brutusa. Dał sobie z nim radę, wyprowadził go na spacer bez zadnego problemu, ale odradził mi robienia tego samego. Nie poradziłabym sobie, gdyby coś poszło nie tak, bo boję się i on to czuje. Tak czy siak, na codzień Brutus jest radosny, cieszy się na nasz widok i bardzo mi żal, że przez nasz brak pewności gnije w tym boksie. Całe swoje życie spędził w małym boksie (bo stamtąd go zabrałyśmy) i niewiele się zmienilo. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us NERO alias CZAREK Pies jest nowy, niewątpliwie piękny. Niestety, przez przypadek Brutusa, boimy się i jego. Pies też należy do odważnych, ale jest taki... cichy. Patrzy w oczy i niewiadomo o co mu chodzi, tak się zastyga na chwilę. Niewątpliwie jest fajnym psem, ale tak jak mówiłam, my jesteśmy cykory. Uploaded with ImageShack.us DZIADZIO Chyba najbiedniejszy z całego towarzystwa. Pełen lęków, panikarz. Najbardziej na świecie boi się burzy :( Robi wtedy straszne rzeczy, działa autodestrukcyjnie, próbuje przegryzać kraty, wciska łeb między pręty (są powyginane), wali głową w budę, w ściany, skacze po ścianach boksu, raniąc się jednocześnie w łapy, w łeb. Ostatnio rozwalił sobie poduszkę pod łapą. Niestety, chłopak nigdy nie miał nic wspólnego z cywilizacją, boi się wszystkiego, obroży, smyczy, podróży samochodem, weta. Niestety, reaguje wtedy gryzieniem. Tak jak pisała Zosia, zaciagniecie go do weta to był niezły wyczyn, dokładnie opisany poniżej (skopiowałam swój wpis z wątku przytuliska). "No to w końcu opowiem jak to było z Dziadziem ON w sobotę, a działo się dużo. Dziadek to mega panikarz, strasznie się boi smyczy, obroży. Dłuższy czas próbowałyśmy go łapać na smycz, ale bezskutecznie, Pan Mirek musiał go złapać na pętle, założyłyśmy mu kaganiec bo kąsał ze strachu :( Włożony do samochodu dostał ataku paniki i całą drogę walił łbem o szyby auta, szamotał się, wierzgał, wył i próbował się przecisnąć przez kraty do nas do przodu, sam się podduszał. W koncu sciagnal kaganiec. W taką samą panikę wpada podczas burzy...boję się co będzie w tydzień przed i po Syllwestrze :( Pod kliniką nie było wyjścia, wetka musiała wyjść i wstrzyknąć mu usypiacz. Badania nie pokazały nic nowego, źle z nim nie jest, wyniki krwi dobre. Jego chudosc to drobne problemy z trzustką i starość. Załączam zdjęcia juz "uspionego" psa. Ta krew to krew z lapy, którą sobie rozwalił. Niestety, trafiłyśmy na okropną wetkę, Paulę, która otwarcie powiedziała, że "żal kasy na takiego starego i agresywnego psa" i zebysmy lepiej wydali to na jakiegos milego psa po wypadku. Byla mega niepomocna, na szczescie nie miala dla nas duzo czasu i zajmowala sie nami swietna technik wet. Poki co, pies przez 10 dni ma dostawac do normalnej karmu puszkę gastro intestinala i 3 tabletki Amylanu dziennie. Potem, ma po prostu być na dobrej karmie. Biedny Dziadzio, jak po całym dniu badań i wożenia go samochodem zobaczył swój boks, to ze szczęscia wbiegł do niego szybciutko i nie sprawiał żadnych problemów przy zdejmowaniu obroży. Myślę, że on się czuje tu jak u siebie w domu. dziadzio w aucie Uploaded with ImageShack.us juz po uspakajajacym zastrzyku Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
conceited Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 przed kliniką Uploaded with ImageShack.us w klinice Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
conceited Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Zamykając sprawę Dziadzia, z ogłoszeń w internecie znalazło się kilka osób o WIELGACHNYM sercu i przysłali Dziadziowi puszeczki, a wyżej wspomnianą wizytę u weta, również sfinansowali ludzie dobrej woli. Dziadziowi brakuje jednak własnego ogrodu i ludzi, którzy zadbają o niego na przykład w Sylwestra. Aż się boję myśleć, co to będzie gdy nastanie czas petard i fajerwerków przy jego lęku przed burzą :( Quote
rudisiowy_dom Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Aga, imię owczarek Czarek bije na głowę wszystko ;) Ja jednak nie odważyłam się do niego wejść w sobotę. Pani Stasia sama powiedziała, że on jej wydaje się najbardziej charakterny, a ma okazję je trochę poobserwować, więc zaufałam. W sobotę jedzie od Ani piłka dla Dziadolinka! Będzie grać w "szarpaną nogę" jak szalony ;). Quote
BERKANO Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 zgodnie z obietnicą jestem i postaram się Staruszkowi coś pomóc. Lece poszukać staruszkolubnych Quote
bela51 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Jestem, dziadzio potrzebuje pomocy. Finansowo u mnie kiszka straszna, ale moze cos wymyslimy. W jakim regionie Polski te biedaki przebywają ? Quote
zoosia21 Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 Poprawiłam o co prosiliście, jak jeszcze coś to dawać. Agnieszka chyba nie będę przerzucać twoich informacji o psiakach (fajnie, że coś jeszcze dopisałaś ;) ) do pierwszego postu, bo są na pierwszej stronie, więc myślę że każdy i tak je przeczyta ;) Imię bardzo fajne! W ogóle fajnie, że już tutaj troszkę się ruszyło... dzięki :) Quote
conceited Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='bela51']Jestem, dziadzio potrzebuje pomocy. Finansowo u mnie kiszka straszna, ale moze cos wymyslimy. W jakim regionie Polski te biedaki przebywają ?[/QUOTE] Witaj, dziękujemy, że jesteś. Psiaki są w Dopiewie pod Poznaniem. Tu nawet nie chodzi o kasę, bardziej o pomysł. Co zrobić z psem, który się wszystkiego boi, jest totalnie nieucywilozowany, ze strachu kłapie zębami? Ktos go zaadoptuje? Jego się nawet wyciągnąć z boksu nie da, do weta musielismy go wyciągać chwytakiem. p.s. Zosiu, tak jest ok :) tylko w tytule zmień Nero na Czarek :) Quote
BERKANO Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 kurcze tyle osób pozapraszałam i doopa blada:angryy::angryy: Dziewczyny jeśli Dziadek tolerowałby towarzystwo innych dziadków to miejsce dla Niego byłoby w hospicjum u Czarodziejki (pod warunkiem, że tolerowałby stado). Przeanalizujcie to i podejmijcie decyzję biorąc pod uwagę fakt, że On nie ma szans na adopcję a umierać w schronie i w samotności to jest paskudna sprawa :-( Quote
zoosia21 Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 Nie wiem czy ktoś się orientuje czy Dziadzio toleruje inne psy. My go nie wyprowadzamy, więc nie wiemy jak zachowuje się przy bliższym kontakcie. Nie zauważyłam żeby w boksie szalał jak widzi innego psa, ale jutro podejdę z jakimś i zobaczymy chociaż przez kraty. *Znalazłam wątek gdzie można prosić o zmianę tematu wątku (samemu chyba nie można...) ale nie mogę napisać na tym wątku postu... :/ Quote
conceited Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Zosiu, możesz zmienić, ale musisz najpierw kliknac "edycja", a potem "zaawansowana edycja" :) Berkano, wiem jak jest u Czarodziejki, byłoby cudownie, natomiast tak jak Ci pisałam, nie wiem jak to sprawdzić, zwlaszcza, że ludzi kąsa przy próbie dotyku, bo gdyby go nie dotykać, to jest najukochanszy :) Quote
BERKANO Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Sako też jest takim kąsaczem i okazał się jedną z najjaśniej świecących gwiazd oryginalności na firmamencie czarodziejskiego nieba :-) Wy sprawdźcie Go na inne psiaki a ja zapytam się Czarodziejki co o 2 oryginale sądzi Quote
jofracy Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Jestem na zaproszenie Berkano. Przepraszam, że tak późno, ale nie przychodzę z pustymi rękami: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219056-Dziadzio-Brutus-i-Nero-owczarki-czekaj%C4%85-na-pomoc"][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gewEf_3bXfk/TuSCSMlw__I/AAAAAAAABQA/9ddOlIdew6Y/s213/dziadzio-1.jpg[/IMG][/URL] Quote
DONnka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 BERKANO napisał(a):kurcze tyle osób pozapraszałam i doopa blada:angryy::angryy: ( Jestem ciociu, jestem na Twoje wezwanie :) Trochę spóźniona, ale usprawiedliwiona ;) Strasznie kochane te poczwarki :loveu: Pomyślę jakby im pomóc... Brutusa i Czarka można spróbować ogłaszać i tym mogłabym się zająć Gorzej z Dziadziem... Tak czy siak będę intensywnie myśleć :) Quote
conceited Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Bardzo bysmy były dżwięczne :) choćby za Brutka i Czarka. Tak jak pisałam, my się niestety ich boimy, dlatego psy nie wychodzą wogóle z boksów. O tyle o ile Brutek trochę akceptuje stan rzeczy (tylko się roztył ostatnio), tak Czarek szaleje w boksie. Ciągle skacze na ściany boksu, boje się, że ściana w końcu nie wytrzyma, a za ścianą jest wyżlica z szóstką małych :( Quote
BERKANO Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 dzięki DONka:loveu::loveu::loveu: A ja proszę o sprawdzenie Dziadka- bo jest szansa dla Niego na Spokojną Jesień Quote
conceited Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 BERKANO napisał(a):dzięki DONka:loveu::loveu::loveu: A ja proszę o sprawdzenie Dziadka- bo jest szansa dla Niego na Spokojną Jesień Ja niestety nie wiem jak mam to zrobic? Mam mu wpuscic do boksu jakiegos psa? Mysle, ze wtedy bedzie bronil :( Juz raz sciana miedzy Dziadziem i Brutusem padla, nie wytrzymala ich skokow i skonczylo sie na tym, ze Dziadzio warczal i trzymal Brutusa na dystans. Przez kraty do innych psow jest ok, ale on za chiny nie chce wyjsc z boksu. Quote
rudisiowy_dom Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 no właśnie...jak to sprawdzić. nie mam pomysłu!? okazja żeby dziadzio miał spokojną jesień życia jest cudowna. ale jak do tego podejść? jak go przetestować na inne psy? ma ktoś pomysł? Quote
DONnka Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Cioteczki, mówiąc w skrócie - i Brutus i Czarek to psy dominujące i żywiołowe, wyłącznie dla osób doświadczonych, tak ??? Muszę wiedzieć, czy są ewidentnie agresywne w stosunku do ludzi, bo jeśli tak, to ogłoszenia nie mają teraz sensu :shake: Quote
conceited Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 DONnka napisał(a):Cioteczki, mówiąc w skrócie - i Brutus i Czarek to psy dominujące i żywiołowe, wyłącznie dla osób doświadczonych, tak ??? : Moim zdaniem tak. Dominujące, żywiołowe i nieokrzesane. Brutus całe życie spędził w kojcu (5-6 lat), a Czarka historii nie znamy, ale jest dzikusem nie znającym żadnej komendy. Do domu z dziecmi to one sie na pewno nie nadają. Czy są agresywne? Hmm... zalezy od definicji agresji. Raz mielismy ON o imieniu Furiat bo jak widział człowieka to rzucał się na kraty z zębami. Chciano go uśpić. Przyszła Pani trener i powiedziała, że on nie jest agresywny, tylko odważny. Szukamy jakiegoś trenera, żeby przyjechał do dopiewa i ocenił nasze mixy ONków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.