Seaside Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Boże co to znaczy zatrucie chemiczne???? (a niby chemik ze mnie :oops: ) :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Dobrze że rodzina była z nią do końca :( Quote
rotek_ Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 boshe:-( moja sawcia... mój 10 letni pies w listopadzie odeszedł na mocznicę:-( byla kochaną sunia jak sawa:-( przykro mi.....:-( :-( :-( Quote
amelka0 Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Współczuje Państwu Sawy,jak i Tobie Rotek-bo to był przecież też Twój Pies, mając Sawę na tymczasie na pewno Ją mocno pokochałaś:-(:-(:-(:-(:-(J Quote
Jola_K Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Seaside napisał(a):Boże co to znaczy zatrucie chemiczne???? (a niby chemik ze mnie :oops: ) :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Dobrze że rodzina była z nią do końca :( byc moze Sawa w przeszlosci (jak dalekiej trudno okreslic) cos zjadla, wypila... cos co bylo toksyczne, ale to tylko hipoteza, nie ma dowodow na zatrucie, nie robiono sekcji, nie robiono badan toksykologicznych... powtorzylam slowa doktora, ktorego zdziwil taki stan nerek nadal czekamy na Michala, ktory powie nam jak mamy zwrocic za koszty leczenia Sawy Quote
zuziaM Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Jola_K napisał(a):byc moze Sawa w przeszlosci (jak dalekiej trudno okreslic) cos zjadla, wypila... cos co bylo toksyczne, ale to tylko hipoteza, nie ma dowodow na zatrucie, nie robiono sekcji, nie robiono badan toksykologicznych... powtorzylam slowa doktora, ktorego zdziwil taki stan nerek Jestem wstrzasnieta ta wiadomoscia ! ! ! W Lwowku nie bylo zadnej, najmniejszej nawet mozliwosci, zeby Sawa zjadla cokolwiek innego niz podawany pokarm ! Zreszta gdyby tak bylo , to i inne psiaki by sie mogly zatruc, a tak nie bylo ! Nie moge wrecz w to uwierzyc ! Rodzina Michala i Michal zrobili wszystko zeby ja ocalic....... rozumiem decyzje , ale jestem wstrzasnieta, ze powod jej odejscia byl taki :placz: ...... ona mogla jeszcze dlugo zyc ......:placz: Quote
Jowita Poznań Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Mi tak otruto kotkę Jagódkę, z ktora wychowywałam sie od dziecka. Był to kotek wychodzący i ktoś musiał coś jej podrzucić, niestety złych ludzi nie brakuje. Quote
zuziaM Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Jowita Poznań napisał(a):Mi tak otruto kotkę Jagódkę, z ktora wychowywałam sie od dziecka. Był to kotek wychodzący i ktoś musiał coś jej podrzucić, niestety złych ludzi nie brakuje. Potworne ! ! ! Komu przeszkadzala mala kicia ? ? ? ..... a komu przeszkadzala Sawunia ? ? ? ? ? ! ! ! ! ! :placz: Quote
magda z. Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 :-( :-( :-( :-( :-( Biegaj Sawuś teraz szczęśliwa ['][']['][']['] Quote
rotek_ Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 mój pies odszedł na moznicę więc coś dodam od siebie. może rzeczywiście Sawa została podtruta, ale to nie jedyna możliwość.... badania krwi robi się co pół roku psu który skończył 5 lat. wtedy zdarza się że nerki poprostu nie zawsze dziłają tak dobrze jak młodemu psu. Z drugiej strony zdziwiły mnie te wicieki z nosa..ja bym stawiała na zapalenie górnych dróg oddechowych...to nie są objawy mocznicy. Zatrucie oragnizmu doszło wtedy gdy nerki przestały dobrze filtrować krew i w zwiąku z tym duża część toksycznej substancji (mocznik) zostawała w orgazniźmie. SAWA ŻEGNAJ ['][']['] Quote
Seaside Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 zuziaM napisał(a):Potworne ! ! ! Komu przeszkadzala mala kicia ? ? ? ..... a komu przeszkadzala Sawunia ? ? ? ? ? ! ! ! ! ! :placz: Kicia????? Trzeba było widzieć Gosiu tego potwora :roll: ;) Dziabneła mnie w oko... swoją imienniczkę wredota jedna! Sawuniu tęsknię :( Niestety nie mogę się na razie nic dorzucić i strasznie mnie to męczy..... wypłata dopiero za tydzień :( Quote
Jowita Poznań Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Seaside napisał(a):Kicia????? Trzeba było widzieć Gosiu tego potwora :roll: ;) Dziabneła mnie w oko... swoją imienniczkę wredota jedna! Najwyrazniej zasłużyłaś!!! :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: Quote
Jola_K Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 [quote name='rotek_']mój pies odszedł na moznicę więc coś dodam od siebie. może rzeczywiście Sawa została podtruta, ale to nie jedyna możliwość.... lekarz powiedzial byc moze, nie powiedzial ze na pewno zostala otruta, powiedzial byc moze nie wiemy jaka byla jej przeszlosc, gdzie byla zanim trafila do Lwowka.. czy to moglo byc celowe dzialanie, czy sama cos zjadla gdy sie blakala... za duzo niewiadomych, by wyciagac wnioski a moze to mocznica spowodowala taki stan, ja nie wiem jak dlugo rozwija sie ta choroba, jakie sa jej etepy, jakie daje objawy...ale to tak nagle sie ujawnilo.. Sawa nie byla mloda, pomimo wszystko, ta choroba nie jest zaskoczeniem ten weterynarz co ja leczyl ponad tydzien, on nie zdiagnozowal mocznicy? to na co ja leczyl? (tak jak moi weci leczyli mi kotke na gardelko i klaczki w jelitach, a kotka miala zaawansowane ropomacicze! :angryy: "za piec dwunasta" trafila na stol :shake: ) Sawus ['] ['] Quote
magda z. Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Zgadzam sie z Jolą, że zanim trafiła do hoteliku mogło coś jej się takiego przytrafić, co było katalizatorem choroby. Nie wiemy u kogo żyła i jak ją tam traktowano. Dobrze, że ostatnie swoje tygodnie spędziła w kochającym domku ['][']['] Quote
rotek_ Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 jola, a ja owiedziłam "możliwe":evil_lol: wiem coś o tej chorobie....więc tak w woli uściślienia wypowiedzialm się...;) Quote
Justysia i Grześ Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 SAWUNIU pamiętamy o Tobie <*> <*> <*> ~~~~~~~~ PS. Czy naprawdę nikt nie jest w stanie pomóc w spłacie długu ??? My niestety nie mamy na to szans choć bardzo byśmy chcieli :-( Quote
rotek_ Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 teraz koniec miesiąca i krucho z kasą ale na początku postaram się coś wygosodarować dla Sawy Quote
Seaside Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Nie wiem co robić :placz: :placz: Jestem na zero :( Jolu nie wiesz jak tam sytuacja?? Czy klinika się upomina?? Quote
Jola_K Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 sprawa wyglada tak, doktor Pepiak w rozmowie ze mna powiedzial, ze rodzina zaplacila za Sawe wiele razy probowalm skontaktowac sie z Michalem, proszac o dane do przelewu, poniewaz obiecalam ze wspomozemy go w leczeniu Sawy, jednak do dzis Michal mi nie odpowiedzial, wiec nie wiem czy on chce by cokolwiek zwracac, a jesli tak to czy calosc czy czesc..... nie wiem Quote
rotek_ Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 w końcu odszedł pies-członek rodziny. dajmy michalowi czas.....w koncu musi odpowiedzieć.... Quote
medar Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 "Niech staną zegary Zamilkną telefony Dajcie psu kość Niech nie szczeka, niech śpi najedzony. Niech milczą fortepiany I w miękkiej werbli ciszy Wynieście trumnę Niech przyjdą żałobnicy Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije I kreśli na niebie napis "On nie żyje!" Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki(...) (...)Nie potrzeba już gwiazd - zgaście wszystkie - do końca Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się" Quote
Seaside Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
zuziaM Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 SAWA nie ma swojego grobku :-( ..... wiec stworzmy jej ten .... wirtualny ...:-( http://www.dognet.pl/ogrod/kw01/N-004148/ Sawuniu, nigdy Cie nie zapomne ....:-( Quote
Seaside Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Tak :( Zuzia podała post wyżej.... Sawuniu... puściutko bez ciebie :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.