Ula_czarnuszka Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Oj, smutne wieści... Trzymamy kciuki za rychłą poprawę:kciuki: Najważniejsze, że Sawcia ma opiekę i kochający dom:loveu: Quote
rotek_ Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Ula_czarnuszka napisał(a): Najważniejsze, że Sawcia ma opiekę i kochający dom:loveu: oj tak ..to nawspanialsze co mogło spotkać SAWĘ Quote
Jola_K Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 ciagle zagladam na jej watek oczekujac nowych informacji, jak sie Sawa miewa i ciagle wierze, ze jej stan nie jest tak powazny, ze to tylko chwilowe niedomaganie.. ze leczenie przynioslo efekty, ze jest dobrze i Sawa w tym momencie ze swoja psia przyjaciolka i kociakami gania Quote
Jola_K Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 wiadomosc od Michala wiec z Sawa jest roznie, jesli chodzi o jedzenie to czasem zje, a czasem nie np. w srode jadla jak szalona, nosek miala czysty, byla aktywna w czwartek juz bylo gorzej z jedzeniem, marudzila i nosek znowu zatkany wczoraj nic nie chciala jesc :-( dzis zjadla troche weterynaz byl w czwartek i powiedzial, ze jest lepiej, ale on jest troche dziwny, nie obsuchal jej, a mowil mi przez telefon, ze moze jej sie na pluca przeniesc mowil, ze bal sie, ze to nosowka jutro przyjedzie znowu najgorsze jest to, ze Sawcia jest juz tak chuda jakby byla z oswiecimia, nie moge na nia patrzec :( zapytam sie jutro o karmienie przez wezyk i strzykawke, bo tak dalej byc nie moze mysle, ze jak nie bedzie poprawy, to bedzie ja trzeba zawiesc do jakiegos innego weta, ale jest problem z transportem i z finansami jedyna realna opcja, to odwiezienie jej na kilka dni do kliniki w Pile, gadalem juz o tym wstepnie z wetem i powiedzial, ze jest to mozliwe jutro po wizycie napisze posta na forum moze ja panikuje, ale wydaje mi sie, ze Sawa wymaga bardziej zdecydowanego leczenia ale jest problem, bo inny wet najblizszy jest w Pile, to jakies 60 km, a ja nie mam auta ale ten wet powiedzial, ze jak bedzie potrzeba, to zawiezie Sawa swoim autem do Pily jedyne wyjscie to zawiesc gdzies Sawcie na kilka dni (na czas leczenia) ja nie mam absolutnie mozliwosc jezdzic z nia na wizyty a naprawde trzeba dzialac, bo zostal z niej juz szkielet :( chyba ze karmienie na "sile" bedzie wchodzic w gre no i ta infekcja bedzie ustepowac dalej jedyne pocieszenie to to, ze ta infekcja powoli ustepuje ale musi przyjmowac wiecej bialka, zeby odbudowac miesnie mam specjalny preparat bialkowy ale nie mam jej go jak podac bo w wodzie ja rozrobie, to nie pije, a miesa zjada za malo jak pisalem czasem cos zje, ale powinna conajmniej 2 - 3 razy wiecej we wtorek naprawde pieknie i ochoczo jadla ale nie dalem jej tez zbyt duzo, bo wczesniej nie jadla nic kilka dni i balem sie jej przekarmic jak pisalem, zaczelo sie od zatkanego nosa ("gluty" zaczely jaj zalegac) i wet generalnie stwierdzil, ze to infekcja gornych drog oddechowych a zanim dostala antybiotyk pojawialy sie wycieki ropne z nosa wiec to na pewno to, ale nie wiadomo czy to tylko to dobija mnie moja bezradnosc w tym wszystkim :-( :-( :-( Quote
Ula_czarnuszka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Ojej, ale się porobiło :shake: Sawciu, Rowerzysto, trzymajcie się :glaszcze: Że też tak daleko mieszkam... Trzeba kciuki trzymać mocniej :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
rotek_ Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 ja zawsze moge dorzucić parę groszy....pomimo że narazie borykam się z kasa na hotelik dla groma z dzierżoniowa Sawa musi pójść do kilniki!!! na dogo kiedyś był wątek białaska...małego starego psiaka..on miał te same objawy..i nie przeżył:-( Quote
Seaside Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Czekamy niecierpliwie na wieści :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Rowerzysta Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Witam. Wet był wczoraj. Stwierdził, że nie jest dobrze, dał jej nowy antybiotyk, ma dzwonić w piatek, ale już mi nie jest wstanie pomuc. Co do Sawci: znowu nic nie je, chudnąć już nie chudnie bo nie ma z czego :(((, z noskiem na szczescie sie nie pogroszyło - czasem zalega wydzielina, ale ropa się już nie pojawia. Mimo, że dostaje codziennie 4x40ml glukozy 5% podskurnie i jakies 300 - 350 ml 20 % do picia to jest coraz słabsza :( Trzeba działać szybko. W Pile jest dobra klinika, ale oni nie maja kojców i nie trzymają psów na czas leczenia (tylko taka opcja wchodzi w gre, nie ma możliwości dojazdów). Jedyne co wymyśliłem to Szczecin -> klinika dr. Pępiaka nie wiem czy ją znacie, ale tam Sawcie jeśli to możliwe :( na pewno postawią na nogi. Co do transportu do Szczecina we czwartek na 99.9 % takowy będzie. W tej klinice mają też kojce i przyjmują psy na czas leczenia. Jest jednak spory problem ... kasa... ja już spłukałem sie całkowicie na tego miescowego weta i poprostu nie mam nic kasy... Jedyna nadzieja w Was... ja oczywiście niechce żadnej kasy do ręki. Musicie działać, dziś lub jutro rano moja ciotka ze Szczecina pojedzie do p. dr. Pępiaka, opisze problem i postara się wysondować ile leczenie może kosztować. Nie wiem czy będzie taka opcja, że za leczenie będzie można zapłacić po jakimś czasie, czy będzie trzeba dać kase od razu. Czy jest może na dogmani ktoś ze Szczecina który zna p. dr. Pępiaka i mugł by też z nim porozmawiać ? Błagam pomuszcie... :((( Jak ciotka przeprowadzi rozmowe, napisze co i jak. Pozdrawiam. Quote
Jola_K Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 postaramy sie wspomoc cie finansowo w leczeniu, moze afn cos tez dolozy? ja w tym momencie zadnego weta ze szczecina nie kojarze, rozpuszcze wici, popytam, moze ktos nas wesprze i wtedy bedzie taniej (ostatnio mielismy taki przypadek...) nie rezygnuj w organizowaniu pomocy dla Sawy, nie zostawimy cie samego z problemem Quote
Rowerzysta Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Witam. Pan dr Pępiak powiedział, że nie ma problemu z jej przyjęciem, powiedział też, że postara się dać możliwie duże upusty. Nie powiedział ile to może kosztować, musi najpierw obejrzeć psa. Wstępnie ustalone, że Sawa jedzie w piątek, nie czwartek, do kliniki. Jeśli chodzi o termin zapłaty to p. dr powiedział, że jest wstanie poczekać jakiś czas na zapłate. Ogólnie nie powiedział jednak konkretnie jak długo. Jak pisałem ja całkowicie spłukałem się na miescowego weta, resztą "sił" załatwiłem transport. Więc bez Waszej pomocy na pewno nic z tego nie wyjdzie. Jeśli możecie to załatwiajcie już jakieś fundusze, w piątek postaram się uzyskać dokładniejszą odpowiedz odnośnie kwoty. Smutne pozdro. Quote
Seaside Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Trzeba zmienić tytuł na proszący o pieniążki, Rowerzysto myślę, że najlepiej bedzie znać twoje konto ;) oczywiście na PW. W przypadku chętnych do wpłąt będziemy mogły podać gdy ciebie akurat na dogo nie będzie. Jak myślicie dziewczyny??? Nie wiem jak aktualnie stoimy z funduszami na hotelik, to Zuzia musi określić. Coś poradzimy - dobrze byłoby jednak znać rząd żeby się jakoś nastawić. Biedna Sawunia :( Jak dziś jej samopoczucie???:placz: Quote
Jola_K Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 faktycznie, Michal wspominal, ze na necie jest zadko, wiec potrzebny nam bedzie kontakt do niego i nr konta zuzia dzis miala dzien wolny, ale chyba jutro bedzie w pracy, a ona "nasza ksiegowa" i wypowie sie na temat funduszy Quote
rotek_ Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 ja poprosze nr konta rowerzysty...wpłace niewielką sumę na Sawcie.... Quote
Jola_K Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 rotek_ napisał(a):ja poprosze nr konta rowerzysty...wpłace niewielką sumę na Sawcie.... jeszcze nie mamy jego danych, juz napisalam do niego by je podal dziekuje w imieniu Sawy :) Quote
Jowita Poznań Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 to i ja poprosze nr konta- Sawe trzeba ratowac! Quote
Jola_K Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Michal odpisal, ze prosi by ktos z nas zbieral fundusze dla Sawy i aby pozniej bezposrednio wplacic je na konto kliniki nie konsultowalam tego jeszcze z zuziaM, ale mysle ze jej konto bedzie najlepsze, niech jedna osoba zajmuje sie skarpeta jeleniogorska ewentualnie, mozemy utworzyc skarpete na AFN, moze i fundacja nas wspomoze, rachunek na nia by sie wzielo co o tym sadzicie? Quote
rotek_ Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 ja gdybym miała wybierać..wybrałabym konto zuziM. AFN wymaga faktur...formalności trochę trwają. A Zuzia mogłaby odrazu przelewać dane kwoty Quote
Ula_czarnuszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Mamy jakąś decyzję w sprawie skarpety? Zuzia, czy ANF? Myślę, że faktura i tak "na kogoś" musi być... gdyby fundacja trochę funduszy by dołożyła to pieniążki od nas też by sensowniej było wpłacać na konto fundacji :cool1: Kto ma praktykę w takiej ścieżce? I trzeba koniecznie zmienić tytuł....:shake: Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 po konsultacji z zuziaM, uzgodniono ze pieniadze beda przelewane na AFN: Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 (prosimy pamietac, ze nie cala wyslana kwota bedzie przeznaczana na konto Sawy, wg nowych zasad, w zaleznosci od wplaconej kwoty, pewna suma jest pobierana na utrzymanie fundacji: UWAGA od wplat wplywajacyc od 1-szego kwietnia jestesmy zmuszone sciagac oplaty (niestety ksiegowosc i inne koszt adm nie chca sie same placic, a zaczynaja to byc kwoty powyzej naszych mozliwosci). Nadwyzki nad koszty administracyjne beda kierowane na psy w alarmowej potrzebie 5 do 10 - 1 zl, pow 10 do 30 - 2 zl pow 30 do 50 - 4 zł pow 50 do 70 - 6 zl pow 70 do 90 - 8 zl pow 90 do 110 - 10 zl pow 110 do 130 - 12 zl pow 130 do 150 - 14 zl pow 150 do 300 - 20 zl pow 300 do 500 - 40 zl i pow 500 - 10% Quote
_bubu_ Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Biedna Sawa, trzymam kciuki za zdrówko. pieniążki potrzebne! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.