Justysia i Grześ Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 medar napisał(a):W oczekiwaniu na Woodybear, chcecie więcej fotek ? :cool3: Jasne, że tak :multi: :multi: Quote
medar Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Dość słońca, czas na łóżeczko :evil_lol: Mój nowy kolega Misio, muszę go pozaczepiać :razz: zadumana Z Łukaszem i Maksikiem Ten pyszczek to Maksik A to nowa koleżanka Besi Quote
Seaside Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Cudooowne zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Sawcia tylu kochanych ludzi (i nie tylko:razz: ) poznałą w czasie swojej ppodróży :p Mam nadzieję, że nowy domek będzie często zdawał relacje :) Quote
Ula_czarnuszka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Widzę, że pierwsze relacje już są i zdjątka też:cool3: Podróż w JG zaczęła sie niemiłą przygodą, bo na pierwszym skrzyżowaniu stojący na pasie obok kierowca dawał nam znaki, że coś nie tak z kołem..:oops: Przymusowy postój na stacji benzynowej, który trwał prawie godzinę i dostarczył atrakcji w postaci zdejmowania i ponownego zakładania koła wcale Sawy nie zestresował.. położyła pychol na łapach i drzemała.:loveu: Po drodze było kilka przystanków na zwiedzanie trawniczków i usupełnienie wody w organiźmie :evil_lol: Pies w podróży idealny. Pomimo oznakowania, którym siły wraże chciały nas zmylić: dotarliśmy do Krosna. W oczekiwaniu na Medara oczywiście zwiedzaliśmy trawniczki... Kochani: zadanie wykonano! Quote
medar Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Cieszę się że cało i zdrowo wróciłyście do domku, dziekuję za miłe choć krótkie spotkanie i że mogłem Was poznać. Quote
Justysia i Grześ Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 To jeszcze tylko czekamy na powrót Woodybear i będzie można odetchnąć ;) A Sawcia jest naprawdę prześliczna :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Rowerzysta Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Witam. Sawa jakieś dwie godziny temu dojechała, dzięki Wam do swojego nowego domu. Mamy dwa psy - suczki: seterke angielską Daisy, oraz owczarke niemiecką Agorę. Mieszkają z nami rónierz cztery kotki: czarno-biała Mika, czarna Tika, bury Burasek i rudy Rudolf. Całym zwierzyńcem zarządza Rudolf, zaraz potem jest Agora. Sawa po przybyciu do nas wykazała ogromne zainteresowanie kotkami, pobudziły ją do szczekania, merdania ogonkiem i wędrówek za nimi. Jeżeli chodzi o psy to Daisy odrazu wycałowała Sawę i zaprzyjaźniły się. Agorka na czas powitania Sawy została zamknięta w jednym z domków kempingowych, gdyż na widok obcych reaguje nerwowo. Po pewnej chwili przyszedł czas na zapoznanie owczarków, Agora powąchała Sawe po czym ją zaatakowałą, szybko Agore odciągnołem oraz skarciłem. Rozdzieliłem psy. Po 5 min przyszedł czas na drugie spotkanie, Agora zaregowała juz zdecydowanie spokojniej, jednak widać było, że Sawa się jej boi. Agora wąchała ją, kładła na nia głowe, próbowała zmusić do położenia się. Poszliśmy na spacer wokół domu, Agora cały czas interesowałą się Sawa, a Sawa nie specjalnie miała na to ochote, kroczyła tuż za moją nogą, przyjmójąc uległą postawa gdy tylko Agora się do niej zblirzała. Po pewnym czasie Agora zaczęła robić przymiarki do gwałtu na Sawie... (Agora ma cieczkę). W którymś momencie Sawa odwarknęła i zasymulowała ugryzienie (udeżyła Agorę zamkniętym pyskiem), Agora wyglądała na zdziwioną jednak nie okazywała agresii, wręcz przeciwnie, odniosłem wrażenie, że nabrała respektu i już zdecydowanie subtelniej zabiegała o jej względy...Potem Sawa poszłą z moją mamą do domu, a ja jeszcze chwile zostałem z Agorą. Psy zostały nakarmione i przyszedł czas na trzeci kontakt. Wyglądał już z goła inaczej w porównaniu do pierwszego. Agora zaczeła wariować, usilnie 'namawiać' Sawę na sex... wypinać się, nastawiać, piszczeć, kłaść sie, łasić, jednymi słowy szał porządania... Sawa jedynie co jakiś czas powarkiwała... na co Agora z jeszcze większym smutkiem w oczach kładła się, nastawiała, wyła !, piszczała... Nie wiem czy Sawa posiada mylne zapachy, czy miała kontkat z jakimś psem, ale Agora jest w niej zakochana po uszy. Sawcia teraz sobie spi, a Agora wyje na dworze ... Myśle, że w przyszłym tygodniu będe miał dostęp do aparatu i porobie fotki. Na koniec chciałem wszystkim podziekować, za to, że Sawa do nas dotarła. Chciałem też powiedzieć, że Wasze poświęcenie które wkładacie w poprawę losu niechcianych psiaków jest po prostu niesamowite... Pozdrawiam, będe co jakiś czas pisał jak się sprawy mają. Quote
Peter Beny Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 No i znów tu trafiłem :lol: Super , z Owczarka na Dogo ,i tu już nowy domek sie odezwał ,pozdrawiam wszystkich którzy pomogłi w transporcie i nowych właścicieli oczywiście też , bardzo serdecznie :lol: Quote
medar Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Witam nowego kolegę, jeśli jeszcze nie zauwazyliście to Sawa też ma cieczkę , kontakt miała z Misiem i Maksikiem ( nie aż tak bliski na jaki Misiu miał ochotę - ona zresztą także /patrz foto powyżej/ :evil_lol: ) , ale zapachy pozostają . Najbliższe dni powinny wyklarować sprawę . Pewnie zauważyłeś że na lewym boku ma niezaleczoną ranę - trzeba się nią jak najszybciej zająć, pazurki chyba też przydługie, wyczesanie koniecznie. Ile lat ma Agora? Quote
Ula_czarnuszka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 medar napisał(a):Cieszę się że cało i zdrowo wróciłyście do domku, dziekuję za miłe choć krótkie spotkanie i że mogłem Was poznać. Do domu to konie same idą, nawet te mechaniczne;) Dotarłyśmy bez przygód i nawet oznakowanie trasy było ok.:eviltong: Pitter, Medar miło Was było poznać. Cieszymy się, że dane nam było uczestniczyć w tej akcji i mamy nadzieję, że Sawa będzie bezpieczna i szczęśliwa w nowym domu. Jej oczy będą się uśmiechać, a ogon śmiało machać ... No to może na koniec jeszcze jeden portrecik... po prostu nie mogę się oprzeć :loveu::loveu::loveu: Quote
woodybear Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Eee :diabloti: Wyprzedziliście mnie hehe. W kazdym razie Sawa jest już w nowym domku i ma ogród wielkości parkingu przed supermarketem :razz:. Jestem trochę zmęczony, bo dopiero wróciliśmy ale oczywiście nie żałuje. Sawa to spokojny, kochany pies. Z ogromną pobłażliwością traktowała zaproszenia do zabawy mojej półrocznej Donki Toli. A było to tak: Gdzieś na stacji benzynowej, kiedy Medar przekazał nam Sawę. Tola też pomagała, oddała koleżance swoją kanapę i musiała tak podróżować :lol: Zaraz po przyjeździe, zaznajamiamy się z nowym miejscem W tej budzie schował się kotek a Sawa koniecznie chciała się "zaznajomić" :evil_lol: Jakbyście się zastanawiali, to to wcale nie jest komplet :P Brakuje kilku kotków i pieska :multi: Na razie to tyle, teraz czekamy na doniesienia od Michała i jego mamy. Pozdrawiam. Quote
Ula_czarnuszka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Oooo, widzę, że wymarzony domek się odezwał:loveu: Dzięki za Sawę:Rose: Wszystkich, którzy ją dotąd poznali wzięła szturmem, choć nawet pazurem nie kiwnęła:p Będziesz pisał o niej na Dogo? Plizzz....:loveu: Quote
justynavege Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 obserwuje po cichutku watek Sawy to co zrobiliscie to kawał przewspanialej roboty :loveu: Quote
Aggie Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 suuper że wziąłeś kolejną sunie.. tyle Onków czeka na domy, ja jade rano do Chrcynnego po Onka własnie zanim go tam zabiją... oby i jemu sie poszczesciło tak jak Sawie...:roll: Quote
magda z. Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Wymarzone miejsce dla tej kochanej psiuńki:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Nanami Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 No cóz, dwie suczki z cieczkami i szał ciał... :evil_lol: Poza tym Sawa jednak ma juz swoje lata i młodsze psy instrynktownie czują przed nią respekt, bo starszym szacunek sie należy. Póki co druga sucz owczarka próbowała na ile moze sobie pozwolić, gdy granice sie ustalibizują, to bedzie spokój miedzy nimi ;) Quote
Seaside Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Kochani wszytskim, absolutnie wszystkom wielkie dzięki :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Sawa długą drogę przeszła, ostatni dzień szalony, ale jak widać spotkania z dobrymi ludźmi i zwierzętami dobrze jej zrobiły :loveu: :loveu: Dziękujemy pięknie - to była ciężka sobota dla was :p :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: KOchany Rowerzysto odzywaj sie do nas CODZIENNIE!!!!!! Quote
rotek_ Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Seaside napisał(a):KOchany Rowerzysto odzywaj sie do nas CODZIENNIE!!!!!! koniecznie:evil_lol: moja rodzinka koniecznie chciała się dowiedzieć jak tam NASZA(!) Sawa:evil_lol: jej poprostu nie można kochać...jest niezwylke mądra.... teraz nadrobiłam zaległości i zaraz zdaje im realacje... ...okropnie się ciesze ze taka słodka sunia znalazła domek...i to najwspanialszy:multi: Quote
woodybear Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 No :razz: Tak wykonana akcja mi się podoba :lol: Jak się zbierze do kupy, to zaraz wiadomo kto, o której, kiedy gdzie :cool3: Jeśli w przyszłości będzie taka organizacja, to możecie spokojnie liczyc na moją pomoc w transporcie :lol:. Prowadzę taki tryb zycia, że muszę niestety wszystko wiedzieć co do godziny :-o. Pozdrawiam Quote
Rowerzysta Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Witam. Co do Agory to sunia ma nie całe 3 lata, to też piesek "z przeszłością", przywęwdrowała do nas z Poznania, całe życie spędziła w kojcu na oko 1,5/1,5 a na tej powierzchni była jeszcze buda... Nie będe się wypowiadał na temat właścicieli, nie byłem jak piesek był odbierany, nie poznałem tych ludzi, nie wiem jakie mieli podejście do pieska (poza wielkościa "wybiegu"...). Pies okropnie bał się męszczyzn... zjadał własne odchody... sikał pod siebie gdy tylko ktoś podniusł ton głosu... zero radości w kontaktach z ludzmi, tylko strach.... Na szczeście teraz to już tylko historia. Jest to co prawda pies nerwowy, zaborczy, czasem agresywny do obcych. Pies jest z nami od jakiś 1,5 roku, zmieniała się bardzo powoli, aż w końcu pękła i wylała się z niej fala radości i wdzięczności; to jej spojrzenie jak idziemy do lasu :) masakra. Co do pożądania to już jest troche lepiej - nie wyje :) Widze też po Agorze, że jest zadowolona z nowego lokatora, choć miałem obawy, że nie będzie łatwo. Myślę, że żeczywiście Agora zaczyna czuć respekt z uwagi na wiek Sawci. Jak wcześniej pisałem druga moja sunia Daisy (seterka) zakceptowała Sawę od razu, w pełni i bez warunkowo. Co do Sawci. On kocha koty..., jak już jej, jakiegoś się uda dorwać w swoje łapki (przyciska kotka do ziemi łapami identycznie jak Agora) do go tak dziwnie "podgryza" wygląda to dość komiecznie, jak by jaj szczęka była golarką do włosów a jej misią życiową było ogolenia kota do łysego :). Kotą takie akcje wydają się specjanie nie przeszkadzać. Z uwagi na problemy z poruszaniem, najczęściej korzysta z Agory jako "łapaczki kotów". A jak nie ma Agory w poblirzu, a kot wskoczy np. na parapet to sunia prubuje chyba kota zachipnotyzować wzrokiem, aby ten zszedł i się jej "oddał", ogonek w tym czasie nieustannie pracuje na boki :D Zauważyłem też że uwielbia zbierać różne patyczki z ziemi i łazić z nimi. Sunia zaczyna też się aklimatyzować "pod naszym kątem" to znaczy co raz częściej patrzy na nas z radością, podchodzi, łasi się. W pierwszy dzień, a raczej wieczór, interesowały ją tylko koty. Rudolf (kot przywódca !) jak na razie podchodzi do Sawy z rezerwą a Sawa specjalnie nie zwraca na niego uwagi (gnębi jedynie kotki "szeregowe"). Co do weta ("wyjazdowy") to będę dzwonić do niego dopiero we wtorek, w ponidziałek jade do Szczecina, na pogrzeb :(:(:(. Jeśli chodzi o zdrowie Sawy to widać, że chodzenie stwarza jej problemy, ale szczerze to nie wiem czy jest to wina bólu czy wieku, wydaje mi się, że jeśli żeczywiście by odczówała silny ból przy chodzeniu to by tyle nie "brykała". Poprzedni wet zapisał jej pyralgin co 48h, ale nie wiem czy to nie za żadko jeśli żeczywiście cierpi. Co do rany na boku, żeczywiście nie wygląda to ciekawie, nie wiem co to jest, ale to chyba nie jest zwyczaine zranienie. Słuch ma dobry, wzrok wydaje się też nie zły (bez błędnie podnosi pyskiem patyczki z ziemi), co ciekawe wybiera takie naprawde paciupenkie, ropieją troche jej natomiast oczka, nie wiem czy to kwestia horoby, czy wieku (dostałem na te oczęta kropelki, zobaczymy, może pomoże). Jak wet już ja obejrzy napiszę Wam dokładnie co powiedział. Na razie tyle, bardzo Was przepraszam za błędy, ale coś mi dziś w wordzie się zrypało i za cholere nie moge go odpalić i sprawdzić ortografi. Na koniec jeszcze raz bardzo dziękuje wszystkim, którzy pomogli Sawci. Quote
Ula_czarnuszka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Dobrze, ża Sawa się aklimatyzuje i że Agora zarzuciła swoje wojenne zapędy;) Może zostaną przyjaciółkami:loveu: He, he chciałabym zobaczyć jak Sawa korzysta z Agory jako "łapacza kotów":crazyeye: Mam nadzieję, że krzywda kotom się nie dzieje i nie wystartują do babci Sawy z pazurami:p Quote
Nanami Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Ta rana to zapewne zwyczajna rana, tylko ze nie była z początku zdezynfekowana, wiec zapewne sie wdał stan zapalny, ropień i wogóle... Albo nie wiem gdzie ona dokładnie jest, ale to moze byc mała przepuklina. Mysle, ze spokojnie mozna to póki co potraktowac jakims zwykłym srodkiem dezynfekującm, byle nie barwiącym, by wet widział dokładnie cały obszar rany. Problemy z chodzeniem zapewne wynikają z wieku, juz nie te stawy, no i Sawka jednak jest puszysta i nadrprogramowe kilogramy robią swoje ;) Ale mysle, ze wszystko bedzie OK. I koniecznie prosimy o zdjecia i dalsze relacje! Quote
Ula_czarnuszka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Nanami napisał(a):Ta rana to zapewne zwyczajna rana, tylko ze nie była z początku zdezynfekowana, wiec zapewne sie wdał stan zapalny, ropień i wogóle... Albo nie wiem gdzie ona dokładnie jest, ale to moze byc mała przepuklina. Ranka jest na boku, wysoko. Wczoraj nie wyglądała jakoś tragicznie... raczej była podgojona, choć przyznaję, że szczegółowych oględzin nie zrobiłam ... Quote
Ula_czarnuszka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 woodybear napisał(a):Tak wykonana akcja mi się podoba :lol: Jak się zbierze do kupy, to zaraz wiadomo kto, o której, kiedy gdzie :cool3: Jeśli w przyszłości będzie taka organizacja, to możecie spokojnie liczyc na moją pomoc w transporcie :lol:. No to zdrówko, Sawowa ekipo :lol: :popcorn: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.