joi Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Nie wiem gdzie wstawić ten post. Zmarła Violetta Villas :-( wielka artysta i Kobieta wielkiego serca. Nie była dogomaniaczką, ale wszyscy wiemy ile zrobiła dla psów. Dogomanio proszę uczcijmy ją [*] Quote
majqa Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='joi']Nie wiem gdzie wstawić ten post. Zmarła Violetta Villas :-( wielka artysta i Kobieta wielkiego serca. Nie była dogomaniaczką, ale wszyscy wiemy ile zrobiła dla psów. Dogomanio proszę uczcijmy ją O tak, o jej wielkim sercu mieliśmy okazję przekonać się na dogomanii: http://www.dogomania.pl/threads/37803-Zlikwidowano-schronisko-Violetty-Villas?highlight=Villas http://www.dogomania.pl/threads/46087-MABEL-V.Villas-prze%C5%82ama%C5%82a-paniczny-strach.-W-HOTELU.-JU%C5%BB-W-NOWYM-DOMKU!?highlight=Villas http://www.dogomania.pl/threads/46087-MABEL-V.Villas-prze%C5%82ama%C5%82a-paniczny-strach.-W-HOTELU.-JU%C5%BB-W-NOWYM-DOMKU!?highlight=Villas Quote
kahoona Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Zmarła Violetta Villas. Dla większości wielka i niedoceniona gwiazda, dla mnie okrutny i zły człowiek. I nie będę starała się być poprawna. I o tej zmarłej nie boję się mówić źle. Niech jej będzie dobrze po tamtej stronie, jeśli zrobiła coś dobrego dla ludzi i niech ją piekło pochłonie za piekło, które zgotowała bezbronnym zwierzętom. Przed chwilą Bogusław Kaczyński powiedział w TVN24, że kochała zwierzęta i one odwdzięczały się za tę miłość. Tak bardzo, że tylko interwencja policji uratowała ją od pożarcia przez głodzone przez nią psy. Jej "ukochane" psy... Quote
Isadora7 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Lewin Kłodzki, "schronisko" Violetty Villas 5 stycznia 2007: Dogomania: 5.1.Wroclaw(PAP) - Schronisko dla psów prowadzone w Lewinie Klodzkim przez znana polska piosenkarke Violette Villas zostalo w piatek zlikwidowane. Blisko 70 psów z przytuliska zostalo odwiezionych do schronisk w Stargardzie Szczecinskim i Dzierzoniowie. Opiekujaca sie nimi do tej pory piosenkarka przebywa od dwóch tygodniu w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Stroniu Slaskim (woj. dolnoslaskie). Jak poinformowala PAP w piatek rzeczniczka starostwa powiatowego w Klodzku, Elzbieta Zytynska, od kilku dni z psami byl klopot. "Pani Villas trafila do szpitala i jej zwierzeta zostaly bez opieki. Prawdopodobnie przez kilka dni nie otrzymywaly jedzenia. Zaczely wychodzic za ogrodzenie i strasznie halasowac" - powiedziala. Wójt Lewina Klodzkiego Boleslaw Kedzierewicz wystapil wiec do wladz powiatowych o pomoc. Wtedy tez zapadla decyzja o wywiezieniu zwierzat do innych schronisk, które zgodzily sie na przyjecie czworonogów. "Wszystko odbylo sie zgodnie z prawem i w asyscie policji. Powodem tych dzialan byl stan wyzszej koniecznosci" - tlumaczyla Zytynska. Zdjecia z Lewina: Quote
majqa Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='kahoona'] (...) Jej "ukochane" psy... (...)[/QUOTE] ..., bo miłość niejedno ma imię. Quote
jaanna019 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Uczcić to należy psy, które wyszły cało spod jej opieki, za wolę walki i siłę. Quote
Anula Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Zależy kto jak ocenia Violettę Villas ale uważam,że kochała zwierzęta na swój sposób tylko nie udzielono jej w odpowiednim czasie pomocy w utrzymaniu ich.Dla mnie była wspaniałą osobą o wspaniałym głosie i wielkim sercu.Została zapomniana przez świat artystyczny i nie tylko. Quote
jofracy Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Artystka niestabilna emocjonalnie. Chciała pomóc wielu, a zaszkodziła niestety. Quote
WILCZUREK Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Cześć Jej pamięci !!!!! Znałem Panią Violettę osobiscie, kilka razy miałem zaszczyt być Jej gościem w Lewinie Kłodzkim. Równiez i na święta Bozego Narodzenia - w 2005 roku bodajże.... Jej miłość do Zwierząt była potężna.... Robiła wszystko, co tylko mogła.... Do ludzi również.... ale brak akceptacji - a wręcz zawiść, niezrozumienie i nienawiść - ze strony "dwułapów" zapewne spowodował, ze ze swoimi uczuciami zwróciła się ku Zwierzętom i Bogu..... Żegnaj DAMO! Żegnaj Wielka Divo i Lady ! Jesteś już, o Pani !!! - za TM....... Nikitka - opiekuj się Nią....... prowadź Ją.......................................... Viola...... wymiziaj Nikitkę...... Kiedyś do Was dołączę.......................... Quote
emilia2280 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='WILCZUREK']Cześć Jej pamięci !!!!! Znałem Panią Violettę osobiscie, kilka razy miałem zaszczyt być Jej gościem w Lewinie Kłodzkim. Równiez i na święta Bozego Narodzenia - w 2005 roku bodajże.... Jej miłość do Zwierząt była potężna.... Robiła wszystko, co tylko mogła.... Do ludzi również.... ale brak akceptacji - a wręcz zawiść, niezrozumienie i nienawiść - ze strony "dwułapów" zapewne spowodował, ze ze swoimi uczuciami zwróciła się ku Zwierzętom i Bogu..... Żegnaj DAMO! Żegnaj Wielka Divo i Lady ! Jesteś już, o Pani !!! - za TM....... Nikitka - opiekuj się Nią....... prowadź Ją.......................................... Viola...... wymiziaj Nikitkę...... Kiedyś do Was dołączę.......................... no masz! To lepiej byloby gdyby nie robila wcale, jesli to tylko mogla... Dobrymi chéciami to wiesz co jest wybrukowane... Quote
WILCZUREK Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Jaaasne........ Widać że info tylko z brukowych mediów typu "Fakt" masz..... Ile razy byłaś w Lewinie Klodzkim u Niej? Ciekawe, co ty byś zrobiła, jakby ci dziennie po dwa, trzy psy przez płot przerzucano..... co ?????? I tak dzień po dniu........, ehhhhhhh.......................................... Szkoda gadać...... :( emilia2280.... odpuść sobie..... jedziesz po Szacownej Nieboszczce - do spóły z jofracy - jak nie przymierzając po "burej suce". A zalożę się, że w porównaniu do ś.p. Violetty - dla Psow nawet jednej tysięcznej tego co Ona nie zrobiłyście..... Więc zamilczcie Dziewczyny może, co? Zakladam, że choć Ty/Wy jesteście 'emocjonalnie stabilna" i już więcej "pyska nie otworzycie". Jest taka zasada w tym kraju: o zmarłych się żle nie mówi. Albo dobrze - albo wcale Bo już bronić się nie mogą. A ja tam wielokrotnie i byłem i widziałem i jak mogłem - pomagałem. Mnie tez Pani Viola w życiu tez pomogła. I to wtedy, gdy byłem na skraju zwatpienia i rozpaczy...... Wtedy, gdy ja i Moja Psica ani nie mielismy co jeść ani gdzie mieszkać. Nikt ręki nam nie podał. Wszyscy nas odtrącili........ Tylko Ona....... Tak...................... Bez Niej ani ja ani Nikitka byśmy nie przeżyli....... I dlatego Panią Villas nie dam pomiatać !!! Wy kur*** mać !!!! - tylko dużo "szczekać" i wielce "deklarować" się umiecie..... Za 10zł miesięcznie.... :( Ciekawe, jakbyście sobie radę dawały z 10 (nawet nie z 50-cioma) Psami - co ???????? Ja mam Dwa - Dela i Nukę - takie "prawie spod łopaty wyrwane"..... i wiem, że chwilami lekko nie jest........ P.S. Pogrzeb p. Violetty najprawdopodobniej będzie w Warszawie, nie w Lewinie Kłodzkim. Raczej na pewno na Powązkach. W poniedzialek lub we wtorek. Info od P. Krzysia Gospodarka, Syna P. Violetty. Ja w każdym razie jadę. "W Lewinie koło Kudowy jest dom mych dziecinnych dni. Dziś stary w wspomnieniach nowy, miał z Polska otwarte drzwi. W Lewinie koło Kudowy jest słońce, które mnie zna I strumyk co nocą śpiewa, kaczeńce żółte i bzy. W Lewinie koło Kudowy dróg tyle na pamięć znam. I serce moje tam biega jak bose dziecięce sny. Wyrosłam właśnie w Lewinie wśród zboża złocistych pól. Gdzie kościół stoi na wzgórzu, tam szkoła moja z tysiąca snów. W Lewinie koło Kudowy mój ojciec kiedyś żył. Pamiętam dwie wielkie ręce jak warkocz jasny co lśni. W Lewnie koło Kudowy kaczeńce żółte z tych łąk. Brał w dłonie wielkie jak wiosła z mych małych i mokrych rąk Moja mama w Lewinie przeżyła tyle lat. Dziś odeszła daleko tak bardzo mi jej brak. Na wzgórzach mego Lewina świat cały do mnie się śmiał. I wiatr śpiewał dla mnie w leszczynach i strumyk szemrał wśród skał. Lewinie drogi Lewnie dla czegoś zdradził mnie? Dla czegoś zranił me serce co tak kochało cię? W Lewinie koło Kudowy zraniono serce me. Zraniono moje zwierzęta co tak bardzo kochały mnie. Dlaczego serce me płacze a rany tak bolą mnie? Bo każda zdrada jest grzechem o Boże wysłuchaj mnie..... " I video-relacja spod pomnika Dżoka w Krakowie ---> http://www.youtube.com/watch?v=TB_fhsBWAeg Quote
jofracy Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='WILCZUREK']jedziesz po Szacownej Nieboszczce - do spóły z jofracy - jak nie przymierzając po "burej suce". A zalożę się, że w porównaniu do ś.p. Violetty - dla Psow nawet jednej tysięcznej tego co Ona nie zrobiłyście..... Więc zamilczcie Dziewczyny może, co? Zakladam, że choć Ty/Wy jesteście 'emocjonalnie stabilna" i już więcej "pyska nie otworzycie". [/QUOTE] Po to żyję w demokratycznym kraju, żeby móc się wypowiadać na każdy temat. Nie obraziłam tej pani stwierdzając, że była niestabilna emocjonalnie, ponieważ przebywając w szpitalu psychiatrycznym raczej kurzajek sobie nie leczyła. Ty mi "pyska" zamykać nie będziesz! Quote
emilia2280 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='WILCZUREK']Jaaasne........ Widać że info tylko z brukowych mediów typu "Fakt" masz..... Ile razy byłaś w Lewinie Klodzkim u Niej? Ciekawe, co ty byś zrobiła, jakby ci dziennie po dwa, trzy psy przez płot przerzucano..... co ?????? I tak dzień po dniu........, ehhhhhhh.......................................... Szkoda gadać...... :( emilia2280.... odpuść sobie..... jedziesz po Szacownej Nieboszczce - do spóły z jofracy - jak nie przymierzając po "burej suce". A zalożę się, że w porównaniu do ś.p. Violetty - dla Psow nawet jednej tysięcznej tego co Ona nie zrobiłyście..... Więc zamilczcie Dziewczyny może, co? Zakladam, że choć Ty/Wy jesteście 'emocjonalnie stabilna" i już więcej "pyska nie otworzycie". Jest taka zasada w tym kraju: o zmarłych się żle nie mówi. Albo dobrze - albo wcale Bo już bronić się nie mogą. A ja tam wielokrotnie i byłem i widziałem i jak mogłem - pomagałem. Mnie tez Pani Viola w życiu tez pomogła. I to wtedy, gdy byłem na skraju zwatpienia i rozpaczy...... Wtedy, gdy ja i Moja Psica ani nie mielismy co jeść ani gdzie mieszkać. Nikt ręki nam nie podał. Wszyscy nas odtrącili........ Tylko Ona....... Tak...................... Bez Niej ani ja ani Nikitka byśmy nie przeżyli....... I dlatego Panią Villas nie dam pomiatać !!! Wy kur*** mać !!!! - tylko dużo "szczekać" i wielce "deklarować" się umiecie..... Za 10zł miesięcznie.... :( Ciekawe, jakbyście sobie radę dawały z 10 (nawet nie z 50-cioma) Psami - co ???????? Ja mam Dwa - Dela i Nukę - takie "prawie spod łopaty wyrwane"..... i wiem, że chwilami lekko nie jest........ P.S. Pogrzeb p. Violetty najprawdopodobniej będzie w Warszawie, nie w Lewinie Kłodzkim. Raczej na pewno na Powązkach. W poniedzialek lub we wtorek. Info od P. Krzysia Gospodarka, Syna P. Violetty. Ja w każdym razie jadę. heh, odpusc to ty sobie. na moje szczéscie nie zrobilam nawet jednej tysiécznej zla, co ona im wyrzádzila swoim chorobliwym zbieractwem. i nie, nie trzeba mówic o zmarlych dobrze albo wcale - o kazdym mówi siétak, jak na to zasluzyl, zywy czy martwy. hipokryci w kosciele rábiá tylko glowá w oltarz zgodnie z przykazaniami a poza kosciolem topiá psy w gnojówce albo glodzá na smierc. wolé robic to co sama uznam sa dobre i nie byc katolická hipokrytká, co placi na utrzymanie pedofili i darmozjadów - klechów. Quote
brazowa1 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 To jak? składamy sie na wieniec? Z wielkim napisem "Dogomania żegna"? Wilczurku,fakt,dwa dziennie przerzucone plus miot dziennie urodzonych.Wszystkie rozmnażaczki bredzą to samo o tych przerzuconych przez płot. W zyciu nie usłyszałam,to co każdy widzi - że sie namnożyły. I zadna nie widzi,że stworzyła psom piekło. I spasuj,bo brzydko sie odzywasz. Czego sie spodziewałeś? że łzy prawdziwego żalu będziemy nad trumną Villas wylewać? No przykro,że umarła,ale równie przykro było mi ogladac te psy. Quote
kahoona Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='brazowa1']To jak? składamy sie na wieniec? Z wielkim napisem "Dogomania żegna"?[/QUOTE] szkoda pieniędzy... jest jeszcze trochę patologicznych zbieraczek i takim trzeba zabierać zwierzęta - U Villas wiele straciło życie Quote
ulvhedinn Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='kahoona']szkoda pieniędzy... jest jeszcze trochę patologicznych zbieraczek i takim trzeba zabierać zwierzęta - U Villas wiele straciło życie[/QUOTE] Byle nie kończyły w tak "wspaniały" sposób jak te odebrane od V. Villas. Zbieractwo jest zaburzeniem, chorobą-problem w tym, że u nas się tego praktycznie nie diagnozuje ani nie leczy. No i są dwie mozliwe sytuacje czyli prawdziwe zbieractwo i to, kiedy sytuacja kogos przerośne. Tak czy siak, wymaga to pomocy, udzielonej nie tylko zwierzeom, ale i człowiekowi. ..notabene w szpitalu psychiatrycznym/u psychiatry można wylądować z bardzo różych powodów i naprawdę bardzo przykre jest stygmatyzowanie z tego powodu ludzi. Quote
brazowa1 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Ulv,z reguły psy od zbieraczek typu VV nie kończa najlepiej,poniewaz jest to zgraja zdziczałych psów,które nie przeszły socjalizacji z człowiekiem i jako psy towarzyszące sie nie nadają, potrafią tylko szczekac za płotem, ewentualnie łapac za kostki. Quote
ulvhedinn Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Owszem, ale takie kwalifikowanie zwierząt, bez najmniejszej próby pracy z nimi, w dodatku bez nalezytej opieki medycznej (np brak leków przerywających laktacje u suk którym zabrano slepy miot) - dla mnie nie jest w porządku. Tak jak i stawianie w jednym rzędzie ludzi chorych, czy niezaradnych z ludźmi świadomie i celowo krzywdzącymi zwierzęta. Samo potępienie skutków działalności danej osoby nie musi i często nie powinno oznaczać potępienia samej osoby. Quote
majku33krakow Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 jak juz człowiek sie załamie to już jest zły tak?drugi człowiek nie powinien był dopuścić do tego żeby psy u p. V. Villas z głodu się zagryzały,tylko wcześniej zadziałać.jak czytam nie które wypowiedzi to przypomina mi się hitler. po 1.miłuj bliźniego swego, po 2.nie życz drugiemu co tobie nie miłe. brak tolerancji tu zagościł chyba. Quote
brazowa1 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 a to na jakiej podstawie mozna potepiac lub doceniać osobe,jak nie na podstawie jej działalności? Nie oszukujmy sie; psy wychowane przez stado,jedzące się wzajemnie, rokują bardzo zle,a ilośc DT,który miesiącami będzie oswajac psy,a jeszcze dłużej robić z nich psy towarzyszące, jest znikoma.Psy od zbieraczek w większości są skazane. Wiem,że politycznie byłoby gdybym uważała ,że to nieszczęsna kobieta,oszukana przez los,którą opieka nad psami przerosła. Ale dla mnie ona była po prostu wariatką. Majku,to znaczy,że jak sobie nazbieram tak z 50 psów,bo lubie pieski,a potem ich nie nakarmię,bo nie mam kasy i nie będę leczyć,bo nie daje rady i zrobi ich sie setka i będą się zjadac wzajemnie, to Ty za to będziesz odpowiedzialny? Quote
majku33krakow Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='brazowa1']a to na jakiej podstawie mozna potepiac lub doceniać osobe,jak nie na podstawie jej działalności? Nie oszukujmy sie; psy wychowane przez stado,jedzące się wzajemnie, rokują bardzo zle,a ilośc DT,który miesiącami będzie oswajac psy,a jeszcze dłużej robić z nich psy towarzyszące, jest znikoma.Psy od zbieraczek w większości są skazane. Wiem,że politycznie byłoby gdybym uważała ,że to nieszczęsna kobieta,oszukana przez los,którą opieka nad psami przerosła. Ale dla mnie ona była po prostu wariatką. Majku,to znaczy,że jak sobie nazbieram tak z 50 psów,bo lubie pieski,a potem ich nie nakarmię,bo nie mam kasy i nie będę leczyć,bo nie daje rady i zrobi ich sie setka i będą się zjadac wzajemnie, to Ty za to będziesz odpowiedzialny?[/QUOTE] tak ja. ale czemu mi nie pomogą inni ludzie żeby te psy się nie zjadały,[B]ludzie ją olali,uznali ją za warjatke,brak naszej tolerancji i wzajemnej pomocy, i jest coraz gorzej. [/B]ile razy jest tak że pies leży umiera a nikt mu nie pomoże,a tak nie powinno byc,powinna być wzajemna pomoc. powinna być obowiązkowa ustawowa sterylizacja psów nie rasowych. Quote
jofracy Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Chciałam podkreślić, że nie stygmatyzuję nikogo, ani nie określam wariatką, a jedynie stwierdziłam, że ta pani była niestabilna emocjonalnie. To takie obraźliwe? Quote
mariamc Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 A czy ktoś jeszcze pamięta o Jej psach???? Dzięki Majqa za wstawienie linku do wątków, więc zacytuję: Psy Villas W Schronisku Białogardzie [INDENT]Najnowsze zdjęcia zrobione prez p.Harłacza w Białogardzie w dniu 27.01.2007.-na zdjęciach jest nieprzestawiona data. Kopiuję również kilka słów z maila od inspektora Harłacza[B]: "[FONT=Arial]Przkazuje zdjęcia psóe V. Villas , które są w schronisku Animals w Białogardzie jednoczesnie dementuje pogłoski o ich eutanazji. [/FONT][/B] [B][FONT=Arial]Wyrażnie podkreślam że takie rozwiązanie nie jest brane pod uwage tym psom trzeba zwrócic normalnopść w kontaktach puies- człowiek albowiem wczesbnie tego nie znały. [/FONT][/B] [B][FONT=Arial]Juz dziś mogę powiedzieć że 90 % psów da się wyprowadzić we własciwym kierunku. [/FONT][/B] [B][FONT=Arial]Wwszystkie psy w kojcach to psy Villas [/FONT][/B] [B][FONT=Arial][/FONT][/B] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/864/1001387ey8.jpg/][IMG]http://img864.imageshack.us/img864/5241/1001387ey8.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/401/1001386rr9.jpg/][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8305/1001386rr9.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/696/1001389cw5.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/7758/1001389cw5.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Czy naprawdę nic w tych zdjęciach Was nie zaniepokoiło?? Aż mi się wierzyć nie chce..... [/INDENT] Quote
mariamc Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 I odrobinę statystyki za 2007 rok: liczba psów na koniec 2006 - 308 przyjęte 2007 - 508 eutanazja 2007 -28 -- mało prawda? za to PADŁE --146 !!!! w Tych 146 są prawdopodobnie psy od p. Violetty. sterylizacja - ZERO! Hura !! Psy uratowane od tej...... I co dalej? Jakoś nie widzę tłumu do pomocy przy ratowaniu psów z Białogardu. Quote
mariamc Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/828/1001388sl9.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/8662/1001388sl9.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Beżowa sunia w ciąży w tym stadzie. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/1001385ie0.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/8425/1001385ie0.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Te zdjęcia były cały czas na tym wątku i wszysko ok. Wzorcowe schronisko JH , jak napisała Oktawia. Biedne te psy . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.