Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bela51']A ja sie boje , po prostu sie boje, ze ktos na podstawie rozmowy telefonicznej, po prostu przyjedzie i zabierze psa ze schroniska. Nie na tym polega nasza praca.[/QUOTE]
O tak, podpisuję się pod tym...

Posted

Zagladam w nadziei, ze ktoras z dziewczyn odpowiedzialnych za te adopcje odezwie sie. Jak na razie bezskutecznie:shake:
Jesli ta sunia zostanie wydana do adopcji bez wizyty, bedzie to szczytem nieodpowiedzialnoisci osob, ktore załozyły wątek.

Posted

Ja Bela również, wdarło mi się "nie" do posta i wyszło bez sensu. Chodziło mi o to, że ktoś ją weźmie, wywiezie i nie wiadomo, co z nią. Tak, mam dystans i mocno ograniczone zaufanie. Psiakowi ma być lepiej, a nie gorzej lub na równi. Więc liczę, że jednak wizyta się odbędzie bardzo szybko. Sunia śliczna, taka smutna. Należy jej się bardzo dobry domek.

Posted

[quote name='Cantadorra']Ja Bela również, wdarło mi się "nie" do posta i wyszło bez sensu. Chodziło mi o to, że ktoś ją weźmie, wywiezie i nie wiadomo, co z nią. Tak, mam dystans i mocno ograniczone zaufanie. Psiakowi ma być lepiej, a nie gorzej lub na równi. Więc liczę, że jednak wizyta się odbędzie bardzo szybko. Sunia śliczna, taka smutna. Należy jej się bardzo dobry domek.[/QUOTE]
Dziewczyny juz postapiły źle podając adres schroniska na fb. Ten zainteresowany Pan ma przyjechac dzisiaj i do adopcji moze dojsc z duzym prawdopodobienstwem.
Oczywiscie bez wizyty, bo nie zrobiły jej wczoraj ani o nia nie poprosily nikogo. Mogłam wczoraj jechac bez problemu. Brak słow jaka jestem zła i rozżalona.

Posted

Dziewczyny bez przesady co?
Jeśli nie było wizyty przed-adopcyjnej jest takie coś jak wizyta po-adopcyjna.

Dziewczyny rozmawiały z Panem nie tylko przez telefon.
Były obecne podczas wizyty Pana w schronisku i podczas adopcji.
Nie każda historia kończy się źle.

Posted

Chce wierzyc, ze bedzie dobrze.
Ale bardzo jestem ciekawa co nam da wizyta poadopcyjna, w przypadku gdy będzie źle ?
Na przyszłosc nie powinno byc takich wpadek i chyba nalezy to uswiadomic mlodszym kolezankom.

Posted

Nola jest już w domu.
Ja też rozmawiałam z facetem, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Nola będzie mieszkała w mieszkaniu na parterze, z osobnym wyjściem na podwórko. Pan jest świadomy na co się zdecydował, że wziął starszego psa, który może zachorować, co będzie się wiązało z dużymi kosztami i jest na to przygotowany. Zdaje sobie sprawę także z tego, że sunia jest wycofana i będzie potrzebowała więcej czasu na oswojenie się. W jego rodzinie ktoś niedawno przygarnął znalezionego 15-letniego yorka, który z początku w ogóle nie dawał się nawet dotknąć, więc wie co to znaczy. Widać, że Pan kocha zwierzęta i ma dobre intencje.
W schronisku spotkała się z nim Karolina i koleżanka, która pomaga w gabinecie weterynaryjnym. Na niej też facet zrobił dobre wrażenie, mówiła, że sympatyczny itd. Przyjechał z dziećmi, żeby zobaczyć jak się w ogóle pies zachowa. Było ok, więc zabrał ją ze sobą.
Dzwonił już do Karoliny, że Nola jest w domu i jest wszystko w porządku. Są w kontakcie, za kilka dni pokaże nam zdjęcia, żebyśmy mogli zobaczyć jak sunia się miewa.
Na wizytę poadopcyjną zaprasza, nie ma żadnego problemu. Karolina ma do Pana adres. Myślę, ze wizyta odbędzie się za tydzień-2, niech się sunia trochę oswoi.

Posted

Na pewno będzie dobrze, Człowiek który tak jak Pan Piotr (nie zaden facet :)) pomaga wszystkim dookoła nie zrobu krzywdy psiakowi - sierotce.

Ja też uważam, że trzeba dać im chwilę - ze 2-3 tygodnie - i zrobić wizytę poadopcyjną :)

Posted

Pana Piotra poznałam osobiście, zrobił na mnie dobre wrażenie a maluchy wypatrzyły Nolę już przez płot schroniska, najbardziej cieszył się synek Pana. Kiedy zawołał ją po imieniu pięknie postawiła uszy i się wyprostowała. Przed wyjazdem została zaszczepiona na choroby zakaźne, Pan się trochę zdziwił i powiedział że nie było to potrzebne bo on był przygotowany na to żeby psa do szczepić. Zgadzam się że wizyta przed adopcyjna jest ważna ale tu zależało nam też bardzo na czasie, i o ile dorosłego można podejrzewać o aktorstwo to 7- latka raczej nie, dlatego myślę że Nola jest już bezpieczna. Z niecierpliwością czekam na relację z wizyty po adopcyjnej.

Posted

Zaszczepiona przy wyjsciu ze schronu ?
No kurdę oby nie zachorowała tfu tfu.
Ja mam dobre pzreczucie co do jej nowego Domu - a mnie przeczucia nie mylą.
To, że je ignorowałam niekiedy w przeszłości - to już inna sprawa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...