bela51 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 A ja sie boje , po prostu sie boje, ze ktos na podstawie rozmowy telefonicznej, po prostu przyjedzie i zabierze psa ze schroniska. Nie na tym polega nasza praca. Quote
iwonamaj Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='bela51']A ja sie boje , po prostu sie boje, ze ktos na podstawie rozmowy telefonicznej, po prostu przyjedzie i zabierze psa ze schroniska. Nie na tym polega nasza praca.[/QUOTE] O tak, podpisuję się pod tym... Quote
bela51 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Zagladam w nadziei, ze ktoras z dziewczyn odpowiedzialnych za te adopcje odezwie sie. Jak na razie bezskutecznie:shake: Jesli ta sunia zostanie wydana do adopcji bez wizyty, bedzie to szczytem nieodpowiedzialnoisci osob, ktore załozyły wątek. Quote
Cantadorra Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Ja Bela również, wdarło mi się "nie" do posta i wyszło bez sensu. Chodziło mi o to, że ktoś ją weźmie, wywiezie i nie wiadomo, co z nią. Tak, mam dystans i mocno ograniczone zaufanie. Psiakowi ma być lepiej, a nie gorzej lub na równi. Więc liczę, że jednak wizyta się odbędzie bardzo szybko. Sunia śliczna, taka smutna. Należy jej się bardzo dobry domek. Quote
bela51 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='Cantadorra']Ja Bela również, wdarło mi się "nie" do posta i wyszło bez sensu. Chodziło mi o to, że ktoś ją weźmie, wywiezie i nie wiadomo, co z nią. Tak, mam dystans i mocno ograniczone zaufanie. Psiakowi ma być lepiej, a nie gorzej lub na równi. Więc liczę, że jednak wizyta się odbędzie bardzo szybko. Sunia śliczna, taka smutna. Należy jej się bardzo dobry domek.[/QUOTE] Dziewczyny juz postapiły źle podając adres schroniska na fb. Ten zainteresowany Pan ma przyjechac dzisiaj i do adopcji moze dojsc z duzym prawdopodobienstwem. Oczywiscie bez wizyty, bo nie zrobiły jej wczoraj ani o nia nie poprosily nikogo. Mogłam wczoraj jechac bez problemu. Brak słow jaka jestem zła i rozżalona. Quote
Beatkaa Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 No z tego co widzimy to raczej wizyty przedadopcyjnej nie będzie... bo skoro pan ma przyjechać po sunię do schroniska to innej opcji nie ma ;/ Quote
bela51 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Sunia pojechala.... Módlcie sie, do kogo kto moze, aby wszystko było dobrze. Quote
Crys Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Dziewczyny bez przesady co? Jeśli nie było wizyty przed-adopcyjnej jest takie coś jak wizyta po-adopcyjna. Dziewczyny rozmawiały z Panem nie tylko przez telefon. Były obecne podczas wizyty Pana w schronisku i podczas adopcji. Nie każda historia kończy się źle. Quote
bela51 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Chce wierzyc, ze bedzie dobrze. Ale bardzo jestem ciekawa co nam da wizyta poadopcyjna, w przypadku gdy będzie źle ? Na przyszłosc nie powinno byc takich wpadek i chyba nalezy to uswiadomic mlodszym kolezankom. Quote
Dorin91 Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 Nola jest już w domu. Ja też rozmawiałam z facetem, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Nola będzie mieszkała w mieszkaniu na parterze, z osobnym wyjściem na podwórko. Pan jest świadomy na co się zdecydował, że wziął starszego psa, który może zachorować, co będzie się wiązało z dużymi kosztami i jest na to przygotowany. Zdaje sobie sprawę także z tego, że sunia jest wycofana i będzie potrzebowała więcej czasu na oswojenie się. W jego rodzinie ktoś niedawno przygarnął znalezionego 15-letniego yorka, który z początku w ogóle nie dawał się nawet dotknąć, więc wie co to znaczy. Widać, że Pan kocha zwierzęta i ma dobre intencje. W schronisku spotkała się z nim Karolina i koleżanka, która pomaga w gabinecie weterynaryjnym. Na niej też facet zrobił dobre wrażenie, mówiła, że sympatyczny itd. Przyjechał z dziećmi, żeby zobaczyć jak się w ogóle pies zachowa. Było ok, więc zabrał ją ze sobą. Dzwonił już do Karoliny, że Nola jest w domu i jest wszystko w porządku. Są w kontakcie, za kilka dni pokaże nam zdjęcia, żebyśmy mogli zobaczyć jak sunia się miewa. Na wizytę poadopcyjną zaprasza, nie ma żadnego problemu. Karolina ma do Pana adres. Myślę, ze wizyta odbędzie się za tydzień-2, niech się sunia trochę oswoi. Quote
iwonamaj Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Trzeba wierzyć, że będzie dobrze...Bądź szczęśliwa Nolciu... Quote
Cantadorra Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Czekamy na poadopcyjną. Dużo szczęścia malutka. Quote
Mysza2 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Powodzenia Nolciu. Trzymam mocno kciuki za Ciebie Quote
wapiszon Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Trzymam kciuki za Nolę:) Mam nadzieję, że będzie dobrze.... Quote
ewa36 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Na pewno będzie dobrze, Człowiek który tak jak Pan Piotr (nie zaden facet :)) pomaga wszystkim dookoła nie zrobu krzywdy psiakowi - sierotce. Ja też uważam, że trzeba dać im chwilę - ze 2-3 tygodnie - i zrobić wizytę poadopcyjną :) Quote
bela51 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Obys miala racje Ewuniu. Bardzo sie martwie o tę sunie. Taka smutna biedulka z niej... Quote
Martika&Aischa Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Też trzymam kciuki z całych sił za dziewczynkę ....Nolciu kochana psinko bądź w końcu szczęśliwa i kochana u boku człowieka. Quote
Cytrynka88 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Pana Piotra poznałam osobiście, zrobił na mnie dobre wrażenie a maluchy wypatrzyły Nolę już przez płot schroniska, najbardziej cieszył się synek Pana. Kiedy zawołał ją po imieniu pięknie postawiła uszy i się wyprostowała. Przed wyjazdem została zaszczepiona na choroby zakaźne, Pan się trochę zdziwił i powiedział że nie było to potrzebne bo on był przygotowany na to żeby psa do szczepić. Zgadzam się że wizyta przed adopcyjna jest ważna ale tu zależało nam też bardzo na czasie, i o ile dorosłego można podejrzewać o aktorstwo to 7- latka raczej nie, dlatego myślę że Nola jest już bezpieczna. Z niecierpliwością czekam na relację z wizyty po adopcyjnej. Quote
ewa36 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Zaszczepiona przy wyjsciu ze schronu ? No kurdę oby nie zachorowała tfu tfu. Ja mam dobre pzreczucie co do jej nowego Domu - a mnie przeczucia nie mylą. To, że je ignorowałam niekiedy w przeszłości - to już inna sprawa. Quote
Nadziejka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 :modla::thumbs::thumbs::thumbs:Trzymam serduchem za Noluni zycie nowe , niechaj bedzie spokojnosci i milosci pelne. Quote
bela51 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Czekam niecierpliwie na wiesci z nowego domu Noli ( miały pojawic sie na fb) i moze jakies fotki ? Quote
Mysza2 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 [quote name='bela51']Czekam niecierpliwie na wiesci z nowego domu Noli ( miały pojawic sie na fb) i moze jakies fotki ?[/QUOTE] nic na razie nie ma Quote
Martika&Aischa Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Niecierpliwie czekamy na wiadomości z domku Nolci .......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.