Jump to content
Dogomania

Jak TOFIK wychodzi ze studni panicznego strachu...


Recommended Posts

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Chwila relaksu

i tutaj też

i znów skałki

Ogród japoński - zakaz wstępu z psami, ale Tofik zmiękczył serce właściciela :razz:

Tofik cały czas czaił się na rybki

Posted


a czasem próbował przyjąć pozę do zdjęcia

i znów rybki kuszą :evil_lol:


I to by było na tyle...teraz czas wracać do szarej rzeczywistości :(

Za dwa tygodnie robimy drugie podejście w rally-o...tym razem moje rodzinne miasto, więc mam nadzieję, że plamy nie damy :oops: Kciukajcie za nas :modla:

Posted

Ty$ka - ano powłóczyliśmy się, było cudnie, i my i Tofik byliśmy w swoim żywiole i już tęsknimy za kolejnym wyjazdem :cool3:

No to u nas się dzieje i to niestety nie zawsze dobrze, chociaż i są suuuper nowiny :p

Zacznę od tej, która jest dla mnie najbardziej niezrozumiała. Szkolimy się z sąsiadem i jego psem co dla nikogo nie jest tajemnicą. No i ostatnio jedna z naszych sąsiadek (taka po której w życiu bym się tego nie spodziewała) zaczęła podpuszczać żonę naszego "kumpla w szkoleniach", że musi między nami coś być :angryy: bo to przecież nienormalne, żebyśmy się spotykali w innych celach niż randkowych. Wytłumaczcie skąd u ludzi się biorą takie pomysły i to na tyle silne jest w nich to przekonanie, że sieją ferment. Nie mają swojego życia? Czy żal, że im zabrakło zapału na szkolenia? A może faktycznie jak się spotyka dwoje ludzi między którymi jest spora różnica wieku będących w swoich związkach, średnio raz w tygodniu, z psami, w roboczych ciuchach i wracają utytłani, ubłoceni, w pajęczynach i w sierści to znaczy, że ... no właśnie co?

Po drugie ostatnio Tofik zaczął mi trzepać łbem, a skoro ja nic w uszolach nie widziałam, pojechaliśmy do veta. Okazało się, że z uszami wszystko ok, tylko że powpadało mu do nich dużo sierści i prawdopodobnie one gilgoczą. Zalecenie zalewać uszy i niech sam próbuje wytrzepać...niestety po tygodniu nie widać poprawy :shake: jakieś pomysły? A no i drugi vet stwierdził, że powinniśmy zgubić kg tylko za cholerę nie wiem jak to zrobić :shake:

A teraz już dobre wieści wiecie, że za tydzień jedziemy do Szczecina na zawody...a za dwa dzięki uprzejmości pewnej dobrej duszy jedziemy do Gdyni :multi: Raz, że na zawody, a dwa ta osoba robi tam "psią" szkołę, więc będziemy kilka dni i do tego Tofik będzie miał socjal w towarzystwie psiarzy (i ich psiaków) 24h na dobę :razz: No i młody pierwszy raz w życiu zobaczy plażę i morze...ciekawe jaka będzie reakcja :lol:

Posted

No i dzisiaj na szkoleniu mega klapa :shake: Tofik był albo mega rozkojarzony albo tak bardzo nakręcony, że wszystko szło nie tak :shake: Wpadał ze skrajności w skrajność jak kobieta w ciąży :angryy: Mam nadzieję, że to jednodniowy napad świrowania

Posted

Nikt nas nie odwiedza, ale i tak się pochwalimy :P Mój strachulec w Szczecinie zdobył 2 miejsce tracąc tylko 3pkt  :bigcool:  :bigcool:  :bigcool:

Za tydzień jedziemy do Gdyni i mamy nadzieję, że przejdziemy klasę wyżej  :shiny:

Posted

fajna wycieczka :P gdzie byliście ? ;>

 

gratuluję zajęcia 2 miejsca :)

 Byliśmy w Górach Sowich i było rewelacyjnie... polecam zarówno polskie jak i czeskie szlaki :)

 

Dziękujemy  :mdrmed:

Posted

Nikt nas nie odwiedza, ale i tak się pochwalimy :P Mój strachulec w Szczecinie zdobył 2 miejsce tracąc tylko 3pkt  :bigcool:  :bigcool:  :bigcool:

Za tydzień jedziemy do Gdyni i mamy nadzieję, że przejdziemy klasę wyżej  :shiny:

Już w sobotę cieszyłam się zwycięstwem Tofika. Szczere gratulacje dla Was  :klacz: .

Żałuj heksa82, że nie mogłaś widzieć dumy, szczęścia i ogromnej radości Pana M, gdy powiedział: "mój Tofik wygrał". Radowaliśmy się wspólnie :angel: .

Sąsiadkami nie przejmuj się, nie warto. Nie należy im sie nawet współczucie, że są takie ograniczone. 

  • 2 weeks later...
Posted

Wykrywko -> dziękujemy. Pan M jest dla nas mega motywatorem i bez niego nie bylibyśmy na tym etapie co teraz, więc ukłon wielki dla niego. Ja się sąsiadami nie przejmuję, ale nie chcę, żeby innym mącili w życiu. Jednak widocznie musi tak być, że dla niektórych doszukiwanie się czegoś czego nie ma i chlapanie jęzorem to sposób na życie  :no-no-no:

 

Ty$ka -> dzięki wielki

 

Wczoraj zakończyliśmy sezon startów w różnego typu imprezach i zawodach. Czas na chwalenie moje małe włochate szczęście  :klacz:

 

Plan na ten sezon był skromy, chociaż jak na problemy z młodym i tak wydawał mi się wygórowany. Mieliśmy zaliczyć dwa starty na zawodach rally-o i przynajmniej na jednym z nich obronić 170 punktów. Taki był plan minimum.

 

A udało nam się tyle:

- czerwiec - III Zielonogórski Dog Trekking - 1 miejce

- sierpień - zawody rally-o w Opolu - 4 miejsce (200/210 pkt)

- wrzesień - zawody rally-o w Szczecinie - 2 miejsce (207/210pkt)

- wrzesień - zawody rally-o w Gdyni - 5 miejsce (207/210pkt)

- wrzesień - IV Zielonogórski Dog Trekking - 2 miejsce

Sumując w rally-o przeszliśmy do wyższej klasy i w przyszłym sezonie będziemy walczyć na wyższym stopniu wtajemniczenia  :laola:

 

A teraz kilka foteczek...

Pudło w Szczecinie

r9ejpi.jpg

Z naszym trenerem i przyjacielem...

f9hz5t.jpg

Skupiamy Tofunia coby nie dziamgolił

28mg19s.jpg

Na wręczeniu nagród

2rxzfo7.jpg

A tak sobie na to zapracowaliśmy

rbl26p.jpg

Posted

Pracy ciąg dalszy

24b0tg7.jpg

 

A teraz hicior  :laugh2_2:

Tofik przy okazji zawodów w Gdyni był pierwszy raz nad morzem...pierwszego dnia oszczekiwał każdą falę i przed nią uciekał  :siara:  A drugiego dnia tak się rozochocił w aporcie z wody, że musiałam go na siłę wyciągać. Po całym dniu szkoleń w grupie psów, moje kundlisze aportowało znalezioną butelkę plastikową (do tej pory nawet do pyska bał się wziąć), skakał po falach jak sarenka (do tej pory właził tylko do połowy łapek) i pierwszy raz w życiu pływał. I jak tu go nie kochać  :iloveyou:

W oczekiwaniu, aż pańcia raczy rzucić

20a5u3b.jpg

Niosę do ciebie

1roz95.jpg

Posted

No to Tofik spisał się po raz kolejny  :multi: . Drugie miejsce na sobotnim IV Zielonogórskm Dog Trekkingu - gratuluję :klacz: . Widzę, że zamieniliście się miejscami z Miją, suczką, która teraz wyprzedziła Tofika, a na trzecim, gdzie zwyciężył Tofik, ona była druga. 

 

Tofik - najodważniejszy ze wszystkich strachulców już zapisał się na listę:

 

U5kp1CK.jpg?1

 

... lubi zawierać nowe psie znajomośći:

 

MKz1JYQ.jpg?1

 

... idealnie zaliczył wszystkie zadania na "moim" punkcie, gdzie były ćwiczenia z rally obedience. Tutaj był najlepszy, co jest zrozumiałe,  zdobył maksymalną ilośc punktów. Pozostałe psy, też otrzymywały punkty, trochę na wyrost, miały taryfę ulgową.

 

ewDwCwA.jpg?1

 

Pani kazała zostać, to ... został

 

msXSsqW.jpg?1

 

Tutaj mija suczkę Miję, ale wyszło :evil_lol:. Tofik już po ćwiczeniach, Mija przed sprawdzianem.

 

diKxY2s.jpg?1

 

 

 

 

Posted

Suuuper, szalejecie ostatnio :D
Gratki, jestem z Was dumna! Toffik mocno wyróżnia się wśród stada rallowego :p ale to dobrze.

  • 1 month later...
Posted

Dziękujemy za odwiedziny :D w tym roku mieliśmy zakończyć sezon, ale...wyskoczyła nam Psia Olimpiada :) jedziemy w ostatni weekend listopada do Sopotu i startujemy w Rally-o klasa 2 oraz w Speed Dog. Jakoś sobie nie robię na ten wyjazd mega nadziei, bo konkurencja będzie nie licha i rozpraszaczy dla mojego Tofulca też od groma. Jednak jedziemy się pobawić, socjalizować i spędzić fajnie czas. Plan minimum to rozeta w klasie drugiej.

Przez ten wyjazd nie mam na nic czasu, bo ćwiczymy pilnie ;) wpadam tylko co jakiś czas poczytać co się dzieje na zaprzyjaźnionych wątkach.

Zresztą Tofik stał się tytanem pracy...dzień bez szkolenia to dzień stracony, chodzi, mędzi, czaruje wzrokiem...terrorysta!

Posted

Suuuper. Porównując te foty odprężonego psa ciężko stwierdzić, że Tofik z pierwszych stron jest tym samym Tofikiem, który był na Dniu Kundelka :D

  • 1 month later...
Posted

W związku z tym, że w końcu opanowałam problemy sprzętowe i wróciliśmy z wojaży czas na krótką relację z Dog Olympics.  :jumpie:

 

Pierwsze wrażenie super impreza...ale strachulec położy zawody przy takiej ilości ludzi, psów oraz hałasu. Jednak jak to bywa życie napisało scenariusz jakiego nigdy bym się nie spodziewała.

 

Wchodzimy na ring. Tofik nie ogarnia, ja nie słyszę własnych myśli...z jednej strony flyball, z drugiej agility, z trzeciej tłumy...chwila pracy z młodym przed startem i ruszamy...

 

Tofik rozkłada mnie na łopatki, przechodzimy cały tor na 95% kontakcie...szok...on w takich warunkach...rozpiera mnie duma :laugh2_2: Podchodzimy do sędziego i dostajemy dyskwalifikację   :flaming: Okazało się, że pies zapracował na maksymalną ilość punktów, a ja ominęłam jedną stację (najzwyklejsze leżeć).

 

Miliony razy analizowałam tą sytuację i nie mam pojęcia jak udało mi się jej (stacji) nie zauważyć. No cóż bolesna lekcja pokory, bo zaprzepaściłam finał. Z drugiej jednak strony piękny dowód na to, że nasza praca nie poszła na marne.

  • 2 weeks later...
Posted

Hehhee, czyli pies się spisał na medal... tylko pańcia nienauczona pracować  w takich rozproszesniach :D

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...