Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Zosia123']Mam niedobre wieści. Gula na szyi to prawdopodobnie nowotwór :(
Już się umówiłam na operację na przyszły tydzień.[/QUOTE]
To niedobra wiadomość :( Czy będzie brany wycinek do badania? Wiem, że to kosztuje.

Posted

[quote name='Cantadorra']To niedobra wiadomość :( Czy będzie brany wycinek do badania? Wiem, że to kosztuje.[/QUOTE]

Był analizowany wymaz. Umówiłam się na środę na operację. Oczywiście prześwietlą go, żeby zobaczyć, co tam jeszcze się dzieje. Pan dr Kanzawa to dobry weterynarz i myślę, że zrobi wszystko, co w jego mocy.

Posted

Bardzo się boję, co to będzie. On jest taki wesoły i pełen chęci życia, na spacerze bawi się patyczkami, biegnie radośnie do wszystkich psów...
Na dokładkę suczka mojej mamy, którą się teraz opiekuję (moja mama niestety jest w niedobrym stanie), też ma zmiany nowotworowe...

Posted

[quote name='Zosia123']Bardzo się boję, co to będzie. On jest taki wesoły i pełen chęci życia, na spacerze bawi się patyczkami, biegnie radośnie do wszystkich psów...
Na dokładkę suczka mojej mamy, którą się teraz opiekuję (moja mama niestety jest w niedobrym stanie), też ma zmiany nowotworowe...[/QUOTE]

Strasznie to smutne. Trzymaj się Zosiu.

Posted

Reksiunio już w domku. Pan doktor usunął mu w sumie 5 guzków - 3 na szyi i 2 (jakieś niegroźne) na klatce piersiowej. Wszystkie miał już w styczniu, jak go wzięłam, ale ten jeden tylko rósł. 3 guzki mam dać do analizy, stoją na razie w słoiczku w formalince.
Najważniejsze, że RTG nie wykazało żadnych przerzutów!!! :)
Reksio czuje się chyba dobrze, tylko nie da rady mu założyć ani obróżki, ani szelek, więc na spacerach będzie problem, zwłaszcza że on przecież głuchy jest. Będziemy chodzić chyba przez piwnicę na tyły domu, a dzikusy (tzn. Bruno i Tola) oczywiście oddzielnie.



Posted

Bardzo sie dzis martwilam o Reksia... W lutym ub roku usuwalismy u Maxia duza gule (wielkosci sredniego jaja), ktora gwaltownie urosla w okolicy okoloogonowej. Umieralam ze strachu, bo gula urosla niepostrzezenie, ale w badaniach nie wyszlo nic przerazajacego. Oby z Reksiem tez tak bylo:modla::modla:

Posted

Reksio wyszedł chętnie na spacer i równie chętnie zjadł swoje żarełko (dałam mu na wszelki wypadek małą porcyjkę, ale jeszcze na noc dostanie troszkę). Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze!


No, nareszcie dała jeść, tylko czemu tak mało!


Posted

[quote name='piescofajnyjest']no to bedziesz miala izolatke w domu;) co to za druga operacja sie szykuje???[/QUOTE]

To jest sunia mojej mamy - Myszka. Mama niestety wymaga obecnie całodobowej opieki i nie potrafi się zająć Myszką :( Nie wiem, czy nie będę wkrótce szukać jej nowego domu...
Jutro usuwamy dwa sutki, a przy okazji zrobię jej sterylkę. Mysza ma 10 lat i to już ostatni dzwonek, żeby ją wysterylizować.

Posted

[quote name='egradska']Wiem, ze leczenie psiakow jest b kosztowne, podeslalam mala pomoc dla Reksia i nieustajaco trzymam kciuki za rekonwalescencje. Pozdrawiamy przedswiatecznie:loveu:[/QUOTE]

Bardzo Ci dziękuję!!! :loveu: Badania i operacja Reksa wyniosły 466 zł... Najdroższa była podobno anestezja, bo oni stosują jakąś wziewną narkozę, która jest podobno najbezpieczniejsza, tylko że droga.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...