Zosia123 Posted February 13, 2013 Author Posted February 13, 2013 Zamowiłam mu więcej ogloszeń: http://www.dogomania.pl/forum/threads/239497-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-na-hotelik-Atosa-i-Emki-do-15-02-2013-25-og%C5%82osze%C5%84-3z%C5%82!/page5 Quote
Cantadorra Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 A Reks miał robione badania na trzustkę i tarczycę? Quote
Zosia123 Posted February 13, 2013 Author Posted February 13, 2013 Nie, miał tylko standardowe badanie krwi, które niczego nie wykazało. Quote
Cantadorra Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Jeśli pies nie przybiera na wadze, to koniecznie trzeba zbadać trzustkę oraz tarczycę, może mieć nadczynność. Zosiu, czy jest możliwość, że dacie radę z mężem podjechać i zrobić mu to badanie? Dziwi mnie dawanie leków na trzustkę bez badania trzustki. Domyślam się, że macie kongo z 4 psami. Quote
ania > Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 sliczny Reksio! chetnie bym Zosienko pomogla w spacerach, ale odleglosc... mocno kibicuje Twoim podopiecznym!!! podajcie link do wydarzenia na fb jesli Reksio takowe posiada Quote
DONnka Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 (edited) [quote name='Cantadorra']Jeśli pies nie przybiera na wadze, to koniecznie trzeba zbadać trzustkę oraz tarczycę, może mieć nadczynność. Zosiu, czy jest możliwość, że dacie radę z mężem podjechać i zrobić mu to badanie? Dziwi mnie dawanie leków na trzustkę bez badania trzustki. Domyślam się, że macie kongo z 4 psami. Regularnie podczytuję Reksowy wątek, choć nieczęsto się wypowiadam :oops: Tak mi przykro, że Reks dotąd nie znalazł stałej przystani :shake: W dodatku zdrówko ciągle mu szwankuje :( Podobnie jak Cantadorra uważam, że przydałoby się zrobić mu profil trzustki :roll: Wiem, że to dodatkowe wydatki, więc proponuję pokrycie kosztów badania ze SKARPETY OWCZARKOWEJ. Reks to przecież owczarek pełnym pyskiem i jest w potrzebie :razz: Edited February 13, 2013 by DONnka Quote
Zosia123 Posted February 14, 2013 Author Posted February 14, 2013 Dziękuję Wam za rady. Kieruję się tylko wskazówkami weterynarza, to nie była moja decyzja. Zapytam w sobotę, bo wtedy znowu mamy wizytę. Reks przybiera na wadze, tylko powoli. Kupy ma dobre, tylko trochę za duże jak na dobrą karmę (Bosch sensitive - także zalecenie weterynarza). Nie jest chory. Uszy doleczamy i jest coraz lepiej. (Ta operacja uszu (planowana na 29 stycznia) byłaby pewnie niepotrzebna, więc dobrze że do niej nie doszło). Na spacerach Reks bawi się patyczkami i śniegiem i jest wesoły. Na pierwsze piętro wbiega bez pomocy. Dlatego najważniejsze jest na chwilę obecną znalezienie mu domu. Ani ja, ani mój mąż nie mamy czasu i siły ogarniać 4 psów. I to już nie chodzi o finanse, tylko właśnie o czas i siły. Ja mam teraz dodatkowe obowiązki w pracy, a mój mąż otwiera firmę. Córka studiuje za granicą. Już samo siedzenie z Reksem w kolejkach do weterynarza jest czymś, czego w ogóle nie powinnam robić. Dlatego też będę rzadziej pisać na Dogomanii. Nie mam już na nic czasu. Nie będę też robić bazarków na pozostałe psy, chociaż mam jeszcze sporo fantów. Mój mąż zapowiedział, że jeśli niczego nie znajdziemy dla Reksa, to niewykluczone, że będzie musiał wrócić do schroniska - przynajmniej dopóki Sułtan nie umrze. Dlatego bardzo proszę o pomoc w propagowaniu psa. Chodzi oczywiście przede wszystkim o dom stały, który nie każe sobie płacić za karmę. Quote
egradska Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Reksio ma deklaracje i schronisko wydaje się być ostatecznością. Lepszy byłby nawet hotelik czy płatne dt, gdzie będzie mieć porządną karmę i opiekę weterynaryjną. Ogromnie mi przykro, ze tak wyszło, bo Rexio od dawna zapadł mi w serce. I Zosi mi żal, bo to Ona ponosi konsekwencje tych pechowych dt Quote
Zosia123 Posted February 14, 2013 Author Posted February 14, 2013 Ja też mam nadzieję, że to jest ostateczność. Ale deklaracji na hotel nie mamy :( Na razie dokarmiamy Reksia, doleczamy, ogłaszamy jeszcze i czekamy na wiosnę... Reks dzisiaj zdał egzamin na życie w stadzie: wszyscy po obiadku na deser dostali po kilka kawałeczków białego sera i każdy, włącznie z Reksem, czekał grzecznie aż mu włożę smakołyk do pychola! :) Quote
Ewa_88 Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Witajcie! Jestem tutaj na zaproszenie Kocurka. Mieszkam we Wrocławiu, otrzymałam informację, że może mogłabym jakoś pomóc przy psach na tymczasie. Dopiero muszę się wdrożyć w wątek. Quote
piescofajnyjest Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 witamy serdecznie na watku:) a z tym serkiem bialym.....zawsze wiedzialam, ze Rex jest elegancki! Quote
Kocurek Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Ewo pieknie dziekuje za przybycie na watek...:))Kazda pomoc mile widziana....Piesy sa naprawde kochane....bylam,widzialam,mizialam...To sa psie staruszki....A Zosi jest ciezko....i pomoc w wyprowadzaniu bardzo sie przyda..... Quote
Cantadorra Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Ewuś, a w czym mogłabyś pomóc Reksowi i Zosi? Quote
Ewa_88 Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Kocurek coś wspominała o spacerach. Mieszkam blisko Sępolna, bo na Zaciszu, a to autem chwila, a tramwajem jakieś 10 minut. Widzę, że Reks to duży psiak,troche mam obawy, bo jestem małą i drobną osobą. Mam dwa jamniki i wcześniej nie chodziłam z większymi psami na spacery. Ale spróbować mogę. Oczywiście po zapoznaniu się z psiakami, bo ważne, żeby mnie zaakceptowały :) Quote
Zosia123 Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 Witamy nowe pychole na wątku :):) Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc!!! Ja ważę 53 kg i jakoś nawet czasem udaje mi się wszystkie cztery razem wziąć na smycze :) Jakby co to dzwoń: 783 302 665 A tutaj Reks i Sułtan - tylko troszkę większe od jamników ;) Na zdjęciu sytuacja nietypowa, bo jednak Reksa większość czasu izoluję w oddzielnym pokoju, głównie dlatego, że Sułtanek trochę niepewnie się przy nim czuje. A Sułtanek jest teraz ważniejszy, bo on pierwszy umrze... Quote
wolf122 Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Myślę,że będzie dobrze ...mam nadzieję...Rex nie może wrócić do schronu .. Quote
Zosia123 Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 Słuchajcie potrzebuję porady: w jakim sklepie internetowym można zamówić karmę z pewnością, że nie będzie to podróba i że była magazynowana w odpowiedni sposób? Tyle złego ostatnio słyszałam o Krakvecie, że chciałabym zmienić dostawcę. Interesuje mnie przede wszystkim Purina Pro Plan z łososiem oraz Bosch Sensitive. Quote
Ewa_88 Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Odezwę się po weekendzie telefonicznie, bo teraz mam trochę na głowie - remontuję mieszkanie. Ale coś wymyślimy :) Postaram się jakoś pomóc w spacerach :) Quote
wolf122 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Ja ważę 53 kg i jakoś nawet czasem udaje mi się wszystkie cztery razem wziąć na smycze :smile: Jakby co to -Zosiu nie jestem cudotwórcą,na pewno zdajesz sobie z tego sprawę...Ale jeżeli jest sytuacja podbramkowa,to na ile mogę pomogę.Po niedzieli,gdy spotkamy się z Twoim Mężem,to mam nadzieję,że coś konstruktywnego wymyślimy.Szczegóły nie na forum,będzie dobrze.Jedynie kwestia wieku Reksa i oddzielenia moich psiaków,bo nie akceptują obcych zwierząt .Ale we dwóch ,ma nadzieję coś wymyślimy :smile: Quote
Kocurek Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Kurcze trzymam kciuki co by udało się cos wymyslec...Najgorsze jest to ,ze Reks ze swoimi przypadłościami absolutnie nie nadaje się do trzymania na zewnątrz:(((( Quote
Zosia123 Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 Wolf, bardzo, bardzo Ci dziękuję! :loveu: Reksio wychodzi już na prostą ze zdrowiem, więc moim zdaniem nie ma problemu, żeby w lecie mieszkał na dworze. My oczywiście cały czas pytamy wszystkich naokoło. Dzisiaj nawet pan z warzywnika nim się zainteresował, ale niestety boi się o wnuka. Byliśmy dzisiaj u weterynarza. Pani znowu wyczyściła uszy (niestety Reksio nie jest miły dla pani i zabieg odbywa się w kagańcu), zakropliła i dała nam jesze więcej antybiotyku. Kolejna wizyta za tydzień. Jeśli chodzi o trawienie, pani długo i zawile tłumaczyła mi coś o enzymach i o rodzajach badań na trzustkę i na wątrobę. Niczego nie zrozumiałam. W każdym razie pointa jest taka, że najpierw spróbujemy działania pancreatyniny, a potem może zrobimy badanie. Zwłaszcza że, jak pani powiedziałam, wydaje mi się, że lek daje efekty: kupy są nieco mniejsze i nieco ciemniejsze (przedtem były jasne, co może oznaczać, że pies nie trawi tłuszczu). Pani powiedziała, że mam mu nie dawać tranu albo oliwy, bo to może mieć wręcz odwrotny efekt. Zatem tylko Bosch i tabletki. W każdym razie pies powoli przybiera na wadze. Dzisiaj go zważyłam na tej samej wadze, co poprzednio, i w takich samych warunkach (na czczo) i waży teraz 37 kg. Czyli od zabrania go od pani Ani przybrał na wadze 2 kg. Bardzo mnie to ucieszyło. Jak jeszcze trochę popracujemy to będzie z niego byczek :) A on nie jest taki, że rzuca się na jedzenie. Zeby zjadł wszystkie kulki, to przede wszystkim muszę mu dorzucić czegoś lepszego, a potem przy nim siedzieć i pod koniec podsuwać mu michę pod pysk i wskazywać palcem, gdzie jest jeszcze kulka! Aha, i zamówiłam ten koński lek na stawy - nazwy nie pamiętam. To będzie kosztowało ok. 300 stów, ale połowę dostanie Sułtan, czyli to będzie pół ceny. I znowu 40 zł (dobrze że na kwitkach są daty, bo byście mnie posądzili o fałszerstwo ;)). Aha, wstąpiłam też do dra Szczypki, który niestety akurat rozpoczynał zabieg i nie mógł nas przyjąć. Ale dałam mu na kartce napisaną prośbę o zajrzenie na zdjęcia RTG Reksa i Onka. Obiecał, że zajrzy na nie jak będzie na klinikach. Oczywiście pewnie nie będzie to od razu, bo dr Szczypka nigdy na nic nie ma czasu... (Tych dwóch weterynarzy, dra Szczypkę i dra Jonkisza, mam w pobliżu, dlatego do nich chodzę. Wolę Szczypkę, ale niestety jego złapać jest strasznie trudno - nawet w godzinach pracy ma często zamknięte, bo wyjeżdża na zabiegi.) Quote
Zosia123 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 Słuchajcie, niewykiluczone, że rozmowy pod warzywnikiem jednak się na coś przydały. Jedna pani zaalarmowała swoją mamę, która mieszka w Ząbkowicach Śl. w domu z ogrodem. Wczoraj mój mąż długo z nią rozmawiał i jest gotowa przygarnąć Reksa. Wstępnie jesteśmy umówieni na wtorek. Pojedziemy z Reksem do Ząbkowic i jak się dogada z tamtejszym psem to być może zostanie. Oczywiście na okres próbny, to jasne! I chyba jest to ostatni dzwonek, bo widzę po rozmaitych oznakach, że Reks już czuje się u nas jak u siebie w domu. Np. zaczął radośnie gonić gawrony (na miarę możliwości, oczywiście), z lubością przekopuje grudy śniegu, a wczoraj wieczorem, jak sobie szliśmy wałami, podbiegł do mnie i podbił mi rękę go głaskania! Quote
wolf122 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 To byłoby super:loveu: Niezależnie od tego opcja u mnie w razie groźby schronu ( w co oczywiście nie wierzę,nie dopuścimy do tego !!!!!!!) AKTUALNA !!!!!!!!!!!!! Quote
Zosia123 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 Jasne, będziemy pamiętać!!! :):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.