Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kasiapsiaki napisał(a):
:( same smutne nowiny,oby się znalazł domek...I martwię się tym biednym psiaczkiem,który został pogryziony...;(


Pogryzień niestety jest dużo - wciąż jest za mało boksów żeby psy rozdzielać, mimo że nowe schronisko mamy...

Posted

Zapisuje sobie chłopaka choć śledzę wątek od początku.
Pamiętam jak dziś jak rodzice uśpili naszego kundla owczarkowatego (niestety ale prędzej czy później cały miot poszedł do uśpienia) i w ramach ukojenia mojej rozpaczy poszli na plac i przyprowadzili roczną Nukę. Pan miał budować dom ale nie wyszło i z też z planów wyciął psa.
Ale do rzeczy - ona była taka biedna i kochana a ja tak kochałam psy. Oczywiście nie czekając aż się poczuje dobrze, owinęłam ją swoimi raczkami od tyłu i mocno przytuliłam. A ona łap mnie za twarz. Nikt jej nawet słowa nie powiedział bo winni byliśmy my wszyscy, no szczególnie ja ;-)
Dożyła u nas sędziwego wieku 14 lat i ani razu nie wykazała nieposłuszeństwa ani agresji wobec nas domowników.
Poufałość na jaką koleżanka sobie pozwoliła wobec psa była niedopuszczalna. Ale tu znowu oberwał pies.

Pies popracuje z Panem Irkiem i dziewczynami to wyjdzie na prostą. A później znajdzie mądry domek i tego życzę jemu i Nam.
A przy okazji zapraszam na wątek Ramzesa.

Posted

Też pamiętam z dzieciństwa naszą Jessie (owoc mezaliansu starego umedalowanego po sznupę rottweilera i rodowodowej niemłodej czarnej labradorki, niewystawowej bo zbyt nieśmiała była;)). Ja wtedy lat 5, Jessie 3, tata przyszedł z pracy i zamierzał isć na spacer z nią, mnie przyprowadził z przedszkola, więc chciałam sie z Jessie przywitać. Tata szykował smycz, ja podeszłam od tyłu do suni i serdecznie chciałam ja objąć. Nawet nie wiem kiedy odwróciła się i ugryzła mnie w rekę, właścicie capneła tak do krwi, oczywiscie zawiniłam ja, oberwał najpierw pies potem ja...Do dzis to pamiętam, juz wiecej wyczynu nie powtórzyłam. Kolejne capnięcie przez kolejnego psa miało miejsce gdy jedząc szczaw z babcinej grządki i zachwycajac sie kwaśnością, wpadłam na pomysł, żeby takim smakołykiem podzielic sie z Czarusiem, PONem mojego Dziadka. Czarek jakoś do zieleniny miał awersję, ja nie mogąc tego zrozumieć, wsadziłam mu całą garść szczawiu do gęby i przytrzymalam, zeby mu nie wypadło. Ten podniósł alarm i dziabnał mnie w rękę. Poskarżyłam się Dziadkowi, a Dziadek:"I dobrze ci tak...". Dzisiaj juz wiem, ze ogromna większość pogryzień to wina ludzi. Nie spotkałam się jeszcze z pogryzieniem przez psa, jeśli sie go w jakiś sposób nie zaczepia lub nie wchodzi na jego teren. Mam nadzieję, że psiur szybko trafi do konkretnego domku, a pogryziony wydobrzeje.
A LILUtosi życzę, zeby szybko znalazła solidnego budowlańca od dachów, ja też szukam, wiem ze to tak samo trudne jak znalezienie dobrego DS :shake:;)

Posted

Tyle że mnie to niczego nie nauczyło. Bo wracając z pogotowia z zaklamrowaną twarzą mama stwierdziła że kupi coś w sklepie, a pod sklepem przywiązany pies. Zgadnijcie co agusia zrobiła?? :diabloti:
Oj wtedy to dostałam wciry za wszystkie czasy. Dobrze że ten pies był bardzo łagodny i nie powiekszył mi znaków szczególnych na twarzy. :mad:

Posted

Ja też jestem cały czas przekonana, że ten pies nie jest agresywny. Po prostu źle trafił. O czym zresztą świadczy ekspresowe pozbycie się go...
A pogryzienie psa z boksu to moim zdaniem akt rozpaczy. Pies po raz drugi stracił właściciela - i to pies, który naprawdę szczególnie potrzebuje przewodnika.

Fundacja będzie mu szukać dobrego DT, a może znajdzie się jakiś odpowiedzialny DS kochający owczarki i gotowy podjąć wyzwanie.
Jak będzie potrzebna kasa na DT to na pewno będę alarmować!

Posted

Jeszcze raz zapraszam na wątek Ramzesa. Ramzes bezpieczny u nas ale okazało sie że jak to u staruszków ma wiele przypadłości zdrowotnych. Ma guza nie wiadomego pochodzenia, miał tasiemca właśnie co a teraz krew w moczu. Koniecznie trzeba go przepadać: krew, mocz, usg. A Zosia nie da rady sama tego udźwignąć. Bardzo prosze o małe wsparcie. Tu wątek chłopaka:
http://www.dogomania.pl/threads/215447-RAMZES-PROSI-CHOĆBY-O-PIĄTAKA-na-DT!!!?p=18501993#post18501993

Posted

Kocurek napisał(a):
Uff.....no i troszke spokojniej sie zrobilo....:)
Cioteczki no to kto bedzie dowodzic u Rexa?

A jak sie miewa cioteczko ten pogryziny psina...?

Ślimak od chwili pogryzienia wogle nie wstaje, do lekarza idzie niemalże czołgając się. Nie licząc ran gryzionych na głowie i łapach, psiak musiał nieźle się zestresować tym pogryzieniem-z radosnego staruszka stał się wrakiem psa, kłębkiem sierści leżącym cały czas bez ruchu:(
Jak tak dalej pójdzie to Ślimaka uśpią a nie Rexa i to przez Rexa!

Posted

[quote name='sunia2000']Ślimak od chwili pogryzienia wogle nie wstaje, do lekarza idzie niemalże czołgając się. Nie licząc ran gryzionych na głowie i łapach, psiak musiał nieźle się zestresować tym pogryzieniem-z radosnego staruszka stał się wrakiem psa, kłębkiem sierści leżącym cały czas bez ruchu:(
Jak tak dalej pójdzie to Ślimaka uśpią a nie Rexa i to przez Rexa![/QUOTE

To strasznie przykre, co się wydarzyło. Tak mi szkoda staruszka. Sunia, za przedmówczynią zapytam, czy Ślimaczek ma wątek? Tak mi szkoda tego psiaczka.

Posted

sunia2000 napisał(a):
Nie ma wątku, jest w sumie w schronisku od niedawna. Jutro spróbuje mu jakieś zdj zrobić ale za efektowne to nie bedą:(

To jak będziesz miała, to wstaw na dogo i daj znać, gdzie je można znaleźć. Trzymam kciuki za Ślimaczka. Chłopczyku, wracaj szybciutko do zdrowia.

Posted

sunia2000 napisał(a):
Ślimak od chwili pogryzienia wogle nie wstaje, do lekarza idzie niemalże czołgając się. Nie licząc ran gryzionych na głowie i łapach, psiak musiał nieźle się zestresować tym pogryzieniem-z radosnego staruszka stał się wrakiem psa, kłębkiem sierści leżącym cały czas bez ruchu:(
Jak tak dalej pójdzie to Ślimaka uśpią a nie Rexa i to przez Rexa!



Ja już tego nerwowo nie wytrzymam cholera :(
Patrycja załóż mu proszę wątek, na pewno dorzucę się jak będzie trzeba, ale sama nie wyrabiam już czasowo...

Posted

Ślimak miał dzisiaj sesję, wprawdzie izolatkową bo biedak nie ma sił na spacery ale zawsze coś tam będzie widać.
Rex nadal sam z Kuflem w boksie, na razie nie dymi do niego, oby tak dalej:)

Posted

Reks, nie rób zadym, wiemy, że jesteś sfrustrowany całą sytuacją, ale tak nie można.......... Czy ta fundacja, co bierze Reksa pod opiekę, chce go umieścić w jakimś DT poza schronem? Na czym polega ten patronat nad Reksem?
Ślimaczku, wracaj do zdrowia....... Tak dobrze ci piesku życzę.........

Posted

Cantadorra napisał(a):
Reks, nie rób zadym, wiemy, że jesteś sfrustrowany całą sytuacją, ale tak nie można.......... Czy ta fundacja, co bierze Reksa pod opiekę, chce go umieścić w jakimś DT poza schronem? Na czym polega ten patronat nad Reksem? .


Tak, DT albo DS, któremu będą pomagali wyprowadzić psa na prostą. Czyli najlepiej we Wrocławiu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...