Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Rex to wzór cnót. Już nie raz podkreślałam, że to anioł wśród psów. Onek zaś - diabeł wcielony. Chwila nieuwagi przy układaniu Rexa na stole (nieprzytomnego) i już Onek ugryzł go w dupsko... Wśród ludzi, do lekarzy - złoty pies. Posłuszny, grzeczny. Do małych psów - killer. Ale żeby gryźć w tyłek śpiącego kumpla - to już przekroczył granice przyzwoitości. On ma takie amoki. Potrafił bez stresu leżeć sobie obok Rexa i słuchać co gadają lekarze, potrafił zaniepokojony wąchać łapy Rexa leżącego na stole i szturchać je w kontekście "wstawaj stary", ale też szczypnąć tyłek... Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Oba za to grzecznie jechały samochodami. Chociaż Onek uważał, że lepiej będzie, jak to on będzie kierowcą... I co ciekawe - zero agresji między nimi jak jadą. Quote
Kocurek Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 no to mordencja wrednowata:)))A ja z rana zagladam na dogo,a tu pan Mariusz pisze,ze transport jest...haha...lekka panika i telefon do Zosi...no i dalej .....ale ciesze sie,ze sie udalo:)))Nie no ja musze je poznac.....Pani Aniu wpraszam sie bez pardonu i koniec:)))) Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Nawet mamy taki pokoik, w którym ludź śpi na piętrze łóżka a pod spodem materac psiurów jest :) Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Nie ukrywam, że zgłupiałam widząc numer z Niemiec :P dlatego też pogimnastykowałam się i odebrałam kolejne wywołanie :) Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Rex ma załatwione to wszystko co daliśmy radę przy fantastycznym podejściu najwspanialszych lekarzy z radiologii na Klinikach (ja po prostu absolutnie i bezapelacyjnie kocham dr. Atamaniuka i Jego Zespół). Niestety neurolog to już inna katedra. No i trzeba się dowiedzieć kto jest specem od takiego urządzenia, które mierzy potencjał słuchowy (jak nam zależy na odzyskaniu słuchu). Quote
Kocurek Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 hehe:)))Nie no jak tylko na chwile:)))mama mieszka przy Grunwaldzkim wiec nocowac gdzie mam:))))Ale psiury musze wyglaskac....:)) Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Dla podkreślenia - Onek nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi. Znosił nawet miętolenie i wyginanie łap pod kosmicznymi kątami. Nawet był plan, żeby go nie premedykować. Ale niestety nie mogę się prześwietlać a to moje łapska na pysku akceptował :P Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Głaskanie to na raty :P bo inaczej Onek znowu rzuci się na Rexa a ten musi unikać takich akcji (zalecenie lekarza) :) Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Zimowe popołudnie w obiektywie rodezjanowych oczu... Siedzi sobie człek w kuchni przy stole. Stół przysunięty do ściany, po której biegną rury od ogrzewania. Wciska się biedny, zagłodzony i przemarznięty na amen (w końcu w domu tylko 22 stopnie Celcjusza) zmarźlak na kolana człowiekowi usiłując znaleźć odrobinę ukojenia dla niewyspanej i umęczonej duszy. Tylko jak położyć 30. kilogramowe cielsko na rurce CO? No bo łeb to wiadomo na ludziu. Tylko, że ludź jakiś średnio wygodny i biedny rodezjan traci równowagę jak zaśnie i budzi się przerażony bidulek! Straszne jest życie przemarzniętego afrykańskiego psa na lwy! Quote
Zosia123 Posted December 21, 2012 Author Posted December 21, 2012 (edited) Bardzo się cieszę, że jednak akcja się udała! :) :multi: Bardzo dziękujemy pani Ani za poświęcenie i walkę z Onkiem! (Niedobrze z tym Onkiem, trzeba mu szukać domu, bo pani Ania nam się rozchoruje...) Bardzo dziękuję też Kocurkowi, która aż z Niemiec wydzwaniała do mnie i do Pani Ani, organizując transport dla futer! I bardzo dziękuję też Mariuszowi za poświęcony czas i energię! I na koniec dziękuję Cioci egradska i Cioci Maggie (wpłynęło łącznie 30 zł na konto Rexa)! Edit: 40 zł wpisałam Reksowi, a to było dla Sułtanka :) Edited December 22, 2012 by Zosia123 Quote
Cantadorra Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Kocurek, to ty z Niemiec szalałaś. Dobra jesteś :) Podziwiam :) Najważniejsze, że udało się! Quote
Zosia123 Posted December 21, 2012 Author Posted December 21, 2012 To teraz kolejny etap to wizyta u neurologa (do dra Szczypki nie będziemy już jechać, przynajmniej na razie). Pieniądze w razie czego są, i to sporo! Kochany jest dr Atamaniuk - zaoszczędziliśmy kilka stów! Quote
mariusz pp Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 A mnie miło było poznać:lol:, służę samochodem na przyszłość w miarę możliwości czasowych:lol: Quote
Zosia123 Posted December 21, 2012 Author Posted December 21, 2012 [quote name='mariusz pp']A mnie miło było poznać:lol:, służę samochodem na przyszłość w miarę możliwości czasowych:lol:[/QUOTE] Dzięki! :loveu: I witamy na wątku ;) Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Bardziej to już mam nadzieję się nie pochoruję :P chociaż ostatnio nieco bardziej muszę uważać. Chociaż mówią, że złego diabli nie biorą, bo wiedzą, że jego :) U nas na froncie spokój. Onkowi przeszły głupie odloty i grzecznie sobie z Rexem śpią na korytarzu (to strategiczny punkt widokowy na wszystkie wejścia i okna na poziomie. Z ciekawostek: Rosja się dzisiaj wkurzyła (nie jadła śniadania w ramach solidarności i sama siedziała kilka godzin) i zdyscyplinowała Onka a on nawet nie mruknął tylko pokorniutko wymiótł z kuchni... Sama nie wiem. Może to tylko Rex go wkurza? Postaram się po Nowym Roku zgadać z behawiorystą jakimś. A przez święta jeszcze na spokojnie poobserwować to i owo. Zobaczymy. Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Zapomniałam... Wpłynęło jakiś czas temu 195 zł (chyba :P) na psie konto. Kupiliśmy zgodnie z przykazem żarełko. Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Generalnie to na razie nie mam podłączonego sprzętu i ze skanów nici (jak również z wklejaniem fot z telefonu). Ja do tego nerwów nie mam - wybaczcie :( Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 UWAGA. TERAZ BĘDZIE MĄDRZE :P Rex. Silne zmiany zwyrodnieniowe obu stawów biodrowych, silne nadwichnięcie wskazujące na dysplazję jako przyczynę osteoarthritis. Zmiany zwyrodnieniowe trzonów kręgów lędźwiowych i stawu lędźwiowo-krzyżowego może sugerować zespół cauda equina (brak ruchomości w projekcjach dynamicznych nie wyklucza przyczyny wtórnej). Kyphosis kręgosłupa lędźwiowego. Uff... Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Onek Miednica i stawy biodrowe: nieznaczna przebudowa przynasad bliższych kości udowych, zmian zwyrodnieniowych nie wykryto. W prawym stawie kolanowym widoczna znaczna ilość płynu wypełniająca staw udowo-piszczelowy i udowo-rzepkowy. Umiarkowane zmiany zwyrodnieniowe. W lewym silna dysostoza kości piszczelowej prawdopodobnie po złamaniu lub zabiegu korekcji osi kończyny w okresie młodzieńczym (widoczny klip metalowy po stronie przyśrodkowej). Silna przebudowa kości piszczelowej zwłaszcza po stronie przyśrodkowej jest prawdopodobnie przynajmniej częściowo entezofitem. Silnie zniekształcona oś kończyny (genu valgum). Nadwichnięcie rzepki. Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Rex - uszy W badaniu brak radiograficznych cech zapalenia ucha środkowego: obie puszki bębenkowe prawidłowe, symetryczne, jednakowo przezierne. Ściana puszek bz. Cechy przewlekłego, obustronnego zapalenia przewodu słuchowego zewnętrznego: w badaniu widoczna silna mineralizacja ścian obu przewodów słuchowych. Zmiany silniej zaznaczone po stronie prawej. Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Mam też to wszystko na płytach. Przez świąteczny czas będę mogła uporządkować to i owo, więc zbiorę papiery również te ze schrony i wszystko to razem pokażę dr. Kniatowi. Zobaczymy co nam powie. Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 A teraz prywata: Ciocie wszelakie zamierzające zagłaskać psiaki w czasie picia kawy proszone są najuprzejmiej o zaopatrzenie się w szczotki i inne zgrzebła i te takie na "F". Może jak się w kilka osób zabierzemy za czesanie to przestaniemy brodzić po kostki w kłakach :P Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Znalazłam :D [h=2]dr Marcin Wrzosek - dyplomowany specjalista z zakresu neurologii weterynaryjnej[/h] Z przyjemnością informujemy, iż dr Marcin Wrzosek z Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotów w dniach 7 - 9 września przystąpił do egzaminu organizowanego przez Europejskie Stowarzyszenie Neurologii Weterynaryjnej (European Society Veterinary Neurology, ESVN) w ramach Europejskiego College'u Neurologii Weterynaryjnej (European College of Veterinary Neurology, ECVN) i uzyskał tytuł "Diplomate of European College of Veterinary Neurology". Tym samy stał się pierwszym dyplomowanym specjalistą z zakresu neurologii weterynaryjnej w Polsce. Serdecznie gratulujemy! [FONT=arial]Aby dr M. Wrzosek mógł być dopuszczony do egzaminu musiał odbyć program szkoleniowy z zakresu neurologii weterynaryjnej, szczegółowo określony przez ECVN. Szkolenie w zakresie rezydencji ECVN w Bernie obejmowało 3 lata pracy w zespole neurologicznym, pracy z pacjentami neurologicznymi, badań elektrofizjologicznych (EEG, BAER, MNCV, SNCV, RNS, ERG), badań radiologicznych (RTG, mielografia, TK, MRI), neurochirurgii, rehabilitacji zwierząt, postępowania w nagłych przypadkach oraz badań neuropatologicznych. Ponadto w trakcie szkolenia ECVN dr M. Wrzosek odbywał staże kliniczne w weterynaryjnych klinikach referencyjnych: Wydziału Medycyny Weterynaryjnej w Hanowerze (3 miesiące), Wydziału Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu (3 miesiące), Klinice Neurologii Weterynaryjnej w Helsinkach (2 miesiące), oraz Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Raleigh, USA (3 tygodnie). [/FONT] [FONT=arial]Egzamin ECVN trwał 3 dni i składał się z siedmiu części. Egzamin przeprowadzany jest na prawach określonych w konstytucji ECVN z dnia 26 września 2008 (www.ecvn.org), według dyrektyw europejskiej rady specjalizacji weterynaryjnych (ang. European Board of Veterinary Specjalisation, EBVS). [/FONT] [FONT=arial]Panu dr Marcinowi Wrzoskowi jeszcze raz serdecznie gratulujemy i życzmy wielu sukcesów w pracy zawodowej.[/FONT] Dr Nicpoń to jednak chirurg :P Quote
Banda Rexa Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 Mimo uczuć, które żywimy do Rexa musimy wziąć pod uwagę jego stan zdrowia. On nie może mieszkać tam, gdzie musi chodzić po schodach :( niby w fundacji może mieszkać w przyziemiu, ale on jest bardzo dumny i bez względu ile go to kosztuje, wchodzi do domu tak jak inni czyli po schodach :( mam nadzieję, że znajdę mu dobry dom gdzieś tutaj w okolicy. On jest doskonałym stróżem. Niemniej pozwolę sobie zastrzec osobiste przeprowadzenie ewentualnej wizyty przed adopcyjnej. To dla mnie bardzo ważny pies. p.s. Kiedy ja sobie tutaj piszę za drzwiami chyłkiem przemyka szczur z ukradzionym szynszyli kawałkiem kapusty... Kuba wywalił kilka dni temu Edwarda z domu. To dopiero awantura rodzinna... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.