Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zwłaszcza że ja panią bardzo usilnie namawiałam na kojec (ogród mają duży) albo chociaż hotel (gdyby poszukać po całej Polsce to myślę, że coś by się znalazło). Tłumaczyłam też, co oznacza dla psa trafienie z powrotem do schroniska z etykietką agresora. Im się wydaje, że w schronisku będą nad nim pracować, a potem pies znajdzie dom. Pani nawet podała karteczkę z zaleceniami od swojego weterynarza i mysli, że pies dostanie te wszystkie lekarstwa w schronisku... : /
Dla nich pies JEST agresywny. Niestety nie potrafią spojrzeć z perspektywy tego, co BYŁO. Ja nie wyobrażam sobie oddania jakiegokolwiek psa do schroniska, a co dopiero takiego, który tak wyraźnie potrzebuje domu, jak ten owczarek. Przecież pies na boksie był apatyczny, a po wyjęciu zmieniał się na całego, był szczęśliwy. Ale tak jak mówię, ci państwo mają trochę nierealne zapatrywanie na to, czym jest schronisko. A niestety schronisko to nie jest prawdziwe schronienie.
Bardzo Wam dziękuję za pomoc! Rozsyłajcie wątek, ja też się postaram, może rzeczywiście pojawi się jakaś szansa dla biedaka i wspólnymi siłami uratujemy go jeszcze!

Posted

8 lat Basiu, chociaż pani mówiła, że ich weterynarz po odczyszczeniu zębów ocenił go na 6 lat.

Słuchajcie, a może zgłosić go do jakiejś fundacji??? Na pewno są jakieś owczarkowate fundacje!

Posted

Niestety Zosiu z calym szacunkiem dla wszystkich owczarkowiczow - owczarkowi fani, hodowcy, pasjonaci to dupy wolowe - zadnej fundacji niestety nie ma... Co 3 pies w typie owczarka i nie ma kto sie psami zajac. Tak wiec Rexio jest skazany na dobre dusze.
Nad moim owczaruchem tez trzeba bylo po adopcji sporo popracowac, ciagle pracujemy a to juz 4 miesiac. Podejrzewam, ze Ci ludzi nie byli do konca swiadomi tego co niesie za soba posiadania owczarka "po przejsciach"...

Posted

Też zaglądam.. bardzo ciężka sytuacja :(
Ja spotkałam się tez z takimi przypadkami - że pieski sa aniołkami w schronisku a w nowym domu jak poczują się dobrze, pokazują co potrafią. Ciężko powiedzieć co tam się działo, szkoda że nie mamy możliwości się dowiedzieć, podejrzewam że ta Pani nie będzie potrafiła opisać sytuacji w jakich pies się tak zachowywał i kiedy ugryzł..
A tak odnośnie hoteliku to wiem że Jamor miał takie trudniejsze psiaki.. tylko ceny chyba są dosyc wysokie. Może ULKI12 by zapytac, ona ma duże doświadczenie, raz odbierała właśnie takiego psiaka z nowego domu który pojechał do hoteliku, tez ugryzł, ale to zupełnie inna historia.

Posted

No więc musi trafic pod oko kogoś doświadczonego, może być agresywny i nie możemy tego wykluczać.. żeby nie trafił znów do byle kogo i sytuacja się powtórzy. Trzeba go poobserwować.

Posted

Taki wspaniały pies wrócił z adopcji???? :crazyeye::angryy: jakoś trudno mi w agresję Rexa uwierzyć, po prostu musiałby trafić do doświadczonego domu, tym bardziej dla onka po przejściach, który potrzebuje odpowiedniego czasu na aklimatyzację, szybkiego łagodnego ustawienia ale nie ingerowania w jego przestrzeń- po prostu szacunku do psa w jego mniemaniu. Bardzo mi go szkoda:-( , szkoda, ze został oddany z powrotem do schronu- to takie okropne kolejne przezycie dla psa:-(

Igor z mojego popisu mial wizytę przedaopcyjna rodziny w hoteliku i jak dotąd spokojny proludzki onek w wieku średnim też Pana capnął w rękę jak z nim niestety za szybko chciał sie zbratać:shake: w schronie też wielokrotnie takie etykietki widywałyśmy a potem w odpowiednim domu onki rozkwitały, zero dominacji- to naprawdę wszystko zalezy od postępowania z psiakiem
ogłaszajcie Rexa, nie tracmy nadziei, dom musiałby być bardzo tym razem przeswietlony i świadomy, pouczony ew. jak trzeba przez pierwsze tygodnie sie zachowywać, poza tym Rexio jest w kwiecie wieku:lol:, nie jest stary:mad: to piekny dostojny pies

Posted

Zgadzam się w pełni z joteską. Taki psiak wymaga doświadczonego właściciela. Moja ONeczka, znajdka po przejściach była bardzo łagodnym owczarkiem, ale pewnego razu zobaczyła dwóch meżczyzn niosących reklamówki i rozmawiających głośno. Gdybym jej mocno nie trzymała na smyczy to pewnie by ich pogryzła mimo to że była bardzo posłuszna trudno ją było w tej chwili uspokoić. Była po przejściach i to była jej reakcja na coś bardzo niedobrego co pozostało jej w pamięci i kojarzyło się właśnie z tą konkretną sytuacją. Takie zachowanie wymaga pracy z psem. Ja staję tutaj jednoznacznie w obronie oddanego do schroniska psa, a nie człowieka, który dokonuje nieprzemyślanej adopcji i nie zadaje sobie trudu pracy z psem. To przecież też jest obowiązek odpowiedzialnego właściciela, nie tylko karmienie, spacery i miejsce do spania.Tylko co można dalej zrobić dla tego porzuconego, skrzywdzonego i nie zrozumianego psiaka??? Przydałby się ktoś kto by z nim przed kolejną adopcją popracował.

Posted

Jestem i ja w ślad za Weimaromaniaczką :)
Piękny jest :loveu:
I ja też powtórzę za joteską, że Rex wcale nie musi być agresywny :shake:
Potrzebuje po prostu doświadczonego człowieka, który da Mu czas, a potem stopniowo będzie wyznaczał granice i pokazywał Mu miejsce w stadzie.
Zosiu, napisz do Tereni Borcz
Timol poszedł do domku, więc może ten Jego DT w Gierałtowicach przyjąłby Rexa do tego luksusowego kojca w ogrodzie ???
A jak On do innych zwierząt (przepraszam, ale nie zdążyłam przeczytać całego wątku :oops:)

Posted

I ja się melduję. Rex jest bardzo podobny do mojej Luny z sygnaturki. Kiedy przychodzą do mnie obcy, mój pies, mimo iż wychowany od małego, zawsze jest zamykany w zagrodzie. Poprzednia suka owczarka gryzła, jeśli tylko ktoś odważył się podejść zbyt blisko do płotu. Broniła swego terenu.
Rex poczuł się zagrożony i tyle. Sami prowokujemy takie sytuacje, a cierpią zwierzęta. Myślę, że piesek ma szanse na adopcję tylko trzeba mu dać szansę i znaleźć kogoś, kto będzie wiedział jak z nim postępować. Z całym szacunkiem, ale poprzedni adoptujący dali ciała i to na całej linii. Jak już znajdziecie dla niego miejsce w hoteliku, pomogę deklaracją. Wiele nie mogę dać, mam już tych deklaracji trochę, ale wiem, że w takim wypadku każdy grosz się liczy. Na 10 zł Rex może liczyć.

Posted

[quote name='pola53']I ja się melduję. Rex jest bardzo podobny do mojej Luny z sygnaturki. Kiedy przychodzą do mnie obcy, mój pies, mimo iż wychowany od małego, zawsze jest zamykany w zagrodzie. Poprzednia suka owczarka gryzła, jeśli tylko ktoś odważył się podejść zbyt blisko do płotu. Broniła swego terenu.
.
bo właśnie najprostsze rozwiązania są najmądrzejsze

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...