Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Napi trafił do schroniska w zeszłym tygodniu. Jest poparzony wg. weta jest to poparzenie chemiczne.





Na chwilę obecną Napi przebywa w schronisku ale w ciągu kilku dni trafi na DT do wolontariuszki z Białegostoku.
Napiego trzeba ogłaszać, szukać dla niego domu. Nowych fajnych kochających go "ludzióf" :)
Doskonale wiemy, że Napi jest psem cudnej urody bo jest :) Na pewni złapie kogoś za serducho i szybko powęrduje do swojego nowego domu.
Ale musimy mu to ułatwić.
Garnie się bardzo do człowieka. Wtyka nosek maluśki w rękę, żeby tylko go dotknąć pogłaskać.
Monika bierze Napiego do siebie, żeby go wykurować, zając się nim troskliwie.

Więcej zdjęć na pewno będzie jak tylko Napi trafi do Moniki. Prosimy o wsparcie ogłoszeniowe jeśli zajdzie potrzeba to i bazarkowe.
Sytuacja nie jest tragiczna to prawda ale nie jest też ciekawa.
Zapraszamy do nas serdecznie każdą dobrą duszyczkę,która zechce wesprzeć Napiego.

Kontakt
e-mail: monibold@gmail.com
tel : 727591121

Posted

[quote name='jolasek']Co gad mu to zrobił? Ile on ma lat? Pyszczek już trochę siwy, czy taka jego uroda?[/QUOTE]
Taka raczej jego uroda z tym siwutkim pyszczkiem. Wydaje się być młodym psem. To co o nim wiadomo to, że jest łagodny, ciekawski ludzi i bardzo by chciał być z ludźmi. Wtykał nosek w dłoń, żeby go pogłaskać. Nawet smaczków nie chciał tylko czekał aż go ktoś pogłaszcze. urocze stworzenie :D

Co do wieku to Alina musi już nam powiedzieć konkretnie a jak sama wiesz ona zdobywa akurat wielki świat i musimy poczekać.

Posted

takie informacje dostałam od Aliny na temat Napiego a właściwie Napika


Napik ur. 2005r.

przywiozła go pani, która znalazła go rannego na ulicy, pies nie bronił się od jej rąk, bez problemu jechał samochodem . Weterynarz stwierdził

że rany które ma Napik to poparzenie chemiczne, szkoda że nie umie mówić by nam powiedzieć kto go tak skrzywdził.

Posted

Wieści z FB
"
piesek bardzo spkkojny I miziasty, juz sie we mnie zakochal. No po prostu ideal. Nie agresywny do ludzi I innych psow , dobrze mu w samochodzie, zalatwia sie na dworze. Choc kocha pieszczoty I sie o nie prosi nie jest nachalny. Teraz spi po kapieli I wyczesaniu czesci koltunow. "


Jak tylko DT zrobi nowe fotki wstawię na wątek.
Ktoś się orientuje może pod jaką można by go podczepić? Trzeba by było Napika umieścić na forach tematycznych.

Posted

I reszta wiadomości z DT

Opis
UWAGA 1 - Napik jest ZDROWY (oprocz ran oczywiscie) i nie bedzie wymagal zadnego leczenia po zagojeniu sie lapek.

UWAGA 2 - Napik ma Dom Tymczasowy TYLKO DO KONCA GRUDNIA. Jak sie domek nie znajdzie jego serce zostanie zlamane pomownie, gdyz w srodku zimy bedzie musial wrocic do schroniska.

03 grudnia,
Psinka juz w DT, po drodze zajechalismy do weta. Pan doktor powiedzial ze pies moze miec niecale 2 lata gdyz ma piekne bielutkie zabki, a biala brodka to pewnie taka jego uroda. Na pewno nie ma zebow 6-letniego psa.
wazy TYLKO 16 kg. Pod futrem KOSCI OBCIAGNIETE SKORA!!!! I to tak mocno ze wet mial problem z robieniem zastrzykow.

Napik w samochodzie caly czas sie tulil, troche wygladal przez okno ale ogolnie spokojnie jechal choc sie denerwowal bo nie widzial co sie stanie.
W domku dal sie wykapac i troche wyczesac. choc koltunow jeszcze zostalo. Niektore trzeba bylo wycinac nozyczkami. Teraz sobie odsypiamy stresik.

Posted

Nowe wieści z DT

Napik przeszedł wzorowo test "dzieciowy" :) Łasił się do 5-letniego dziecka, nie był nachalny. Zainteresowany ale nie męczący.
Później chłopak został sam w domu na 2 godziny. I tu też sprawdził się wzorowo. Żadnego szczekania, wycia czy niszczenia. Czekał cierpliwie na powrót ludzi do domu.

Wychodzi na to, że Napik jest psem wzorcowo idealnym :)


Jolu Napi był u weta w okolicy DT. większośc ran się goi tylko jedna się paskudzi. Ale wet dał coś p/bólowego. Napi dostaje też antybiotyk w zastrzyku ale na tej chudzinie nie można nawet żyłki znaleźć taki wychudzony jest :(
Apetyt jest i to całkiem słuszny :)
W najbliższym czasie Napi trafi w ręce specjalistki naszej Uli. Czyli jedzie do psiego SPA :)
I Uleńka nie weźmie ani grosza za Napika. Za co bardzo ale to bardzo jej dziękujemy !!
Fotki po wizycie obowiązkowo będą :)

Posted

Wieści wieści :)

Napik ma już prawie wygojone łapki. Zostały tylko strupki. Do końca grudnia jest u Moniki a od stycznia chłopak podbija "stolycę" i jedzie do Oli,która zgodziła się go wziąć do siebie na DT.
Napik jest też na schroniaku ( zapraszam serdecznie na schroniak.pl )
http://www.schroniak.pl/2011/12/napik-2-letni-czarnulek-w-typie-bordera.html#more
I ma swoją galerię :)

http://www.fotosik.pl/u/suslik/album/1039127

Posted

polubek napisał(a):
mam nadzieję że nie będziecie miały nic przeciwko temu żebym jakieś fotki napiego z galerii na fotosiku wykorzystała do zrobienia banerka?


Proszę bardzo :)

Posted

Same dobre wieści !


Napik/Klopotek/Babel ma domek. Wiecie, ze od poczatku mowilam, ze psiak moze byc u mnie do konca grudnia, spowodowane to bylo jedynie tym, ze ja tu jestem do konca grudnia i nie chcialam zostawiac psiaka na glowie moich rodzicow, szczegolnie, ze juz maja jednego. No ale jak tu sie w malym nie zakochac!!! On jest wspanialy, taki delikatny, cieply i przytulasny, a poza tym wdzieczny za wszystko (przychodzi i dziekuja za spacer, jedzonko, mizianko...). W zeszlym tygodniu, moja mama (w 3 dni po wyjsciu ze szpitala i poznania malego) oswiadczyla, ze ona go nie odda. Tak wiec zostaje u nas. Wszyscy, ktorzy sie nie zdecydowali na wziecie malego, zalujcie. Takiego psa ze swieca szukac!!!




Tak więc kolejna Ciapkowa bieda ma już swój dom stały!
Gratulujemy Napikowi i rodzinie!! :multi:

Posted

suślik napisał(a):
Same dobre wieści !





Tak więc kolejna Ciapkowa bieda ma już swój dom stały!
Gratulujemy Napikowi i rodzinie!! :multi:

Ale fajnie. Jego łapki już wygojone?

Posted

jolasek napisał(a):
Ale fajnie. Jego łapki już wygojone?

Tak jest :) ostatnio jak rozmawiałam z Moniką to miał tylko strupki. Teraz to już pewnie wygojone w 100%.
Miałam mało wieści bo Monika przed świętami była i miała słaby dostęp do neta. Ale najważniejsza wiadomość dotarła :)
Cieszę się bardzo bo Napik siedział Monice w głowie od dnia jak go zobaczyła. No i wyszło jak wyszło :) Rozkochał w sobie nie tylko Monikę ale i jej Mamę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...