Abrakadabra Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Dziadzio ma guza na siusiaku - konieczna jest operacja .... Quote
Hotel KADIF Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [quote name='Abrakadabra']Dziadzio ma guza na siusiaku - konieczna jest operacja ....[/QUOTE] Niech to szlag! :( Quote
Abrakadabra Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Panca napisał(a):o matko....czy on przezyje operacje? Wyniki krwi dobrze rokują. EKG chyba też chyba wypadło dobrze. Trzymajcie kciuki za Lutka - Jutro (już po 24.00, więc dzisiaj) odbędzie się operacja . Nie wiadomo jak zareaguje na narkozę. Quote
Awit Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Jak maleństwo się czuje i co mu wycięli? Quote
Abrakadabra Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Awit napisał(a):Jak maleństwo się czuje i co mu wycięli? Mieli wyciąć guza, a wycięli JAJKA .. Wiem, że dziadzio przeżył i chyba wszystko z nim OK. Nie znam szczegółów, wszystkiego dowiem się w sobotę, chyba, że Mru wpadnie na dogo. Wtedy będą informacje z pierwszej ręki. Quote
Awit Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 No. Widocznie coś było nie tego przez te jajka..... Quote
Abrakadabra Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 juliaikamil napisał(a):co u małego, jak się czuje? Lutek bardzo dobrze zniosl narkoze i kastracje. Widzi na 1 oczko,a sluch tez mu dopisuje. Calkowita gluchota zostala wykluczona :) Spacerki z innymi psami pobudzaja go do aktywnosci, mimo, ze ma minimalne problemy z koordynacja tylnych lapek. Calkiem dziarsko sie porusza i z dnia na dzien jest coraz bardziej ozywiony! Pobyt w kennelu jest lepszy niz zycie na ulicy, ale to wegetacja. Quote
juliaikamil Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 jednak dobre wieści, a już tak się bałam... Quote
Abrakadabra Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 juliaikamil napisał(a):jednak dobre wieści, a już tak się bałam... Wszyscy sie bali.... na szczescie juz jest w porzadku. Dzisiaj odwiedze Lutka osobiscie . Quote
juliaikamil Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 w której lecznicy jest Lutek? można go odwiedzić? Quote
Abrakadabra Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 juliaikamil napisał(a):w której lecznicy jest Lutek? można go odwiedzić? Lutek jest w lecznicy Red Line w Łazach pod Warszawą (nieopodal Magdalenki). Na pewno można wpaść w odwiedziny :) Większość czasu przesypia, a na spacerach radzi sobie świetnie ! On nie chodzi - on podskakuje! Quote
Abrakadabra Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 [quote name='mru']tylko taki juz zmęczony życiem, ale zdrowy. kochany jest. taki nie dla kogoś, żeby być słodziakiem, ale sam dla siebie już. żeby godniej odejść. a kto wie, może w domu sie otworzy? mój Krzyś był w gorszym stanie jak go brałam, a naprawdę po pary tygodniach zaczął obczajać, poznawać nas i w ogóle :) Nie sądzę, żeby Lutek w najblizszym czasie wybierał sie na "tamten świat" :lol: Jestem przekonana, że nie jest całkowicie niewidomy (inaczej nie warczałby na swoje odbicie w lustrze :evil_lol:). Na 100% nie słyszy, ale na spacerach uwielbia węszyć... Absolutnie panuje nad fizjologią - bez problemu wytrzymuje 8-10 godzin. Odkąd jest u mnie, ani razu nie załatwił się w kennelu. Praktycznie przesypia cały dzień i noc, chociaż bywa, że z zaciekawieniem obserwuje ze swojego posłanka to, co dzieje się w mieszkaniu. Lutek to bezproblemowy, nieabsorbujacy piesek. Niby jest, a tak, jakby go nie było... Jedynym mankamentem jest to, iż z racji swojego słabego wzroku nie radzi sobie ze schodami. I dlatego wiem, że waży CIUT więcej niż 7kg ;). Pozdrawiamy wszystkich i ruszamy ostro z szukaniem DS !!! Quote
mru Posted December 26, 2011 Author Posted December 26, 2011 Abra, na wstępie OGROMNIE Ci dziękuję za danie tymczasowego kąta Lutkowi :loveu: szkoda, że nie wziął go żaden DS, bo to taki w sumie bezproblemowy chłopak... :( w lecznicy nie miałby szans, wiem że już debatowano o tym, czy lepiej mu żyć w klatce czy może lepiej byłoby go... :-( faktycznie im też umknęło, że nie każdemu będzie super wygodnie nosić go po schodach :( ale tak, DS musi się liczyć, że nosić małego trzeba... dzięki za fotki! wrzucam na FB! :) Quote
anetek100 Posted December 26, 2011 Posted December 26, 2011 przecudny jest Lutosław:) śliczny, ma bepzieczny kącik, ale moze ktoś go pokocha na stałe i tego mu życzę:) Quote
Abrakadabra Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 mru napisał(a): faktycznie im też umknęło, że nie każdemu będzie super wygodnie nosić go po schodach :( ale tak, DS musi się liczyć, że nosić małego trzeba... Po raz kolejny doceniam fakt, że moją figurę trudno nazwać filigranową :) Nie ma tego złego... Mam wrażenie, że schudłam parę kg, i tak jakoś uda mi wysmuklały ... :evil_lol: Quote
juliaikamil Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 super, Lutek w domku... a teraz trzeba szukać DS Quote
Abrakadabra Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 juliaikamil napisał(a):super, Lutek w domku... a teraz trzeba szukać DS Marzy mi się, żeby Lutek zamieszkał w domku z ogródkiem... Jemu wystarczy cieplutki kącik i możliwość poskakania na spacerkach. Acha! no i jeszcze miseczka z jedzonkiem . Reszta się nie liczy :))))) Uwielbia przebywać na dworze. Wkrótce nakręcimy filmik, obrazujący sposób, w jaki Lutek pokonuje trawniki i krawężniki :) Ps. Nadstawia mi się do miziania i zaczyna zaczepiać mnie łapką :) Quote
Neris Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Dlaczego ja myślałam, że on jest malusieńki i kudłaty??:oops: Jest gdzieś wątek suczynki Szczoty? Bo chciałam śledzić... Quote
Abrakadabra Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Neris napisał(a):Dlaczego ja myślałam, że on jest malusieńki i kudłaty??:oops: Jest gdzieś wątek suczynki Szczoty? Bo chciałam śledzić... Neris, może dlatego, że moje psie preferencje oscylują wokół malusich i kudłatych :) A czasami wokół starych i doświadczonych przez życie :) Szczotka chyba nie ma wątku na DG . Na FB jest z całą pewnością. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.