sleepingbyday Posted April 20, 2012 Posted April 20, 2012 uspokój się, doprowadzisz swoje psy do zawału! Quote
Abrakadabra Posted April 20, 2012 Posted April 20, 2012 sleepingbyday napisał(a):uspokój się, doprowadzisz swoje psy do zawału! Spoko... w styczniu profilaktycznie zaliczyły EKG, a kardiolog zapewnił mnie, że serducha mają jak "dzwony"! Zatem... :cool3: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby doświadczyły nowych bodźców, wrażeń i doświadczeń życiowych :diabloti: Nawet, gdybym miała zacząć od wanny albo zlewu :) Quote
Abrakadabra Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 Tak w ogóle to twardziele... Amor uwielbia sporty ekstremalne i siłowe, a w okolicy znany jest jako morderca patyczków... Quote
Abrakadabra Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 (edited) [quote name='sleepingbyday']a gdzie migotka??? Migotka gardzi aportowaniem ;) i nie rozumie idei biegania z jakimś przedmiotem w pysku... Dziewczyna wyspecjalizowała się w tropieniu: kretów, myszy i koników polnych :) Wprawdzie jeszcze nigdy nic nie upolowała (i pewnie nie upoluje), ale nie odpuszcza :evil_lol: i całą swoją energię wykorzystuje na obserwację otoczenia, łapanie tropu, skoki na potencjalną ofiarę i grzebanie w trawie :) I znowu się nie udało... Edited April 23, 2012 by Abrakadabra Quote
Abrakadabra Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 A wracając do bohatera wątku ... :) Lutuś ma się dobrze. Lepiej nie mógł trafić... ma do dyspozycji całe podwórko, w domu cały czas ktoś jest, żyje sobie powolutku... Ferajna Doroty :) Dwie sztuki to nadprogramowi, zgarnięci z ulicy tymczasowicze. Quote
sleepingbyday Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 ferajna niestety niewidoczna :-(. migotka cudna! to dzięki migotce i amorowi zośka polubiła jorki ;-) Quote
Abrakadabra Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 sleepingbyday napisał(a):ferajna niestety niewidoczna :-(. migotka cudna! to dzięki migotce i amorowi zośka polubiła jorki ;-) No co Ty??? Zosia jest bardzo hmmm... tolerancyjna :) i ma wiele cech wspólnych z Migotką. A tak w ogóle? Jak można nie lubić yorków ???? Quote
sleepingbyday Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 można, można. sama nie jestem fanką, wyjątek robię dla migotki, amor ma plusa po znajomosci, bo jego lisiowata cecha - darcie japy - mnie wkurza. Quote
Abrakadabra Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 sleepingbyday napisał(a):można, można. sama nie jestem fanką, wyjątek robię dla migotki, amor ma plusa po znajomosci, bo jego lisiowata cecha - darcie japy - mnie wkurza. Przecież wiem, że można ;). Żartowałam. Też chyba powoli zacznę tworzyć swój prywatny ranking znielubionych ras..., głównie z powodu wpisów ich właścicieli na DG :) A Amor... faktycznie piłuje ryja... Tyle, że ta "wada" jest skutecznie niwelowana przez jego totalne i bezgraniczne wpatrzenie w Panią i błyskawiczne kumanie o co chodzi z komendami. Ps. Jedziesz ze mną do Korabiewic w week? Jesooo... na jaki wątek trafiłam wczoraj :) , a dzisiaj doczytałam :) Ja pi******ę ! Quote
sleepingbyday Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 w sobotę mam pa u rodziców mojej koleżanki, którzy proszą mnie o kilka wskazówek, w niedzielę jadę do międzylesia do ONki. ale nie muszę ci zawracać głowy i prosić o towarzystwo, bo będę mieć samochód, więc już nawet ci nie dziamgałam nad uchem telefonicznie :-). ale to znaczy, ze korabiewice w tym tygodniu odpadają... Quote
Neris Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Abrakadabra napisał(a):Neris, jak Ola Krokodyla nie znajdzie, to ja Ci upiekę!!! Masz świętą rację :) Krokodyl to jest coś, nie jakaś tam kura :) Tyle, że będzie z Wawy, nie z Kazika Dolnego... Dla siebie też coś stworzę, ale publicznie się nie przyznam :) to będzie nasza tajemnica ... O, przypomniałam sobie że jeszcze tego krokodyla nie dostałam... Quote
Abrakadabra Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Neris napisał(a):O, przypomniałam sobie że jeszcze tego krokodyla nie dostałam... Neris, no patrz, przypomniałaś mi, że ja też. Haloooo! SBD, tłumacz się :) Czy wiedziałyście, że w Polsce jest JEDEN (!) JEDYNY (!) wyszkolony, zaopiekowany, wytrenowany, muskularny (a nie spasiony), posiadający odpowiednie proporcje (zdecydowanie lepsze niż wystawowe psy tej rasy) przedstawiciel pewnej rasy? Quote
Abrakadabra Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Neris napisał(a):Znowu wygrzebałaś jakiś czaderski wątek? "Czaderski " - to za złe określenie :) To przykład czegoś, co potwierdza psychologiczną teorię atrybucji w najbardziej czystej postaci :) Quote
Abrakadabra Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Noemi, słyszałam, że wybieracie się jutro z Ingą do Doroty. Można prosić o kilka zdjęć i garść informacji n/t Lutka? Quote
Abrakadabra Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 Noemi, dzięki za fotki Dziadziunia... Dorota i Karolina jakiś czas temu znalazły na ulicy maleńkie cudo ze sznurkiem wrośniętym w szyję :( To stworzenie waży 1KG i ma ok.1 roku... Ktoś trzymał ją na uwięzi !!! Z tego co wiem, już kilka osób zaczaja się na kradzież Mimusi - włączając w to mnie... A Dorota wypuszcza gości, dopiero po przeprowadzeniu rewizjii osobistej :) Quote
sleepingbyday Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 neris, krokodyla w każdym momencie moge ci podrzucić, tylko musiałabys podpisać umowę adopcyjną z fundacją. nie wiem, czy wiecie, ale mój tymczas lisław ma ksywe forfiter. zatem czy oficjalnie moge dac znac fundacji, że jest chętny dom? Quote
Abrakadabra Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='sleepingbyday']neris, krokodyla w każdym momencie moge ci podrzucić, tylko musiałabys podpisać umowę adopcyjną z fundacją. nie wiem, czy wiecie, ale mój tymczas lisław ma ksywe forfiter. zatem czy oficjalnie moge dac znac fundacji, że jest chętny dom?[/QUOTE] Moja Droga... zmieniasz zeznania! Krokodyla miałaś przywieźć za free. O żadnej umowie nie było mowy... Quote
sleepingbyday Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 za free jest, umowa jest bezpłatna ;-). mimusia rzeczywiście cudo! ale jako pies stróżujący musiała być rozczarowaniem... Quote
inga.mm Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 Ja się "ociągłam", ale zdjęcia już wysłałam. Kiepsko mi wyszły, bo Lutuś miał w zasadzie azymut na jeden kierunek - dom. Dorota wystawiła go do ogrodu, ale nie nacieszył się nim specjalnie, bo szukał swojego legowiska. Fajny psiunek, ale rzeczywiście jest zamknięty w sobie. W mojej ocenie powinien pójść do domu starszej osoby średnio aktywnej, która by z nim była przez cały dzień i aktywizowała go. Myślę, że Lutek zamknął się w swoim małym świecie, bo przerosło go to wszystko co się stało w jego staruszkowym życiu. Quote
Abrakadabra Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 Inga, dzięki za fotki! Mnie się wydaje, że żadna stymulacja nie przyniesie spektakularnych efektów w przypadku Lutka... Ale jest na swój sposób słodziutki i rozczulający... Quote
inga.mm Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 spektakularnych - rzeczywiście nie należy oczekiwać, ale poprawa jakaś powinna być na skutek obcowania ze spokojnym człowiekiem, który poświęciłby mu dużo uwagi i serca. Myślę, że on nie ma poczucia przynależności i to nie daje poczucia bezpieczeństwa, więc zamykając się ucieka przez lękami i wrogim w jego odczuciu otoczeniem. Quote
Abrakadabra Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 [quote name='inga.mm']spektakularnych - rzeczywiście nie należy oczekiwać, ale poprawa jakaś powinna być na skutek obcowania ze spokojnym człowiekiem, który poświęciłby mu dużo uwagi i serca. Myślę, że on nie ma poczucia przynależności i to nie daje poczucia bezpieczeństwa, więc zamykając się ucieka przez lękami i wrogim w jego odczuciu otoczeniem.[/QUOTE] Inga, zgadzam się z Tobą... u mnie po kilku dniach marazmu i totalnego zamknięcia we własny świecie otworzył się na tyle, że wiedział gdzie jestem, podchodził do głaskania, na spacerach potrafił potraktować warczeniem namolych czworonożnych kolegów, ale mimo wszystko nie miał potrzeby przebywania z człowiekiem... Quote
inga.mm Posted May 10, 2012 Posted May 10, 2012 [quote name='Abrakadabra'] mimo wszystko nie miał potrzeby przebywania z człowiekiem...[/QUOTE] tylko pozornie. Skoro poczucie stabilizacji daje mu poczucie bezpieczeństwa, raczej jest to związane z człowiekiem. Musiałby mieć dużo czasu na okazanie reaktywności. Starość i przeżyty szok nie sprzyjają szybkiemu otwarciu się. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.