Jump to content
Dogomania

Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Ineczko, będzie dobrze!!! Najważniejsze, że jesteście w domku i jest już po wszystkim.....
To, że Majunia leży lekko "nie kumata", to normalne.... jutro będzie jak nowa:), no prawie....
A jeżeli chodzi o współczucie i czuwanie - to zwierzaczki są niesamowite - one mają wyjątkowy instynkt i doskonale czują, że coś się wydarzyło....
U mnie, jak wróciłam w ub roku w czerwcu po operacji z moją Korunią, Nercio czuwał przy Niej cały czas i Killerek (kicio) też bardzo często zaglądał....
A wszystko to tak delikatnie - na paluszkach niemal.....
Teraz w styczniu z kolei, po kastracji Nerunia czuwali przy Nim i Korcia i Killuś....
Nasze zwierzątka są niesamowite i wyjątkowe, a nam ludziom naprawdę bardzo dużo brakuje do tych wspaniałych czujących i współodczuwających ISTOTEK!!!!

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Inka dzięki za wiadomości i za fotki biedniutkiej Majki.Dobrze,że przykryłaś ją kocem bo przeważnie tak jest,że po zabiegu pies ma dreszcze i jest mu zimno,może też mieć temperaturę a to powinno minąć.Majka lubiła ciepełko i chyba nadal lubi a więc kocyk nie zaszkodzi.Oby przetrwać noc a jutro będzie dzień i lepszy dzień od dzisiejszego dla Majeczki i dla Was.
Inka pisz jak się czuje Majka chętnie poczytamy no bo co innego możemy zrobić na odległość,jedynie przesyłać pozytywne fluidy i tylko myślami być z Wami.

Posted

madra kicia :) wrog nr 1 spi to idzie zajrzec, co sie dzieje, ze jej nikt nie goni :)
tak, dreszcze i zimno po kazdej jakiejkolwiek narkozie, to normalka. trzeba psinke dogrzewac dzis.

Posted

Tak myslałam cioteczki,ze juz sie denerwujecie,ale mi naprawdę wcześniej ciężko "wejść" na komputer. Wszystko super!:lol: Noc minęła bezproblemowo i dziś wyraźnie czuje sie juz lepiej. Zresztą juz wieczorem nie było źle. Wyszła całkiem "dziarsko" na spacerek na sio, az sie zdziwiłam. W domu chodziła tak raczej jak obolała bidulka, a tu na spacerek dziarskim krokiem. Okazało sie,że najbardziej jej przeszkadza chyba ten kubraczek, bo jak jej po spacerze go znów założyłam to znów zaczęła chodzić jak nieszczęście. Ale musi go mieć bo od razu zabiera się za "dziamganie" przy szwach. I przez koszulkę próbuje, ale na szczęście nie jest to łatwe. Takze trudno, musi wytrzymać w tej koszulce. Rano na spacerku juz była nawet koo także super. Ugotowałam jej specjalnie na dziś ryzyk z kurczaczkiem, choć bardzo posmakowała jej karma którą jej daję(zresztą ładnie na niej przytyła). Ale,że jest po operacji i nic wczoraj nie mogła jeść więc dziś takie lekkostrawne jedzonko. Wcięła wszystko natychmiast, nawet chciałaby wiecej,ale nie mogłam jej dać od razu tak dużo,wiec po południem znów dostała troszke. Apetyt jej dopisuje takze to też swiadczy o tym, ze chyba dobrze sie czuje. Dostała co prawda też tabletke przeciwbólową. Oj cieżko z tymi tabletkami:shake: Mojej Koce wystarczyło zawinąć w cos dobrego i łykała bez problemu. Majka niestety, jak wyczuje tabletke od razu wypluwa. Musiałam dać jeszcze antybiotyk, takze nie było wyjścia, trzeba było posunąc sie do bardziej "drastycznych" metod i jej je wcisnąć w gardło. Strasznie tego nie lubię, no ale nie było wyjścia. Gdzies wyczytałam na jakimś wątku tutaj,zeby wysmarować tabletkę masłem, bo i lepiej smakuje i łatwiej przełknąć. Spróbowałam i faktycznie rewelacja. łyknęła bez wiekszych problemów, do tego dostała w nagrode troche paszteciku wiec juz była zadowolona. Takze póki co jest bardzo dobrze, oby tylko nie zapeszyć.
Następne widomości wieczorem;)

Posted

Dzięki za wiadomości Inka.Majka jest dzielna i cieszę się,że nie było jakiś sensacji,teraz tylko aby ładnie się goiła rana.No i to,że je to też dobry znak,no a ryzik to był jej przysmakiem młóciła u mnie aż miło było patrzeć.Dobrze jest psu dać chociaż raz w tygodniu gotowane zawsze to trochę odmiana w jedzeniu i inne suplementy,witaminy niż w suchym pokarmie.A tabletka w maśle albo w pasztecie to bardzo skuteczny sposób.Pamiętam jak ją pasłam omeganem u mnie, to kapsułka zawinięta w szyneczkę była bee.. ale już obtoczona pasztecikiem a jakże bardzo smakowała.Ostatnio miałam fajną tymczasowiczkę do tabletek,kapsułek - najpierw podrzucała kapsułkę na 1,5m przez kilka minut a na koniec jak znudziła się zabawa to zjadała ją z apetytem.To bardzo zależy od charakteru psa.Majka wydawała się mi bardzo delikatną sunią,bardzo suptelną natomiast Iśka to był chuligan bardzo żywiołowy i chyba do tej pory jest.
Nurtuje mnie od pewnego czasu takie pytanie - kogo najbardziej kocha Majka w Waszej rodzinie?

Posted

[FONT=Times New Roman]Wieczorkiem bez zmian, czyli nadal dobrze. :lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] Apetyt nadal dopisuje i nawet przypomniała sobie, że trzeba trochę kota pogonić ;) Jedyny problem to to, że bardzo by chciała pomiętolić i wylizywać szwy. Chodzi w kubraczku, ale wciąż kombinuje jakby się dostać do rany :shake:[/FONT][FONT=Times New Roman] Trzeba jej pilnować, szczególnie jak idziemy na spacer, bo wtedy idzie bez kubraczka. Tak apropos tego ryziku ,to ona dostaje od czasu do czasu gotowane, ale zawsze tez trochę dorzucam kuleczek suchego, żeby się nie odzwyczaiła jeść go. Jak już wcześniej pisałam musiałam ja przyzwyczaić do suchego ze względu na wakacje. Jesteśmy tam dwa miesiące i nie zawsze mam jak ugotować. Kuchnie tam mam typowo turystyczną ;) Ale karmę mam naprawdę dobrą i najważniejsze ,ze jej smakuje. To taka belgijska karma z jagnięciną i z olejem z łososia na sierść. Kupuję ja u weta. Ale nie je samego suchego. Oprócz ryzyku dostaje też puszki, wołowinkę jednak suche zawsze też. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Anulu, a ja ten olekardin dodaje do jedzenia. Chyba tez dobrze? Nie dawałam jej go tak samego do jedzenia bo właśnie nie bardzo chciała jeść, a w karmie wcina. Niestety antybiotyk jest gorzki, wiec nie mogę dać jej go do karmy bo pewnie by go nie zjadła, a tak jak wcisnę do gardła to od razu połyka i nie ma problemu. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jeśli chodzi o pytanie kogo najbardziej z nas kocha- to chyba mnie, choć za mężem też tęskni jak go nie ma. Tak naprawdę najlepiej lubi jak jesteśmy wszyscy razem, wtedy jest najszczęśliwsza :lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] Faktycznie jednak najbardziej chodzi za mną i przy mnie najczęściej leży. Układa się mi na kolanach lub fotelu i uwielbia jak ją miziam. Jak wstanę to ona za mną. Ale przy Darku tez lubi leżeć, szczególnie jak jestem zajęta i coś robię np. przy kuchni, wtedy lubi się przytulic do niego. A już jak wyjeżdża to widać, że tęskni za nim i bardzo się cieszy jak wraca. Jednak przyzwyczaiła się do tego, że on i Ania wychodzą, gorzej jak ja wychodzę. Ale tez to ja ciągle z nią jestem, więc jest bardzo zawiedziona jak ja tez muszę wyjść. Jednak już ładnie zostaje i nie robi już „afer” przy drzwiach. Poznała już też syna Marcina. I jakby wiedziała, że on też z rodziny. Bo przeciez nie mieszka z nami i tylko od czasu do czasu przyjeżdża do Kalisza. Musiała chyba jednak czuć jego zapach w domu(pełno tu jego rzeczy) [/FONT][FONT=Times New Roman]bo jakby od razu go zaakceptowała jak swojego. Przyjechał w odwiedziny z dwoma kolegami i wcale nie musiała go rozpoznać, a jednak jakby wiedziała, ze to on jest z rodziny :lol:[/FONT]

[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][/FONT][/FONT]

Posted

Inka dziękuję!Tak opisujesz Majkę obrazowo,w szczegółach,że uwielbiam czytać Twoje posty!Nawet czytam dwa razy. Twoje posty - są świetne.
Tak myślałam,że Maja ze względu na Twoją obecność w domu raczej Ciebie upodobała sobie za przewodnika,chociaż też liczyłam na Anię,ponieważ jak doczytałam to z nią śpi.
Cudowne wieści,z każdym dniem musi być lepiej po sterylce, tylko przed ściągnięciem szwów,szew może swędzieć ale to już będzie pikuś do tego co przeszła.Ściągnięcie szwów chyba za dziesięć dni tak?
Czekamy na jutrzejsze wiadomości!

Posted

[FONT=Times New Roman]Tak było dziś cieplutko, że nawet nie chciało się podchodzić do komputera. A Majusia rzeczywiście już coraz lepiej, gdyby nie przemożna chęć dorwania się do szwów to byłoby już całkiem dobrze. Rano wypięła się na gotowane jedzonko, wieczorem wiec wymieszałam jej już z suchym i wtranżalała aż jej się uszy trzęsły ;) Naprawdę jej ta karma smakuje :lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] Ale zauważyłam już wcześniej ,ze tak ma. Jak gotowane jest od czasu do czasu to wcina, jak jest już za długo to się na nie wypina ;)[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dzisiaj było tak ładnie, że zachciało mi się jechać do lasu, ale nie pojechałam, bo pomyślałam sobie, ze jeszcze sobie cos pozrywa? Ile trzeba gdzieś odczekać po zabiegu, żeby na takie dłuższe wycieczki jechać?[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Anulu- szwy mamy dokładnie dwa tygodnie po zabiegu, umówieni jesteśmy na 29 marca. A jeśli chodzi o Anię, to Maja lubi ją bardzo, ale mam wrażenie, że traktuje ją bardziej jak kogoś kim trzeba się opiekować. Lubi się z nia bawic, przychodzi na mizianki, ale na spacerze jak Ania ja prowadzi to wszystkie napotkane psy są wtedy oszczekane, a czasem nawet ludzie jak jej się nie spodobają. No i słucha się jej też nie tak bardzo jak np. mnie. W każdym bądź razie ustawiła ja sobie w hierarchii niżej niż nas. Pilnuję tylko, żeby Majka nie chciała być ważniejsza niż Ania, bo to by się dobrze nie skończyło. Ale na razie nic na to nie wskazuje. Zdecydowanie kot ma być mniej ważny niż ona. W tej chwili to jej przeganianie kici to jest takie bardziej „żebyś sobie nie myślała – ja tu teraz żądze”. Tez ją z tym temperuję, ale jak może to nie potrafi się oprzeć żeby jej nie przegonić. Nie jest to już jednak takie gonienie jak na początku. Potrafi też się z nią przywitać, pomerdać ogonkiem. Na balkonie razem sobie patrzą na świat. Ale jak przyjdzie ochota to przegania ją z wielką przyjemnością.:evil_lol:[/FONT]

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Ściskam mocno Majeczkę:)
Pewnie dziś juz wszystko jak najlepiej, a Majunia o niczym (prócz szwów) już nie pamięta.....

Super, ze u Majki wszystko OK po zabiegu...

Posted

[FONT=Times New Roman]Już po ściągnięciu szwów! Troszkę wcześniej, ale na 27 miałam wyznaczoną wizytę kontrolną z uszami, czy nic nie wraca i przy okazji sprawdził tez szwy. Okazało się, ze wszystko się pięknie zagoiło i można było już ściągać. Majusia była dzielna i ani nie pisnęła, choć nie była zachwycona, że się jej tam ”grzebie”. Naprawdę u weta jest wyjątkowo cierpliwa. Jak np. piesek na spacerze ją tam obwąchiwał to warczała, nie pozwoliła na to. Poszłyśmy potem na spacer do parku (weta mam przy parku) i puszczałam ja trochę, na wszelki wypadek z przypięta smyczą, bo to jednak w dzień ,więc i ludzi więcej i psów, ale tak pięknie przychodziła, że aż nie mogłam się jej nachwalić. Pięknie się też sama pilnowała i nawet długo, żeśmy tak pobiegały.:lol: Nawet dzięki niej udało mi się złapać innego pieska, który nie chciał podejść do swojej pańci, a do Majki przyleciał. Aż żałowałam, że nie miałam ze sobą aparatu lub chociaż telefonu to bym ją nagrała i wrzuciła tu filmik. Muszę następnym razem pamiętać o aparacie. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Coś ostatnimi czasy też się za bardzo nam „rozbujała”. Coraz częściej rzuca się na mijane psy. I to często tak głupio, bo najpierw się rzuca, a jak pies nie reaguje to potrafi za chwilę przywitać się merdając ogonem. Ale bywa, że prowokuje psa i ten też odpowiada atakiem. :shake:[/FONT][FONT=Times New Roman] Najczęsciej jest to na spacerze koło domu, jak jesteśmy gdzieś indziej, czy w parku np. to tak się nie wyrywa do ataków. Jakby uznała, że teren gdzie najczęściej chodzi na spacer jest jej i inne psy to intruzi, których trzeba przegonić. I jak już się „rozkręci” to, nie reaguje na komendy. Taka niby spokojniutka, a diabełek w niej czasem siedzi :diabloti:[/FONT]

Posted (edited)

No tak Majka diabełek ale i podobna jest bo czarna.Inka teraz psy są chyba wszystkie podenerwowane,przyszła wiosna,cieczki,psy też są niespokojne,wszystkim to się udziela.W każdym razie gań ją za złe zachowanie tym nie zrobisz jej krzywdy a tylko jej i sobie pomożesz.To co nauczysz ją teraz to już tak zostanie i warto jest podszkolić psa.
Cieszę się,że już po sterylce.Fajnie wszystko poszło bez komplikacji.
Do mnie jak nie pokrzyżują się plany w sobotę przyjedzie sunia na tymczas z Tomaszowa Mazowieckiego.
Jej wątek:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/224726-Mała-kudłata-zagubiona-Gwiazdeczka-POMÓŻ-zobacz-...

Edited by Anula
  • 3 weeks later...
Posted

Ale cieszę się,że wątek naszej Majeczki nie wsiąkł.Ja nie mogłam go odnaleźć a przymierzałam się kilka razy.
Wcięło posty ale najważniejsze,że wątek jest.Będziemy dalej przy Majeczce i śledzić jej losy w nowym wspaniałym domku.

Posted

Widzę,że wiecej cioteczek sprawdza czy Majeczka nie "zniknęła" ;) No to wkleje króciutki filmik ze spacerku. Widać, że ładnie przychodzi, ale też akurat wtedy wcale nie chciała gdzieś daleko odbiegać ;) A naprawdę ładnie przychodzi. Nawet w lesie jak pobiegła za zajacem(co mnie przeraziło) wróciła natychmoiast po zawołaniu jej! Podejrzewam jednak, ze gdyby to był kot to tak łatwo by nie było. Ostatnio nie mogłam jej utrzymać na smyczy jak spotkałysmy kotka na spacerze. A najbardziej zaskoczyło mnie jak wystraszyła sie wiekowego pana, który podszedł do mnie na spacerze ze swoim pieskiem. Dopóki był daleko bawiła sie z psem, ale jak podszedł bliżej(na nieszczęście miał jeszcze w ręku kijek) zareagowała na niego tak jak niektóre psy na huk. Natychmiast się odwróciła i zaczęła uciekać z podkulonym ogonem. Wtedy wystraszyła mnie nie na żarty, bo myslałam, ze jej nie odwołam. Zawróciła, ale bała sie podejść blizej dopóki stał ten pan. Podeszła, ale była bardzo wystraszona. Dopiero jak odeszłyśmy wszystko wróciło do normy. Zauważyłam, ze boi sie na spacerach starszych ludzi,ale nie spodziewałam się, że az tak zareaguje. Najwazniejsze,że jednak zawróciła i przyszła. Naprawdę ładnie przychodzi, co prawda daję jej za to nagrody, ale przynajmniej zawsze przychodzi ;) Jedyne co mnie też dziwi to to,ze na spacerku kompletnie nie interesuje ją zabawa z aportowaniem (co widać na filmie) a w domu to uwielbia! Najpierw rzucałam jej patyki i jak nie reagowała to pomyslałam, że tego nie zna i że wezmę z domu jej zabawkę, ale zareagowała dokładnie tak jak na patyk. A w domu za tym szaleje.Szkoda, bo by się trochę wymęczyła na spacerku, nie zawsze jest piesek do zabawy. Tym bardziej,ze nie zawsze jest "miła" w stosunku do innych psów.

http://www.youtube.com/watch?v=dsTrbVQcd7Q

Posted

Inko, filmik obejrzany i bardzo miło na Maję patrzeć. Opisujesz jej reakcję na starszego pana, chyba to wyjaśnia jakie mogła mieć dotychczasowe życie.

Posted

Ja też oglądnęłam filmi o Majeczce a przy okazji występ Ani.Ale masz zdolną córunię Inka tylko pozazdrościć i oczywiście pogratulować takich uzdolnień,ponieważ nie każdy może je posiadać.
A Majeczka sądzę,że wszystkiego nauczy się i między innymi aportowania tylko trzeba jej dać czas na to.Do mnie przyjechała to nie wiedziała na początku co to są psie zabawki,bała się ich wręcz,jak rzucałam piłeczkę to kuliła ogon i uciekała.Natomiast kija bała się do końca.Na bank miała nieciekawy dom.

Posted

Jak miło,że tyle cioteczek jednak zagląda na wątek Majusi :)
Anula - dzięki za miłe słowa o córeczce :) Zapomniałam, że przy okazji wyświetla sie i ten film ;) Dzieci mam wogóle uzdolnione muzycznie. Ania na skrzypcach, a starszy syn Marcin to pianista. Ukończył obydwa stopnie szkoły muzycznej i całe zycie mówł, że pójdzie na akademie muzyczną. Ale jak przyszło do zdawania, to zdał .....tyle że do teatralnej ;) Strasznie mi żal było tej muzyki bo naprawde pieknie gra, ale teraz tez mu sie to bardzo przydaje :) Zobaczymy co z Ani wyrośnie - muzyk czy też pójdzie w ślady taty i brata ;)

A z tym aportowaniem to wiem,że potrzeba czasu. U mnie w domu też na poczatku bała sie zabawek i piłek. Teraz jednak już szaleje za tym, dlatego myślałam że na dworze też będzie za tym szaleć i strasznie mnie zdziwiło, że nie jest zainteresowana tym. Pewnie też potrzebuje czasu, zeby sie zacząć tym bawić i na dworze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...