Sarunia-Niunia Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Sorry, że się wtrącę i wrzuce swoje "trzy grosze", ale ja uważam, że każdy psiak zgodzi się ze "swoim kotem" w domu! Sama to wielokrotnie przerabiałam. I wydaje mi się, że żadne sprawdzanie nie ma sensu... W moim domu na stałe mieszkają dwa jamniki i kot. I razem jedzą, razem śpią, razem się bawią... a jak na spacerze, albo poza ogrodzeniem widzą kota najchętniej by go zjadły! Ale ten "SWÓJ KOT" w domu jak najbardziej. I nie mówię tu o tolerancji, tylko o przyjaźni!!! Dlatego uważam, że "próbowanie" Majusi "na kota" nie ma sensu! Ona i tak zaprzyjaźni się ze swoim kotem w swoim domu!!! Mam jeszcze doświadczenia wspólnego mieszkania kota z dobermanką, z amstaffem i z... pudelkiem właśnie!!! I wszystkie jak najbardziej pozytywne!!! Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 czekamy na wiecej takiego wtracania trzech groszy :) Quote
Satrina Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Pewnie masz rację, ale z drugiej strony ludzie sie obawiają-szczególnie kociarze tacy jak ja.Też myślę w przyszłości o psie i trochę się obawiam cz dogada się z moimi kotami. Quote
Sarunia-Niunia Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Satrina napisał(a):Pewnie masz rację, ale z drugiej strony ludzie sie obawiają-szczególnie kociarze tacy jak ja.Też myślę w przyszłości o psie i trochę się obawiam cz dogada się z moimi kotami. Ja z moich doświadczeń jestem przekonana, że tak:):):)... Quote
docha Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Sarunia-Niunia napisał(a):Ja z moich doświadczeń jestem przekonana, że tak:):):)... nie do końca tak jest !!! Kociarą jestem od zawsze, psiarą z większymi przerwami również. Zawsze w moim domu żyły koty z psem w przyjaźni, większej czy mniejszej, to zależy od charakteru jednego i drugiego. Teraz mam oprócz swojej psiej rezydentki również czasowicza Orlena, który już nawet dwiema łapami zakotwiczył się u Nas. Od początku tolerował moje kociambry, aż do jednego momentu, kiedy najstarszy z nich prychnął na niego i kłapnął pazurem w nos. Rezultat pamiętliwości Orlena jest taki, że pies wręcz agresywnie rzuca się teraz na kota, a ten z przerażeniem ucieka. Od paru dni kota i psa trzymamy w odosobnieniu, co jak zapewne rozumiesz jest potwornie uciążliwe. Poza tym dwa pozostałe koty łażą po Orlenie, pakują mu łeb w jego miskę,śpią przy nim, a on je spokojnie toleruje, jednak myślę, że do momentu, aż nie staną sobie wzajemnie na odcisk. Orlen należy do psów cholernie pamiętliwych, na jego wątku napisałam, że ma koci charakterek. Z wirtualnej obserwacji Majeczki wydaje mi się, że jest to sunia, która zaakceptuje kota, ona ma łagodność w oczkach. Podsumowując, teraz wiem z autopsji, że nie każdy pies zaakceptuje kota. Quote
Sarunia-Niunia Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 No tak, mamy najwyraźniej różne doświadczenia... ale bywa różnie. Jednak podobnie jak Ty, myślę, że Majunia to "Kraina Łagodności" :):):) Quote
kizimizi Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 kora78 napisał(a):dzis koty pogonila na podworku, ale one tez uciekaly. a ma swojego przyjaciela jeza w ogrodzie. wiec zakladamy,ze byloby ok. opisuje to Anula w dzisiejszym poscie ktoryms. no z tym "przyjacielem" to bym nie przesadzala. Moja suka tez ogonem machala do norki (pod tuja zreszta) gdzie Pan Jeż zwykl pomieszkiwac i myslelismy ze ona tak bardzo lubi to dziwne jej, kolczaste stworzenie. Okazalo sie ze ogonem machala na mysl o zabawie a niekoniecznie takiej jaką Pan Jeż sobie życzył. Efekt taki że raz wieczorem wygrzebała go an siłę i z zakrwawioną mordą przyniosła do domu -trofeum :( Co do kota to wiecie jak jest, kot ucieka to pies goni. A jak sie kot zjeży czy zatrzyma to i pies czesto sie na pięcie obraca i udaje ze nie wiadomo o co chodzi. Mysle ze Mania zatoleruje szybko Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 kizi zmien tytul na cito,ze szukamy na wizyte w kaliszu!!! Quote
Anula Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Kochani otrzymałam od Pani wyczerpującego maila odnośnie suni.Pozwoliłam sobie na przeprowadzenie krótkiej ankiety.Według mnie domek super,wszyscy kochają zwierzęta nawet tego jest fakt,że była sunia w domu przez 15lat i odeszła niedawno,została koteczka przygarnięta z ulicy i króliczek.Sunia miała do końca swojego życia zapewnioną opiekę weterynaryjną.Państwo mieszkają w kamienicy w której mieszka cztery rodziny.Jest przydomowy ogród,podwórko teren ogrodzony ale Pani wyznaje spacerki i wychodzi z psem do opodal znajdującego się parku.Latem na dwa miesiące wyjeżdżają do Augustowa mają tam domek i wspaniałe warunki(Augustów to moje rodzinne strony).Syn studiuje we Wrocławiu i mają tam rodzinę tj.mamę.W domu jest córeczka 12 letnia,która była wychowana razem z nieżyjącym pieskiem.Z kotkiem i królikiem i Mają Pani obiecuje pracować gdyby były między nimi jakieś zgrzyty i pisze,że sobie poradzi.Pani nie pracuje w tej chwili i może całościowo poświęcić czas dla Majki z oswajaniu się w nowym domku. Jeżeli wyrażę zgodę to Pani chce ze swoim mężem przyjechać po Maję 6.01 albo ostatecznie 7.01 bo jak zrozumiałam chcą jechać dalej do Wrocławia,ponieważ jest kilka dni wolnych i jest okazja aby Majkę mogli zabrać. Skontaktowałam się z Korą i czekam na jej opinię w tej sprawie.Moja opinia jest pozytywna i warta rozpatrzenia. Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 przeciez pisalam,ze wg mnie domek rewelacyjny :) kizi zmien tytul! kalisz! wizyta PA ! Quote
docha Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Anula napisał(a):Kochani otrzymałam od Pani wyczerpującego maila odnośnie suni.Pozwoliłam sobie na przeprowadzenie krótkiej ankiety.Według mnie domek super,wszyscy kochają zwierzęta nawet tego jest fakt,że była sunia w domu przez 15lat i odeszła niedawno,została koteczka przygarnięta z ulicy i króliczek.Sunia miała do końca swojego życia zapewnioną opiekę weterynaryjną.Państwo mieszkają w kamienicy w której mieszka cztery rodziny.Jest przydomowy ogród,podwórko teren ogrodzony ale Pani wyznaje spacerki i wychodzi z psem do opodal znajdującego się parku.Latem na dwa miesiące wyjeżdżają do Augustowa mają tam domek i wspaniałe warunki(Augustów to moje rodzinne strony).Syn studiuje we Wrocławiu i mają tam rodzinę tj.mamę.W domu jest córeczka 12 letnia,która była wychowana razem z nieżyjącym pieskiem.Z kotkiem i królikiem i Mają Pani obiecuje pracować gdyby były między nimi jakieś zgrzyty i pisze,że sobie poradzi.Pani nie pracuje w tej chwili i może całościowo poświęcić czas dla Majki z oswajaniu się w nowym domku. Jeżeli wyrażę zgodę to Pani chce ze swoim mężem przyjechać po Maję 6.12 albo ostatecznie 7.12 bo jak zrozumiałam chcą jechać dalej do Wrocławia,ponieważ jest kilka dni wolnych i jest okazja aby Majkę mogli zabrać. Skontaktowałam się z Korą i czekam na jej opinię w tej sprawie.Moja opinia jest pozytywna i warta rozpatrzenia. Aniu popraw datę na 6-7.01.br ;) Co tu rozpatrywać? super opinia. Czy to jest ta sama Pani o której pisała Kora, bo mnie się wydawało, że tamta Pani była z okolic Kłodzka, a tu chodzi o Kalisz ? Quote
Sarunia-Niunia Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Z tego co piszesz Anula, to domek rzeczywiście fajny!!! Ludzie mają chęci, chcą przyjechać po Majunię, a to też bardzo przemawia za Nimi... Są przecież tacy, którzy wezmą psa, ale czekają na transport, najlepiej darmowy. I mnie zawsze wtedy włącza się jakaś lampka ostrzegawcza!!! Jak ktoś chce psiaka, to po Niego jedzie!!! Pomyślmy; cały czas Człowiek w domu, opieka na okrągło, wakacje na Mazurach... Ech... Tylko proście Panią o pozostanie w kontakcie i foteczki:) Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 to inny dom, niz ten wczesniej,szy ktorego maila wklejalam. tamten dom zamilkl definitywnie. ale to tez dom po Maji kudlaczce, ktora miala wczesniej do Anuli jechac. tak mamy 2 pieczenie na 1 ogniu od poczatku do konca :) znacie kogos z kalisza? pomozcie szukac Quote
docha Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 przede wszystkim z opinii wynika, że stać rodzinę na utrzymanie psa, a to jest b. ważny czynnik. ja nie kojarzę żadnej ciotki z tych okolic, chociaż zapukam w jedno okno, może kogoś poleci mi. Quote
Bogusik Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Cioteczka Bonsai oferowała pomoc w znalezieniu kogoś do wizyty pa w Kaliszu.Napiszcie do niej. Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 pisalysmy do bonsai. umie ktos sprawdzic jej profil kiedy byla na dogo ostatnio? Quote
Energy Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Bonsai czy Bonsai_88? A domek zapowiada się naprawdę fajnie:lol: Quote
docha Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 docha napisał(a):.... zapukam w jedno okno, może kogoś poleci mi. przed chwilą dostałam wiadomość, że nie mogą mi pomóc w tych okolicach. Quote
Energy Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Bogusik napisał(a):Samo Bonsai To teraz jest i właśnie przegląda wątek Majki. Quote
docha Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 jest aktywna teraz http://www.dogomania.pl/members/5941-Bonsai Quote
kora78 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 ok, mam odp/ bonsai nie moze, ale podala mi nr tel do jednej osoby, ktora szkoli psy w kaliszu. jutro rano zadzwonie i poprosze o wizyte Quote
Bogusik Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 W jednym czasie pisałyśmy.To fajnie poczekamy więc do jutra. Quote
Sarunia-Niunia Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 [quote name='Energy']Bonsai czy Bonsai_88? A domek zapowiada się naprawdę fajnie:lol: Chodzi o Bonsai... Ja jeszcze na tej stronie: http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=15®ion=15 znalazłam engelina_88 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.