Jump to content
Dogomania

Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Sorry, że się wtrącę i wrzuce swoje "trzy grosze", ale ja uważam, że każdy psiak zgodzi się ze "swoim kotem" w domu!
Sama to wielokrotnie przerabiałam. I wydaje mi się, że żadne sprawdzanie nie ma sensu...
W moim domu na stałe mieszkają dwa jamniki i kot. I razem jedzą, razem śpią, razem się bawią... a jak na spacerze, albo poza ogrodzeniem widzą kota najchętniej by go zjadły!
Ale ten "SWÓJ KOT" w domu jak najbardziej. I nie mówię tu o tolerancji, tylko o przyjaźni!!!
Dlatego uważam, że "próbowanie" Majusi "na kota" nie ma sensu! Ona i tak zaprzyjaźni się ze swoim kotem w swoim domu!!!
Mam jeszcze doświadczenia wspólnego mieszkania kota z dobermanką, z amstaffem i z... pudelkiem właśnie!!! I wszystkie jak najbardziej pozytywne!!!

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Pewnie masz rację, ale z drugiej strony ludzie sie obawiają-szczególnie kociarze tacy jak ja.Też myślę w przyszłości o psie i trochę się obawiam cz dogada się z moimi kotami.

Posted

Satrina napisał(a):
Pewnie masz rację, ale z drugiej strony ludzie sie obawiają-szczególnie kociarze tacy jak ja.Też myślę w przyszłości o psie i trochę się obawiam cz dogada się z moimi kotami.

Ja z moich doświadczeń jestem przekonana, że tak:):):)...

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Ja z moich doświadczeń jestem przekonana, że tak:):):)...

nie do końca tak jest !!!
Kociarą jestem od zawsze, psiarą z większymi przerwami również. Zawsze w moim domu żyły koty z psem w przyjaźni, większej czy mniejszej, to zależy od charakteru jednego i drugiego. Teraz mam oprócz swojej psiej rezydentki również czasowicza Orlena, który już nawet dwiema łapami zakotwiczył się u Nas. Od początku tolerował moje kociambry, aż do jednego momentu, kiedy najstarszy z nich prychnął na niego i kłapnął pazurem w nos. Rezultat pamiętliwości Orlena jest taki, że pies wręcz agresywnie rzuca się teraz na kota, a ten z przerażeniem ucieka. Od paru dni kota i psa trzymamy w odosobnieniu, co jak zapewne rozumiesz jest potwornie uciążliwe. Poza tym dwa pozostałe koty łażą po Orlenie, pakują mu łeb w jego miskę,śpią przy nim, a on je spokojnie toleruje, jednak myślę, że do momentu, aż nie staną sobie wzajemnie na odcisk. Orlen należy do psów cholernie pamiętliwych, na jego wątku napisałam, że ma koci charakterek. Z wirtualnej obserwacji Majeczki wydaje mi się, że jest to sunia, która zaakceptuje kota, ona ma łagodność w oczkach.
Podsumowując, teraz wiem z autopsji, że nie każdy pies zaakceptuje kota.

Posted

kora78 napisał(a):
dzis koty pogonila na podworku, ale one tez uciekaly. a ma swojego przyjaciela jeza w ogrodzie. wiec zakladamy,ze byloby ok. opisuje to Anula w dzisiejszym poscie ktoryms.


no z tym "przyjacielem" to bym nie przesadzala. Moja suka tez ogonem machala do norki (pod tuja zreszta) gdzie Pan Jeż zwykl pomieszkiwac i myslelismy ze ona tak bardzo lubi to dziwne jej, kolczaste stworzenie. Okazalo sie ze ogonem machala na mysl o zabawie a niekoniecznie takiej jaką Pan Jeż sobie życzył. Efekt taki że raz wieczorem wygrzebała go an siłę i z zakrwawioną mordą przyniosła do domu -trofeum :(

Co do kota to wiecie jak jest, kot ucieka to pies goni. A jak sie kot zjeży czy zatrzyma to i pies czesto sie na pięcie obraca i udaje ze nie wiadomo o co chodzi. Mysle ze Mania zatoleruje szybko

Posted

Kochani otrzymałam od Pani wyczerpującego maila odnośnie suni.Pozwoliłam sobie na przeprowadzenie krótkiej ankiety.Według mnie domek super,wszyscy kochają zwierzęta nawet tego jest fakt,że była sunia w domu przez 15lat i odeszła niedawno,została koteczka przygarnięta z ulicy i króliczek.Sunia miała do końca swojego życia zapewnioną opiekę weterynaryjną.Państwo mieszkają w kamienicy w której mieszka cztery rodziny.Jest przydomowy ogród,podwórko teren ogrodzony ale Pani wyznaje spacerki i wychodzi z psem do opodal znajdującego się parku.Latem na dwa miesiące wyjeżdżają do Augustowa mają tam domek i wspaniałe warunki(Augustów to moje rodzinne strony).Syn studiuje we Wrocławiu i mają tam rodzinę tj.mamę.W domu jest córeczka 12 letnia,która była wychowana razem z nieżyjącym pieskiem.Z kotkiem i królikiem i Mają Pani obiecuje pracować gdyby były między nimi jakieś zgrzyty i pisze,że sobie poradzi.Pani nie pracuje w tej chwili i może całościowo poświęcić czas dla Majki z oswajaniu się w nowym domku.

Jeżeli wyrażę zgodę to Pani chce ze swoim mężem przyjechać po Maję 6.01 albo ostatecznie 7.01 bo jak zrozumiałam chcą jechać dalej do Wrocławia,ponieważ jest kilka dni wolnych i jest okazja aby Majkę mogli zabrać.
Skontaktowałam się z Korą i czekam na jej opinię w tej sprawie.Moja opinia jest pozytywna i warta rozpatrzenia.

Posted

Anula napisał(a):
Kochani otrzymałam od Pani wyczerpującego maila odnośnie suni.Pozwoliłam sobie na przeprowadzenie krótkiej ankiety.Według mnie domek super,wszyscy kochają zwierzęta nawet tego jest fakt,że była sunia w domu przez 15lat i odeszła niedawno,została koteczka przygarnięta z ulicy i króliczek.Sunia miała do końca swojego życia zapewnioną opiekę weterynaryjną.Państwo mieszkają w kamienicy w której mieszka cztery rodziny.Jest przydomowy ogród,podwórko teren ogrodzony ale Pani wyznaje spacerki i wychodzi z psem do opodal znajdującego się parku.Latem na dwa miesiące wyjeżdżają do Augustowa mają tam domek i wspaniałe warunki(Augustów to moje rodzinne strony).Syn studiuje we Wrocławiu i mają tam rodzinę tj.mamę.W domu jest córeczka 12 letnia,która była wychowana razem z nieżyjącym pieskiem.Z kotkiem i królikiem i Mają Pani obiecuje pracować gdyby były między nimi jakieś zgrzyty i pisze,że sobie poradzi.Pani nie pracuje w tej chwili i może całościowo poświęcić czas dla Majki z oswajaniu się w nowym domku.

Jeżeli wyrażę zgodę to Pani chce ze swoim mężem przyjechać po Maję 6.12 albo ostatecznie 7.12 bo jak zrozumiałam chcą jechać dalej do Wrocławia,ponieważ jest kilka dni wolnych i jest okazja aby Majkę mogli zabrać.
Skontaktowałam się z Korą i czekam na jej opinię w tej sprawie.Moja opinia jest pozytywna i warta rozpatrzenia.

Aniu popraw datę na 6-7.01.br ;)

Co tu rozpatrywać? super opinia. Czy to jest ta sama Pani o której pisała Kora, bo mnie się wydawało, że tamta Pani była z okolic Kłodzka, a tu chodzi o Kalisz ?

Posted

Z tego co piszesz Anula, to domek rzeczywiście fajny!!!
Ludzie mają chęci, chcą przyjechać po Majunię, a to też bardzo przemawia za Nimi... Są przecież tacy, którzy wezmą psa, ale czekają na transport, najlepiej darmowy.
I mnie zawsze wtedy włącza się jakaś lampka ostrzegawcza!!! Jak ktoś chce psiaka, to po Niego jedzie!!!
Pomyślmy; cały czas Człowiek w domu, opieka na okrągło, wakacje na Mazurach... Ech...
Tylko proście Panią o pozostanie w kontakcie i foteczki:)

Posted

to inny dom, niz ten wczesniej,szy ktorego maila wklejalam. tamten dom zamilkl definitywnie.
ale to tez dom po Maji kudlaczce, ktora miala wczesniej do Anuli jechac. tak mamy 2 pieczenie na 1 ogniu od poczatku do konca :)

znacie kogos z kalisza? pomozcie szukac

Posted

przede wszystkim z opinii wynika, że stać rodzinę na utrzymanie psa, a to jest b. ważny czynnik.

ja nie kojarzę żadnej ciotki z tych okolic, chociaż zapukam w jedno okno, może kogoś poleci mi.

Posted

docha napisał(a):
.... zapukam w jedno okno, może kogoś poleci mi.

przed chwilą dostałam wiadomość, że nie mogą mi pomóc w tych okolicach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...